longtom napisał(a):maslinka napisał(a):Fajnie, że będzie ciąg dalszy spaceru

Wygląda na to, że najszybciej we wtorek. Ale będę się starał.
Prawie wyszło, spóźnienie jednodniowe i ruszamy dalej.
Na swoje wytłumaczenie mogę tylko napisać, że nie było mnie w domu. Byłem w

u.
Przypuszczam, że za kilka lat Nin będzie jeszcze piękniejszy i ciekawszy. Już jest dużo do oglądania, a będzie więcej
Właśnie odbudowywana jest starorzymska świątynia Diany.
Odbudowywują ją potomkowie dawnych Rzymian.
W znoju i w pocie czoła.
Obok można oglądać, również rzymskiego pochodzenia, mozaiki.
I rzymskie pranie.
Chociaż nie, to pranie wygląda jednak na nie tak stare.
Pomiędzy zabytkami, co chwila pojawiają się kolorowe, roślinne akcenty.
Są nawet zaułki dla psów.
Ale parki dla ludzi są również
Park jest na przeciwległym, w stosunku do Donja vrata końcu wyspy.
A obok jest druga skromniejsza brama.
Doszliśmy do końca starówki, będziemy powoli wracać.
Tu wszędzie jest blisko. Kilka chwil i pokazuje się nam główna atrakcja Ninu.
To ponoć najmniejsza katedra na świecie.
Wygląda jakby była murowana w czasach przed wynalezieniem pionu i poziomicy, że o waserwadze nie wspomnę.
Kościółek wewnątrz jest pusty.
Jedyną ozdobą są wąskie, fantazyjnie pokrzywione okienka.
Naprawdę trudno powstrzymać się przed robieniem kolejnych zdjęć.
Pisałem już, że wszędzie tu blisko
No właśnie

, doszliśmy do punktu wyjścia. Donja Vrata.
Nin trochę przypominał nam Osor. Cicho, ładnie, kameralnie.
Bardzo byśmy chcieli tam wrócić.
Może się uda
A ostateczne pożegnanie Ninu następuje tu,
kilka kilometrów na południe od ninskiej starówki. To "maleńki kościół św. Mikołaja z XII w. Budowlę wieńczy niska, ośmiokątna wieżyczka z blankami. Kościółek stoi na niewielkim wzgórzu, a obok rośnie samotna pinia. Widok jak z pocztówki."
Podobało Wam się w Ninie
Jeśli tak, to proponuję
Nin innym szkiełkiem i okiem widziany.
A my ruszamy do Biogradu.
Już niebawem
