napisał(a) Raul73 » 06.06.2012 00:38
Tak w kwestii doprecyzowania: nie chodzi mi o auto nowe, tylko 5-6 letnie. Na nowe w życiu mnie pewnie stac nie będzie, a nawet gdyby, to szkoda by mi było kasy. 5-6 letni diesel (tylko polski, żadne sprowadzane) będzie miał pewnie ok. 150-200 tys. przebiegu, więc rzeczywiście usterki mogą się zacząć. Chociaż z drugiej strony - jak na słynny silnik D4D to żaden duży przebieg.
Jeśli chodzi o DPF, to szerokim łukiem omijam auta z tym ustrojstwem. Widziałęm kiedyś wypalanie takiego filtra w Hondzie. Gośc wypalił wszystko włącznie z tapicerką i siedzeniami
Na szczęście 90% Toyot przeznaczonych na polski rynek jest bez DPF-u. Bodajże tylko Avensisy w 2.0 je mają.