napisał(a) Użytkownik usunięty » 25.06.2012 00:48
Otoz.....
Kiedy to ''wywialo''mnie z mojego cudownego kraju a ''wwialo''do jeszcze cudowniejszego .....

doznalam wstrzasu (niemalze)...a dlaczego?
Na jednej z imprez ludzie zwariowali...
Tanczac oddawali sie namietnemu,ostentacyjnemu tluczeniu co im w reke wpadlo.
Kieliszki ,talerze rozbijaly sie na podlodze ...przy akompaniamencie rozbawionych ludziskow...ot tak..po prostu...
Nie moglam pojac tych...''strat'' i na zawsze ten obraz utkwil mi w pamieci.
Uwienczeniem tych tancow bylo pojawienie sie przepieknego dziewczecia na stole i jej taniec (to nie byla Agapi!!!:)
Jak dotad ja ...nawet jak niechcacy rozbilam cosik czulam...wyrzuty sumienia...a tutaj tyle...szkliwa ....noz normalnie....
Z drugiej zas strony moze to i dobrze, bo...chyba by mnie Slonce zabilo gdybym tak wytukla cala zastawe stolowa....
