Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Chorwacki debiut

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
JedrzeJ
Globtroter
Posty: 38
Dołączył(a): 23.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) JedrzeJ » 29.07.2015 17:57

Kiedy byliście w Trogirze i Splicie ? Wszędzie trąbią o najeździe na Chorwację a na zdjęciach nie widać tych tłumów :)
mirasowski
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 537
Dołączył(a): 19.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirasowski » 29.07.2015 19:40

Witam.
Piękna Chorwacja, już za nią tęsknię. Pozdrawiam.
First
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 03.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) First » 29.07.2015 21:45

Dokładnie 6 lipca był Trogir i Split
First
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 03.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) First » 30.07.2015 20:41

Natchniony moim ziomkiym Cześkiem, kiery tyroł latoś po Pagu (nie wiym czy tyż po sagu ;) ) i jego relacja dorzy sie wielkim wzięciym, pozwola se ciepnyć sam jeszcze roz, łod początku moja relacjo z wyjazdu do Chorwacje w wersji „po naszymu, czyli po śląsku” :) Fotek już dublowoł nie byda, choć mono co kieryś roz ciepna jaki zaś nowe, coby to trocha uatrakcyjnić, bo wcześnij przeleciołżech to tak na wartko. No to dziołchy i synki, jak kiery chce czytać, to jadymy, yno musicie dać znać, czy warto sie wysilać... (oczywiście to ni mo być żodno konkuryncjo do Cześka, yno wzbogacyni jego myśli) ;)
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6219
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 02.08.2015 13:56

Chyba żodyn niy zrozumioł, przez to niy łodpowiedzieli. :lool:
Ale jo to wszystko zrozumiała i dowom znać, cobyś pisoł dali. 8)
I fotki tyż dowej, mogom się dublować abo nawet triplować, nic niy szkodzi. :oczko_usmiech:
Leemonka
Turysta
Posty: 12
Dołączył(a): 15.05.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leemonka » 02.08.2015 16:34

Pisz, ciekawa relacja. Czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością, tym bardziej, że nasze drogi często się schodziły :) Wyjazd 27.06 o 3.00 i cały dzień w drodze. W niedzielę 28.06 Plitvice, potem tydzień na Hvarze, a od 4.07 tydzień w Pisku.
First
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 03.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) First » 02.08.2015 22:34

No jak tak, to jadymy piyrszo tajla ;)
Na forum zaglądołżech już pora lot, ale tyż niy skwuli rajzy do Chorwacje, yno do inkszych „jugosłowiańskich” krajów, bo oglądołech już Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina no i Słowenia. Bez Chorwacja to my yno na razie na wartko przelatywali. Po zeszłorocznym wywczasie w Grecji, padła decyzjo – Chorwacja. Żeby znalyźć dobre miejsce to nie było taki leki, bo wymagania wszyscy mieli już dosik wyżyłowane, beztóż znalezieni odpowiedniej kwatery nie było proste. Trza pedzieć, że lubia mieć wszystko poukłodane dużo pryndzyj, a i standard musi być na jakimś tam poziomie, dyć nie do końca najniższo cena musi być tukej decydującym warunkiem. Na koniec padło na Marušići.
Ki pieron ta Chorwacja, kiej ludzie na forum mają z nią „w trzi dupy” problymów? Jako droga, kaj jechać, kaj kupić winiety, czym płacić, co zeżrić, co wżąś...? Pytania sam mnożą się na pęczki, a niy lepij po prostu poczytać co nieco, pooglądać mapy, obrozki, filmy, wybrać coś do sia, w końcu siednyć do auta abo inny ulubiony środek lokomocji i pojechać? Ta metoda nigdy mie na razie nie zawiodła, więc czamu trzeba by się boć Chorwacje..
21monika
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2915
Dołączył(a): 25.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) 21monika » 03.08.2015 08:27

Ciekawe :D
Czytanie że zrozumieniem trza załączyć. :?
mirekw
Plażowicz
Posty: 5
Dołączył(a): 11.01.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirekw » 04.08.2015 15:17

Fajnie się czyta :)
marmed
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 68
Dołączył(a): 23.09.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) marmed » 04.08.2015 15:37

Ciekawa relacja ... zaskoczyło mnie, że Konoba Kremenko jest czynna. Byłem tam w czerwcu (26.06.15) i niestety pocałowałem klamkę a uprzejma starsza pani oznajmiła mi, że "zły klient był" ... a miała to być miła kolacja z żoną.
Zasiadam i powspominam z Wami
First
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 03.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) First » 08.08.2015 11:36

Kolejno tajla tłumaczynio na śląski dla zainteresowanych :)
Wyjyżdżomy w piątek 26 czerwca o godz. 22:00 ze Śląska, bez to droga zagranicą już dycko w sobota (cyt. z forum „nie jeździjcie w soboty bo są szalone korki”). Kożdy se jeździ jak mu się podobo, skuli tego kaj miyszkom mogłech se wybrać roztomańte warianty, a że znom doskonale droga bez Czechy i Austrio (tyż bez autostradowo Słowenia) postanowiłech tym razem zastosować wariant węgierski, do tego bez tyn kraj bezpłatny. Po drodze do celu przystanek Plitvice ze spaniym, to spieszyć się ni ma kaj. Tradycyjnym, lokalnym skrótym (zadupiym) bez Skrbeńsko i Karwina, bez centrum Trzyńca do Żiliny. Tam pauza co by kupić winietki. Mimo nalegań grup stowających co chwila turystów dźwiyrze tankszteli po prawej stronie drogi za wiaduktym nie chcą się łotworzyć, a w pojszczodku je cima. Wszyscy walą bez to kąsek dalij, kaj po drugij stronie je Shell. Zamówieni przi kasie – dwie miesięczne winiety (na dwa auta), czyli 2 x 14 €, godomy wyraźnie, że kożdo płatno osobno co dziołcha kwituje oczywistym gestem zrozumienia. Ida na chwila se siknąć właścicieli „opłacanych” aut zostawiom samych. Jak wracom, to kuzyn trzimie w ręce jedna winieta z kwitkiym na 28 € i godo, że na drugo kozali czekać, bo gynał pizła północ... Jak wajzer zygora przeskoczył baba sie pyto kto tu jeszcze zamawioł winieta dziesięciodniowo. Jak my padali, że czekomy na drugo miesięczno poprosiła stanowczo o... 14 €! Jak my na nia depli co to godo, to walnyła karpika i jakoś tak niechętnie wydała drugo i udowała, że nie wiy co sie w zasadzie stało i czamu tak wyszło. Mom nadzieja, że rychtyk kierowoł nią jedynie środek nocy, a bez to działanie jakiś diobłów, a niy zaś nieczysto chęć orżnięcio polskigo klienta. Piźli my se słowacko zdobycz na szyby i wjyżdżomy na autobana... cdn...
First
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 03.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) First » 09.08.2015 11:48

c.d. z paroma fotkami z Plitvic
Droga do Bratysławy leci sprawnie, mało kiery jedzie. Tak, jak żech myśloł, bez pośpiechu, stolica naszych południowych sąsiadów przejyżdżomy przed 2:00. Zaroz za Dunajym piyrszy zjazd na Rusovce i po zadupiu Petržalki docieromy chneda do węgierskij granicy. Przejyżdżomy cichutki o tym czasie Mosonmagyaróvar i dalij trasą E65 lecymy ponad autobaną Wiedeń – Budapeszt. Docieromy do tankszteli OMV przy rondzie na krziżówce z drogą nr 84 i tam robiymy mały pit-stop. Do baku coś wloć, z organizmu coś wyloć, kwadrans, no może trocha więcyj, na rozsztrykowanie kości przy rześkim lufcie wszystkim dobrze robi. Jadymy dalij w strona Szombathely, kaj je kąsek nowej ekspresówki (terozki bezpłatny), potym bez Körmend do Zalaegerszeg kaj wito nas już świt, a potym Nagykanizsa i starą drogą do granice w Letenye. Chorwacki pogranicznik wejrzoł yno nieśmiało na liczba pokozanych dowodów osobistych i pobłogosławioł na dalszo droga. Przed wjazdem na autobana mały przystanek na zmiana za kierownicą (w końcu też musza pokludzić), a przy okazji przerwa na uzupełnienie płynów ustrojowych. Dalej w droga, teraz zaś szybcij bo autobaną A4 do bramek przed Zagrzebiem. Na tym odcinku spotykomy niewiele ponad kilkanaście samochodów jadących w ta sama abo przeciwno strona. Na bramce płatność kartą – 42 kuny. Przejazd przez Lučko i zjazd w Karlovacu. Na wyjeździe z miasta zza winkla zaskakuje suszarką piyrszy napotkany po drodze policjant, ale ni mo się do czego dowalić. Bez pośpiechu drogą wśród malowniczych krajobrazów osiągomy ok. 9:00 piyrszy zamierzony cel – Jezerce. Wprawdzie do zamówionego wcześnij noclegu niedaleko dźwiyrzy Plitvickich jezior pozostało jeszcze w pierony czasu, to jednak gospodorze witają nas serdecznie, a w towarzystwie Mirko można się w końcu napić zimnego piwka.
DSC_0004.JPG

Gospodorz opowiado o okolicy, wskazuje czytelnie droga dojścia do parku narodowego i obiecuje kolejne spotkanie jak przidymy nazod. Lokujymy sie w czyściutkich pokojach, po czym w droga – tym razem piechty, bez las do kas biletowych. Bez tłoku kupujymy bilety w czerwcowej, promocyjnej jeszcze cynie i idymy do wejścia nr 2. Wiedziony przeczuciem poganiom trocha „wycieczka” i w gangu załapujymy się na odjazd „cuga” do górnej stacji. Z krętej drogi prześwity pozwolają zerknąć na to, co bydymy oglądać potym w wersji „namacalnej”. Oczywiście przi górnej stacji natura pocisła mie do wodopoju, tuż zimne Karlovacko, z małym zapasym na dalszo droga zostało nabyte i natychmiast spożyte. Potym pozostało napawać sie widokami – kto widzioł ten wiy, kto nie widzioł, to myśla, że warto przynajmij roz w życiu w całej okazałości obejrzeć.
DSC_0055.JPG

DSC_0061.JPG

DSC_0104.JPG

DSC_0141.JPG

DSC_0161.JPG

DSC_0172.JPG

DSC_0186.JPG

DSC_0196.JPG

DSC_0197.JPG

DSC_0207.JPG

DSC_0217.JPG

DSC_0223.JPG

DSC_0227.JPG

DSC_0233.JPG

Dojście do jeziora Kozjak, przerywnik na rejs statkiym
DSC_0261.JPG

i dalszo droga w kierunku wodospadu Veliki Slap.
DSC_0275.JPG

DSC_0310.JPG

DSC_0355.JPG

DSC_0363.JPG

DSC_0371.JPG

Wspinomy się na słynny punkt widokowy, po czym dochodzymy do stacji skąd niemal zaroz Mercedes wiezie nas do miejsca, kaj rozpoczynalimy plitvicko wycieczka. Dojście na kwatera, w sumie pora gryfnych kilometrów w nogach, ale oczy na pewno napasione. Cały wypad zajął 5 godzin, krócej raczyj się nie do, chyba, że z zamkniętymi oczami. Wieczór to kolejne miłe i owocne spotkanie z Mirko, oj czy on aby to przeżoł, bo potym już my go nie widzieli :).
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6219
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 09.08.2015 12:29

Te Plitvickie to som jednak ganc piykne... :)
First
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 03.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) First » 10.08.2015 01:40

Piykne jak pieron, tego sie nie do opisać nawet fotkami
First
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 03.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) First » 17.08.2015 13:15

Ostatni wspomnienie plitvickich i jadymy dalij...
DSC_0241.JPG

Fest sympatyczne Jezerce opuszczomy w niedziela rano o 9:30. Musza kierować dalij, bo kuzyn dość łostro „pogodoł” na wieczór z Mirko :). Bez teryny kojarzone z widokami z filmów z Winnetou zbliżomy się do autobany, na kiero wjyżdżomy przed tunelym Sv. Rok. Po wyjeździe ciepie sie w oczy zmiana klimatu, a tymperatura rośnie o pora stopni, zatrzymujymy się co by trocha siknyć do baku.
DSC_0283.JPG

DSC_0286.JPG

Potym już sztyc autobaną ze śladową w sumie ilością pojazdów, a na ich tabulach prawie sztyc widać yno PL i CZ. Wreszcie zjazd Šestanovac,
DSC_0289.JPG

DSC_0294.JPG

widoki na masyw Biokova i krętą drogą w góra,
DSC_0299.JPG

DSC_0300.JPG

w strona Adriatyku. Widok leko stonowany chmurami, no ale prognozy pokazywały, że akurat niedziela mo być w tym rejonie mało przejrzysto. Mimo tego spotkanie z tej strony z Jadranem je sympatyczne.
DSC_0301.JPG

DSC_0302.JPG
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Chorwacki debiut - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019