napisał(a) lukasz1701 » 13.12.2016 18:45
Kolejnego dnia z samego rana wybraliśmy się(rowerami:)) do Makarskiej. Zaplanowaliśmy sobie trasę wybrzeżem- około 13 km wyszło w jedną stronę. Co prawda Google podpowiadało nam, że się nie da rowerkiem ale jakoś poszło. Widoki przepiękne. Problem zaczął się za Krwawicą bodajże, gdyż tam skończyła się jakakolwiek ścieżka do jazdy:) Troszkę więc musieliśmy przejść. Dziewczyna zwątpiła ale pomimo upału daliśmy radę. Fajna ścieżka polecam każdemu, co prawda z dołu patrząc wydaje się dosyć niebezpieczne ale jest przepięknie:).. A woda.... ukrop:) Przed Makarską zrobiliśmy sobie małą przerwę na piwko w sympatycznej knajpce na wybrzeżu w lasku:) W Makarskiej wstąpiliśmy do również do jakiejś knajpki, potem trochę pospacerowaliśmy. Nie ulega wątpliwości że jest to chyba najbardziej oblegane miejsce przez turystów, piękne widoki, kluby, puby itp., jednak my jakoś woleliśmy mniejsze, mniej zaludnione plaże w okolicach Breli i Baski.
Zależy co kto lubi...
W drodze powrotnej robiliśmy sobie więcej przystanków z powodu upału, dzięki czemu poznaliśmy też inne równie urokliwe plaże, szczególnie te dzikie dla naturystów wywarły na nas największe wrażenie.
Poniżej wstawiam troszkę zdjęć.
Pozdrawiam.




















