napisał(a) Użytkownik usunięty » 07.11.2008 11:10
Dawno mnie tutaj nie było...widzę, że temat rozwinął się i trwa zacięta wojna...jestem w stanie uwierzyć każdemu kto miał niemiłą sytuację i nie neguję tego...najbardziej jednak wierzę sobie...zauważyłem, że Chorawci to zawzięty naród, którzy respektują zasadę oko za oko, ząb za ząb...
1. zawsze jestem miły i uprzejmy...Chorwat odwdzięcza się tym samym nawet jeżeli musi się wysilić...
2. jeżeli Chorwat jest nieuprzejmy - patrz pkt. 1...
Chodzi o to, jeżeli na początku dany osobnik jest opryskliwy..zgaś gościa w ten sposób - jesteś mimo to uprzejmy...gość wywala oczy ze zdziwienia, robi mu się głupio i nie ma wyjścia - musi być miły bo takie nasze podejście mu zaimponowało...
Jeżeli zaś my będziemy pierwsi niegrzeczni to Chorwat na pewno nie zignoruje tego i też będzie niegrzeczny...podstawowa zasada jest taka, że to my jesteśmy u nich a nie na odwrót...pokażmy jemu, że skoro on jest naburmuszony to nie musimy my być tacy,,,efekt gwarantowany...Chorwaci to dumny naród...
Te zasady stosuję zawsze dlatego nigdy nie jestem rozczarowany...pantoflarzem także nie jestem i łatwo wytrącić mnie z równowagi ale ponieważ jestem u nich nigdy nie staram się zostawić złego obrazu Polaka nawet jeżeli piewrwszy obraz Chorwata jest do bani...sorki, że napisałem poemat ale co niektórzy może się ze mną zgodzą...niektórzy może z kolei postanowią obrać taką taktykę...w moim przypadku jest ona skuteczna w 100 procentach...pozdrawiam wszystkich bez względu na ilość słoneczek przy profilu...
