Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Z panelem solarnym na kempingu

Dla miłośników namiotów, przyczep i biwakowania. Standardy, ceny, ciekawe miejsca do zwiedzenia przez trampingowców.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Mel_PL
Podróżnik
Posty: 23
Dołączył(a): 13.08.2007
Z panelem solarnym na kempingu

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mel_PL » 30.08.2012 11:40

Wiele skorzystałem z tego forum, zrewanżuję się zatem moim tegorocznym doświadczeniem, być może się przyda. Kliknąłem opcję "wątek przyklejony", do ew. zmiany wedle uznania PT moderatorów.

Teoria

Ile mocy potrzeba i jak ją policzyć?

Należy znać moc pobieraną przez wszystkie odbiorniki energii, i tak:
  • lodówka o mocy 60 W, która pracuje przez 15 godzin (włączana ok. 7:00 wyłączana ok. 22:00), pobiera 900 Wh (watogodzin) energii (60 W pomnożone przez 15 godzin);
  • światło LED 5 W przez 3 godziny pobiera 15 Wh;
  • ładowarki 3 W przez 1 godzinę (średnio) pobierają 3 Wh;
  • komputer 40 W przez 2 godziny dziennie pobiera 80 Wh.

Sumujemy: w ciągu doby potrzeba 900+15+3+80 = 998 Wh energii.

Potrzebny zatem będzie panel solarny, który w ciągu słonecznego dnia wygeneruje około kilowatogodziny energii. Założyłem, że dzień słoneczny trwa 12 godzin, a więc 998 Wh : 12 = 83 W. Ostatecznie wybrałem panel o mocy 95 W, który teoretycznie przez 12 godzin daje 1140 Wh.
Do tego akumulator 12 V 100 Ah na niepogodę, dający efektywnie 12*100*0,8=960 Wh, powinien wystarczyć na jeden dzień bez słońca.

Oświetlenie LED zmontowałem z gotowych modułów w przyjemnym ciepłym kolorze, zastosowałem dwa stopnie jasności, a cała lampa stała bardzo stabilnie na fotograficznym statywie oświetleniowym. Przy pełnej mocy całkowity strumień świetlny sięgał 1000 lm, co wystarczało do bardzo skutecznego oświetlenia trzech namiotów w okolicy.

Praktyka

Żaden panel nie będzie działać z pełną mocą przez 12 godzin dziennie. Od godziny 7 do ok. 10 natężenie prądu ładowania wynosiło maks. 4 A, później rosło do ok. 5 A, od południa do ok. 16 sięgało 7 A, potem spadało. Panel o mocy 95 W dostarcza zatem niecałe 700 Wh w ciągu doby.

Kable się plączą, panel trzeba zabezpieczać na czas wyjścia; wiązałem go linką stalową do czego się dało. Jak wspomniałem, natężenie prądu ładowania w pełnym słońcu nie przekracza 7,2 A (druga połowa sierpnia w Chorwacji, w Polsce w lipcu ta wartość nie przekraczała 5,5 A), ale wystarczy niewielka chmurka i akumulator dostaje jedynie 0,5 - 0,7 A. Cały czas mam bilans ujemny, brakuje 300 Wh dziennie, tzn. akumulator padnie mi po 3 dniach! Przechodzimy na tryb oszczędny (lodówka pracuje krócej, mniej komputera) i po tygodniu SEM (napięcie bez obciążenia) akumulatora spada do 12,2 V (tj. o 0,9 V), nie jest źle. W zamian mam do dyspozycji napięcie 12 V i 220 V z przetwornicy, nie płacę 5 Eu dziennie za prąd, mam masło w kostce, a nie w płynie, zimne piwo, udzielam kempingowych wywiadów itp.

Niezależnie od desperackich wysiłków po 10 dniach akumulator zdechł.

Wnioski

Kupić drugi panel o podobnej mocy i wygospodarować na niego miejsce w samochodzie kosztem ciuszków, których się nigdy nie używa, ale może się przydadzą, bo przecież takie ładne są...

Konkluzja

Całkowita niezależność od zasilania na kempingach to obecnie koszt +/- 1700 zł, akumulator poza sezonem przyda się też do oświetlenia awaryjnego w domku. W Camp Dole prąd kosztuje 5 Eu dziennie, przez 21 dni wydałbym jedną czwartą mojej inwestycji. Do Cro jeżdżę od wielu lat, tak pewnie zostanie, więc jest szansa na zwrot nakładów. Bywałem na kameralnych rodzinnych kempingach zupełnie bez prądu - tu taka niezależność ma jeszcze większą wartość. Czy warto - każdy sam sobie odpowie.

Rady

  • Dokładnie policzyć zapotrzebowanie na energię. Nadmiar z oczywistych względów jest dużo lepszy od niewielkiego niedomiaru.
  • Nie stosować akumulatora samochodowego. Konstrukcja jego elektrod preferuje jednorazowy pobór prądu o natężeniu nawet 700 A, a potem stałe ładowanie podczas jazdy. W instalacji solarnej akumulator taki ulegnie szybkiemu zużyciu (zasiarczeniu), spadnie jego pojemność. Akumulator "Marine" lub "Deep cycle" nadaje się do długotrwałego poboru prądu o niewielkim natężeniu i nie grozi to jego zniszczeniem.
  • Zmontować całą instalację przed wyjazdem i dobrać odpowiednie długości kabli.
  • Bardzo (bardzo) dbać o prostopadłe ustawienie panelu do kierunku padania promieni słonecznych. Niewielka odchyłka daje zauważalny spadek prądu ładowania (to ten kosinus kąta padania...)
  • Do zasilania lodówki, światła, ładowarek, komputerka, należy dysponować panelami o łącznej mocy ok. 180 W, akumulatorem o pojemności 80-100 Ah i regulatorem solarnym o dopuszczalnym natężeniu co najmniej 20 A. Z uwagi na to, że są to dość spore prądy, należy stosować kable o dużym przekroju. Dobrze spisują się kable głośnikowe, są elastyczne i mają oznaczoną jedną żyłę, która u mnie była "plusem".
  • Na wszelki wypadek zabrać ładowarkę do akumulatora i długi kabel do podłączenia normalnego prądu.

Ceny

W czerwcu-lipcu 2012 za panel zapłaciłem 400 zł, akumulator lekko obity, ale szczelny i z pełną 2-letnią gwarancją kosztował koło 500 zł (sklep Sznajder w Parzniewie), chiński regulator 12 V 30 A na ebaju za 19,95 USD, kabelki, światełka, drobiazgi 200 zł. Na razie zamknąłem się w kwocie 1300 zł plus trzy dni pracy.

Zdjęcia poniżej.
Załączniki:
IMGP1641.jpg
Lampa
IMGP1505.jpg
Elektrownia: akumulator i regulator
IMGP1503.jpg
Panel
Ostatnio edytowano 30.08.2012 16:32 przez Mel_PL, łącznie edytowano 1 raz
tkacze67
Odkrywca
Posty: 62
Dołączył(a): 18.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) tkacze67 » 30.08.2012 11:52

Świetnie opisane, w sposób przystępny dla laika. Może się przyda w przyszłości. Pozdrawiam :papa:
demi-duox
Cromaniak
Posty: 1349
Dołączył(a): 15.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) demi-duox » 30.08.2012 14:57

Nie podałeś danych tego panela ale ggdybym miał brać aż dwa to podejrzewam że razem z ciuszkami musiałbym zostawić i żonę. (Ile on tam ma 190x90 cm? i ile waży, a jeszcze aku) Do kampera czy przyczepy pewnie by się zmieściły.
W tym roku za prąd do namiotu płaciłem ok. 100 zł na dwa tyg, w tym był jeden kamp gdzie był on już w cenie parceli. Czyli wydaek trzeba by rozłorzyć na 10 lat. W tym czasie pewnie trzeba by wymienić aku.
Mel_PL
Podróżnik
Posty: 23
Dołączył(a): 13.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mel_PL » 30.08.2012 15:28

demi-duox napisał(a):Nie podałeś danych tego panela ale ggdybym miał brać aż dwa to podejrzewam że razem z ciuszkami musiałbym zostawić i żonę. (Ile on tam ma 190x90 cm? i ile waży, a jeszcze aku) Do kampera czy przyczepy pewnie by się zmieściły.
W tym roku za prąd do namiotu płaciłem ok. 100 zł na dwa tyg, w tym był jeden kamp gdzie był on już w cenie parceli. Czyli wydaek trzeba by rozłorzyć na 10 lat. W tym czasie pewnie trzeba by wymienić aku.


Fakt, ceny za prąd różne są. I raczej nie spadają.
Panel 103 x 54 cm, waży może 5 kg, może więcej. Akumulator ołowiowy - wymiary standardowe. Całość razem z dużym namiotem, dwójką małych dzieci, jedną żoną, zmieściła się do Subaru kombi z boksem na dachu (bez przyczepy).
demi-duox
Cromaniak
Posty: 1349
Dołączył(a): 15.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) demi-duox » 30.08.2012 15:45

No tak bez skali porównawczej trudno ocenić. Jak na moje warunki to i tak za wiele ale gratuluję pomysłu.

Czy właściciele aut-hybryd mogliby korzystać z akumulatorów samochodowych tak jak Ty z tego dodatkowego? Pytanie teoretyczne bo żaden w tym sens - co z lodówką?

ps. Co do zapotrzebowania na prąd przez lodówkę to moja chodzila 24 godziny na dobę, a to już ok. 1,3 kWh.
Mel_PL
Podróżnik
Posty: 23
Dołączył(a): 13.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mel_PL » 30.08.2012 16:40

demi-duox napisał(a):Czy właściciele aut-hybryd mogliby korzystać z akumulatorów samochodowych tak jak Ty z tego dodatkowego? Pytanie teoretyczne bo żaden w tym sens - co z lodówką?


Bardzo kusząca byłaby możliwość korzystania z akumulatorów litowych w hybrydach, ale dają one inne napięcie, no i trzeba by się jakoś dobrać do okablowania. Poza tym standardowe regulatory do instalacji solarnych mają charakterystykę ładowania przystosowaną do aku ołowiowych (CV), a nie litowych (CCCV).

demi-duox napisał(a):ps. Co do zapotrzebowania na prąd przez lodówkę to moja chodzila 24 godziny na dobę, a to już ok. 1,3 kWh.


Aha. U mnie w przedsionku namiotu nocą była taka temp. jak w dzień w lodówce.
Kichol
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 329
Dołączył(a): 13.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kichol » 09.10.2012 11:02

Moim zdaniem to trochę "sztuka dla sztuki."
Cena całej instalacji za wysoka, opłacalność niewielka.
Choć gdybym jezdził camperem to pewnie bym dla bajeru takie coś zmontował.

Gratuluję zdolności, chęci i bardzo dobrego opisu.
Jan 123
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 50
Dołączył(a): 22.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jan 123 » 16.12.2012 14:19

Opis z praktyki bardzo dobry i właśnie o to chodzi na forum żeby inni mogli wyciągnąć wnioski i przeanalizować ewentualny zakup i montaż baterii .
Dzięki
Pasat
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 68
Dołączył(a): 11.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pasat » 16.12.2012 20:32

Ahoj!
Popieram niezależność prądową. Brawo za dokładny opis. I dzięki:)
Jedno mnie tylko nurtuje- nie wiem czy dobrze doczytałem - akumulator to kwasówka czy żelówka?
Bo do żelowego normalnie trzeba inny prostownik, o ile mi wiadomo. Ciekawe jak to ma sie w układzie solarnym...?
pozdrawiam
Mel_PL
Podróżnik
Posty: 23
Dołączył(a): 13.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mel_PL » 16.12.2012 21:23

Pasat napisał(a):Ahoj!
Popieram niezależność prądową. Brawo za dokładny opis. I dzięki:)
Jedno mnie tylko nurtuje- nie wiem czy dobrze doczytałem - akumulator to kwasówka czy żelówka?
Bo do żelowego normalnie trzeba inny prostownik, o ile mi wiadomo. Ciekawe jak to ma sie w układzie solarnym...?
pozdrawiam


A dziękuję za uznanie :)
Akumulator jest kwasowy (chlupie w środku), ale w wykonaniu Marine.
Prostownik do akumulatora żelowego nie może dopuścić do wydzielania gazu na elektrodach, czyli musi mieć procesorek. Sterowniki solarne radzą sobie zupełnie dobrze z elektrolitem żelowym; jak aku jest naładowany, to jego zasilanie jest odcinane.
-- M.
Spearo
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 231
Dołączył(a): 18.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Spearo » 16.12.2012 22:30

Pasat
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 68
Dołączył(a): 11.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pasat » 02.01.2013 01:15

A dziękuję za uznanie :)
Akumulator jest kwasowy (chlupie w środku), ale w wykonaniu Marine.
Prostownik do akumulatora żelowego nie może dopuścić do wydzielania gazu na elektrodach, czyli musi mieć procesorek. Sterowniki solarne radzą sobie zupełnie dobrze z elektrolitem żelowym; jak aku jest naładowany, to jego zasilanie jest odcinane.
-- M.[/quote]

Ahoj!
Nie zabijcie mnie śmiechem za moje laickie pytanie- czym właściwie różni sie wersja Marine - ołowiówki od zwykłego?
pozdr
Mel_PL
Podróżnik
Posty: 23
Dołączył(a): 13.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mel_PL » 02.01.2013 12:56

Pasat napisał(a):[...]czym właściwie różni sie wersja Marine - ołowiówki od zwykłego?
pozdr


Zwykły akumulator samochodowy ma elektrody przystosowane do poboru prądu o dużym natężeniu przez krótki czas. Mają one postać siateczki, która zwiększa ich powierzchnię. W ten sposób nawet przy natężeniach rozruchowych rzędu 1000 A utrzymano przyzwoitą wartość natężenia na cm2 powierzchni elektrody. Wadą takiego rozwiązania jest większa podatność na zasiarczenie, ale w "samochodowym" cyklu pracy (tj. duży i krótki pobór, po którym następuje długie ładowanie) nie ma to znaczenia.

Inaczej sprawa wygląda przy poborze "konsumenckim", takim jak zasilanie radia, oświetlenia — czyli niewielkie natężenia przez długi czas i rzadkie ładowanie. Wówczas siatkowa elektroda może ulec stosunkowo szybkiemu zasiarczeniu, co powoduje znaczący spadek pojemności akumulatora.

Stąd też wymyślono rozwiązanie (sam nie wiem, czy bardziej marketingowe niż praktyczne, ale teoria mnie przekonuje) o nazwie "akumulator głębokiego rozładowania", "akumulator do UPS", czy rzeczony "akumulator marine". Ich elektrody są wykonane z grubszej litej blachy, przez co niechętnie będą pracować jako rozruchowe (choć jest to możliwe), natomiast dobrze sprawdzą się właśnie do podtrzymania napięcia, zasilania silników itp.

Mój akumulator poza sezonem służy jako rezerwa zasilania do pompki c.o. i oświetlenia w domku. W takim układzie jest stale pod prostownikiem, który automatycznie dba o jego stan, a w razie zaników prądu w sieci automacik włącza zasilanie awaryjne.

Sporo informacji na temat różnych akumulatorów jest tu: http://batteryuniversity.com/learn/

-- M.

PS - i jeszcze to szybko znalazłem:
http://www.splawik.com/Akumulator-Zelowy-Vs-Akumulator-Glebokiego-Rozladowania___23712
Pasat
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 68
Dołączył(a): 11.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pasat » 06.01.2013 00:49

Ahoj!
Dzięki wielkie!
pozdr
Marc_Mari
Plażowicz
Posty: 5
Dołączył(a): 28.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marc_Mari » 07.04.2013 08:40

Mel_PL napisał(a):[*]lodówka o mocy 60 W, która pracuje przez 15 godzin (włączana ok. 7:00 wyłączana ok. 22:00), pobiera 900 Wh (watogodzin) energii (60 W pomnożone przez 15 godzin);
[*]światło LED 5 W przez 3 godziny pobiera 15 Wh;
[*]ładowarki 3 W przez 1 godzinę (średnio) pobierają 3 Wh;
[*]komputer 40 W przez 2 godziny dziennie pobiera 80 Wh.[/list]

Sumujemy: w ciągu doby potrzeba 900+15+3+80 = 998 Wh energii.


ja własnie jestem na etapie kupowania solara ale u mnie lodówka będzie chodziła na gazie i sprawa olbrzymiego podoru przez nią prądu się rozwiązuje. W czasie jazdy prąd do lodówki z holownika.
Następna strona

Powrót do Kempingi


  • Podobne tematy
    Ostatni post

Z panelem solarnym na kempingu
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018