Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Weekendowy spacer ulicami stolycy

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 11.11.2014 19:48

ipaga napisał(a):ja z ciekawoscia spaceruje z Toba :)


Ipaga miło, że zajrzałaś i się odezwałaś. To pospacerujemy sobie razem…

Wychodzimy na świeże powietrze… Z boku mamy Bibliotekę UW – nawet w planach miałam spacer po dachach, ale nauka zabrała nam dość sporo czasu, a bardziej zależy mi na odwiedzeniu króla…
Obrazek

Król czeka, ale trzeba się do niego dostać. Idziemy do auta, na szczęście grzecznie stoi tam ,gdzie go zostawiliśmy i nie ma żadnych dodatkowych niepożądanych karteczek informujących o konieczności zapłaty…. Jedziemy. Po drodze mijamy jadących na mecz…
Obrazek

…oraz oczywiście stadion - tym razem widziany nie z góry, ale z poziomu zero...
Obrazek

Parkujemy na ul. Szwoleżerów, skąd mamy bardzo blisko do celu. Policja kręci się po drogach, za jakąś godzinę zaczyna się mecz. Zaczynamy. Zapraszam na wspólny spacer...
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2014 18:30

Mimo że Łazienki to król Stanisław August Poniatowski, mi zawsze kojarzą się z Janem III Sobieskim – kiedy byłam mała to Park zwiedzałam zawsze od spotkania z pomnikiem króla i tak mi już w głowie zostało :D
Planowałam, że będziemy tu przy pięknym słońcu, a jest już jesienne popołudnie i słońca nie mam. Z mostku patrzymy na Pałac na Wyspie…
Obrazek

…niestety jest w remoncie. Zresztą nie pierwsza rzecz podczas wycieczki :twisted: :twisted: Widok dodatkowo psują białe zabezpieczenia/wały tuż przed pałacem, które pozwalają na osuszenie stawu tuż przy murach i prace przy fundamentach.

Za plecami mamy tego, co Turków pobił, małego króla z dużym wąsem…
Obrazek

...który patrzy się na Pałac na Wodzie. Zaczynamy powolny spacer…
Obrazek

W Łazienkach jest pełno wiewiórek…
Obrazek

…dzieci karmią je pod okiem rodziców, niestety my orzeszków dla ich nie mamy. Dużo ciekawsze są pawie, które z turystów i spacerowiczów niewiele sobie robią…
Obrazek

Oczywiście jak na złość nie chcą pokazać swoich pięknych ogonów :evil:
Na placu/tarasie przed Pałacem jest dość sporo osób. Ciężko zrobić jakiekolwiek zdjęcie, a sam Pałac zasłonięty jest banerem pokazującym jak Pałac będzie wyglądał po renowacji
Obrazek

Zegar słoneczny jest na swoim miejscu, tylko coś godziny nie możemy odczytać…
Obrazek

… Wisła też jest…
Obrazek

…ale do Bugu już nam się nie udało dopchać – wszyscy coś chcieli mieć z nim zdjęcie… Nie decydujemy się na zwiedzanie wnętrz Pałacu, idziemy na spacer. Kluczymy ścieżkami, oczywiście dojście do Teatru na Wodzie jest zablokowane, a sam teatr ogrodzony. Znowu :!: :!: Ale znajduję małą lukę w ogrodzeniu, która pozwala kilka kroków postawić i co nieco zobaczyć.
Widownia w rusztowaniach, choć widać już zbliżający się koniec prac
Obrazek

…scena dość uporządkowana
Obrazek

…ale w całości widać bałagan i rozgardiasz…
Obrazek

Szkoda. Ja pamiętam teatr na tle pięknej zieleni i wtedy robi on ogromne wrażenie. Czy ktoś wie, czy teatr wykorzystywany czasami zgodnie ze swoim przeznaczeniem? Czy gdzieś w necie dostępne są takie informacje?
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 18.11.2014 19:32

Jak to teatr - cały czas, zwłaszcza w sezonie letnim :)
Poza tym pawie tam urzedują ;)
Pozostałe, czyli stanisławowski od okazji do okazji, zaś Stara Kordegarda, czyli dawny Teatr Letni działa cały rok, ale jako ... knajpka :)

A zegary słoneczne są cztery :)
Najnowszy przed Nową Oranżerią, zaś największy i najmniej znany to gnomon Jastrzębowskiego z 1828 roku.

Najstarszy jest satyr przy Białym Domku, a ten przy Pałacu jest o 10 lat młodszy i pochodzi z 1788 roku.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2014 19:43

weldon napisał(a):Jak to teatr - cały czas, zwłaszcza w sezonie letnim :)
Poza tym pawie tam urzedują ;)
Pozostałe, czyli stanisławowski od okazji do okazji, zaś Stara Kordegarda, czyli dawny Teatr Letni działa cały rok, ale jako ... knajpka :)

A zegary słoneczne są cztery :)
Najnowszy przed Nową Oranżerią, zaś największy i najmniej znany to gnomon Jastrzębowskiego z 1828 roku.

Najstarszy jest satyr przy Białym Domku, a ten przy Pałacu jest o 10 lat młodszy i pochodzi z 1788 roku.

Dziękuję za informację i szczegóły dotyczące zegarów - słoneczne zawsze były dla mnie fascynujące, jak ludzie kiedyś bez urządzeń potrafili wybudować tak proste a skuteczne przyrządy.

Dalsza część spaceru po Łazienkach się pisze, więc jeszcze dziś będzie..
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 18.11.2014 22:18

Wiesz, zbudować zegar słoneczny, to żaden problem - wystarczy wbić patyk w ziemię :D


Problem zaczyna się ze skalowaniem. Ten zegar Jastrzębowskiego skalował on sam, odpowiednio skonstruowanym do tego celu przyrządem, natomiast jeśli dotarliście do Wilanowa, to zegar od strony ogrodów pomagał Sobieskiemu konstruować sam Heweliusz, który Kochańskiemu, mnichowi budującemu zegar, radą i inspiracją przy budowie służył :)

I to jest dopiero sztuka, bo zegar ma trzy tarcze: jedna pokazuje godziny dnia, druga pokazuje ile godzin minęło od ostatniego zachodu słońca - to jest zegar włoski, a trzecia to zegar typu babilońskiego informujący, ile godzin upłynęło od wschodu słonecznego.
To jest dopiero cudo :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2014 22:23

weldon napisał(a):Wiesz, zbudować zegar słoneczny, to żaden problem - wystarczy wbić patyk w ziemię :D


Problem zaczyna się ze skalowaniem. Ten zegar Jastrzębowskiego skalował on sam, odpowiednio skonstruowanym do tego celu przyrządem, natomiast jeśli dotarliście do Wilanowa, to zegar od strony ogrodów pomagał Sobieskiemu konstruować sam Heweliusz, który Kochańskiemu, mnichowi budującemu zegar, radą i inspiracją przy budowie służył :)

I to jest dopiero sztuka, bo zegar ma trzy tarcze: jedna pokazuje godziny dnia, druga pokazuje ile godzin minęło od ostatniego zachodu słońca - to jest zegar włoski, a trzecia to zegar typu babilońskiego informujący, ile godzin upłynęło od wschodu słonecznego.
To jest dopiero cudo :)


8O 8O 8O 8O 8O Do Wilanowa nie dotarliśmy, nie było czasu.... nie było w planie....
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.11.2014 22:27

Ale wracając do Łazienek...

Opuszczamy teren budowy i po kilku krokach stoimy na mostku, z którego jest najbardziej znany widok na Pałac na Wyspie…
Obrazek

…Pałac z Teatrem… - z daleka pałac jak nówka :D
Obrazek

Spacerujemy i spacerujemy. Chcemy jeszcze podejść do Chopina, ale nie możemy znaleźć drogi. Za to zauważamy Belweder
Obrazek

Obrazek

Szkoda, że już jest dość późno (jak na jesień) i nie ma tych pięknych złotych kolorów…

Ale szukamy kompozytora. Kręcimy się w kółko i nic :? Szukamy mapki i ustalamy położenie pomnika. Ale dalej kluczymy. Po jakiś (w sumie) 20 minutach, znajdujemy nasz cel. W końcu....ufff
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy pomniku zlokalizowana jest jeszcze ławeczka muzyczna, więc mamy kolejne spotkanie z Chopinem :D
Obrazek

Po odsłuchaniu muzyki, spacerujemy spokojnie coraz ciemniejszymi uliczkami parku. Wracamy do auta. Spacer parkiem był bardzo przyjemny. Wszystkie obiekty znajdujące się na terenie Łazienek są szczegółowo opisane na stronie. Brakowało mi jedynie jakiś tablic przed budynkami, które krótko opisywałby, co to za obiekt. No i strzałek, bo Chopina było nam ciężko znaleźć… :D

Wracamy Al.Ujazdowskimi. Stojąc w krótkim korku, patrzymy na siedzibę Premiera…
Obrazek

…i w ostatniej chwili zauważam Belweder od frontu. Szkoda, że siedząc na ławeczce Chopina nie pomyślałam o wyjściu poza park….

Jutro ostatni dzień w stolicy. Może ktoś pójdzie ze mną do muzeum...
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 19.11.2014 20:13

Poniedziałek, 21.10.2013
Kolejny dzień przed nami… Na szczęście my dziś mamy wolne i nie musimy zrywać się samego rana :D Po 10 siadamy do naszej foczki i udajemy się w kolejne zaplanowane miejsce. Pogoda dziś nie rozpieszcza...
Obrazek

…skręcamy w ul. Towarową i już widzimy nasz cel…
Obrazek

Remonty w pobliżu wejścia utrudniają zaparkowanie, ale po kilku minutach udaje się i możemy udać się na spotkanie z historią współczesną tego miasta. Chyba tak najbardziej widoczną i podkreślaną na każdym kroku…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy przez bramę... Na środku placu znajduje się kasa, kupujemy bilety. Tu można nabyć kilka pamiątek, albumów poświęconych powstaniu, ale także grę poświęconą ulicznym walkom

Z biletem w ręce rozpoczynamy podróż w czasie…
Obrazek

…i na początku nie stykamy się z powstaniem ani powstańcami, a z tym co po całej wojnie zostało
Obrazek

Obrazek

…dopiero po kilku krokach zaczynają się wspomnienia z wojny…
Obrazek

Obrazek

Tuż przed godziną W..
Obrazek

…a szczegóły każdego z dnia Powstania (oraz kilku dni sprzed) można poznać zbierając kartki z kalendarza…
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wojna z powietrza…
Obrazek

Powstanie to nie tylko walka uliczna, ale także to, co toczy się w ukryciu
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dla mnie ta ściana była jednym z najbardziej dotykającym obrazem w muzeum, mocno zapadającym w pamięci…
Obrazek

Oczywiście odwiedziliśmy też kino…
Obrazek

…to małe też.
Film „Miasto ruin” porusza i dobitnie pokazuje jak mocno stolica została zniszczona, a raczej zrównana z ziemią. Jednego czego mi tu brakowało (nie wiem czy na końcu filmu czy w postaci grafik obok kina) to porównanie kadrów z filmu z tym, co było przed wojną, tuż po i aktualnie….

Wychodzimy na zewnątrz znów mijając Zamek Królewski.
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 19.11.2014 22:51

W Mieście ruin bardziej przydałoby się porównanie z tym, jaka była Warszawa w momencie zaprzestania walk i podpisania aktu zawieszenia boni, w którym Niemcy zobowiązali się do niebrania odwetu na mieście.
Ten obraz z filmu przede wszystkim pokazuje efekt ich działania po powstaniu.

Przez trzy miesiące rabowali wszystko co się dało - z dobytkiem mieszkańców, maszynami, dziełami sztuki, tramwajami, szynami itd. itd. włącznie. Wywieźli wtedy dziesiątki tysięcy wagonów dobytku, a co nie wywieźli paliły i wysadzały specjalne komanda.

piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 20.11.2014 19:43

Weldon miło mi, że dalej mi towarzyszysz....chce się kończyć, bo choć jedna osoba zagląda.... choć sam byłeś nie raz w tych miejscach :D

Zwiedzanie zajęło nam 1,5 może 2 godziny. Mnie wciągnęło i mogłabym tam być dłużej, dla syna co dość – to co najważniejsze zobaczył, trochę nowego poznał, a jako że nie mieszkamy w Warszawie i nie jesteśmy historykami, nie wszystkie sprawy pokazane w muzeum były dla nas wciągające...
Ilość informacji i ekspozycji (choć bardzo przystępnie podanych) jest lekko przytłaczająca. Nie ma możliwości (percepcji), aby za jednym razem skorzystać z każdej multimedialnej ekspozycji (mam na myśli to co ruchome, do oglądania czy słuchania – jest tego sporo).

Idziemy jeszcze do ogrodu na tyle muzeum, czyli do Parku Wolności. Ogromny mur z listą 11 tys. nazwisk poległych żołnierzy AK…
Obrazek

Obrazek

…obok jest ściana ze zdjęciami z powstania…
Obrazek

Obrazek

…oraz kilka murali.

Spacerowi towarzyszy przeraźliwe zimno i nie spędzamy za dużo czasu w Parku. Patrzymy jeszcze na wieżę…
Obrazek

…i w sumie nie wiem dlaczego nie weszliśmy na jej górę. Chyba nie dojrzeliśmy schodów na górę…

To tyle z wizyty w tym miejscu. Jeśli ktoś chce więcej to powinien zajrzeć do relacji Weldona z wizyty w muzeum. Wizytę w muzeum uważam za obowiązkową przy okazji wizyty w Warszawie. To miejsce jest tak samo ważne jak spacer po Starym Mieście czy pobyt przy Grobie Nieznanego Żołnierza...

Wracamy do auta.
Myślimy czy jeszcze gdzieś jedziemy. W planie takim nr 3 czy 4 jest jeszcze grób ks. Popiełuszki (kamienie dookoła grobu pamiętam z wizyty sprzed 20 lat), ale odpuszczamy, a przemawia za tym godzina i przeciwny kierunek jazdy. Stojąc w niejednym korku opuszczamy stolicę…
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 20.11.2014 21:30

Ale to jeszcze nie koniec...


W niedzielę wieczorem z Panem M. ustaliliśmy jeszcze jeden punkt wycieczki. Jest ona nam całkowicie po drodze. Wybieraliśmy się już tam nie raz, ale jakoś nigdy nie chciało nam się jechać tych 160 km tylko po to, aby pospacerować po klasztorze i najjaśniejszej z gór w Polsce.



Po ok. 3 godzinach od wyjścia z MPW meldujemy się pod bramą wejściową do klasztoru na Jasnej Górze…
Obrazek

Obrazek

…i kierujemy się do wieży, aby z góry popatrzeć na zabudowania klasztoru. Jeszcze jest otwarta, więc po schodach wspinamy się do góry. Już prawie na szczycie spotykamy „bodyguarda”, który nie wpuszcza nas na sam szczyt, bo ….za 15 minut wieżę zamykają :roll: :roll: . Tak mnie to wk…., że tracę całą siłę i ochotę na wizytę w tym miejscu. A na dole w punkcie informacji 2 min. wcześniej otrzymałam informację, że wieża otwarta i śmiało można się wspinać :x :x

Ale jak już jesteśmy to choć to, co najważniejsze. Mimo godziny 16 jest tu zdecydowanie cieplej niż w stolicy w południe i decydujemy się na spacer murami…
Obrazek

Obrazek

Pustki dookoła, aż się zastanawiam czy możemy spacerować (można do zmierzchu), ale może już teraz na 2 czy 2,5 h przed końcem nie zamykają…
Obrazek

Oczywiście dajemy się do najważniejsze punktu na Jasnej Górze
Obrazek

Obrazek

Obrazek

I tym punktem kończymy wizytę w tym przyjaznym i otwartym dla każdego miejscu…. Początkowa sytuacja tak mnie zdrażniła, że w najbliższym czasie nie planuję ponownych odwiedzin w tym miejscu…

Wracamy do auta i kierunek A1, niestety to polskie i dziurawe, a nie to dalej na południu i ok. 19 meldujemy się w domu. Koniec wycieczki. Jutro pora do pracy…
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5853
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 22.11.2014 14:16

Pora jeszcze na małe podsumowanie.

Jak na 2,5 dnia uważam, że dość dużo udało nam się zobaczyć. Najbardziej cieszy mnie wizyta w Centrum Kopernik i w MPW – miejsca warte odwiedzenia zarówno dla małych jak i dużych. Udało się nam obejrzeć wszystko, co było na mojej liście „must see” i kilka rzeczy z list zapasowych. Oczywiście nie wszędzie byliśmy (grób Popiełuszki, Powązki, Praga, Wilanów, Nowe Miasto czy Muzeum Chopina), ale plan był układany realnie do czasu, możliwości i zainteresowań. Zaliczyliśmy nieplanowane punkty muzyczne, a dokładnie to te:
Obrazek

Świadomie zrezygnowałam z wyjazdu na Pałac Kultury uznając, że cena nieadekwatna do jakości, ale w sumie to żal, bo warto byłoby zobaczyć z góry miejsca, które odwiedziliśmy z…
Z powodów od nas niezależnych część atrakcji musieliśmy obejrzeć z daleka np. (Stadion, Grób NŻ), więc czujemy lekki niedosyt i pewnie niedługo znów zagościmy na spacer w stolycy…


KONIEC
Poprzednia strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Weekendowy spacer ulicami stolycy - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017