Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Portugalesy i fiszpania olee!

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Elizasz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 518
Dołączył(a): 05.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Elizasz » 14.09.2010 19:52

Opowiadanie fantastyczne, cieszę się, że tu trafiłam, oj bardzo się cieszę!!!!
Tym bardziej, że też mam dwie nieletnie pociechy, które tak potrafią nas zmanipulować, jak Wasze 8) :lol: :lol:

Ps. Na ciuszki też zwróciłam uwagę, hehehe 8) :oops: :lol: :wink:
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 14.09.2010 21:00

Tymonka :) z zachwytu też można nic nie mówić, co czasem też może przeczyć mojej obecności w Twojej relacji. :)

A też tak jest i w tym przypadku.
Wolisz jednak tą czytelną komunikację, więc najpierw...obraz (tak to ikonki) :) :) :), a teraz słowa o ... wrażeniach.

Potrafisz opowiadać zdjęciami, potrafisz pokazywać zdarzenia słowami.
Jakkolwiek to robisz, wszystko jest prawdziwe.
Przenosisz tam tak realnie i można być tuż za Tobą.

(teraz prośba do pozostałych)

Jak też tak macie, to chociaż potwierdźcie moje słowa Tymonce, bo
pomyśli, że to po jakimś koksie czy dopalaczach. :wink:
A chcę być wiarygodny.

Pozdrawiam. :)
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 873
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 14.09.2010 21:35

Tymona napisał(a):Aguha - właśnie dostrzegłam "skąd" Ty :D Wiesz, ja nic nie mówię... ale kiedy wpadniesz na jakieś pyrlandzkie spotkanie?


Na następne...taką żywię nadzieję :) jeżeli mnie trema nie pożre :wink:

I chciałam poprzeć przedmówcę nomada :D
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4893
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 14.09.2010 22:13

Nomad - też tak mam :) Uspokojony ? :wink:

Magdo - opowiadaj i maluj :!: :)

Nasza podróż ( na niebiesko ) - 18 dni ( bez dojazdu ).
Cyfry - to kolejno odwiedzane iberyjskie przylądki.
Kadyks - jak wiele, wiele miejsc - tylko powąchaliśmy z oddali.
Na Iberię trzeba kilka miesięcy...

Więc już o nic nie pytaj - tylko opowiadaj :)
Zamieniamy się w słuch - i wzrok !
pozdrawiam 8)
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15705
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 15.09.2010 00:39

nomad napisał(a):Tymonka :) z zachwytu też można nic nie mówić . . .



Obrazek
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12099
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 15.09.2010 10:59

Tymona napisał(a):
Longtomie - zmienię temat, i podobnie jak Aguhę też zapytam "kiedy"? :D

:papa:


Rozważam taką możliwość
:lol: 8O :lol:
pzdr
Grzegorz Ćwik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 12.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grzegorz Ćwik » 15.09.2010 11:40

Dobre zdjęcia, najlepsze te z płytkową ceramiką, to jest to co szczególnie lubię w Portugalii, świetne.

Będę czekał na Hiszpanię, a głównie na Barcelonę, bo to wspaniałe miasto, byłem tam już dwa razy, ale zawsze bym jeszcze wrócił.

Pozdrawiam, Grzegorz. :wink: :lol:
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 15.09.2010 16:19

Tymonka! Czytam, ocham, acham i się chichram, ale się ustosunkuję :wink: :lol: w wolnym czasie. Na jednym z porciakowych zdjęć masz sąsiedztwo budynku w którym mieszkałam i z którym wiąże się romantyczno-refleksyjno-obrzydliwa historyjka, przy której do teraz pluję po monitorze :lol:
Ale to kiedyś potem napiszę.
Dzięki, dzięki, dzięki za świetną opowieść - kocham Was! :D Całuski dla Majuchy i Tymka-nietoperka :D

Wiadomość dla Majusi - o ile jeszcze pamięta - jutro ciocia z południa pozbywa się wreszcie legendarnych "ozdóbek" :lol:
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 15.09.2010 18:01

Aguha napisał(a):I chciałam poprzeć przedmówcę nomada :D


Wielkie Dzięki Aguha :) wiedziałem, że nie jestem sam w relacyjnych odczuciach.

plavac napisał(a):Nomad - też tak mam :) Uspokojony ? :wink:


I to jeszcze jak. :)
Dzięki Plavac i jeszcze bardziej uwiarygodniony przez Twoją osobę. :)

piotrf napisał(a):
nomad napisał(a):Tymonka :) z zachwytu też można nic nie mówić . . .

Obrazek


Piotr, najlepiej to wyraziłeś bez słów. :)
Cichy relacyjny wędrowiec, ale obecny. :)


Pozdrawiam Was wszystkich i Tymonkę oczywiście. :papa:
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 16.09.2010 09:17

Pioszu - ponieważ użyłeś sformułowania "jak zawsze" witam Cię jak starego znajomego :D :D :D (choć znamy się mało :wink: :lol:)


Wojanku - no i widzisz, że to wcale nie jest takie proste :D teraz mamy już 3 nazwy, a ja jeszcze znalazłam gdzieś 4tą - "azulehos". I bądź tu człowieku mądry :lol: A dzięki Twoim zdjęciom widać, że te "kafelki" :lol: obojętnie skąd pochodzą zawsze są piękne i oddają atmosferę danego miejsca :D


Eliza - :lol: to Wy też macie wesoło - a jakie "stare" macie Dzieciaczki? :D


Nomadzie - zawsze, powtarzam zawsze, po przeczytaniu Twoich jakże miłych :D mocno metaforycznych :D komentarzy (za które ślicznie dziękuję ) zapominam języka w przysłowiowej gębie :oops: :oops: (a niby taka gaduła jestem :lol: ) I nie wiem, co mam powiedzieć, bo wydaje mi się, żeś zbyt łaskawy :oops: (i to nie jest z mojej strony kokieteria :D )

PiorFsze - Obrazek


Aguha i Longtom - w imieniu opcji pyrlandzkiej trzymam Was za słowo :D :D :D


Plavacu - Ty okrutnikuuuuuuuu! Bo co ja innego mam powiedzieć, jak czytam, że nie tylko mam "o nic nie pytać", ale także jakoś tak milczysz na temat Twojej relacji o Waszym Półwyspie????? Chyba, że nie chcesz zdradzać za dużo szczegółów :D


Ulkaaaaa - to teraz jesteś ortodontycznie wolnym człowiekiem :D :D :D A na którym zdjęciu "mieszkałaś /łyście":wink: :D A czemu chcesz się ustosunkować? Przecież właśnie to zrobiłaś :D Aaaaa, no chyba, że o Porto !!!!! tak, tak ustosunkowuj się koniecznie, jestem ciekawa jak Wy odebrałyście to miasto :D


Grzegorzu - miło mi, że tu zajrzałeś, bo pamiętam (dawno temu gdzieś na forum o tym pisałeś), że Hiszpanie raczej Ci podpadli :wink: Na całe szczęście - tak bywa, że ludzie ludźmi, a ciekawe miejsca - jak na przykład Barcelona, nadal pozostają intrygujące :D


pozdrawiam serdecznie Wszystkich Czytelników
:D
piosz
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 109
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piosz » 16.09.2010 17:50

Tymona napisał(a):Pioszu - ponieważ użyłeś sformułowania "jak zawsze" witam Cię jak starego znajomego :D :D :D (choć znamy się mało :wink: :lol:)




jestem cichym czytaczem :D
Elizasz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 518
Dołączył(a): 05.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Elizasz » 17.09.2010 17:25

wojan przepiękne te naścienne cuda!!!
Tymona jak to przy dzieciakach bywa-nie dadzą człowiekowi się ponudzić :wink:
Czekam niecierpliwie :oops: na ciąg dalszy!
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 17.09.2010 20:13

piosz napisał(a): jestem cichym czytaczem :D
Tym bardziej cieszę się, żejuż nie takim cichym :D

Elizasz napisał(a):Czekam niecierpliwie :oops: na ciąg dalszy!
Wszystkie znaki na niebie wskazują, że zaraz i jakiś cdn się zorganizuje :wink: :D
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 17.09.2010 20:35

Krótki odcinek o pogodzie


Każdy wie, do czego służą rozmowy o pogodzie. Wiadomo, że jak nie wiadomo :wink: co powiedzieć, zawsze pozostaje wygodna pogadanka o tym, że słońce świeci albo nie świeci... a mogłoby :wink: . Z pomocą konwersacyjną przychodzą nam też chmury: czy to deszczowe, czy takie, którym opad raczej nie grozi. Nadwątloną sytuację towarzyską często ratuje rozmowa na temat wysokości temperatury powietrza. Zresztą - co ja tam będę Wam gadała. Sami przecież wiecie, jak to jest z rozmowami o pogodzie :wink: :D

Jednak tym razem będzie inaczej :D Jako rzeczowa i dbająca o szczegóły relacjonistka czuję się wręcz w obowiązku o tej pogodzie z Wami porozmawiać. Niby temat banalny i oczywisty, no bo jaka ma być pogoda latem w Portugalii, przecież nie chłodna i deszczowa :lol: I właśnie tu tkwi ten diabeł, co szczegóły sobie umiłował :wink: Zasada jest prosta - im bardziej na południe kraju tym upalniej i słoneczniej. Natomiast na północy bywa różnie, bo w dzień rozgrzewać Was będzie przepiękne słońce, ale już pod wieczór zimny wiatr od oceanu sprawi, że zaczniecie myśleć o czymś cieplejszym do ubrania, a w nocy chłód, wilgoć, pojawiające się mgły, a czasem i deszcz, sprawią, że dokładniej zamkniecie śpiwór (to oczywiście wersja dla kempingowców :wink: wersji dla budynkowców nie przetestowałam, więc nie wiem :wink: ).

Dlaczego ja o tym w ogóle piszę? Przed wyjazdem kilkakrotnie gdzieś czytałam, że z tą pogodą na północy bywa różnie (nawet sama Ula ostrzegała :D ). Niestety - w moim idealnym planie :lol: jeszcze bardziej idealnych wakacji nie było miejsca na letni chłodek. Reprezentując taki oto sposób myślenia,: nieee, na pewno będzie ciepło :lol: ograniczyłam zapakowanie ciepłych rzeczy do minimalnego minimum, bo przecież i tak się nie przydadzą :lol: Jak się już domyślacie, pogoda była właśnie taka, jaką przewidywali bardziej doświadczeni. Natomiast ja już w pierwszej chwili, kiedy poczułam nadciągający wieczorny oceaniczny chłód, przeklęłam moment, w którym podjęłam decyzję o zabraniu tylko jednej pary butów i to w dodatku mocno letnich :lol: Ale to wiadomo nie od dziś - człowiek uczy się na błędach, dlatego Wam proponuję - uczcie się na moich :D

No ale teraz mamy piękny słoneczny ranek, po wczorajszych dwudniowych porciakowych spacerach przydałoby się jakieś błogie lenistwo, a że jeszcze nie odwiedziliśmy najbliższej okolicy i plaż w okolicach kempingu... Wniosek nasuwał się jeden :D Dzisiaj błogie, boskie lenistwo w jak najbardziej hipopotamowym stylu na jednej z piaszczystych i wietrznych plaż Villa Nova de Gaia.

I tu znowu zanosi się na małą dygresję :wink: Muszę zboczyć z tematu, by uprzejmie Wam donieść :wink: że większość kempingów w Portugalii, a na pewno te Orbituru, nie leżą bezpośrednio nad brzegiem Atlantyku. Zazwyczaj jest to odległość od 0,5km do... ? Koniec dygresji :wink: Wracamy do głównego toku narracji :D

Nasz kemping leżał poniżej kilometra od oceanu. Okazało się, że cała miejscowość, w której byliśmy, rozciąga się wzdłuż piaszczystego brzegu wybrzeża. Wzdłuż także biegła jedna z głównych ulic miasta, którą od plaż oddzielały dość rozległe piaszczyste wydmy. Villa Nova de Gaia nie można określić mianem kurortu, bo nie ma tam takiej mocno turystycznej infrastruktury, która dane miejsca zasłania różnego rodzaju kramami, straganami, budami, stolikami, parasolami, czyli tym wszystkim, czym kurorty się charakteryzują. W miasteczku oprócz domów - tych nowych i starych, w których mieszkają tambylcy, są głównie szerokie, piaszczyste i niezbyt ludne plaże :D Ciekawe jest to, że na wydmach zbudowano drewnianą kładkę, która kilka kilometrów ciągnie się wzdłuż plaż. Podobno można nią dojść w bliskie okolice Porto. Co prawda nie sprawdziliśmy tej informacji, ale nasze plażowanie zaczęliśmy właśnie od "kładkowego" spaceru. Powód był prosty - trzeba było najpierw Maluchy gdzieś wybiegać :lol: żeby potem na plaży dorośli mogli pielęgnować leniwy stan hipopotamienia. W przeciwnym razie niewyładowana energia naszych dzieci dałaby nam nieźle popalić :wink: :D

Spacerujemy kładką:

Obrazek

Obrazek

Okazuje się, że na wydmach co jakiś czas, w dużych odstępach od siebie, usytuowane są place zabaw (oczywiście obowiązkowo parkowaliśmy tam na chwil parę) a także takie restauracjo-bary, w których najpierw na kawkę zaparkowaliśmy, a później trzeba było na obiad się zatrzymać, bo przecież już wiecie, że Portugalczycy o dziwnych :wink: porach jedzą :lol: ale nie wiecie, że nasze ciała zdecydowanie zaczęły żyć portugalskim rytmem żywieniowym i koło 13tej dopadła nas obłąkańcza i psychopatyczna myśl (przyznaję, że jednocześnie bardzo miła :lol: ) o obowiązkowym napełnieniu żołądków. Nasze dzieci oczywiście żadna psychopatyczna myśl nie dopadła :lol: ale wiecie jak to jest - rodzice od tego są, żeby czasem za dzieci pomyśleć :lol:

Tym razem na kulinarne szaleństwo trafiliśmy tu:

Obrazek

Do wejścia zachęciła nas duża liczba jedzących - a raczej kończących jeść :lol: Portugalczyków. Jak już dostaliśmy obiadek, zrozumieliśmy dlaczego to miejsce jest tak gwarne, w przeciwieństwie do kilku innych mijanych przez nas pustawych restauracji. Tutaj, za stosunkowo małe jak na Portugalię pieniądze, dostaliśmy prawie że domowy obiadek :D :D :D składający się z typowej dla nich zupy jarzynowej (przecieranej, o konsystencji gęstego kremu), smażonych świeżych rybek, do których tradycyjnie podaje się gotowane ziemniaki i ryż jednocześnie, a także gulaszu mięsno-muszelkowego :wink: (Ja Was mocno przepraszam, że tak zanudzam opowieściami o jedzeniu, ale dla nas jedną z przyjemności wakacyjnych jest właśnie zaglądanie do garnków innym kulturom :D )

Dodam tylko, że był to nasz najtańszy posiłek podczas całych wakacji. Za dwa zestawy ementa turistica, czyli trzydaniowych zestawów obiadowych z napojami i kawą, którymi najedliśmy się we czwórkę, zapłaciliśmy 21E.

A oto nasz obiadek - choć raczej powinnam napisać Tymek jedzący obiadek:
Obrazek

I Maja, która wbrew pozorom wcale nie jadła, i generalnie miała w nosie to, że w Portugalii o tej porze się powinno zjeść obiad :wink: Natomiast na hasło robimy zdjęcie fachowo do niego pozowała :wink: Niestety, tylko pozowała :lol:

Obrazek


No... z pełnym brzuchem to my możemy na plażę wędrować :D Tak jak już wcześniej pisałam plaże w Villa Nova de Gaia są szerokie, piaszczyste, niezbyt ludne i w dodatku mają widok na Atlantyk :wink: Widać to na zdjęciach:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ale nie pisałam, że mimo całego uroku tamtych plaż, mają one jedną wadę :wink: mianowicie nie da się w tym ich oceanie popływać :lol: albo ze względu na temperaturę, która nawet największych temperaturowych twardzieli dość szybko z wody wyciąga, albo ze względu na ogromniaste fale, które piękne są... oj, piękne :hearts: i można na nie patrzeć, patrzeć i się zapatrzeć :D ale raczej nie należy do nich wchodzić (no chyba, że w piance i z taką specjalną deską pod pachą :wink: )

Obrazek

Obrazek


I jeszcze jedna uwaga odnośnie portugalskich plaż jest taka, że one to czyste są - powiedziałabym, że nawet bardzo :D Wydaje mi się (ale zastrzegam - jest to moja prywatna teoria życiowa :wink: ) że wynika to z kultury osobistej Portugalczyków, którzy nie tylko śmieci zabierają za sobą (podpatrzyłam :wink: ) ale nawet mają specjalne, w kształcie rożka, plastikowe popielniczki plażowe (też podpatrzyłam :wink: ), które można kupić w sklepach z akcesoriami do opalania, lub też wypożyczyć (ale to dotyczy plaż tych bardziej zagospodarowanych)

Obrazek

Obrazek


Na zakończenie należałoby wrócić do tematu, czyli do rozmowy o pogodzie :D Nie dajcie się zwieźć pogodzie na plaży :wink: kiedy zamiast palącego słońca czujecie miły powiew oceanicznego wiatru, przez co wydaje się ono wcale nie grzać, wcale nie opalać :lol: . W wyniku takiej mylnej oceny sytuacji pogodowej w godzinach wieczornych poranny plażowicz bardziej przypomina skwarkę a nie kogoś z gatunku homo sapiens :wink: :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.09.2010 20:54

Tymona napisał(a):Natomiast na północy bywa różnie, bo w dzień rozgrzewać Was będzie przepiękne słońce, ale już pod wieczór zimny wiatr od oceanu sprawi, że zaczniecie myśleć o czymś cieplejszym do ubrania, a w nocy chłód, wilgoć, pojawiające się mgły, a czasem i deszcz, sprawią, że dokładniej zamkniecie śpiwór ......

Tymonka, to ja Ci zazdraszczam takiej pogody w wakacje :lol:
Podczas swoich, tegorocznych zacząłem snuć marzenia o kolejnych wakacjach w Norwegii (włącznie z kołem podbiegunowym) :twisted:
Jeszcze nigdy tak upał nie dał nam w 4 litery - a to niestety powodowało, że część planów trzeba było odpuścić na rzecz siedzenia w basenie :roll:
Pierwszy dzień pobytu dał mi już do myślenia co nas czeka jak temperatura po godzinie 22 nie spadała poniżej +38 st. :twisted:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???

cron
Portugalesy i fiszpania olee! - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022