Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Podróże RobaCRO - Lutalicy iz Novogardu

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 06.11.2007 21:38

RobCRO napisał(a):...
Obrazek
....

Hehe :D prawie jak Meteory :D tylko mniejsze i brak klasztorów ;) Znowu super wycieczka z przygodami :D
RobCRO
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 04.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) RobCRO » 07.11.2007 19:22

Śnieżka...czyli każdy może wejść.

Tak, modlitwy o pogodę były i ranek ukazał się pełnym blaskiem. Słonecznie...ba, z okna widać nawet Śnieżkę. Pogoda wymarzona jak na spacer w góry...szybkie śniadanie, żeby nie marnować czasu i w drogę. Na początek taki sam spacer jak dzień wcześniej, chwila postoju przy zaporze. Ładne widoki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A gdzieś między drzewami widać:

Obrazek

Tak, to Śnieżka, najwyższy szczyt Karkonoszy - 1602 lub 1603 metry. Podobno ta góra "rośnie", to tak jak Mount Blanc. O ile mnie pamięć nie zawodzi, Alpy i Karkonosze to ten sam górotwór...ale dawno to było na lekcjach geografii. :D

Dalej ten sam szlak, co dnia poprzedniego...o jest i Wang, dziś ładnie go widać - może oprócz moich zdjęć, gdyż akurat większość "pozycji" pod słońce...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podobnie jak dzień wcześniej, wybieram szlak niebieski - taka brukowa droga. Dlatego Śnieżka i ten szlak, to chyba najbardziej komercyjna górka ze wszystkich wyższych w naszych górach. Wejść dałoby się na nią i w szpilkach - skoro są nawet robione zawody sportowe dla pań startujących w takim obuwiu...spaceruje się bardzo miło, w zasadzie pusto, cicho, można podziwiać jesień, widać ją bardzo pięknie.

Obrazek

Powoli dochodzę do Polany i co z niej widać???

Obrazek

Hehe, prawie jak Meteory...nie, nie, to nasze Pielgrzymy. Dziś widać je jak na dłoni, ale ja idę dalej niebieskim, choć gdzieś we mnie jest myśl, aby zejść na żółty, podejść pod Pielgrzymy i Słonecznik, żeby też ujrzeć Wielki Staw...ale rezygnuję z tego pomysłu. Nie trzymam się również bruku, wolę trochę nadrobić i przejść niebieskim przez Mały Staw i Samotnię...warto, bo widoki bardzo fajne...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I...tu właśnie zakończyła się moja, wczorajsza modlitwa o dobrą pogodę. Od tego miejsca, w zasadzie wszystko wróciło do normy, nagle schowało się słońce, a szczyty zaczęły chować się wśród chmur... :cry: Nie zraziło mnie to jednak, spacer trwał dalej...obok Strzechy Akademickiej, potem dalej brukiem aż do Domu Śląskiego. Tam już było dosyć tłoczno, podobnie jak na szlaku na Śnieżkę. Większość osób wybierała czarny, zdecydowanie trudniejszy niż obok bruk...choć sporo osób jednak idzie brukiem.

Obrazek

A im bliżej szczytu tym więcej śniegu...ale to "stary" śnieg, który leżał tam już od jakiegoś czasu. Kilka osób "męczy się" z podejściem...wzmaga się też wiatr i widoczność spada. Rzadko kiedy zza chmur pojawia się obserwatorium na Śnieżce. A na samym szczycie, to już prawdziwa "piź...awka". Wiało jak diabli...a widać to było, tylko, to co w najbliższym otoczeniu.

Obrazek

Obrazek

Na Śnieżce trzeba też uważać, aby nie przekroczyć granicy...hehe, celników nie ma, ale to przecież granica. Polsko - czeska, o czym informują znaki:

Obrazek

Po czeskiej stronie mniej tłoczno, w naszym barze aż tłumnie, w czeskim prawie pusto, A i ceny niższe niż w naszym, choć wybór dań zdecydowanie mniejszy. Ponadto, jakby co, to trzeba uważać, tam można płacić jedynie "korunkami"...można też wypić czeski browarek-Budvarek:

Obrazek

Ot, takie internacjonalne towarzystwo...

Co do zejścia, to wybrałem już te prostsze brukowane...po pierwsze, bezpieczniejsze i mniej tłoczne. W drodze powrotnej zrobiłem sobie krótką przerwę w Domu Śląskim...planowałem wrócić czerwonym przez Słonecznik i Pielgrzymy -w nadziei, że uda się zobaczyć Wielki Staw, ale napotkani turyści poinformowali mnie, że zupełnie nic nie widać. Czyli nihil novi, tak jak wczoraj... :( Na zejście w dół od Strzechy Akademickiej wybrałem szlak żółty...trochę tam niekiedy widoki "księżycowe":

Obrazek

Po drodze znalazłem też coś dla naszej Planinarki:

Obrazek

Chyba w sam raz dla naszej Uli...prawda? mogłaby zabierać chałupinkę z sobą na różne górskie wyprawy :wink:

Pod koniec szlaku natrafią się na potok...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To pewnie Łomnica...wzdłuż niej dochodzę do Białego Jaru i na tym kończę wędrowanie po Karkonoszach w tym dniu. Plan na kolejny dzień już jest...Chojnik, czyli to...co tygrysy lubią najbardziej - ZAMKI. Ale o tym, to w kolejnym odcinku...zapraszam...
Ostatnio edytowano 28.02.2012 20:25 przez RobCRO, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11100
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 07.11.2007 19:56

Twoją relację chyba przewidziałam telepatycznie :wink: , bo dzień wcześniej wrzuciłam TU kilka fotek z majowego spaceru częścią tego szlaku, który Ty przemierzasz w swojej opowieści...

Karkonosze dość często odwiedzam, to przecież blisko ode mnie...
Czekam na dalszy ciąg Twojej relacji, fajnie się śledzi znane miejsca!

A przy okazji jeszcze wkleję w "Naszych regionach turystycznych" trochę zimowych kankonoskich zdjęć. :papa:
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 07.11.2007 22:20

:lol: Dziękuję za domek dla Planinarki - dokładnie czegoś takiego szukam :wink: :lol:
RobCRO
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 04.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) RobCRO » 09.11.2007 19:26

Zamkowo czyli na Chojniku...

Kolejny dzień pobytu w Karkonoszach został przeznaczony na wejście na zamek Chojnik. Jak wspomniałem we wcześniejszym poście uwielbiam zwiedzać wszelkie zamki... :lol: co prawda Chojnik był mi już znany, ale byłem na tym zamku w czasie wspomnianej już kolonii w szkole podstawowej i w sumie niewiele pamiętałem...

Zamek Chojnik znajduję się i góruje nad dzielnicą Jeleniej Góry - Sobieszowem. To jest przy drodze na Szklarską Porębę, za Cieplicami (kolejna dzielnica Jeleniej Góry). Zamek w Sobieszowie widać z daleka, króluje na wzgórzu. Jednak dla mnie dotarcie nie było takie proste...bez samochodu to jednak zawsze jakieś wyzwanie. Jeszcze latem byłoby w miarę łatwo, jest autobus z Karpacza na Szklarską przez Sobieszów, ale po sezonie tego połączenia już nie ma. Na szczęście jest dobre połączenie do Jeleniej, skąd jeżdżą autobusy komunikacji miejskiej - gdyby ktoś potrzebował informacji, to spod dworca PKP, trzeba wsiąść w autobus nr 9 lub 15. Czas przejazdu ok. 30 minut...

Zamek jest położony na wzniesieniu o wysokości 627 m. Doskonale widać go już z dalszej odległości i nie sposób do niego nie trafić...

Obrazek

Historia zamku jest długa i wiąże się z nim wiele legend...o czym więcej można poczytać tutaj. Na zamek od podnóża wzniesienia prowadzą dwa szlaki - czerwony (łatwiejszy) oraz czarny (nieco trudniejszy). Lepiej chyba zdecydować się na ten czarny - po drodze pokonuje się ciekawe skałki - Zbójeckie Skały:

Obrazek

Obrazek

Później oba szlaki łączą się i szybko natrafią się na Skalnego Grzyba:

Obrazek

Po ok. 40 minutach spaceru powoli widać zamek - pewnie lepiej go widać jesienią niż latem, gdy drzewa mają jeszcze liście:

Obrazek

Wejścia do zamku nikt nie pilnuje...

Obrazek

Jednak na dziedzińcu jest kasa - okazuje się, że tego dnia jestem pierwszym klientem. Nic dziwnego byłem tam tuż po otwarciu. Wstęp na zamek - 4 zł. Naprawdę warto pochodzić i wejść gdzie się da. Można obejść zamek dookoła, można wejść na wieżę, skąd jest piękny widok na okolicę - pewnie zdecydowanie ładniejszy, gdy pogoda dopisuje, pewnie wtedy można zobaczyć pół województwa dolnośląskiego :D. "Moje" widoki były nieco uboższe...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na dziedzińcu jest też co przykuwa uwagę:

Obrazek
Trochę kojarzy mi się to z...Poznaniem, gdzie podobno jedynie w tym mieście do dziś zachował się pręgierz na rynku. A ten pewnie czeka na niegrzecznych turystów, którzy chcą "poigrać" z duchem Kunegundy z Chojnika :wink: .

Można też popatrzeć na akcesoria militarne, choć tych akurat za dużo to tam nie ma:

Obrazek

Nie mam też pewności, w jakim celu była wykorzystywana ta armata. Nie wiem, ale legenda głosi, że zamek nigdy nie został zdobyty, więc może ta armata odpierała napór najeźdźców...

Jest też na zamku knajpa, podają w niej świetne grzane piwo...na chłodny dzień jak znalazł. Z tego, co piszą w różnych miejscach, na zamku znajduje się również schronisko PTTK. Można więc przenocować...

Na dół zdecydowałem się wybrać szlak czerwony...i podziwiałem naszą jesień.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

...oraz polska czarno-biała Złota Jesień:

Obrazek

Taka najlepsza...bo faktycznie było tak jakoś szaro...powrót do Karpacza nastąpi taką samą drogą jak przyjazd do Sobieszowa. Miejskim pod PKP a stamtąd PKS do Karpacza. Wyprawa na pół dnia...

PS Dangol...widziałem Twoje fotki, zrobione przy zdecydowanie lepszej pogodzie. Podobają mi się...pozdrav
Ostatnio edytowano 28.02.2012 20:29 przez RobCRO, łącznie edytowano 1 raz
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3459
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 10.11.2007 00:23

RobCRO napisał(a):Obrazek

Słonecznik, to skała granitowa o wysokości 12m. Skała bywa nazywana "diabelskim kamieniem", gdyż patrząc na nią z pewnego kierunku ma się wrażenie, że przypomina postać właśnie diabła.

Znam jego brata :lol:
Obrazek

RobCRO napisał(a):Na Dolnym Śląsku panuje Piast...choć on tak samo wrocławski, jak mój Bosman szczeciński... :wink:

Wiemy o co chodzi... :roll: :)

Na Śnieżce kiedyś byłem od strony naszych braci. W Chojniku chyba też byłem ale tak dawno że nie pamiętam dokładnie. Fajnie się to wszystko czyta i ogląda :D
krakuscity
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7911
Dołączył(a): 11.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakuscity » 10.11.2007 00:57

RobCRO napisał(a):Zamkowo czyli na Chojniku...

Na szczęście jest dobre połączenie do Jeleniej, skąd jeżdzą autobusy komunikacji miejskiej - gdyby ktoś potrzebował inbformacji, to spod dworca PKP, trzeba wsiąść w autobus nr 9 lub 15. Czas przejazdu ok. 30 minut...

Zamek jest położony na wzniesieniu o wysokości 627 m. Doskonale widać go już z dalszej odległości i nie sposób do niego nie trafić...

Obrazek


Jadąc z dworca do Sobieszowa warto wysiąść w Cieplicach-Zdrój i wstąpić do
Muzeum Przyrodniczego Bywałem tam wiele razy , jeszcze jako dziecko jeździłem z rodzicami do Sobieszowa na wakacje.
Idąc z przystanku w Sobieszowie szlakiem w kierunku zamku na pewno przechodziłeś przez dzielnice willową ( to stare, przedwojenne domy) i tam właśnie mieszka moja kuzynka.

Nasz pierwszy wyjazd z Anią do Chorwacji właśnie zaczynał się z tego miejsca.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11100
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 10.11.2007 01:32

Robercie, z wielką przyjemnością nadal śledzę Twoją relację po bliskich mi rejonach :D . Zdjęcia z Chojnika śliczne 8) :!:

Jeśli masz ochotę , to rzuć okiem na jeszcze jedno wejście na Chojnik. Oprócz wspomnianego przez Ciebie szlaku czarnego i czerwonego można tam wejść od drugiej strony góry, zielonym szlakiem tuż pod urwiskiem Chojnika, szlak ten wiedzie z Jagniątkowa i na moment spotyka się z czerwonym szlakiem, którym schodziłeś :) .

Pozdrawiam :papa: , Danka
RobCRO
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 04.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) RobCRO » 11.11.2007 12:06

Powrót...

Niestety, co dobre szybko się kończy i trzeba było wracać do domu. Ranek w Karpaczu był rześki, na ten dzień zapowiadali ładną pogodę, ale z drugiej strony w nocy spadło trochę śniegu, widać go było w wyższych partiach gór. Pewnie tego dnia warunki turystyczne były zdecydowanie trudniejsze niż w ciągu poprzednich dni. Z samego rana pożegnałem się z gospodynią. Jak będzie jeszcze okazja, aby wrócić w Karkonosze, to pewnie w to samo miejsce. Wrócić bym chciał, gdyż chciałbym zobaczyć te różne górki bez chmur i mgły i podziwiać widoki bez moknięcia na deszczu. No super byłoby też zobaczyć Karkonosze taką prawdziwą zimą jak na zdjęciach u Dangol...

Karpacz żegnałem ze smutkiem, ciesząc się ostatnim widokiem zaśnieżonych Karkonoszy...powrót do domu w zasadzie taki sam jak przyjazd. Najpierw busik do Jeleniej Góry. Tam miałem trochę czasu do pociągu, więc postanowiłem przejść się do centrum. Choć tak naprawdę, Jelenia Góra to stosunkowo duże miasto, przynajmniej pod względem powierzchni. Zwykle Jelenia Góra była dla mnie punktem przesiadkowym, a to w drodze do Orla (kolejne magiczne miejsce - ale to już Góry Izerskie), w drodze do Jakuszyc, Szklarskiej Poręby...tym razem chciałem trochę zobaczyć w samym mieście. Kiedyś gdzieś widziałem rynek jeleniogórski na fotografii i spodobał mi się. :D Z dworca PKP, to nie jest daleki spacer a droga jest bardzo prosta...idzie się wzdłuż torów i dochodzi do ulicy 1 Maja. Przy wejściu na Stare Miasto stoi Brama - Wojnowska oraz kaplica św. Anny:

Obrazek

Obrazek

Idąc dalej natrafią się m.in na cerkiew św. Piotra i Pawła (niestety nie mam odpowiedniego zdjęcia, aby pokazać ten zabytek). Po drodze też mija się szereg ładnych kamienic. Aż po kilku minutach dochodzi się do rynku. Muszę przyznać, że rynek w Jeleniej Górze bardzo mi się spodobał. Zadbany a te arkady bardzo przypadły mi do gustu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na rynku mieści się tez fontanna Neptuna, a już sądziłem, że to tylko Gdańsk ma prawa autorskie do Neptuna... :wink:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety więcej czasu na odkrywanie miasto nie miałem. Janusz/ Ania niestety nie wysiadałem w Cieplicach, więc muzeum nie zwiedzałem. Patrząc na stronę, to jak ja tam byłem nosiło ono nazwę ornitologicznego - ze względu na różne ptaszyska :wink: . Pewnie teraz się nieco rozwinęło...z opisu miasta tutaj wynika, że jest tam do zobaczenia znacznie więcej. Ale na wszystko trzeba czasu...

Sam powrót odbywał się z przygodami...miałem pociąg ok. 10.oo do Wrocławia. Z Jeleniej pociąg wyjechał o czasie. Niestety w Wałbrzychu pociąg miał przymusowy postój - okazało się, że złodzieje ukradli jakieś obciążniki trakcji. W sumie ja się nie śpieszyłem, ale kilka osób, chciało zdążyć na pociąg z Wrocka do Olsztyna. Kierowniczka naszego pociągu zadzwoniła do dyżurnego ruchu w stolicy Dolnego Śląska. A ten "burak" powiedział, że pociąg nie będzie czekał, że niech sobie pasażerowie idą na pieszo...A niech mu się kiedyś przytrafi, żeby on musiał iść z buta :evil: . Ci, co jechali do Olsztyna zrezygnowali. Na szczęście Szczecin ma dobre połączenie z Wrocławia, więc ja akurat specjalnie się nie przejmowałem. Z drugiej strony jednak chciałem sobie zrobić krótki spacer po Wrocku, a tak zajechałem niemal chwilę przed odjazdem mojego pociągu, że tylko zdążyłem kupić sobie jakąś kanapkę...a do domu zajechałem na wieczór. Pojechać było warto...wrócić też będzie warto...
Ostatnio edytowano 28.02.2012 20:31 przez RobCRO, łącznie edytowano 1 raz
RobCRO
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 04.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) RobCRO » 21.11.2007 21:30

Dziś będzie jedynie foto-relacja...

BĘDZIN (więcej o zamku tutaj )

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a to najbolje...autentyk:

Obrazek
Ostatnio edytowano 29.02.2012 19:22 przez RobCRO, łącznie edytowano 1 raz
wrzosik
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 44
Dołączył(a): 22.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) wrzosik » 22.11.2007 15:36

a ja sie kurcze zastanawiać zaczęłam ,gdzie ty takie śniegi miałeś...
bo oczywiscie wcześniej czytałam relację wakacyjną, kiedys tam ...
A Karkonosze są cudne- ukochane góry, Gorce zreszta też:)
pozdrawiam :)
RobCRO
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 04.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) RobCRO » 23.12.2007 21:03

Dziś nie będzie o żadnej nowej wycieczce, mogłoby być może i coś być - wszak wczoraj zrobiłem niespodziankę Poznaniakom i odwiedziłem ich miasto. Wieczorem poznański Rynek prezentuję się nieźle, ale akurat nie miałem z sobą aparatu...ten zabrałem dziś na spacer po moim Nowogardzie i kilka fotek chcę Wam pokazać, jak pięknie może być u nas w kraju, tak blisko od domu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Korzystając też ze sposobności życzę wszystkim Cromaniakom - Wesołych i pogodnych Świąt, spędzonych w miłej atmosferze wśród bliskich Wam ludzi. A i żeby pod choinką było duże prezentów...

Na koniec mam wiersz takiej jednej Pani, która pracuje w mojej firmie i tym wierszę podzielę się z Wami

"Śniegowe życzenia"
płatki śniegu z nieba spadają
srebrną bielą ziemię rozjaśniają
im więcej śniegu na okno pada
tym więcej życzeń niebo nam składa

na każdym płatku jedno życzenie
świąteczne marzeń naszych spełnienie
by ludzkie drogi kwitły miłością
poranki budziły każdego radością

niech śniegu spadną ogromne góry
niech życzenia przebijąją się przez chmury
niech biały płatek w naszej dłoni
głęboko skryte marzenia odsłoni

M. Angel
Ostatnio edytowano 29.02.2012 19:24 przez RobCRO, łącznie edytowano 1 raz
RobCRO
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 04.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) RobCRO » 19.02.2008 19:05

Nad morzem...

To przyszła pora na kolejną wycieczkę Lutalicy - tak jak w tytule nad morze. Ale niestety nie nad Adriatyk (szkoda...), ale nad Bałtyk do Kołobrzegu. Pomysł wyjazdu zrodził z potrzeby serca - serce nie sługa, więc...a że do Kołobrzegu blisko, a że "Ktoś" nie był nad Bałtykiem 5 lat, to pomysł zyskał aprobatę (ba, "Ktoś" dosyć często wizytował Chorwację - przez Chorwację do serce??? :oops: Kto wie, może możliwe...). Wyjazd był zaplanowany na cały weekend...

Dojazd do Kołobrzegu mam całkiem niezły - pociągiem gdzieś ok. 1,5 godziny jazdy (trasa Szczecin przez Goleniów do Kołobrzegu). W mieście nad Parsętą byłem już wielokrotnie, raz pamiętam na wycieczce ze szkoły podstawowej (wtedy zafundowali nam podróż wodolotem - skończyło się to złożeniem hołdu Neptunowi :(), potem częściej służbowo, zwykle wtedy robiąc sobie krótki spacer na plażę. Kołobrzeg to też uzdrowisko - jest sporo kuracjuszy, głównie tych dewizowych z Niemiec. A więcej o mieście może przeczytać tutaj.

Obrazek

Oczywiście pora roku nie na plażowanie, ale spacery po plaży to już czemu nie :D . O tej porze roku ma to też swój urok, ba nawet walory zdrowotne - podobno najwięcej jodu w powietrzu jest właśnie teraz...
Jedną z głównych atrakcji znajdujących się blisko plaży jest latarnia morska. Jej początki sięgają XVIII w., ale obecny kształt to efekt pracy budowniczych z XX wieku (1947r.). Latarnia położona jest przy wejściu do portu oraz ujściu Parsęty do Bałtyku. Ma wysokość 26m, a zasięg światła ok. 30 km. Jednocześnie stanowi pomnik zwycięstwa nad hitlerowcami.

Obrazek

W "dawnych" czasach na latarni umieszczono napis: "Bohaterom poległym w walce z najeźdźcą hitlerowskim o wolność i niepodległość Związku Radzieckiego i Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej"...obecnie nie ma już wzmianki o czyją wolność polegli żołnierze...Nam niestety nie udało się wejść na latarnię, czynna jest to 16, my byliśmy nieco później. Może innym razem...

Obrazek

Obrazek
Wyjście z portu...

A później to już tylko spacer po plaży...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Czekamy na...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Zdjęcie zrobione następnego dnia - niestety nie zmieniłem czułości ISO i stąd zdjęcia wyszły bardzo ziarniste...beee...:(

W Kołobrzegu czasami można poczuć się jak na filmach Hitchcocka...szczególnie jak na jednym - "Ptaki":

Obrazek

Na pewno nasz Bałtyk o tej porze roku ma swój urok - w niedzielę idąc na spacer szum fal było już słychać z dalszej odległości. Robiło to niesamowite wrażenie, te wysokie fale również...

Inną atrakcją pobytu w Kołobrzegu mógłby być również rejs na duńską wyspę Bornholm. Więcej o rejsach można poczytać tutaj

A dwa dni zleciały szybko, za szybko...ale zawsze można wrócić...
Ostatnio edytowano 29.02.2012 19:38 przez RobCRO, łącznie edytowano 1 raz
krakuscity
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7911
Dołączył(a): 11.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakuscity » 19.02.2008 20:35

RobCRO napisał(a):"Ktoś"...serce bije mocniej...
Radzę iść do kardiologa na kontrolę. :D :wink:
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3519
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 20.02.2008 10:28

krakuscity napisał(a):
RobCRO napisał(a):"Ktoś"...serce bije mocniej...
Radzę iść do kardiologa na kontrolę. :D :wink:


E chyba krakuscity nie oto bicie serca chodziło, a oto co się w mózgu rodzi...... bo :D :D :D

RobCRO napisał(a):Nad morzem...

Pomysł wyjazdu zrodził z potrzeby serca - serce nie sługa, więc...a że do Kołobrzegu blisko, a że "Ktoś" nie był nad Bałtykiem 5 lat, to pomysł zyskał aprobatę (ba, "Ktoś" dosyć często wizytował Chorwację - przez Chorwację do serce??? :oops: Kto wie, może możliwe...).



Jak słońce zaświeci to tak jak wszędzie i nad Bałtykiem w lutym jest pięknie :D :D :D . Ale skoro taaakie faaaale były i tak szumiało to nieźle wiało. Ile RobCRO?

Może przez piękny lutowy Bałtyk do serca :D :D :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Podróże RobaCRO - Lutalicy iz Novogardu - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022