Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.12.2011 13:00

Mapka przejazdów do ostatnio zamieszczonego odcinka.

Obrazek

A - Benasque
B - Benabarre
C - Agramunt
D - Guissona
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 10.12.2011 15:01

Myśmy do Benasque jechali od Sort i La Pobla de Segur.
Także tych dolin i dróg tam sporo, ale każda inna.
Dobrze wiedzieć jak wygląda to, gdzie się nie było.
Pozdr.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.12.2011 13:27

Fatamorgana napisał(a):Myśmy do Benasque jechali od Sort i La Pobla de Segur.

Przez tamte okolice będę jechał, przemieszczając się w rejon Parc Nacional d'Aigues-tortes i Estany de Sant Maurici.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.12.2011 16:46

Wracamy do wozu i jedziemy do kolejnego miasta. Nadal bez specjalnych planów - w tym sensie, że nie jedziemy tam, by obejrzeć jakiś konkretny zabytek. Nawet w przewodniku zamieszczono raptem kilka zdań; niewiele lepiej wygląda to w atlasie samochodowym, gdzie coś na czerwono zaznaczono. Zatem - ruszamy. Kierunek : Solsona.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podjeżdżamy pod zachowane fragmenty miejskich murów i wchodzimy do miasta. Obecna katedra, stojąca na miejscu wcześniejszego kościoła z X wieku, była budowana od XIII do XVII wieku.
Zagłębiamy się w pajęczynę uliczek, prawie pustych, jeśli nie liczyć kolorowych, kilkumetrowej wysokości postaci, spoglądających na nas z góry. Najwyraźniej zastygły w czasie - karnawał miał miejsce parę miesięcy wcześniej, a one najwyraźniej mają związek z tradycyjnym pochodem gigantów - Baixada de Gegants.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.12.2011 16:46

Spacerujemy dalej, znowu czując na sobie jakieś spojrzenia. Giganci? Rzoglądam się dokoła. Nie, tu ich nie ma. Ale coś mi mówi, że jesteśmy obserwowani. Może z okien? Też nie - te często zasłonięte roletami, czasem okiennicami. I wtedy mój wzrok wędruje jeszcze wyżej. Oo!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz wszystko jasne. To rzeźbione w drewnie głowy, udające zakończenia podtrzymujących dachy dźwigarów, wpatrują się w nas uważnie.
Rozważamy potencjalne zagrożenie, ale dochodzimy do wniosku, że to tylko straż miejska. Zatem spokojnie, chłodząc upał lodami w rożkach, kontynuujemy przechadzkę, podchodząc pod pałac biskupi, skąd kierujemy się już w stronę zaparkowanego samochodu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 23.12.2011 19:11

Wyjeżdżamy z Solsony. Około 20km dalej zatrzymujemy się w kolejnym miasteczku. Cardona. W międzyczasie zachmurzyło się całkowicie i znacznie wzrósł poziom wilgoci w powietrzu. Powoli jadąc przez centrum, rozglądamy się na każdą stronę, jednak nic specjalnie naszej uwagi nie przyciąga. Zatem podjeżdżamy pod mury potężnego zamczyska na wzgórzu ponad miastem i zostawiamy samochód pod samymi murami. Po wyłożonym śliskimi, kamiennymi płytami podjeździe, ostrożnie podchodzimy w górę. Płyty są wilgotne, ale wyglądają na takie, co nawet suche nie gwarantują wystarczającego tarcia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 23.12.2011 19:11

Castillo de Cardona jest najważniejszym średniowiecznym zamkiem Katalonii. Pierwszą fortecę w tym miejscu postawił Wilfred Kudłaty w 886r. Później wielokrotnie przebudowywana nabywała stopniowo cech romańskich oraz gotyckich. W XIV wieku królewskiej krwi książęta Cardony nazywani byli królami bez korony. W XVIII wieku zamek w Cardonie jako jeden z ostanich został zdobyty przez Bourbonów i pozostał do dziś symbolem katalońskiego nacjonalizmu - co jednak nie przeszkodziło w urządzeniu w nim luksusowego paradoru.

Spacerujemy po zewnętrznych przestrzeniach, ostrożnie zaglądając do wnętrz - nie wiemy, czy nas stąd ktoś nie zechce przegonić. Nikogo zwiedzającego zamek nie widać - czasem tylko przejdzie jakiś elegancko ubrany gość hotelowy, ciągnący walizeczkę na kółkach. My tymczasem zachodzimy pod potężne mury romańskiej kolegiaty San Vicente z XI wieku z ciekawymi, zdradzającymi mauretańskie wpływy biforiami, po czym powoli wracamy do samochodu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12099
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 23.12.2011 19:47

Ciężki był dzisiaj dzień.
Miła chwila relaksu w Hiszpanii dobrze mi zrobiła. :D

świąteczne pzdr :wink:
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 873
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 23.12.2011 22:11

Ładnie, choć pochmurno :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 24.12.2011 12:28

longtom napisał(a):Ciężki był dzisiaj dzień.
Miła chwila relaksu w Hiszpanii dobrze mi zrobiła. :D

świąteczne pzdr :wink:

Dziękuję i Wzajemnie. :)

Aguha napisał(a):Ładnie, choć pochmurno :)

Spora różnica między Solsoną a Cardoną - tam Bea w bluzce na ramiączkach, tu w kurtce. Przynajmniej mieliśmy dowód, że słuszna była decyzja o rezygnacji z górskich planów.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 28.12.2011 15:39

Jeszcze kilka fotek do poprzedniego odcinka. Cardona.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Opuszczamy zamkowe wzgórze i wyjeżdżamy z miasta. Przed wieczorem i noclegiem w cywilizowanych warunkach mamy zamiar odszukać jeszcze samotny kościół. Jedziemy około 20km dalej mniej więcej na południe, po czym odbijamy boczną drogą na północ. Za pierwszą wioską droga kwalifikuje się już do ostatniej kolejności odśnieżania, ale to jeszcze tylko kawałeczek i dojeżdżamy na miejsce.

Sant Cugat del Raco. Kościół w tym miejscu jest wzmiankowany już w X wieku, ale obecna budowla jest młodsza, jako że pochodzi dopiero z wieku XI. Wzniesiona na planie krzyża greckiego z półkolistą absydą za ołtarzem oraz jedną mniejszą, wciśniętą pomiędzy nawę główną a transept oraz z okrągłym bębnem wieńczącym skrzyżowanie, jest bardzo nietypowym przykładem katalońskiego stylu romańskiego.
Widoczne na absydach oraz na frontach naw ślepe łuki oraz leseny (rodzaj pilastrów) - wystające poza obręb muru pionowe pasy kamienia - świadczą o wpływie lombardzkim. Główne wejście umieszczone nie w ścianie frontowej, lecz z boku nawy głównej, opatrzone zostało obecnym portalem w wieku XVI.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kościół jest zamknięty, więc obchodzimy go jedynie dookoła i w tym czasie dostajemy nieoczekiwane towarzystwo. Wprawdzie na widok zbliżającego się przybysza zastygłem w bezruchu, ten jednak nie okazując żadnych oznak wrogości, najzwyczajniej podszedł do nas, dopraszając się czułości. Sporej wielkości psisko, mimo postury budzącej należny respekt, okazuje się przymilnym psiakiem. Trudno jedynie wytrzymać napór cielska dopraszającego się pieszczot. I tak dobrze, że nie zechciał się przywitać z nami twarzą w twarz.

Obrazek

Zabawiamy chwilę w powiększonym gronie, po czym się żegnamy i już tylko we dwójkę ciągniemy dalej bardzo boczną drogą na wschód. Po dotarciu do głównej szosy, skręcamy na północ, rozglądając się za kempingiem. Krótko za Navas znajdujemy jakąś tablicę i ruszamy na strome zbocze, przejeżdżając przez plac budowy. Gdyby nie ten drogowskaz, nie pomyślałbym, że gdzieś tam czeka na nas cywilizowany nocleg. Ale jednak trafiamy do bramy wjazdowej.
Kemping okazuje się całkiem przyjemny, dodatkowo z rozległym widokiem, jako że znajduje się wysoko ponad dnem doliny. Kończy się dzień, który według planów miał być wypełniony górską wędrówką. Nie wyszło. Ale i tak było miło.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.12.2011 15:00

Mapka przejazdów do kilku ostatnio zamieszczonych odcinków.

Obrazek

A - Guissona
B - Solsona
C - Cardona
D - Sant Cugat del Raco
E - nocleg
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 31.12.2011 15:16

Franz napisał(a):Castillo de Cardona jest najważniejszym średniowiecznym zamkiem Katalonii.

Hehe...Cardona to mój hotel z Arrecife gdzie działy się pewnej nocy prawdziwe, brazylijskie "cuda".... :lol: (stuku stuku puku puku...:wink:)
Pierwszą fortecę w tym miejscu postawił Wilfred Kudłaty


A niech mnie.... średniowieczni też mieli fantazję w nazewnictwie. :lol:

Jak zwykle aktywnie i dużo zwiedzacie- sama przyjemność.

Aaaaa... i czytałem Twoją odpowiedź- a więc jednak byłeś w P.N. Estany de Sant Maurici... no tak, gdzie nie byłeś byłoby łatwiej powiedzieć...
Pozdr. :)
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 873
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 01.01.2012 10:09

Cudne psisko :). Kościół też niczego sobie. :wink:

Pozdrawiam serdecznie noworocznie! Do Siego Wojtku!
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 01.01.2012 18:58

Fatamorgana napisał(a):Hehe...Cardona to mój hotel z Arrecife gdzie działy się pewnej nocy prawdziwe, brazylijskie "cuda".... :lol: (stuku stuku puku puku...:wink:)

Pamiętam te sekscesy. :lol:

Fatamorgana napisał(a):A niech mnie.... średniowieczni też mieli fantazję w nazewnictwie. :lol:

I nie owijali zanadto w bawełnę.

Fatamorgana napisał(a):Aaaaa... i czytałem Twoją odpowiedź- a więc jednak byłeś w P.N. Estany de Sant Maurici...

Jeszcze jeden dzień poza górami. A potem wizyta w Pirenejach katalońskich, gdzie jezioro goni jezioro. Sant Maurici też się pojawi.

Aguha napisał(a):Cudne psisko :). Kościół też niczego sobie. :wink:

Szkoda, ze pies nie był kustoszem tego kościoła. ;)

Aguha napisał(a):Pozdrawiam serdecznie noworocznie! Do Siego Wojtku!

Dziękuję. Wiele Dobrego w Nowym Roku!

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów - strona 48
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022