Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 24.11.2011 01:49

Zjeżdżamy z wysokiego wzgórza, na którym ulokowała się najmniejsza hiszpańska wioska z własną katedrą i ruszamy w stronę gór.
Na najbliższe dwa dni mamy zaplanowaną wycieczkę w ich najwyższej partii - marzy mi się Pico de Aneto. W tym celu kierujemy się do Benasque, będącym lokalnym odpowiednikiem naszego Zakopanego. Niestety, mam coraz czarniejsze myśli - w drodze towarzyszy nam deszcz, przechodzący w końcu w ulewę. Dojeżdżamy na miejsce w strugach wody. Czekam w samochodzie na jakąś chwilę, żeby przeskoczyć kilkanaście metrów do informacji turystycznej, nie dając się w tym czasie totalnie przemoczyć. Nic z tego - nawet na chwilę tempo wylewania wody z nieba nie maleje. Trudno - zmoknę, ale muszę się czegoś dowiedzieć, zanim biuro zamkną.

...

No cóż... najgorsze obawy się potwierdzają. Odpowiedniej pogody nie ma i nie będzie. Co najmniej przez najbliższe trzy dni. Wracam do wozu ze spuszczoną głową, do tego zupełnie mokry.
- Co robimy?

Pytanie retoryczne. Z planowanych trzech górskich etapów środkowy wypada. Pico de Aneto - najwyższy szczyt Pirenejów - to już nie tym razem...
Trzeba przyjąć gorzką pigułę.

Co w takim razie robimy? No cóż - uciekamy. Ale zanim uciekniemy - skoro już i tak jestem mokry - krótki spacer po Benasque.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 24.11.2011 01:49

Trafia nam się nawet podświetlony pałac książąt Ribagorzy wtopiony w rząd jemu podobnych kamieniczek, zbudowanych niczym z bezładnie i bez pomyślunku ułożonych warstw kamienia. No, może ta jedna jest trochę ładniejsza od pozostałych.

Jak moknąć, to moknąć - przeskakujemy jeszcze przez kilka przecznic na chybił-trafił , natrafiając również na kościół, po czym wracamy do samochodu. Koniec tego... chciałoby się rzec "dobrego". Nieee, koniec tego mokrego. Zapada decyzja jazdy na południe tak długo, aż opuścimy strefę deszczu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak postanowiliśmy, tak też i robimy. Następuje długi wyjazd z Pirenejów. Dokąd? Nie wiemy. Zapada wieczór, a cel ustalony mamy tylko jeden - ma być sucho.

Mijają kilometry, wycieraczki szaleją w swoich wysiłkach, jedziemy dolinami wśród stopniowo coraz niższych gór. Zatrzymuję się w którymś miejscu, bo zwrócił naszą uwagę uczepiony skały pałac - zapewne jakiś ekskluzywny parador. Pstrykam tylko fotkę przez okno samochodu - nadal leje - i już jedziemy dalej...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest już ciemno, gdy wreszcie wyjeżdżamy poza strefę opadów. Znajdujemy sobie ustronne miejsce przy światłach reflektorów oraz czołówki. Jutro sprawdzimy, gdzie wylądowaliśmy.
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 24.11.2011 06:22

Wygląda jak pora deszczowa, a to sierpień :roll:

(No chyba, że masz aparat nie ustawiony :))

Trochę przykra sprawa z tą aurą :/
Mam nadzieje, że jednak wyjechaliście spod tej chmurki i jeszcze trochę skorzystacie z uroków okolicy.

Pozdrawiam
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 24.11.2011 08:50

Jak deszczu na wakacjach nie lubię ... to tutaj na Twoich zdjęciach wygląda pięknie, wprost bajkowo ! 8)

Pozdrawiam.
mahadarbi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2247
Dołączył(a): 31.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) mahadarbi » 24.11.2011 10:03

Też jestem tego zdania. Deszcz wygląda u Ciebie bajkowo, śliskie kamienne uliczki - tym bardziej. Nic, tylko wyrżnąć na nich orła :wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 24.11.2011 13:12

weldon napisał(a):Wygląda jak pora deszczowa, a to sierpień :roll:

Tak w górach bywa. :?

weldon napisał(a):Mam nadzieje, że jednak wyjechaliście spod tej chmurki i jeszcze trochę skorzystacie z uroków okolicy.

Będzie jeszcze piękne słońce. Ale dla nas już nie w Benasque.

mariusz-w napisał(a):Jak deszczu na wakacjach nie lubię ... to tutaj na Twoich zdjęciach wygląda pięknie, wprost bajkowo ! 8)

mahadarbi napisał(a):Też jestem tego zdania. Deszcz wygląda u Ciebie bajkowo, śliskie kamienne uliczki - tym bardziej.

Zgadza się. Nam też się to deszczowe miasteczko podobało - dlatego łaziliśmy w tej ulewie.

mahadarbi napisał(a):Nic, tylko wyrżnąć na nich orła :wink:

:lol: Zgadza się. Ale utrzymaliśmy pion.

Pozdrawiam,
Wojtek
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 24.11.2011 14:13

Franz napisał(a):...Zapada decyzja jazdy na południe tak długo, aż opuścimy strefę deszczu.


I to jest właśnie esencja zalet niezależnego trybu noclegowego.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 24.11.2011 19:26

Franz napisał(a):2+ 2 = 4

Jeśli weźmiemy liczbę jednocyfrową "dwa" i dodamy do niej taką samą liczbę, mianowicie również "dwa", to w efekcie otrzymamy wynik w postaci liczby "cztery". W zasadzie.

Jak dla mnie, obie wersje są do zniesienia :cool:

Gorzej byłoby gdybyś napisał:

a + b = c

Brrrrr..... :?

:lol:

Franz napisał(a):Pico de Aneto - najwyższy szczyt Pirenejów - to już nie tym razem...

To teraz już wiem jak to z tą górką było :roll:

Podobnie uciekaliśmy 2 lata temu z zasnutych chmurami i zalanych wodą gór Bułgarii na greckie wybrzeże. Dobrze, że w obu tych przypadkach było gdzie uciec :D

Crayfish napisał(a):to jest właśnie esencja zalet niezależnego trybu noclegowego.

Dokładnie tak :idea:

Pozdrawiam
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 24.11.2011 20:09

kulka53 napisał(a):
Franz napisał(a):2+ 2 = 4

Jeśli weźmiemy liczbę jednocyfrową "dwa" i dodamy do niej taką samą liczbę, mianowicie również "dwa", to w efekcie otrzymamy wynik w postaci liczby "cztery". W zasadzie.

Jak dla mnie, obie wersje są do zniesienia :cool:

Gorzej byłoby gdybyś napisał:

a + b = c

Brrrrr..... :?

:lol:



Mam dokładnie tak samo :) ... a nawet wersja "pisana/słowna" dla humanisty lepsza ... ;) ale nigdy nie potrafiłem zrozumieć jak można dodawać i odejmować literki :roll: i jeszcze mieć z tego sumę. 8O :lol:

Pozdrawiam.!
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 24.11.2011 20:50

mariusz-w napisał(a): nigdy nie potrafiłem zrozumieć jak można dodawać i odejmować literki :roll: i jeszcze mieć z tego sumę. 8O

Ależ to proste - bez względu na wartości a i b, zawsze dostajesz prawidłowy wynik, jakim jest c :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 24.11.2011 22:11

kulka53 napisał(a):
Crayfish napisał(a):to jest właśnie esencja zalet niezależnego trybu noclegowego.

Dokładnie tak :idea:

To jest też związane z niezbyt ścisłym planem, który podlega modyfikacjom na bieżąco. :)

weldon napisał(a):
mariusz-w napisał(a): nigdy nie potrafiłem zrozumieć jak można dodawać i odejmować literki :roll: i jeszcze mieć z tego sumę. 8O

Ależ to proste - bez względu na wartości a i b, zawsze dostajesz prawidłowy wynik, jakim jest c :D

Nie wszędzie.
U Rosjan pewnie [a] + [be] = [we] ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 24.11.2011 22:38

Ostatnio miałem dziwne spotkanie, kiedy jedna osoba, moje dziecko, więc było to oczywiste, stwierdziło, że nie może przeczytać napisu bukwami, bo się nie uczyło tego języka, oraz druga, starszy pan, również rzucił, że on też nie wie o co chodzi, bo jego również nikt tego nie uczył :D

Poczułem się jak okres okupacji sovieckiej, pomiędzy dwiema demokracjami, bo mi akurat przeczytanie tego poszło gładko :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 25.11.2011 12:33

weldon napisał(a):Ostatnio miałem dziwne spotkanie, kiedy jedna osoba, moje dziecko, więc było to oczywiste, stwierdziło, że nie może przeczytać napisu bukwami, bo się nie uczyło tego języka, oraz druga, starszy pan, również rzucił, że on też nie wie o co chodzi, bo jego również nikt tego nie uczył :D

Poczułem się jak okres okupacji sovieckiej, pomiędzy dwiema demokracjami, bo mi akurat przeczytanie tego poszło gładko :D

Przyznam się, że osobiście mam z tym pewne problemy. Wprawdzie czytać po rosyjsku nauczyłem się, zanim w szkole się z tym językiem zetknąłem, ale potem to już było współzawodnictwo polegające na tym, by się go jak najmniej nauczyć. :lol:

A szkoda...

Pozdrawiam,
Wojtek
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 873
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 29.11.2011 21:55

Wojtku, sama nie wiem, od czego zacząć...

Ostatnie trzy wieczory spędziłam z Wami, nie pomna tego, że moje pacholęcie niespełna półtoraroczne wstanie, gdy jeszcze mrok za oknem, siedziałam nawet do północy, a z reguły padam na twarz po dobranocce. Po prostu nie mogłam się oderwać. W pracy tylko o jednym - wieczorem poczytam :).

Podoba mi się wszystko. Góry obłędne - takie wycieczki dla mnie tylko z Tobą (tak na marginesie, nie znalazłoby się nieco miejsca w kieszeni, nie wierciłabym się za bardzo :wink:), bo ja z górami to mam jak z matematyką, kocham bez wzajemności - Wielki Cukiernik vel Wielka Koparka obdarzył/a mnie lękiem wysokości, jak na razie moje największe osiągnięcie to Czerwona Ławka na Słowacji - z dygoczącymi łydami :), a miasteczka i wioski, achach. /A z matmy to zawsze najbardziej spektakularne lufy obrywałam 8) /

No nic tylko szybko drugie pacholęcie na świat sprowadzać, szybko odchować, zapakować do samochodu i w drogę szanowne towarzystwo.

Jeszcze tylko jedno zdanie - się mnie o zdjęcia rozchodzi - bo przecież mogę sobie otworzyć album o Hiszpanii, pooglądać wypasione zdjęcia, pewnie lepsze od Twoich, i co z tego, te zdjęcia nie mają takiego ducha jak Twoje, chyba nie potrafię do końca wyrazić, co mój pokrętny mózg wymyślił :wink:

Wojtku, dzięki. Ukłony dla Bei :)

Pozdrawiam,
Agata


PS. Tak zupełnie na marginesie - moją symatię wzbudza jeszcze jedna rzecz - fizycznie nieco przypominasz mojego ukochanego tatę, nota bene też Wojtka :lol: :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 30.11.2011 10:19

Aguha napisał(a):Wojtku, sama nie wiem, od czego zacząć...

Padło z Twoich ust (pominę szczegół, że to z klawiatury) tyle miłych słów, że aż mi głupio, że nie potrafię równie pięknie odpowiedzieć.

Aguha napisał(a):Ostatnie trzy wieczory spędziłam z Wami, nie pomna tego, że moje pacholęcie niespełna półtoraroczne wstanie, gdy jeszcze mrok za oknem, siedziałam nawet do północy, a z reguły padam na twarz po dobranocce. Po prostu nie mogłam się oderwać. W pracy tylko o jednym - wieczorem poczytam :).

Absolutnie nie chciałbym się przyczyniać do wprowadzania zamętu w Twój porządek dnia. Niemniej, bardzo się cieszę, że wygospodarowałaś czas, by z nami powędrować. :)

Aguha napisał(a):No nic tylko szybko drugie pacholęcie na świat sprowadzać, szybko odchować, zapakować do samochodu i w drogę szanowne towarzystwo.

Tak zupełnie w ciemno zacząłem jeździć od momentu, kiedy mój Panicz osiągnął wiek pięciu lat. Ale to dlatego, że wcześniej nie było sprzyjających warunków społeczno-politycznych. ;)

Aguha napisał(a):Jeszcze tylko jedno zdanie - się mnie o zdjęcia rozchodzi - bo przecież mogę sobie otworzyć album o Hiszpanii, pooglądać wypasione zdjęcia, pewnie lepsze od Twoich, i co z tego, te zdjęcia nie mają takiego ducha jak Twoje, chyba nie potrafię do końca wyrazić, co mój pokrętny mózg wymyślił :wink:

Jestem przekonany, że rozumiem Twoją myśl i - bardzo Ci dziękuję. :oops:

Aguha napisał(a):fizycznie nieco przypominasz mojego ukochanego tatę, nota bene też Wojtka :lol: :D

Może Wojtki już takie są. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów - strona 46
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022