Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15709
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 03.10.2011 23:51

Pięknie :D

Ciekawe jak wyglądało to miasto i zamek w czasach muzułmańskich



Pozdrawiam
Piotr
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 04.10.2011 07:29

piotrf napisał(a):...Ciekawe jak wyglądało to miasto i zamek w czasach muzułmańskich ...


Na pewno miało niższą zabudowę, ale usytuowanie wg mnie mogło być podobne.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.10.2011 15:01

Crayfish napisał(a):Zamek pięknie się wtopił w miasteczko. Fantastyczne ujęcie.
Wygląda jak bardzo sprawne i wypasione podgrodzie z zamkiem.
Podobny styl, kolory, materiał do budowy.

Zgadza się.
W Hiszpanii widziałem wiele pięknych zamków z leżącymi poniżej miasteczkami. Nie zawsze harmonia jest tak pełna, jak tutaj.

Crayfish napisał(a):
piotrf napisał(a):...Ciekawe jak wyglądało to miasto i zamek w czasach muzułmańskich ...

Na pewno miało niższą zabudowę, ale usytuowanie wg mnie mogło być podobne.

Tego mi często brak - zobaczyć przeszłość. Czasami dogrzebię się w książkach, ale nie zdarza się to aż tak często. Pozostaje wyobraźnia...

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.10.2011 11:12

Wsiadamy do wozu i wkrótce zostawiamy Alquezar za sobą, kierując się na południe. Pierwszy odcinek jest krótki, gdyż zatrzymujemy się na chwilę przy pamiętającym czasy rzymskie moście. Przerzucony jest przez płynącą pod nim Rio Vero - tę samą, która wyżłobiła wąwóz, gdzie ulokował się Alquezar - tu jednak rzeczka snuje się sennie, zdając sie pytać: "jak ja mogłabym taki potężny wąwóz skale wydrzeć?".

Obrazek

Obrazek

Następnie kontynuujemy obrany kierunek. Szosa - teraz już główniejsza - nadal prowadzi doliną rzeki Vero. Kolejnym przystankiem jest Barbastro, gdzie w 1137r zawarto unię pomiędzy Aragonią i Katolonią oraz gdzie w nowszych czasach urodził się Josemaria Escriva - założyciel Opus Dei, ultrakonserwatywnego i fundamentalistycznego ruchu katolickiego.
Wjeżdżamy do centrum, zatrzymując się w pobliżu najważniejszej świątyni w mieście. Niegdyś w tym miejscu wznosił się meczet, dziś gotycka katedra z renesansowymi elemetami wystroju wewnętrznego. Autorem głównego ołtarza jest Damien Forment, ale całość ukończyli jego uczniowie, gdyż Forment zmarł, gdy gotowa była zaledwie część alabastrowego reliefu.

Obrazek

Obrazek

Zbliża się wieczór, a chcielibyśmy jeszcze rzucić okiem na leżące odrobinę bardziej na południe Monzon. Nie tracąc czasu, podjeżdżamy więc do kolejnego miasta, leżącego w całości na lewym brzegu Rio Vero, nad jej dopływem Rio Sosa. Na wzgórzu króluje nad wszystkim potężny zamek. Pierwotnie był to fort mauretański z IX wieku, później odbity przez chrześcijan w ramach rekonkwisty, a przez króla Aragonii, Ramona Berenguera IV przekazany Zakonowi Templariuszy. Podjeżdżamy pod sam zamek, jednak z uwagi na późną porę rezygnujemy ze zwiedzania wnętrza.

Obrazek

Obrazek

Zjeżdżamy do centrum, by zajrzeć jeszcze tylko do katedry Santa Maria del Romeral, pochodzącej z wieku XII i XIII. Wskutek wielu zmian, dokonywanych w ciągu kolejnych stuleci, w romańskiej pierwotnie bryle świątyni pojawiło się szereg elementów gotyckich, mudejarowych oraz barokowych. Do wnętrza nie udaje się nam dostać, zresztą czas ponagla i pora poszukać noclegu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wyjeżdżamy poza teren zabudowany, penetrując wzrokiem okolicę. Decydujemy się na polną drogę, odchodzącą w prawo od szosy. Za zakrętem lądujemy na zielonej łące, tuż obok sadu z gruszami. Miejsce całkiem niezłe, więc zostajemy. Niestety, wkrótce dostajemy uciążliwe towarzystwo - podczas gdy Bea przygotowuje smakowity żurek, na kolację przybywają watahy komarów. Czynności na zewnątrz staramy się więc ograniczyć do minimum, szybko chroniąc się w warownym grodzie naszego samochodu. Jeszcze tylko trzeba się rozprawić z tymi napastnikami, którzy zdążyli sforsować umocnienia przed zamknięciem bram, po czym możemy kończyć ten dzień, wspominając najświeższe wrażenia i przygotowując plany na kolejny dzionek.
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 06.10.2011 11:50

Obrazek

Chyba w projekcie SETI biorą udział 8O

Myślałem, że to my jesteśmy na peryferiach zasięgu, a tu, okazuje się, są tacy, co mają gorzej ...

A najgorzej, że się zawsze taki badziew w kadr wciśnie :evil:


Niesamowite jest, jak często, historia takich kościołów, pałaców, jest ze sobą zbieżna:
zaczyna kto inny, w innej epoce, kończy ktoś inny, w epoce następnej ...

Czy to my tak długo budujemy, czy też tak szybko gusta i kanony się zmieniają?

:)

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.10.2011 19:51

weldon napisał(a):Niesamowite jest, jak często, historia takich kościołów, pałaców, jest ze sobą zbieżna:
zaczyna kto inny, w innej epoce, kończy ktoś inny, w epoce następnej ...

Czy to my tak długo budujemy, czy też tak szybko gusta i kanony się zmieniają?

Tiaaa... katedry bardzo często budowano przez ponad sto lat. Zdarzało się, ze czas budowy sięgał kilku stuleci.
A że nawet gotowe obiekty przebudowywano - no cóż, potrzeba czasu. Z mojego punktu widzenia - szkoda...

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 06.10.2011 20:00

Patrząc na La Sagrada Família, to niewiele się zmieniło :D

Co do przebudowywania, to przypomina mi się bazylika archikatedralna św. Jana w Warszawie,
przebudowana w XIX stuleciu na neogotyk angielski.

A to byś poznał?:

Obrazek

:D

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.10.2011 10:21

weldon napisał(a):A to byś poznał?:

Obrazek

:D

Przypuszczam, że bym nie poznał.

Pewnie Pałac Kultury i Nauki, tak jak wyglądał w pierwszej ćwiartce XX wieku. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 07.10.2011 11:00

Zamek Królewski.

W Warszawie oczywiście.

Na szczęście skończyło się na projekcje :lol:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 07.10.2011 11:15

Alquezar bardzo mi się spodobał, niesamowite miejsce :idea:

W tej relacji nie miałem dużo do nadrobienia :wink: .

W sumie dobrze, że tak wolno się toczy... zanim się tam wybierzemy jeszcze sporo czasu upłynie :roll: .

Ale kiedyś wybierzemy się na pewno. Sądziłem że miesiąc wystarczy na objazdówkę po całym półwyspie i najważniejszych na nim miejscach. Teraz wiem, jak bardzo się myliłem :? .

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.10.2011 10:15

weldon napisał(a):Zamek Królewski.

W Warszawie oczywiście.

Na szczęście skończyło się na projekcje :lol:

Ee, tam! Całkiem fajny! ;)

kulka53 napisał(a):Alquezar bardzo mi się spodobał, niesamowite miejsce :idea:

A podobnie czarujących miejsc jest tam na pęczki...

kulka53 napisał(a):W tej relacji nie miałem dużo do nadrobienia :wink: .

W sumie dobrze, że tak wolno się toczy... zanim się tam wybierzemy jeszcze sporo czasu upłynie :roll: .

Ruch jest znikomy, nikt nie pogania, nie mam powodu do przyspieszania. :lol:

kulka53 napisał(a):Ale kiedyś wybierzemy się na pewno. Sądziłem że miesiąc wystarczy na objazdówkę po całym półwyspie i najważniejszych na nim miejscach. Teraz wiem, jak bardzo się myliłem :? .

W większości przypadków tak jest. Ile czasu by się przeznaczyło na poznanie jakiegoś kraju czy tylko regionu - zawsze go braknie...

Pozdrawiam,
Wojtek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15709
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.10.2011 12:05

Franz napisał(a):
kulka53 napisał(a):Ale kiedyś wybierzemy się na pewno. Sądziłem że miesiąc wystarczy na objazdówkę po całym półwyspie i najważniejszych na nim miejscach. Teraz wiem, jak bardzo się myliłem :? .

W większości przypadków tak jest. Ile czasu by się przeznaczyło na poznanie jakiegoś kraju czy tylko regionu - zawsze go braknie...


Całkowicie się z tym zgadzam , ale nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy to dobrze , czy źle :?

Alquezar piękny i bardzo kuszący . . .


Pozdrawiam
Piotr
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.10.2011 17:06

piotrf napisał(a):Całkowicie się z tym zgadzam , ale nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy to dobrze , czy źle :?

Chyba nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony chciałoby się wiedzieć jak najwięcej. Z drugiej - miejsca, których nie widzieliśmy, potrafią skłonić do kolejnej wizyty.

piotrf napisał(a):Alquezar piękny i bardzo kuszący . . .

Może ulegniesz pokusie?.. ;)
Mam nadzieję, że to nie ostatnie miejsce w tej relacji, które będzie kusić. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.10.2011 12:02

Mapka przejazdów do ostatnio zamieszczonego odcinka.

Obrazek

A - Alquezar
B - Puente Romano
C - Barbastro
D - Monzon
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.10.2011 17:13

Zaczyna się kolejny dzień. Dziś mamy zamiar wrócić na północ - zanim jednak to zrobimy, dojeżdżamy do miejsca leżącego najbardziej na południe na naszej trasie. Lleida. Po hiszpańsku: Lerida, gdyż Lleida jest nazwą katalońską. Największe miasto Katalonii, usytuowane poza wybrzeżem.

Jako Iltirda była jednym z głównych miast osiadłych tutaj plemion iberyjskich. Po podboju rzymskim municipium, po arabskim znalazła się na peryferiach Al-Andalus, stając się stolicą niezależnego taifatu (odpowiednik królestwa). Arabowie ufortyfikowali ówczesną Laredę, opasując ją pierścieniem murów i wznosząc twierdzę La Suda, przekształconą po rekonkwiście w Castell del Rei - Zamek Królewski. Stworzyli warunki do szybkiego rozwoju miasta, budując gęstą sieć kanałów nawadniających okoliczne pola oraz przestrzegając tradycyjnej tolerancji wobec ludności chrześcijańskiej i żydowskiej.

Upadek Leridy nastąpił po jej zdobyciu przez wojska kastylijskie Filipa V w 1707r w ramach wojny sukcesyjnej. Do naszych czasów niewiele zachowało się z dawnej świetności miasta. Przyjechaliśmy tu wyłącznie dla jednego obiektu - La Seu Vella.

Obrazek

Obrazek

Pełna nazwa brzmi: Catedral de Santa Maria de la Seu Vella - Katedra Matki Boskiej ze Starego Jeziora - ale nikt nie nazywa jej inaczej, niż Stare Jezioro. Nie jest już dziś katedrą; jej funkcję przejęła inna, później wybudowana świątynia. Kiedy Filip V zdobył zaciekle broniące się miasto, nakazał zburzenie katedry. Tak się jednak nie stało, natomiast przekształcono ją w koszary wojskowe i tę funkcję pełniła przez dwa i pół wieku. Mimo dokonanych przez ten czas zniszczeń, zachowały się nawet miejscami freski na ścianach i sklepieniach.

Budowę La Seu Vella rozpoczęto na początku XIII wieku, 75 lat później konsekrowano, a w całości ukończono dopiero w XV wieku. Historię budowy odzwierciedla jej styl romańsko-gotycki. Ośmiokątna wieża o szerokości ponad 12m i wysokości ponad 60m widoczna jest już z dala, tym bardziej, że katedrę postawiono na ruinach meczetu, znajdującego się wewnątrz twierdzy, posadowionej na skale ponad miastem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przechodzimy do krużganków. Dla nas to jest gwóźdź programu.
Można się do nich dostać przez jedną z trzech wewnętrznych bram bazyliki, bądź z zewnątrz przez Bramę Apostołów. Krużganki wraz z zawartym pośrodku nieco trapezoidalnym wirydarzem należą do największych tego typu kompleksów w Europie. Galerie mają przeciętną długość około 48m a szerokość prawie dziewięciu metrów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów - strona 41
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022