Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 13.02.2011 15:21

(Ciąg dalszy z poprzedniej strony. Jak uczy doświadczenie, zaledwie co trzeci zaglądający do relacji sprawdza wcześniejszy wpis, lojalnie więc informuję, że na poprzedniej stronie dołożyłem jeszcze fotki z Clavijas de Cotatuero.) ;)

Wyławiam wzrokiemm małą kaskadę. Małą - kilkadziesiąt metrów wysokości, reszta gdzieś ginie. Co to jest w porównaniu z tą ścianą...
Tymczasem nam kończą sie wszelkie trudności i teraz już tylko strome zakosy w dół.

Obrazek

Obrazek

Przed nosem mamy dolne fragmenty ściany, którą trawersowaliśmy dziś Kwietną Półką.
Zanurzamy się w las. Czasem pomiędzy gałęziami drzew pokaże sie jeszcze Francata w pozostającej w tyle ścianie Tobacor.

Obrazek

Obrazek

Wyłania się też Punta de Gallinero. Gdzieś tam poniżej wierzchołka wędrowalismy dziś - stąd trudno już dojrzeć wąską półkę w imponującej połaci sciany.
Z kolei po drugiej strony doliny stoki Sierry de las Cutas. Tam w górze również poprowadzono szlak ciekawa półką - Faja de Pelay.

Obrazek

Obrazek

Słońce zniża się do linii wysokiego tutaj horyzontu i ładnie oświetla położone w głębi Ordesy skalne obrywy Sierry Custodia.
Rozważamy plany na najbliższą przyszłość. Okazuje się, że plany Andrzeja pokrywają się w sporej mierze z naszymi. I on, i my - chcemy przejść się półką Pelay oraz wejść na Monte Perdido.
Tyle, że Andrzej ma zamiar zrobić dwie osobne wycieczki, startując za każdym razem z dołu, a dla nas Monte Perdido w taki sposób raczej nie byłoby osiągalne. My zamierzamy zrobić jedną dwudniową wycieczkę. I to będzie już ostatnia na razie górska trasa - potem chcemy pozwiedzać Aragonię samochodem.

Obrazek

Andrzej próbuje nas namówić na nocleg w schronisku, z którego on korzysta. My jednak wolimy nasz hotel na kółkach.
Docieramy na dno doliny i teraz już szeroką drogą zmierzamy w kierunku parkingu. Andrzej wyskakuje szybko do przodu, wołając do nas:
- Muszę jeszcze szybko coś załatwić. W autobusie ustalimy szczegóły jutrzejszego dnia.

OK, niech leci. My idziemy powoli czując w nogach dzisiejszą trasę. Dochodzimy do parkingu, rozglądając się wokół. Nigdzie Andrzeja nie widać. Może jest już w autobusie? Dobra, wchodzimy.
W środku go nie ma. Stoi jeszcze drugi autobus - lustruję okna, ale też nie mogę dostrzec twarzy Andrzeja. Gdzież go wcięło?..
Tymczasem wsiada kierowca i autobus rusza. Odjeżdżamy i w tym momencie widzimy Andrzeja na zewnątrz. No cóż, nie ustalimy szczegółów następnego dnia, ale jestem przekonany, że się gdzieś na trasie spotkamy.

Za nami zostaje Tobacor, a my opuszczmy Ordesę. W Torli przesiadamy się do naszego auta i ruszamy na nocleg. Dokąd? Ależ to oczywiste! Mamy przecież sprawdzone miejsce z kotami. A więc - zjeżdżamy w kierunku Broto i parkujemy na naszym zakręcie powyżej samotnego domu.

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 13.02.2011 15:43

Na drugim, trzecim i piątym zdjęciu stoki Sierry
wyglądają jak mury Crac des Chevaliers ... zmutowane na potrzeby jakiegoś olbrzyma.

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 13.02.2011 21:33

mariusz-w napisał(a):stoki Sierry wyglądają jak mury Crac des Chevaliers ... zmutowane na potrzeby jakiegoś olbrzyma.

Powinienem był nazwać tę część wspomnień: Pireneje - skalne twierdze.
:lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.02.2011 20:28

Zanim wyruszymy na ostatnią wycieczkę w aragońskich Pirenejach, mały przerywnik.
Jako, ze równolegle opracowuję zeszłoroczne wyjazdy, to jedna fotka z tego samego kraju. Ba! Nawet szerokość geograficzna ta sama. :)

Obrazek

Pozdrawiam,
Wojtek
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 18.02.2011 03:11

Ale dawka gór!
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 18.02.2011 09:29

Ha, ... znowu wybierane koparką ... :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 18.02.2011 14:51

Ja pokazuję morze, a Wy piszecie o górach! ;)
No dobra, to zostańmy jeszcze w górach.

Zaczyna się kolejny dzień. Nasza ostatnia wycieczka w góry, za to - dwudniowa. Nie spieszymy się więc, pozwalając sobie na nieco dłuższy sen. Potem pakowanko, przygotowywanie sprzętu na dwa dni. Ojjj... dużo tego sprzętu...
Upychanie ciepłych ciuchów, grubych śpiworów, dalej namiot, karimaty, prowiant i zestaw kuchenny. Plecak wygląda naprawdę okazale. Robię próbę przy wozie - OK, dam radę. Nooo, chyba że trzeba będzie go targać gdzieś pod górę. ;)

Obrazek

Podjeżdżamy do Torli, parkujemy i wsiadamy do autobusu. Znaną trasą wiezie nas do doliny Ordesy. Ale tym razem obieramy po wyjściu inny kierunek. Poprzedniego dnia udaliśmy się w lewo, czyli na orograficznie prawe ograniczenie doliny, by trawersować ponad nią Kwietną Półką. Dzisiaj pora na przeciwległą stronę, gdzie biegnie Faja de Pelay.

Obrazek

Obrazek

Półka ta, sama w sobie nie tak atrakcyjna jak Faja de las Flores, ma jednak dwa olbrzymie atuty. Pierwszy - tylko stąd można prześledzić ścieżkę zawieszoną nad przepaścią po drugiej stronie doliny. A drugi - z uwagi na wklęsły przebieg trasy, roztaczają się z niej wspaniałe widoki na całą dolinę.

Obrazek

Obrazek

Na fotce powyżej widać nasze wczorajsze zejście cyrkiem Cotatuero.
Dojście do półki Pelay jest równie strome, jak wczorajsze gradienty. Plecak ciąży niesamowicie, na szczęście jednak - dziś tego podejścia jest mniej. Różnica poziomów, którą musimy na starcie pokonać, wynosi zaledwie 650 metrów.
Pot ścieka ze mnie obficie, kiedy mozolnie zdobywam kolejne krótkie zakosy ścieżką, zwaną Ścieżką Myśliwych - Senda de los Cazadores.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 18.02.2011 14:52

Wreszcie stromizna za nami i zaczyna się upragniony trawers. Ostry skręt w lewo i po krótkim marszu dochodzimy do wspaniałego punktu widokowego - Mirador de Calcilarruego.

Na kolejnych fotkach:
- wylot Ordesy do doliny Broto
- Faja de las Flores trawersująca Punta de Gallinero
- zbliżenie na ścieżkę biegnącą Kwietną Półką
- Cotatuero z końcowym fragmentem naszej wczorajszej trasy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rozkoszujemy się widokami i odpoczywamy w tym pięknym miejscu. Nadchodzi jednak ten moment, kiedy trzeba ruszyć w dalszą drogę. Ale teraz czeka nas bardzo przyjemna wędrówka. Pelen relaks... tylko coś mi się przyczepiło do grzbietu...

Obrazek

Obrazek

W tyle pozostaje nasz mirador. Zawieszony nad głęboką przepaścią.

Obrazek

Obrazek
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 18.02.2011 16:23

No piękny widok ....
A to drzewko na ostatnim zdjęciu jak fajnie rośnie "w powietrzu".
A koparka dalej tu jeździła ... jak w Wielkim kanionie. :wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 18.02.2011 19:01

Crayfish napisał(a):A to drzewko na ostatnim zdjęciu jak fajnie rośnie "w powietrzu".

Zielone wszędzie się wciśnie. :lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 19.02.2011 02:12

Wiem Franz, że na pole fantazji "Ericha" nie dasz się wciągnąć ...

ale jak tak podróżujesz po tych górach ...
zwłaszcza po tych ... wg mnie .. "koparkowych" - chyba już wiesz jakich ...

skąd taka budowa tych kolosów .. ?

1. myślisz że uczeni mówiący że lądolód lub lodowiec przechodząc
zrobił taką szczelinę ?
2. wypiętrzyły się tak i starły ze sobą
3. wiatr + woda dała radę ...
4. rzeczka się tak wymościła ...
5. coś innego ?
-------------------------------------------------------------------------------------
te z pozoru naiwne pytania są na prawdę na serio ... :)

A poza tym - to chyba jestem zdrowy ... ale biorąc pod uwagę że późno już .... :lol:

.. i sorry za tą wariację ... bo ludzie uważają czasami za wariatów innych, którzy pytają o rzeczy o które nie wypada pytać, bo wydają się oczywiste.
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 19.02.2011 09:28

Faktycznie te góry, skały, wiszące drzewka robią niesamowite wrażenie ! 8O




... ale Twój plecak też ! 8)



Wiem ...wiem, że to nieładnie takim wścibskim być ... ale zastanawiałem się co w nim masz!

:)

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.02.2011 13:56

Crayfish napisał(a):Wiem Franz, że na pole fantazji "Ericha" nie dasz się wciągnąć ...

Nie wszystko się mieści w mojej wyobraźni. ;)

Crayfish napisał(a):skąd taka budowa tych kolosów .. ?

1. myślisz że uczeni mówiący że lądolód lub lodowiec przechodząc
zrobił taką szczelinę ?
2. wypiętrzyły się tak i starły ze sobą
3. wiatr + woda dała radę ...
4. rzeczka się tak wymościła ...
5. coś innego ?

Oglądałem (i nadal na bieżąco oglądam) bardzo wiele programów tyczących przemian na naszym globie - przesuwanie się płyt, procesy wulkaniczne, wypiętrzanie i zapadanie, erozje wszelkiego rodzaju... Przemawia to do mnie.

Traktuję to wszystko, jako normalne procesy zachodzące w naturze. A że niektóre efekty są imponujące?.. No cóż - czasu na stworzenie tego, co widzimy dziś, bylo wiele. Tak około 4,5 miliarda lat. :D

Z takich geologiczno-historycznych spraw, to duże wrażenie na mnie sprawiają Góry Kaledońskie, powstałe przez zderzenie trzech prakontynentów - Baltica, Avalonia i Laurentia. Powstał jeden łańcuch górski, którego fragment można znaleźć w Norwegii, inny w Szkocji, jeszcze inny w USA...

Crayfish napisał(a):.. i sorry za tą wariację ... bo ludzie uważają czasami za wariatów innych, którzy pytają o rzeczy o które nie wypada pytać, bo wydają się oczywiste.

Mało jest rzeczy autentycznie oczywistych.
Często, kiedy ktoś stwierdza, że coś jest oczywiste, oznacza to tylko, że ten ktoś nie ma pojęcia, czy tak jest naprawdę. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.02.2011 14:32

mariusz-w napisał(a):Faktycznie te góry, skały, wiszące drzewka robią niesamowite wrażenie ! 8O

Wspominałem już może, że to perełka Pirenejów? ;)

mariusz-w napisał(a):zastanawiałem się co w nim masz!

W zasadzie, z grubsza opisałem zawartość podczas czynności porannego pakowania. ;)
Najwięcej miejsca zajęły dwa grube śpiwory. Poza tym - namiot, ciepłe ciuchy, prowiant na dwa dni, sprzęt kuchenny. Wiesz, wszystko to, co jest potrzebne, by poczuć w górach prawdziwą radość po zrzuceniu tego garba z grzbietu. :lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 23.02.2011 16:34

Wkrótce zza Tabacoru wyziera już ta część granicznego grzbietu, gdzie znajduje się Szczerba Rolanda, którą przechodziliśmy z Francji do Hiszpanii podczas niekończącej się rozgrzewki.

Obrazek

Obrazek

Nasza Faja de Pelay przebiega mniej więcej na wysokości górnej granicy lasu. Czasem zanurzamy się pomiędzy choiny - głównie sosny - a w prześwitach gałęzi pięknie prezentuje się przeciwległa ściana Ordesy.

Obrazek

Obrazek

Z kolei ponad nami dumnie sterczą turnie Sierry de las Cutas.

Obrazek

Obrazek

Stopniowo zamyka się widok na graniczny grzbiet pond Circo de Cotatuero.
Zmierzając w kierunku południowo-wschodnim wychodzimy na łąki, wprost zapraszające do leniwego i rozkosznego spędzenia kilku popołudniowych godzin.

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów - strona 25
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022