Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.04.2010 20:18

Wstajemy o świcie. Capu Rossu oświetlony pierwszymi promieniami słońca.

Obrazek

Zjeżdżamy do szosy i wracamy odrobinę, parkując na szerokim placu. Zakładamy plecaki i w drogę.

Obrazek

Naszym celem jest kolejna wieża strażnicza - Turghiu, stojąca na skale o wysokości 331m n.p.m.

Obrazek

Idziemy ścieżką, która powoli się obniża. Czasem z niej schodzimy - tam, gdzie wygląda na to, że można dojść do krawędzi północnego urwiska.

Obrazek

Po drugiej stronie, na południe, otwiera się zatoczka Cala di Palu.

Obrazek

Wciąż się lekko obniżając, dochodzimy do najwęższego miejsca wybiegającego w kierunku zachodnim półwyspu.

Obrazek

Ścieżka odchyla się w lewo. Zostawiamy ją, starając się trzymać blisko grani.

Obrazek

Dzięki temu mamy stale piękne widoki na opadające na północ, urwiste ściany.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.04.2010 20:21

Teren staje się trochę trudniejszy i trzeba wspomóc się rękami przy łatwej wspinaczce.

Obrazek

200m poniżej nas lśni Morze Śródziemne.

Obrazek

Miejscami jest bardzo stromo, ale nie brak chwytów i stopni.

Obrazek

Kamienny kopczyk świadczy o tym, że nie jesteśmy tu pierwsi.

Obrazek

Wybrzeże w kierunku południowym nie jest takie urwiste, ale również urozmaicone.

Obrazek

W wypadku deszczu można się tu ukryć w niewielkiej grocie.

Obrazek

Wieża Turghiu zdaje się już być na wyciągnięcie ręki.

Obrazek

Za nami lekko przymglona zatoka Porto.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 21.04.2010 14:53

Przed nami kopuła szczytowa. Stromo, ale to już ostatnie podejście.

Obrazek

I co się okazuje??.. Ulegliśmy złudzie odległości i ukształtowania. Przed nami dosyć głęboka szczerbina.
Nie, nie - nie trzeba schodzić aż do morza, ale musimy obejść ten uskok, tracąc nieco wysokości.

Obrazek

Za to po przejściu na sąsiednią turnię, rozwiera się ta omijana szczerbina, ukazując widok jak na obrazku.

Obrazek

Znów trzymamy się blisko krawędzi, spoglądając często w dół. Jest jakaś magia w tej poziomicy zero...

Obrazek

Docieramy pod genueńską wieżę strażniczą. Widok stąd - rewelacyjny.

Obrazek

Widać, jak wąski jest ten wrzynający się w morze półwysep.

Obrazek

Pora wejść na wieżę. Okazuje się, że dokładnie w tym samym czasie wspinają się na nią również obłoki.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 21.04.2010 14:56

Nie są jednak bardzo gęste i dodatkowo urozmaicają krajobraz.

Obrazek

Spożywamy śniadanie - zapracowaliśmy sobie na nie - i rozpoczynamy powrót.

Obrazek

Idziemy trochę inaczej - kierujemy się w stronę dróżki, z której nie chcieliśmy korzystać na wejściu.

Obrazek

Osiągamy ją bez specjalnych przygód i teraz już wracamy wygodnie, zostawiając za sobą kolorowe pasy, utworzone przez błękitne niebo, porfirowe skały i zieloną roślinność.

Obrazek

Obrazek

Nie darujemy sobie jednak jeszcze okazji zboczenia nad Golfe de Porto. To już ostatnie chwile w tej części wyspy.

Obrazek

Wiemy, że dane nam było zobaczyć jeden z najpiękniejszych fragmentów korsykańskiego wybrzeża.
Wracamy do wozu, by udać się teraz w głąb wyspy.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 21.04.2010 15:34

Wspaniałe rzeczy tam są... a widok z tej szczerbiny... łaaaaaaaaaał!
8O :) Pozdr.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 22.04.2010 15:18

Fatamorgana napisał(a):Wspaniałe rzeczy tam są... a widok z tej szczerbiny... łaaaaaaaaaał!
8O :) Pozdr.

:) Też byłem zachwycony. Mimo, że to jeszcze nie były góry. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.04.2010 16:15

Jako, że udajemy się w głąb wyspy, załączam mapkę podsumowującą przejazd jej północno zachodnim wybrzeżem, począwszy od Calvi.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 30.04.2010 18:17

Obieramy kierunek wschodni i przejeżdżamy z powrotem przez Pianę. Zjeżdżamy prawie aż do Porto, mijając po drodze nasze krótkie trasy spacerowe po kalankach.
Gdy szosa na skrzyżowaniu skręca ostro w lewo do zatoki, my kierujemy się w przeciwną stronę, zaczynając podjazd doliną.

Obrazek

Obrazek

Już po chwili dolina stromieje i na szosie nie znajdzie się nawet sto metrów prostego odcinka. Same zakręty i serpentyny.

Obrazek

Obrazek

Zjeżdżamy na moment w boczną drogę, która doprowadza do wylotu wąwozu Spelunca. Nazwa brzmi zachęcająco, jednak sam wylot wąwozu nie jest specjalnie atrakcyjny, zaś na kilkugodzinną trasę całym wąwozem nie mamy juz czasu.
Zawracamy do głównej drogi i dalej pniemy się w górę.

Obrazek

Obrazek

Zatrzymujemy się tylko na kilku poszerzeniach szosy, by rzucić okiem na otaczające nas góry i zapuścić lekkiego żurawia w kierunku Spelunki.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 30.04.2010 18:22

Wjeżdżamy na Col de Vergio o wysokości 1477m, po czym zjeżdżamy w rejon o nazwie Le Niolo. Postanawiamy dostosować się do sugestii zawartej w nazwie "leniolo" i trochę się polenić. Skręcamy więc nad brzeg zaporowego jeziora Calacuccia, gdzie piknikujemy, spoglądając jednak z ciekwością na widoczne szczyty - rozległy masyw Monte Cinto oraz charakterystyczny ząb Paglia Orba.

Obrazek

Obrazek

Na fladze Korsyki umieszczona jest głowa Maura przepasana chustą. Otóż... spotkaliśmy tego Maura.

Obrazek

Po uczciwie zapracowanym odpoczynku, podjeżdżamy do Lozzi, położonego nieco na północ od jeziora i meldujemy się na kampingu.
Od razu wypytuję o możliwość podjazdu następnego dnia na odpowiednią wysokość, by móc spokojnie wejść na najwyższy szczyt Korsyki i jeszcze zejść przed zmrokiem. Czytałem o tej możliwości w moim czerwonym przewodniku. Niestety, pan prowadzący kamping twierdzi, że jest to niemożliwe. Droga jest zbyt zniszczona.
Bardzo mnie tym zmartwił, gdyż Monte Cinto rozpoczyna listę naszych górskich celów, a tu od razu kłody pod nogi. Ruszam więc na rekonesans, by się samemu przekonać o jakości ewentualnego dojazdu.

Obrazek

Droga jest faktycznie w fatalnym stanie. Nawet z wyższym zawieszeniem mogę mieć problemy nie do przeskoczenia. Już na samym wstępie przecinają tę drogę koleiny tak głębokie, że staję nad nimi zafrasowany.
Spędzam chyba z pół godziny nad odcinkiem drogi o długości paruset metrów. Kombinuję, jak przy każdej kolejnej przeszkodzie powinienem się ustawić, z której strony spróbować ją zaatakować. Uczę się topografii drogi na pamięć. Nieco dalej droga jest jakby w lepszym stanie. Ale jak ona wygląda wyżej?..
Pstrykam kilka fotek okolicy i wracam do namiotu.

Obrazek

Obrazek

Popijamy piwko, rozważając różne warianty następnego dnia, gdy... dobiega do naszych uszu język polski! Nastawiam słuchy - tak, za płotem wyraźnie toczy się rozmowa krajanów. Wychodzę do nich i lapię języka.
Właśnie wrócili z Monte Cinto. Nie, nie podjeżdżali w górę, szli na piechotę stąd. Ale to młode, jurne chłopaki, silne jak dęby, a pary u nich, jak w starej dobrej lokomotywie. Twierdzą jednak, że wyżej droga jest w przyzwoitym stanie i jesli przejadę te czterysta metrów, to dalej nie będzie kłopotu.
Ufff... to się nazywa Dobra Nowina! Uspokojeni, kończymy ten wieczór przy kolejnych piwkach.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 30.04.2010 21:44

Franz napisał(a):
Na fladze Korsyki umieszczona jest głowa Maura przepasana chustą. Otóż... spotkaliśmy tego Maura.

Obrazek



Te Maur :wink: :lol: urody arabskiej nie odnajduję :?:, ale kolejne słoneczne dni może przypalą karnację do czarnego koloru.
I ta finezyjnie zawiązana chusta, czyżby nowe trendy :?:
Srebrna już nie obowiązuje?

Naciągany Maur :wink: polewkę z ludzi robi :lol:.
Chyba chciałeś sprawdzić spostrzegawczość Wojtek, ale lubisz też się sam rozbawić, więc poczucie humoru jak najbardziej spoko (pozytyw).

Dobra styka, teraz zupełnie poważnie.
Czekam z niecierpliwością tylko na ten 400 metrowy odcinek off road.
Dlaczego?
Bo jak go pokonasz, to zdobędziesz szczyt-jak zawsze.
A z drogą, to różnie bywa i to ta wielka niewiadoma.

Przed snem rozmyślałeś tylko nad tym odcinkiem, reszta była już obmyślona wcześniej.

:) Trzymaj się.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.04.2010 22:02

KIEDYŚ już o Monte Cinto czytaliśmy :D

Janusz Skodą nie przejechał..... ale udało się zdobyć tę górkę :wink: .

Teraz czekamy na Twoją opowieść :cool:

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.05.2010 15:05

nomad napisał(a):Naciągany Maur :wink: polewkę z ludzi robi :lol:.

Nooo... trochę. ;) Lepszego nie znalazłem. :lol:

nomad napisał(a):Czekam z niecierpliwością tylko na ten 400 metrowy odcinek off road.

Oooo... W zasadzie miałem zamiar go pominąć milczeniem. :P
Ale w takim razie poświęcę mu parę słów. ;)

Odkąd jestem na tym forum, raz za czas łapię się na tym, że nie robię fotek dróg, po których jeżdżę. A widzę, że mógłbym czasem to i owo pokazać.
Cóż... dla mnie z reguły istotne są te drogi, po których poruszam się siłą własnych mięśni. :)

kulka53 napisał(a):KIEDYŚ już o Monte Cinto czytaliśmy

Znam relację Janusza. Zawsze sprawdzam, co już zostało napisane na temat rejonu, który mam zamiar pokazać.
Z przyjemnością przeczytałem całą jego relację. U mnie będzie znacznie więcej akcentów górskich. Rankingu z reguły nie robię, natomiast mogę śmiało napisać, że wiele innych górskich rejonów na Korsyce uważam za piękniejsze, niż Monte Cinto.

Pozdrawiam,
Wojtek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.05.2010 08:52

Franz napisał(a):nie robię fotek dróg, po których jeżdżę. A widzę, że mógłbym czasem to i owo pokazać.


Mógłbyś z pewnością niejedno :D
Pewnie, sam wiem, że w takich trudnych czasem momentach nie myśli się o wyciąganiu aparatu, tylko żeby czegoś ze spodu nie urwać :wink: , ale takie fotki mogą być potem raz, że pamiątką, dwa mogą się komuś w planowaniu wyprawy przydać :D . Bo na własne mięśnie z wiekiem coraz mniej liczyć można :? .

Franz napisał(a):wiele innych górskich rejonów na Korsyce uważam za piękniejsze, niż Monte Cinto.


Piękny czy nie piękny - ale najwyższy i szacunek należy mu się i już :wink: . Ale Twoją opinię wezmę może jeszcze kiedyś pod uwagę :cool: .
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.05.2010 16:51

kulka53 napisał(a):Piękny czy nie piękny - ale najwyższy i szacunek należy mu się i już :wink: . Ale Twoją opinię wezmę może jeszcze kiedyś pod uwagę :cool: .

Wprawdzie uważam, że fotki z Monte Cinto, które tu lada moment pokażę, są całkiem udane, to jednak (albo i tym bardziej) te z kolejnych wycieczek gorąco polecam. Mogą narobić apetytu... ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 05.05.2010 09:49

Coś jednak jest w tych górach...

Obrazek

Pozdrav
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality - strona 6
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022