Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 29.03.2010 15:06

nomad napisał(a):La Revelatta? dla mnie La Rewelacja :!: -takie widoki 8O, a zatoczka Calvi-bajeczna.

Fakt, że Korsyka - to prawdziwy worek obfitości, jeśli chodzi o krajobrazy. :)

nomad napisał(a):Ciekawe historyczne wydarzenia (zawsze o to dbasz w swoich relacjach, nie tylko tutaj), czasem z małych miejscowości i małych ludzi rodzą się wielkie wydarzenia nadające bieg historii.

Może nie zawsze i nie wszędzie, ale czasem - jak mi się coś przypomni - to nie omieszkam zamieścić takich ciekawostek.

nomad napisał(a):Nie byłbym sobą, aby nie spytać (o nie pytane), to jest kolejna wielokilometrowa podróż autem, że Ty Wojtek wytrzymasz wszystkie trudy podróży, w to nie wątpię.

Jak znosi to twoje autko? coś przeczuwam, że będzie rekordzistą przebiegu i kto wie czy nie ukrytą reklamą dla firmy (z dumą o niezawodności i trwałości).

Zgodnie z Twoimi przypuszczeniami - potrafię długo wysiedzieć za kierownicą. Czasem tylko, jak wyjdę z auta, to jeszcze kątem oka widzę, jak mi ziemia spod stóp ucieka. ;)

Samochód się dobrze sprawuje i jestem mu za to wdzięczny.
Czasami sobie myślę, że mógłbym mu zrobić fotki w takich miejscach, które faktycznie mogłyby reklamować jego możliwości. ;)
Ale na mnie i tak największe wrażenie zrobiło, jak jeszcze w poprzednim życiu zajechałem (wtedy to był Polonez) na camping nad Atlantykiem, na południu Bretanii i wkrótce na miejsce obok nas dojechał... Maluszek. :) To było coś! 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.03.2010 14:59

Za kolejnym wirażem mamy już przedsmak jednej z większych atrakcji Korsyki.
Morze znajduje tuż u naszych stóp, tyle że prawie 300m niżej.

Obrazek

Szosa jest na tyle wąska, że samochody mijają się ostrożnie. Dla pieszych zostaje tylko bezpieczny murek.

Obrazek

Obrazek

Za nami kolejne ostrogi, wcinające się w morze.

Obrazek

A przed nami i pod nami chaos porfirowych skał, ginących niżej w morskiej toni.

Obrazek

Obrazek

Jeszcze ostatni rzut oka za siebie i podjeżdżamy kawałek dalej. Pod nami Porto (Portu).

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.03.2010 15:04

Jeszcze 60 lat temu stała tu tylko szesnastowieczna strażnica genueńska. Wszystkie pozostałe budynki, to efekt rozwoju turystyki.

Obrazek

Droga, wijąc się zboczami, obniża się do poziomu morza. W oczach rośnie Capu d'Orto e Tre Signore - kilkuwierzchołkowy masyw wyrastający bezpośrednio nad Porto.

Obrazek

Obrazek

Parkujemy w mieścinie i wychodzimy na króciutki spacer nad samo morze. Nie interesuje nas piaszczysta plaża na południe od cypla ze strażnicą. Znacznie bardziej ciągną nas czerwonawe skały, oblewane przez fale w północnej części.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Żegnamy Porto. Droga wspina się na południowe ograniczenie Golfe de Porto, które tworzy grań wysyłana na zachód przez Capu d'Orto.
Uważnie wypatrujemy miejsca, gdzie zaczynają się szlaki, prowadzące przez Kalanki...

Obrazek

Mapka przejazdu:

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 31.03.2010 16:37

Zupełnie nie wiem jak to się stało 8O , że przegapiłem jeden odcinek :oops:
Franz napisał(a):Paglia Orba i Monte Tafunato. Nieco później zawrzemy z nimi bliższą znajomość.

Wiedziałem, ze te zatoczki, widoczki, domki, zwierzątka...... to tylko taka "gra wstępna" z piękną Korsyką :wink: :lol: a prawdziwe zdobywanie rozpocznie się później :D
Franz napisał(a):Myślę, że my podróżujemy trochę tak, jak Kulki.

Gdy nie mamy założonej bazy na jakiejś kwaterze, faktycznie przemieszczanie się z odcinka A do B wygląda w naszym przypadku dość podobnie. Wtedy, wstając wcześnie rano i podróżujac prawie do zmierzchu w ciągu dnia można bardzo dużo zobaczyć a i przejechać sporą odległość. Jest tylko jedna diametralna różnica.......
Franz napisał(a):rytualna wręcz pora kawy.

.....nie pijemy kawy :lol:

Podobnie jak nomad zastanawiałem się nad przebiegiem Twojego autka, ciekawi mnie ile tys km przejeżdżasz rocznie? Bo paradoksalnie, wcale nie musi on (ten przebieg) być jakieś ogromny.... Ja, co prawda nie wyjeżdżam tyle razy w ciągu roku, ale średnio wychodzi mi 12 tys. km/rok :roll:
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 31.03.2010 21:14

Witaj Wojtek

Od początku relacji bombardujesz pięknymi krajobrazami, spodziewam się kolejnych nalotów dywanowych, kryjących całą wyspę (a na to się zanosi).
Zróżnicowanie wybrzeża ogromne, zatoki, plaże, skały rzeźbione wodą (te ostatnie zdjęcia :!:).
Dech zapiera, najwyraźniej tylko mi udało się przemówić :) bez szklanki wody, z wrażenia można zaniemówić (lepiej teraz coś powiedzieć).

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 01.04.2010 00:03

kulka53 napisał(a):Zupełnie nie wiem jak to się stało 8O , że przegapiłem jeden odcinek :oops:

To miałeś teraz za karę dwa w jednym. ;)

kulka53 napisał(a):Wiedziałem, ze te zatoczki, widoczki, domki, zwierzątka...... to tylko taka "gra wstępna" z piękną Korsyką :wink: :lol: a prawdziwe zdobywanie rozpocznie się później :D

A co wymieniłem jako pierwsze w podtytule?.. :twisted: Aha! :lol:

kulka53 napisał(a):.....nie pijemy kawy :lol:

Bea tylko czasem towarzyszy mi wtedy kawą. Częsciej delektuje się herbatką. No cóż, to ja jestem ten zagorzały kawaler, kawalarz, czy jak tego kawafana nazwać. ;)

kulka53 napisał(a):Podobnie jak nomad zastanawiałem się nad przebiegiem Twojego autka, ciekawi mnie ile tys km przejeżdżasz rocznie? Bo paradoksalnie, wcale nie musi on (ten przebieg) być jakieś ogromny.... Ja, co prawda nie wyjeżdżam tyle razy w ciągu roku, ale średnio wychodzi mi 12 tys. km/rok :roll:

Policzyłem. Wyszło mi 28tys.km/rok. Też nie tak znowu wiele. W końcu - osobiście - wolę piesze włóczęgi, niż siedzenie za kółkiem.
Poza tym, w wielu miejscach licznik stuka w wynajętym wozie, jak w przypadku Kanarków, Kretów czy Cyprysów, że już nie wspomnę o transoceanicznych wyprawach.
A w takiej Patagonii... ani kilometra nie przejechałem za kierownicą. :P

nomad napisał(a):Od początku relacji bombardujesz pięknymi krajobrazami, spodziewam się kolejnych nalotów dywanowych, kryjących całą wyspę (a na to się zanosi).

A lubisz góry? Bo wiesz - nie będę się trzymał linii brzegowej przez cały czas. ;)

nomad napisał(a):bez szklanki wody, z wrażenia można zaniemówić

Wody?.. Hmm... ja akurat przy czerwonym winie. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 01.04.2010 00:57

nomad napisał(a):Od początku relacji bombardujesz pięknymi krajobrazami, spodziewam się kolejnych nalotów dywanowych, kryjących całą wyspę (a na to się zanosi).


Franz napisał(a):
A lubisz góry? Bo wiesz - nie będę się trzymał linii brzegowej przez cały czas. ;)


Jak przystało na prawdziwego podróżniczego stratega, odwrót w góry :wink:. Jak inni, przyjmuję to z pokorą :wink: .

nomad napisał(a):bez szklanki wody, z wrażenia można zaniemówić


Franz napisał(a):
Wody?.. Hmm... ja akurat przy czerwonym winie. :)


...czyli pragmatyk, a ja czekający na cud (niepoprawny marzyciel):wink:.

:) Trzymaj się.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.04.2010 18:06

nomad napisał(a):Jak przystało na prawdziwego podróżniczego stratega, odwrót w góry :wink:. Jak inni, przyjmuję to z pokorą :wink: .

Najpierw będzie kilka krótkich spacerów przybrzeżnych. :)

nomad napisał(a):...czyli pragmatyk, a ja czekający na cud (niepoprawny marzyciel):wink:.

I co - masz już wino? Wiesz - czas cudów nadszedł. ;)

Pozdrawiam świątecznie,
Wojtek
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 04.04.2010 21:28

Franz napisał(a):I co - masz już wino? Wiesz - czas cudów nadszedł. ;)

Pozdrawiam świątecznie,
Wojtek


Wojtek.
Dziękuję za świąteczne pozdrowienia :D.
I też życzę wszystkiego najlepszego.
Masz rację dzisiaj dzień cudów.
Pozostaję jednak przy wodzie (na podróż), w oczekiwaniu na dalszą, słoneczną część wyspy i cuda, kolejnej Twojej części wyprawy.

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.04.2010 14:59

Znajdujemy miejsce do zaparkowania wozu i możemy udać się na pierwszy spacer. Na początek wybieramy najpopularniejszą trasę - od Psiej Głowy do Twierdzy.

Obrazek

Wiele skał ma tu nadane nazwy, wszystko zależy od wyobraźni i odpowiedniego kąta spojrzenia. Podchodzimy pod Orła, by zajrzeć w dół, w stronę morza.

Obrazek

Po drugiej stronie kryją się kolejne trasy po Kalankach.

Obrazek

Mijamy Pumę i przechodzimy pod jakimiś ostrymi dziobami

Obrazek

Obrazek

Tete de Chien (Psia Głowa) widziana lekko z ukosa. Całkiem z profilu wygląda jak przerośnięty buldog.

Obrazek

Obrazek

Kalanki czyli Les Calanques po francusku, Calanches po korsykańsku oznaczają właściwie fiordom podobne zatoczki, otoczone przez wysokie, skalne grzbiety.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.04.2010 15:01

Występują również na południu Francji, skąd zresztą oderwała się w trzeciorzędzie Korsyka. Samo słowo jest pochodzenia korsykańskiego.

Obrazek

Obrazek

Osiągamy skrajny punkt trasy. Przed nami oderwana skała Chateau Fort - Twierdza.

Obrazek

Obrazek

Zaglądam jeszcze w przeróżne szczeliny, po czym ruszamy w drogę powrotną.

Obrazek

Obrazek

Jeszcze wspinam się na wąską grań, walcząc przy tym z broniącymi ją gałęziami krzaków, by mieć lepszy punkt widokowy, po czym wracamy do samochodu.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.04.2010 14:31

Podjeżdżamy dalej w górę, w kierunku Piany.

Obrazek

Szosa jest wąska i tylko na niektórych zakrętach są rozszerzenia, gdzie dałoby się minąć z autokarem. Na szczęście, akurat żadnego nie spotykamy.

Obrazek

Obrazek

Parkujemy wóz przy niewielkim placyku po lewej stronie drogi. Tu rozpoczyna się stroma ścieżka w górę.

Obrazek

Zaraz za skalną bramą czeka Cerber - należy się z nim przyjaźnie przywitać.

Obrazek

Teraz trasa przebiega już znacznie łagodniej.

Obrazek

Pary wyległy zażywać kąpieli słonecznej.

Obrazek

Kamienna ścieżka wznosi się równolegle do szosy, a na horyzoncie za nami Monte Senino, górujące nad zatoką Porto.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.04.2010 14:35

Teraz lekko opadającym trawersem na otwarte łąki.

Obrazek

Obrazek

Przy rozległym miejscu piknikowym osiągamy polną drogę, którą schodzimy na szosę.

Obrazek

Szosą wracamy do wozu i podjeżdżamy na wysoki grzbiet w okolicy miejscowości Piana.

Obrazek

Z Piany boczną drogą kierujemy się na zachód wzdłuż wysokiego brzegu Golfe de Porto.

Obrazek

Zbliża się wieczór. Szukamy noclegu w stronę Punta a i Tuselli. Drogi, którymi daje się jechać, kończą się jednak w krzakach, wracamy więc kawałek z powrotem.
W głąb lądu mamy bliski masyw Monte Ravu.

Obrazek

Znajdujemy spokojne miejsce na polnej drodze ponad niezbyt ruchliwą szosą.
W dole mała zatoczka - Cala di Palu.

Obrazek

Zachodzi słońce, gdy przyrządzamy sobie kolację.

Obrazek

Księżyc zastąpił słońce na niebie, zbliżając się w swojej wędrówce do Capu Rossu.
My podążymy tam dopiero rano.

Obrazek

Mapka przejazdu.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Rero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 626
Dołączył(a): 14.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rero » 11.04.2010 17:02

Dziękuję bardzo za rozmowę o Korsyce. Przejechałem Korsyka 7 lat temu, i nie miałam aparatu cyfrowego. Dlatego jestem bardzo zadowolona z tych zdjęć. Mieliśmy trochę inną drogą, a nie poszedłam w góry wysokie. My rzeczywiście krążyłi wokół Korsyki - sea. Vnitrozemím wróciliśmy na prom do Bastii. Mieszkaliśmy w St Florent i Porto. Nigdy nie było powrotu do miejsc, ale Korsyke chcę zobaczyć jeszcze raz. Dziękuję bardzo. Renata
Ps.Google Translation
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.04.2010 15:05

Rero napisał(a):Korsyke chcę zobaczyć jeszcze raz. Dziękuję bardzo. Renata

Ahoj Renato :)

Na pewno kiedyś zobaczysz Korsykę jeszcze raz. Warto - jest piękna.
Ja dużo tam chodziłem po górach. Korzystałem z przewodnika w języku czeskim: Korsika - Nejkrasnejsi turisticke trasy.

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022