Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 16.04.2011 18:05

Franz napisał(a):Wiesz - wypocząć można w domu. :lol: Wakacje spędzamy intensywnie.

No my też się staramy intensywnie spędzać wakacje :wink:
Również zwykle dość intensywne i pracowite mam weekendy..... :roll:

Zawsze mówię, że po urlopie i weekendzie idę do pracy.... odpocząć :lol:

A woda z żyjątkami 8O paskudztwo :? :roll: :oops:

PS Też nieraz piliśmy wodę z górskich skalnych czy leśnych strumyczków :wink: . Jak przypili, nie ma rady :lol:

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.04.2011 13:12

kulka53 napisał(a):No my też się staramy intensywnie spędzać wakacje :wink:

:D Pod tym względem stanowilibyśmy zgodne dopasowanie, gdybyśmy się kiedyś wspólnie gdzieś wybrali...

kulka53 napisał(a):PS Też nieraz piliśmy wodę z górskich skalnych czy leśnych strumyczków :wink: . Jak przypili, nie ma rady :lol:

Kryteria tego, co odpowiednie - jak wszystko w życiu - też są względne i dostosowują się do okoliczności. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.04.2011 00:26

Oto mapka przejazdu z przełęczy Bavella przez Zonzę nad jezioro Ospedale.

Obrazek

A - Przełęcz Bavella
B - punkt, do którego cofniemy się nastepnego dnia rano
C - Jezioro Ospedale

A w drodze towarzyszy nam muzyka zespołu I Muvrini, czyli Koziołki.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 20.04.2011 08:26

Franz napisał(a):
kulka53 napisał(a):No my też się staramy intensywnie spędzać wakacje :wink:

:D Pod tym względem stanowilibyśmy zgodne dopasowanie, gdybyśmy się kiedyś wspólnie gdzieś wybrali...

Ojjj, obawiam się, że zbyt wielkim balastem opóźniającym byśmy byli w czasie górskiej wędrówki :( :oops:
A i na plażach przebywamy zdecydowanie za długo :wink: :lol:

Ale kto wie, jak się sprawy poukładają.... może jeszcze ktoś kiedyś rzuci hasło do wspólnej górskiej niezimowej wycieczki :cool:

A wracając do tematu Korsyki, wyspa była jednym z pomysłów na nadchodzące lato... m in ze względu na koszty pomysł upadł :roll:

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.04.2011 13:13

kulka53 napisał(a):Ojjj, obawiam się, że zbyt wielkim balastem opóźniającym byśmy byli w czasie górskiej wędrówki :( :oops:

Ja ostatnio strasznie leniwy się zrobiłem... ;)

kulka53 napisał(a):A i na plażach przebywamy zdecydowanie za długo :wink: :lol:

No tak, tu trzeba by było pomyśleć nad rozwiązaniem problemu. :lol:

kulka53 napisał(a):A wracając do tematu Korsyki, wyspa była jednym z pomysłów na nadchodzące lato... m in ze względu na koszty pomysł upadł :roll:

Aaa... jeśli tak, to nie będę się spieszył z dokończeniem przed wakacjami. ;)
A poważnie - w przypadku podróży Waszych czy naszych - główny koszt to prom i paliwo. W sumie - nie jest to aż tak wiele...
Inni wydają więcej na knajpy i apartament nad morzem. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 21.04.2011 18:10

Poranek budzi się pochmurny. Zupełnie inna pogoda niż poprzedniego dnia. Jak to dobrze, że zdążyliśmy z tą piękną wycieczką.
Ale co robimy dziś? Ogólnie rzecz biorąc - zmierzamy do morza. Natomiast, głównymi atrakcjami dnia mają być zabytki zamierzchłej, nawet bardzo zamierzchłej, bo megalitycznej historii. Zanim jednak przystąpimy do realizacji tego planu, warto zobaczyć jedną atrakcję krajobrazową - zwłaszcza, że znajduje się tuż obok nas.
Blisko? Blisko - akurat w sam raz, żeby pobudzić apetyt na śniadanie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zostawiamy jezioro Ospedale i podjeżdżamy do punktu "B" na zamieszczonej poprzednio mapce.
Pora zdradzić, cóż to za atrakcja. Chociaż, trochę mi głupio przetłumaczyć dosłownie. W oryginale brzmi: Piscia di Gallo. A na zdjęciu wygląda pięknie...
Zostawiamy samochód na rozległym placu, otoczonym rzadkim lasem i wyruszamy na krótki spacer.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 21.04.2011 18:12

Przekraczamy mały potok i podążamy dróżką, wijącą się w jego pobliżu. Na szczęście z pochmurnego nieba nic nie kapie. Lub prawie nic.
Las szybko zostaje za nami i wychodzimy na otwarty teren. Trochę to wygląda, jakby ktoś tu kamienie na stosach układał. Kamienie? Powiedzmy - głazy.
Koryto potoku wrzyna się głębiej w skały, tworząc wcięcie zbliżone do prostopadłościanu. Zaś okoliczne kamole zaczynają przypominać jakieś ogromne jaszczury, czy inne gady.

Obrazek

Obrazek

Po chwili potok zakręca w prawo i kieruje się w stronę zwartej masy skał. Z ciekawości zaglądam tam bliżej - widać wąską szczelinę, którą wyżłobił w kamiennej przeszkodzie.

Obrazek

Obrazek

Abstrahując od ciemniejszej barwy skał, to krajobraz przypomina niektóre partie chorwackiego Velebitu.
Nasza trasa odbija w lewo. Jeszcze jeden rzut oka do koryta potoku, zanim go zostawimy. No i przecież jeszcze go nie przedstawiłem, mimo iż jego nazwa nie jest kontrowersyjna. Proszę Państwa - oto Miś. W oryginale - Oso.

Obrazek

Obrazek

Trochę podejścia na niewielki płaskowyż i stajemy oko w oko z... no nie wiem, co to może przypominać. Mnie się kojarzy z wielką czaszką na chudym karku. Potężne gały spoglądają gdzieś w lewo...
W naszym przewodniku - czeskojęzycznym - nazwano to po prostu skoroviklan. Trochę się naszukałem tłumaczenia. Okazało się prozaiczne: prawie ruchomy głaz.

Obrazek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 22.04.2011 07:58

Kto ten kamień tak ustawił?

:wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 22.04.2011 15:27

Jacek S napisał(a):Kto ten kamień tak ustawił?

No cóż, tak pusto tam było, a potrzebowałem jakiegoś pierwszego planu - to i przykulałem z dołu... ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.04.2011 12:10

Na małej platformie obok skoroviklana wymalowany symbol "H". No i nie wiem - lądowisko dla helikopterów? Czy hydrant przeciwpożarowy?.. ;)

Obrazek

Obrazek

Przechodzimy na drugi skraj i zaczyna się strome zejście.

Obrazek

Obrazek

Przez chwilę jeszcze w otwartym terenie, po czym wchodzimy w rzadki las. Z kolei okap skalny oferuje schronienie przed ewentualnym deszczem. Coś wisi w powietrzu, ale na razie nie musimy korzystać z tego zadaszenia.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.04.2011 12:11

I oto ukazuje się naszym oczom cel tego spaceru.

Obrazek

Obrazek

Podchodzimy ścieżką bliżej i okazuje się, że zabezpieczone poręczą i umocnione drewnianymi belkami strome zejście pozwala zbliżyć się do wodospadu.

Obrazek

Obrazek

Ale wygląda na to, że gdyby przejść poza barierkę, dałoby się zbliżyć jeszcze bardziej. Trzeba się najpierw lekko wspiąć i dalej przejść wąską półeczką skalną, skąd da się zejść niżej.

- To ty tu poczekaj, a ja sprawdzę, jak daleko da się tędy sięgnąć.
- Tylko uważaj, żebyś nie sięgnął dna...

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.05.2011 10:00

Półeczka lekko obślizła, ale docieram bezpiecznie na jej drugi koniec, skąd schodzę tuż nad samą wodę. Tu z kolei gałęzie zasłaniają górną część wodospadu. Widzę, że można się znów odrobinę wspiąć i podejść jeszcze bliżej skalnej ostrogi, za którą znika dalszy bieg potoku. A więc - ostrożnie posuwam się dalej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Osiągam najbardziej wysunięte miejsce, dokąd jeszcze można jakoś bezpiecznie dobrnąć. Dalej wolę już nie ryzykować. Pstrykam parę fotek, łapiąc się drugą ręką za wilgotny wyprztyk skalny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.05.2011 10:01

Czas wracać. Oczywiście - nadal bardzo czujnie. Nie chciałbym się nagle i niespodziewanie zwodować.
Jeszcze ostatnie spojrzenia na Sik Koguta.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy na rozległy taras, gdzie spośród krzaczastej zieleni wyzierają białe, skalne kły. Spoglądamy na wschód, w stronę Włoch - morze zlewa się z niebem w jedną, nierozerwalną całość...

Obrazek

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 06.05.2011 10:06

... a ta lina do do czego ?

:roll:

Pozdrawiam.
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 06.05.2011 10:18

mariusz-w napisał(a):... a ta lina do do czego ?

Tam jest wiaderko i jak komu chce się na górze pić, to sobie wciąga ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality - strona 24
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022