Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 30.06.2010 00:25

Franz napisał(a):...
Przy każdym pokonywanym pionowym fragmencie zastanawiam się, czy na pewno dam radę tędy później zejść. Niektóre sprawiają wrażenie bardzo wymagających pod tym względem. Cóż, okaże się wkrótce. Najpierw jeszcze w górę. Po chwili jestem na lokalnej kulminacji, skąd kilka metrów w dół i już bez trudności osiągam kopułę szczytową. Jest! Korsykański Matterhorn zdobyty!

Paglia Orba, to nie tylko honorny szczyt, to również świetny punkt widokowy...


Cześć Wojtek, rzadko piszesz o skali trudności zdobycia szczytów, dlatego gdy przeczytałem porównanie Paglia Orba do Matternhorn, to zrozumiałem (po przeczytaniu), że nie chodzi tutaj o wysokość, łączy je coś innego.

Jak przeczytałem ten fragment, to pomyślałem, że pomijasz skalę trudności, a nie było łatwo.

" Matterhorn jest jednym z śmiertelnych szczytów w Alpach: od 1865 - kiedy to została zdobyta - do 1995 r., zginęło tam 500 alpinistów"

Wiem, że było oczywiście porównanie "Korsykański Matternhorn" , ale jest coś wspólnego, co wiesz tyllko Ty.

Pozdrawiam.
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 01.07.2010 10:36

Witaj Wojtek.
Po ile LPG na wyspie i czy można wwozić żywność :wink: czyli jak Oceniasz poziom cenowy w sklepach (spożywka)?
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.07.2010 22:51

nomad napisał(a):Cześć Wojtek, rzadko piszesz o skali trudności zdobycia szczytów, dlatego gdy przeczytałem porównanie Paglia Orba do Matternhorn, to zrozumiałem (po przeczytaniu), że nie chodzi tutaj o wysokość, łączy je coś innego.

Jak przeczytałem ten fragment, to pomyślałem, że pomijasz skalę trudności, a nie było łatwo.

" Matterhorn jest jednym z śmiertelnych szczytów w Alpach: od 1865 - kiedy to została zdobyta - do 1995 r., zginęło tam 500 alpinistów"

Wiem, że było oczywiście porównanie "Korsykański Matternhorn" , ale jest coś wspólnego, co wiesz tylko Ty.

:)
Fakt, że wejście na szczyt Paglia Orba nie jest trywialne, ale oczywiście - w kwestii skali trudności nie ma żadnego porównania.
Nawet na najłatwiejsze wejście na Matterhorn - granią Hörnli - wymagane jest użycie sprzętu do asekuracji. Poza tym, tam są spore trudności orientacyjne w dolnej części grani, a największe zagrożenie stanowi nieprzewidywalność i zmienność pogody podczas wielogodzinnego wejścia. Tragiczna sława Matterhornu zaczęła się wraz z pierwszym jego zdobyciem przez pięcioosobową ekipę Whympera.

Korsykanie nie odbiegają od innych nacji i też lubią porównywać cokolwiek swojego do znanych symboli. Porównanie Pagli Orby z Matterhornem należy rozpatrywać wyłącznie w aspekcie kształtu samego wierzchołka.

Jacek S napisał(a):Po ile LPG na wyspie i czy można wwozić żywność czyli jak Oceniasz poziom cenowy w sklepach (spożywka)?

Niestety, nie mam pojęcia, ile kosztuje LPG. Ja bezołowiowy, średnio-oktanowy jestem. ;)
Nie ma żadnych ograniczeń w kwestii wwozu żywności. Ja zawsze wiozę tzw. torbę-kuchnię, wypakowaną po brzegi. Ceny są analogiczne do francuskich, włoskich - czyli, abstrahując od drobnych wyjątków, zauważalnie wyższe od naszych.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.07.2010 14:53

Zanim wybierzemy się do jezior Melo i Capitello, oto kilka fotek z przejazdu do doliny Restonica.

Najpierw zatrzymujemy się na moment w Scala di Santa Regina - kanionie, którym biegnie szosa na wschód.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po skręcie na południe zaglądamy do Kaplicy św.Michała.

Obrazek

W ostatnich promieniach zachodzącego słońca podjeżdżamy na przełęcz, za którą leży Corte.

Obrazek

Stamtąd, już w zapadających ciemnościach, bierzemy kurs na Gorges de la Restonica.

A oto mapka przejazdu od zachodniego wybrzeża (Capu Rosu) do doliny Restonica.
Opisane wcześniej wycieczki można znaleźć w grzbiecie górskim w pobliżu niebieskiej plamy jeziora Calacuccia. Monte Cinto na pn.-zach., Paglia Orba na zachód od jeziora.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 09.07.2010 20:07

No i pięknie..... 2 korsykańskie super szczyty zaliczone :cool: ..... ładnie widać ich położenie na mapce :D

Pora zatem na kolejny, a skoro jesteście już tak blisko.... zgaduję.....Monte Rotondo :?: :wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.07.2010 12:08

kulka53 napisał(a):Pora zatem na kolejny, a skoro jesteście już tak blisko.... zgaduję.....Monte Rotondo :?: :wink:

A nie. :) Po dwóch dniach intensywnego zdobywania szczytów przyszedł czas na odpoczynek. Spacer do dwóch jezior.
Potem jakoś wykroił się pobliski szczyt na deser, a w drugiej połowie dnia wąwóz...

Dał nam trochę w kość ten... odpoczynek. :lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.07.2010 16:35

Rano zwijamy się z jednego z niżej położonych parkingów i podjeżdżamy na koniec doliny Restonica.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Parkujemy przy Bergerie de Grottelle.

Obrazek

Obrazek

Za nami podnoszą się mgły w dolinie, gdy ruszamy w górę. Mamy nadzieję, że będziemy od nich szybsi.

Obrazek

Obrazek

Dochodzimy do fragmentu trasy, ubezpieczonego liną. Najpierw wchodzi się na metalową platformę, potem przechodzi skośną płyta skalną.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.07.2010 16:44

Idziemy wciąż jeszcze w cieniu, rzucanym przez wysokie turnie ograniczające dolinę, ale coraz bliżej nam do krainy słońca.

Obrazek

Obrazek

Po prawej strzelają w niebo smukłe turnie, a my docieramy do jeziora Melo dokładnie w momencie, gdy ono zaczyna wynurzać się z cienia.

Obrazek

Obrazek

Jesteśmy pierwsi. Mamy go zupełnie dla siebie, mimo iż wiemy o jego popularności.

Obrazek

Obrazek

Idziemy wzdłuż północnego brzegu, podczas gdy wstające nad granią słońce zaczyna posrebrzać taflę jeziora.

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Joanka23
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1949
Dołączył(a): 10.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Joanka23 » 22.07.2010 00:27

Fajne ujęcia jak się te góry z cienia wychodzą :D

...ale dla mnie najładniejsze to to ostatnie zdjęcie... super! - nawet jak Wam ten "odpoczynek" dał trochę w kość to dla takiego widoku opłacało się...
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.08.2010 02:24

Joanka23 napisał(a):...ale dla mnie najładniejsze to to ostatnie zdjęcie... super!

Dopiero po fakcie zorientowałem się, że obiektyw nieco zabrudzony. Ale mimo to zamieściłem tę fotkę - lubię takie promyki...

Joanka23 napisał(a):nawet jak Wam ten "odpoczynek" dał trochę w kość to dla takiego widoku opłacało się...

W kość to dostaliśmy dopiero po południu. Tu jeszcze szliśmy pełni werwy. :P

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.08.2010 22:47

Rozpoczynamy podejście w kierunku drugiego z jezior, cieszącego się sławą najpiękniejszego jeziora Korsyki.

Ścieżka prowadzi wpierw w stronę dumnie sterczącego nad nami Pic Lombarduccio.

Obrazek

Potem zakręca nieco w lewo, wprost na potężne turnie Pointe de Sept Lacs (Capu a i Sorbi). Francuska nazwa odwołuje się do siedmiu jezior widocznych z wierzchołka.

Obrazek

Nad jeziorem Melo pojawiają się kolejni turyści.

Obrazek

A my wspinamy się stromo pod ścianami Lombarduccio.

Obrazek

Ponad taflą pozostającego w dole jeziora wyrastają coraz to nowe granie.

Obrazek

Odwracamy się teraz zupełnie od Pic Lombarduccio i skręcamy w lewo, w stromo wznoszącą się dolinkę. Jest coraz cieplej i pot zaczyna mi spływać po plecach.

Obrazek

Obrazek

Kusząco w tej sytuacji wyglądają naturalne prysznice. Ale opieram się pokusie.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.08.2010 22:50

Obchodzimy kaskadę z lewej strony. Teren staje się trudniejszy i odrzuca nas coraz bardziej w lewo. W efekcie trafiamy na skalną bulę, a jezioro Capitello ściele się u naszych stóp.

Obrazek

Obrazek

Nie ma tu możliwości zejścia do jeziora - skała obrywa się prawie pionowo w jego stronę. Musimy sobie znaleźć jakiś akceptowalny wariant, by trafić do miejsca, gdzie wypływa z niego potok w dolinę.

Obrazek

Obrazek

Znajduję jakiś bezpieczny, chociaż nietrywialny sposób obniżenia się a Bea w tym czasie uwiecznia lśnienia tafli Lac de Melo.

Obrazek

Dosyć tej zabawy. Złaź tu do mnie!

Obrazek

Jeszcze mały fragment prawie pionowej ścianki i zaraz będziemy na poziomie jeziora. Mam nadzieję, że bez wielkiego plusku.

Obrazek

Cała ekipa sprawdza się wspaniale i po chwili rozkładamy się na piknik. Lac de Capitello osiągnięte bez strat w ludziach.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13296
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 19.08.2010 11:03

Piękne są te korsykańskie jeziora :D

Jak zawsze z Twoich odcinków można wyciągnąć jakieś wnioski..... nad Melo należy być wcześnie rano :wink: , a sposób dotarcia nad Capitello praktycznie gwarantuje całkowitą nad nim samotność :cool:

PS. Tak po cichutku napomknę, że Korsyka jest jednym z naszych pomysłów na wakacje na przyszły rok.... więc pisz, pisz dużo i szybko :wink: :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.08.2010 16:33

kulka53 napisał(a):Jak zawsze z Twoich odcinków można wyciągnąć jakieś wnioski..... nad Melo należy być wcześnie rano :wink: , a sposób dotarcia nad Capitello praktycznie gwarantuje całkowitą nad nim samotność :cool:

Melo cieszy sie sporą popularnością dzięki łatwej dostępności.
Co do Capitello - nie jest aż tak dobrze, gdyż ścieżka jest łatwa, chociaż stroma. My zrobiliśmy jakiś ekstra wariant w wejściu. Należało trzymać się bardziej prawej strony. ;)

kulka53 napisał(a):PS. Tak po cichutku napomknę, że Korsyka jest jednym z naszych pomysłów na wakacje na przyszły rok.... więc pisz, pisz dużo i szybko :wink: :D

Myślę, że kolejne fragmenty moich wspomnień mogą tylko Cię (Was) zachęcić do złożenia tej wizyty. :D

P.S. Już jesteście po powrocie z wakacji?

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52509
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.08.2010 15:14

Zanim pożegnamy jezioro, coś do posłuchania: http://www.dailymotion.pl/video/xpqb4_chjamiaghjalesi-et-jenifer_music.

Może wyda się komuś znajoma ta melodia. Zwłaszcza w kontekście aktualnie obchodzonej trzydziestej rocznicy. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Korsyka: góry, wąwozy, klify, megality - strona 12
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022