Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Żeglowanie po Adriatyku

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004
Żeglowanie po Adriatyku

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 24.04.2005 23:35

Czy ktoś z Was pływa po Adriatyku czymkolwiek większym od nadmuchiwanego materaca?
platon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3540
Dołączył(a): 03.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) platon » 25.04.2005 23:41

sprecyzuj czy chodzi ci by dostać plonka czy ignora czy rozwiniesz tak pytanie by to jakoś .......napisać ,że my myślimy ,ze ty myslisz ,że my nie wiemy o czym myslisz :D
MorskiPas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3223
Dołączył(a): 13.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) MorskiPas » 26.04.2005 00:39

realista2 napisał(a):Czy ktoś z Was pływa po Adriatyku czymkolwiek większym od nadmuchiwanego materaca?


Tak.
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 28.04.2005 23:50

No to jest nas przynajmniej dwóch. Ten serwis jest zdominowany przez szczury lądowe, a przecież Chorwacja to jedyny w swoim rodzaju raj dla żeglarzy. Można się spierać o to czy są kraje w których są lepsze warunki do wypoczynku i oczywiście są, ale żeglarzom nigdzie nie jest lepiej i to zarówno w sferze infrastruktury jak i warunków terenowych, ani w Europie ani nigdzie na świecie. To fakt o którym mało kto wie. Wspaniałe jest to, że można czerpać z tego bogactwa na różne sposoby poczynając od pływania na małych pontonach po wielkie oceaniczne jachty. To będzie kolejny któryś tam z rzędu mój wyjazd na, a nie nad morze. Zaczynałem od przywiezionej na przyczepie motorówki, później były czarterowane duże motorowe i żaglowe jachty, a w tym roku Bavaria 36. Sądzę, że nieźle poznałem Adriatyk, ale nadal jestem żądny wiedzy o małych urokliwych portach, o nowych przepisach i zwyczajach. Z przyjemnością posłuchałbym też o jakiś pachnących morzem przygodach. Może jacyś Crożeglarze tu przypłyną?
PS
Na czym pływasz MorskiPasie ?
MorskiPas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3223
Dołączył(a): 13.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) MorskiPas » 29.04.2005 08:06

realista2 napisał(a):No to jest nas przynajmniej dwóch. Ten serwis jest zdominowany przez szczury lądowe,


Powiedziałbym raczej półtora, bo ja tylko w połowie jestem wilkiem morskim. Pomiędzy Bavarią, a moim "alternatywnym środkiem transportu" zrobionym z powietrza i gumy różnica jest dość znaczna. Trudno tu mówić o żeglowaniu, chociaż jest to coś więcej, niż dmuchany materac :)
A to zdjęcie pod moim Nickiem jest zrobione na łódce Gospodarza, u którego mieszkałem. Czasem potrzebował kogoś, kto przypilnuje łódki jak on będzie 30m niżej i wtedy mu pomagałem.

a przecież Chorwacja to jedyny w swoim rodzaju raj dla żeglarzy. Można się spierać o to czy są kraje w których są lepsze warunki do wypoczynku i oczywiście są, ale żeglarzom nigdzie nie jest lepiej i to zarówno w sferze infrastruktury jak i warunków terenowych, ani w Europie ani nigdzie na świecie.


To prawda. Martwi tylko to, co zrobili w tym roku z prijavą. Ciekawe czy wpłynie to na ceny czarterów?

Sądzę, że nieźle poznałem Adriatyk, ale nadal jestem żądny wiedzy o małych urokliwych portach, o nowych przepisach i zwyczajach.


O portach i zatokach wiele ode mnie się nie dowiesz, bo moja wiedza kończy się jakieś "10 mil od miejsca zamieszkania". O przepisach to w innym wątku napisałem co wiedziałem.

Z przyjemnością posłuchałbym też o jakiś pachnących morzem przygodach.


Tu też ode mnie niewiele usłyszysz chyba, że za przygodę można uznać takie zdarzenie:
Spadło mi cięgno od zmiany biegów i zamiast "do przodu", wskoczył wsteczny. A że było blisko brzegu i ruszałem "z fasonem", to ludzie na plaży zaczęli uciekać. Na szczęście udało mi się w porę zgasić motor i gumowiec nie ucierpiał.

Może jacyś Crożeglarze tu przypłyną?


Może przypłyną, bo kilku jest, ale bywają na forum od czasu do czasu.

Na czym pływasz MorskiPasie ?


Napisz do mnie maila (albo podaj swój adres) jak chcesz więcej szczegółów.
emes
Odkrywca
Posty: 75
Dołączył(a): 09.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) emes » 23.05.2005 18:48

realista2 napisał(a):No to jest nas przynajmniej dwóch.



No to juz wiecej. Jestem chyba nieuleczalnie chory na zeglowanie w Chorwacji. Moja kobieta tez to lubi, ale od jakiegos czasu chce czegos nowego - jak to baba...


realista2 napisał(a):Ten serwis jest zdominowany przez szczury lądowe, a przecież Chorwacja to jedyny w swoim rodzaju raj dla żeglarzy.



Pewnie dlatego, ze nie ma odpowiedniego kacika dla zeglarzy. Bo samych, zeglujacych w Chorwacji Polakow jest jak (...). W zeszlym roku, po odebraniu lodki, jeden z zalogantow zaintonowal (glosno i falszywie) jakas dziecinna piosenke z radosci, ze TO JUZ. Caly pomost (kilkadziesiat jachtow) wybuchnal smiechem.


realista2 napisał(a): (...) w tym roku Bavaria 36. Sądzę, że nieźle poznałem Adriatyk, ale nadal jestem żądny wiedzy o małych urokliwych portach, o nowych przepisach i zwyczajach.



Zeglowalem na kilku jachtach i Bavaria byla najgorsza. W zeszlym roku plywalem Bavaria 32 (na 4 osoby wiekszy nie jest potrzebny) i strasznie sie zawiodlem. W silniejszych wiatrach mozna bylo przewrocic sie na samym maszcie. Zegluga w wiatem od rufy (ok 3-4B), przy fali rzedu 1-1,5 m wytrzepala mi zaloge jak trzeba. Nie dalo rady plynac na zaglach taki mielismy rozkolys. Manewry na silniku byly klopotliwe bo sruba, nastawiona na szybkie plywanie do przodu, slabo dawala sobie rade w manewrach tylem - silniejsze wiatry daly mi w portach popalic. A juz zupelnie rozwalila mnie manetka od silnika umieszczona w taki sposob, ze zeby nia operowac trzeba bylo przewieszac sie przez kolo sterowe albo wkladac reke pomiedzy jego szprychy. Zycze Ci, zeby Bavaria 36 byla lepsza.

Przyczepic sie nie mozna bylo za to do "hotelu". Na 4 osoby luksus - nawet ciepla woda. Dokladnie sprawdz czy na kanapkach w mesie da sie spac, czy to tylko chwyt do przyciagania klientow. W Bavarii 32 kanapki w mesie mialy ok 180 dlugosci wiec mimo prospektowych zapewnien, ze to jacht na 6 osob, spac sie dalo w 4. No chyba, ze z dziecmi.


realista2 napisał(a):Z przyjemnością posłuchałbym też o jakiś pachnących morzem przygodach. Może jacyś Crożeglarze tu przypłyną?



Na morskie opowiesci forum nie starczy :D

pzdr
kawa
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 337
Dołączył(a): 01.08.2002
Żeglowanie po Adriatyku

Nieprzeczytany postnapisał(a) kawa » 31.05.2005 09:27

Witam wszystkich żeglarzy i sympatyków żeglowania. Ja jestem sternikiem jachtowym i pływam już ładnych kilka lat po Mazurach. Marzy mi się żeby wreszcie przerzucuć się na Adriatyk, ale wiąże się to z o wiele większą kasą niż na Mazurach (ok. 1500Eur/tydzień przy czarterze chorwackiego jachtu) i dość ostrymi przepisami jeśli chodzi o pływanie na polskiej łódce. Dlatego na razie tylko marzę o tym, ale mam kilku znajomych Polaków co pływają własnymi łodkami i możę się wreszcie też wybiorę. Mam też znajomego Chorwata, który organizuje rejsy dla chętnych, więcej o tym jest tu:
http://republika.pl/chorwacja2004/czarter_info.htm
Jeżeli ktoś, jest zainteresowany tym tematem to proszę o maila.
emes
Odkrywca
Posty: 75
Dołączył(a): 09.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) emes » 31.05.2005 09:39

kawa napisał(a):Marzy mi się żeby wreszcie przerzucuć się na Adriatyk, ale wiąże się to z o wiele większą kasą niż na Mazurach (ok. 1500Eur/tydzień przy czarterze chorwackiego jachtu)



W zeszlym roku znalezlem Bavarie 32 za 1700 Euro za DWA tygodnie. Kto szuka, ten znajdzie :D Wyszlo mi, przy 4 osobowej zalodze, po 425 Euro na ryj za czarter - do przezycia.

Nie jest to najlepszy jacht pod sloncem (o czym powyzej), ale plywa. Dawalem rade caly dzien plynac w Borze wiejacej do 10B.


kawa napisał(a): i dość ostrymi przepisami jeśli chodzi o pływanie na polskiej łódce.



Przepisy te maja na celu zniechecenie "konkurencji" dla ich jachtow czarterowych. Nie podoba mi sie to, ale nic na to nie poradzimy. Przynajmniej nie jest tak, ze konkurencje wycinaja, zeby wciskach ludziom chlam za ciezkie pieniadze - jachty sa na ogol w dobrym stanie i stosunkowo niedrogie.

pzdr
kawa
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 337
Dołączył(a): 01.08.2002
żeglowanie po Adriatyku

Nieprzeczytany postnapisał(a) kawa » 31.05.2005 11:48

A możesz mi przysłać namiar na ten jacht, co prawda ja szukam dla 8 osób, ale może mi się to przydać. Natomiast znalazłem w Chorwacji jacht do sprzedania za 3000 Euro,jak by znalazło się 6 osób chętnych z kasą to wyszłoby po 500 na osobę i byłby jeszcze jacht na przyszły sezon!!!
Kto wchodzi w to, niech pisze.
emes
Odkrywca
Posty: 75
Dołączył(a): 09.08.2003
Re: żeglowanie po Adriatyku

Nieprzeczytany postnapisał(a) emes » 31.05.2005 12:35

kawa napisał(a):A możesz mi przysłać namiar na ten jacht



Z namiarem jest klopot o tyle, ze chyba po znajomosci (znam wlasciciela, bralem kolejny czarter od niego i, chyba, zastoj na rynku - umowe podpisalem tydzien przed rejsem!) udalo mi sie "ukukac" dobry rabat :D Jacht bralem z Punta - www.punt.com.pl Z cala stanowczoscia moge te firme polecic. Nie mialem zadnych klopotow - zawsze konkretny jacht mial byc o konkretnej porze, w konkretnym miejscu i byl :D Kilka lat temu utknalem w korku i mocno spoznilem sie na odbior jachtu. Szef Punta zadzwonil do Chorwacji i spowodowal, ze obsluga czekala - patrzyli co prawda na nas jakbysmy im rodziny harmonia wytlukli, ale czekali :P

pzdr
grzlem
Autostopowicz
Posty: 3
Dołączył(a): 19.06.2005
Pływanie na Adrjatyku jest super

Nieprzeczytany postnapisał(a) grzlem » 19.06.2005 19:58

Niewyobrarzam sobie po rejsie na bavari 44,jechać na Mazury i pływać np.Sasankom 660.Koszty czarteru w Chorwacji są do zniesienia jeśli nie musicie jechać w szczycie sezonu.
Stopy wody pod kilem
dh_biker
Podróżnik
Posty: 29
Dołączył(a): 20.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) dh_biker » 20.06.2005 21:41

Ja plywalem na pary "łajbach" adraityku.... i wdg. jest to najlepszy sposob obejrzenia chorwacji.. :D fotki nie moje a przyjaciela z ostatniej jego eskapady na jachcie http://www.chorwacja.o7.pl
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 21.06.2005 00:40

No to już nie jest nas tylko dwóch. Emes Bavaria 32 to faktycznie nieudany żeglarsko jacht i żeby na nim bezpiecznie pływać trzeba mieć silne nerwy i niemałe doświadczenie. Większa 36 jest zupełnie inna powiedziałbym łagodniejsza choć i ona ma kłopoty ze statecznością dlatego nowe wersje mają krótszy maszt. Ja niestety z oszczędności wziąłem starszy model z 17,5 m masztem. Co do funkcji hotelowej to jedziemy w dwie rodziny i na 6 osób mamy 3 kabiny i na szczęście nikt nie musi spać w mesie. Koszty na osobę 1840 zł za dwa tygodnie nie są chyba duże jeśli uwzględnić, że cena zawiera darmowe korzystanie ze wszystkich marin ACI . Kłopoty naszych żeglarzy z manewrowaniem na silniku w marinach to niestety najczęściej wynik starożytnego systemu szkolenia i zaściankowości samych szkolących którzy pływanie na silniku uważają za niegodne żeglarza, a efekt taki, że doskonale sobie radzący z łódką polscy skiperzy w marinach wychodzą na niedouczonych. W tym roku w Mikołajkach miałem sporo czasu żeby się przyjrzeć jak to wygląda w praktyce i niestety najczęściej jest tak, że załogi wyłączają silniki chwytają pagaje i z tym niezawodnym sprzętem dobijają do kei, z takim wyszkoleniem stres w Chorwacji mają zagwarantowany. Emes nie bierz do siebie tego co napisałem bo to taka moja ogólna uwaga i nie ma nic wspólnego z twoimi umiejętnościami których przecież nie znam. Zresztą jak trochę powieje to nie ma mocnych chyba, że jacht ma tanie i doskonałe urządzenie i ster strumieniowy, ale dotyczy to raczej większych jednostek. Co zaś się tyczy obecności Polaków to podejrzewam, że opisane przez ciebie wydarzenie miało miejsce w Sukosanie bo tam Polacy najczęściej w tej samej agencji i w tym samym czasie odbierają łódki stąd ta pozorna wielość, ale później zwłaszcza w sezonie już ciężko spotkać biało czerwoną . Pozdrawiam wszystkich może uda się ten watek rozwinąć
emes
Odkrywca
Posty: 75
Dołączył(a): 09.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) emes » 21.06.2005 10:37

realista2 napisał(a): Bavaria 32 to faktycznie nieudany żeglarsko jacht i żeby na nim bezpiecznie pływać trzeba mieć silne nerwy i niemałe doświadczenie. Większa 36 jest zupełnie inna powiedziałbym łagodniejsza choć i ona ma kłopoty ze statecznością dlatego nowe wersje mają krótszy maszt. Ja niestety z oszczędności wziąłem starszy model z 17,5 m masztem.



Tak na prawde najwieksze klopoty sprawila mi ta lodka w czasie plyniecia w baksztagu i fordewindzie - lapala potezny rozkolys od fali (nie od wiatru bo nie przekraczalo 4B). Zwykle postawienie zagli rozwiazuje problem, ale nie w wypadku tej jednostki - tu grozilo to podarciem zagli. Bavaria 32 NIC sobie z obecnosci zagli nie robi i telepie sie jak staty kuter! Pod koniec rejsu musialem plynac (bajdewindem i polwiatrem) w borze wiejacej momentami do 10B. Gniotlo ja strasznie, ale nie niebezpiecznie. Zarefowalem sie tak, ze chyba optymist nosi wiecej zagla i jechalem - nawet szybko bo w porywach do 8,5 w.


realista2 napisał(a): Kłopoty naszych żeglarzy z manewrowaniem na silniku w marinach to niestety najczęściej wynik starożytnego systemu szkolenia i zaściankowości samych szkolących którzy pływanie na silniku uważają za niegodne żeglarza, a efekt taki, że doskonale sobie radzący z łódką polscy skiperzy w marinach wychodzą na niedouczonych.



Mysle, ze to dlatego, ze zdecydowana wiekszosc czarterujacych ma stopien sternika i to robiony w czasach kiedy w ogole na ten stopien nie bylo manewrowowki na silniku. Poza tym duza czesc sternikow morskich i kapitanow (!) plywalo dotad na ciezkich, wposazonych w dlugi kil jednostkach rodzimego chowu. Do tego z nominalnych 10-15 KM te jednostki maja polowe. Co sie zatem dziwic. Wspolczesne jachty manewruja zupelnie inaczej niz to, na czym nas ucza... Ucza nas tez w portach, w ktorych mozna menewrowac na cumach cala zaloga. Chorwackie porty maja wdziek parkingu przed supermarketem - zabawa na cumach odpada kawalami, a i zalogi zwykle tego nie umieja.

A Bavaria 32 i zdecydowana wiekszosc wspolczesnych jachtow sprawia problemy na silniku rowniez dlatego, ze sruba zestrojana jest na "osiagi". Osiagi do przodu :-) Plywanie na wstecznym sprawia troche problemow - zanim uda sie jako tako rozpedzic, jacht wykonuje ruchy z kategorii nieskoordynowanych. Kilka dni zajelo mi przyzwyczajenie sie do tego - na szczescie bez zadnych strat. Zaden jacht, na ktorym wczesniej manewrowalem nie sprawial mi takich klopotow.


realista2 napisał(a): W tym roku w Mikołajkach miałem sporo czasu żeby się przyjrzeć jak to wygląda w praktyce i niestety najczęściej jest tak, że załogi wyłączają silniki chwytają pagaje i z tym niezawodnym sprzętem dobijają do kei, z takim wyszkoleniem stres w Chorwacji mają zagwarantowany.



Wspolczesne jachty zeglujace po Mazurach powinny miec co najmniej sterowanie silnikiem wyprowadzone do kokpitu, nie wspominajac o zaletach silnika stacjonarnego. Po Mazurach plywaja teraz 7-9 m potwory i czesc z nich ma silnik na pawezy... Dzieki temu zmiana obrotow czy wlaczenie rewersu wymaga solidnej gimnastyki od sternika. A na pagajach meczy sie zaloga ;-)


realista2 napisał(a): Emes nie bierz do siebie tego co napisałem bo to taka moja ogólna uwaga i nie ma nic wspólnego z twoimi umiejętnościami których przecież nie znam. Zresztą jak trochę powieje to nie ma mocnych chyba, że jacht ma tanie i doskonałe urządzenie i ster strumieniowy, ale dotyczy to raczej większych jednostek.



Ster strumieniowy tez wymaga umiejetnosci... Kilka razy widzialem juz kawalerzystow gleboko wierzacych w ten wynalazek. Na tyle gleboko, ze tylko dzieki odpornosci jachtow, nie parkowali gleboko w kei albo w sasiadach :-P

pzdr
dh_biker
Podróżnik
Posty: 29
Dołączył(a): 20.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) dh_biker » 21.06.2005 19:38

Ja jak bylem w zeszle lato w chorwacji to widizałem dosc specyficzna sytuacje a mianowicie do mariny kremik obok primosztenu przyjechali polacy... niedosc ze wykupil cały browar ze sklepu :[ to jeszcze tak darli mordy spiewajac szanty ze ktos policje wezwał zeby ich troche ściszyli.. tak tez sie stalo o 3... Wiec jak jestem w chorwacji na lodzi to nigdy sie nie przyznaje ze jestem z polski, niegadam z polakami itp.. Zreztą i tak zawsze pływam z ludzmi z nowej zelandi, angli, irlandi itp..
Następna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...



Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018