Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

WIECZNIE PIĘKNA, MAJESTATYCZNA MAKARSKA RIVIERA

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6607
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 02.01.2018 17:56

Uwielbiam takie otoczakowe plaże. Dla mnie jedne z najfajniejszych...
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2468
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 02.01.2018 18:12

piekara114 napisał(a):Uwielbiam takie otoczakowe plaże. Dla mnie jedne z najfajniejszych...

Dla mnie też :lol: Moim sąsiadom również przypadły do gustu. Sąsiadka początkowo nie chciała jechać do tak bardzo zachwalanej przez nas Chorwacji, bo właśnie myślała, że "jak to dzieci na kamieniach będą się bawić?". Teraz jest zachwycona kamieniami na plaży i stwierdziła, że nie wyobraża sobie powrotu "na piach".
W tym roku jadą znów do Cro... i my razem z nimi :D :lol: 8O
Tak, wiem, miała być Bułgaria, później Grecja, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że dopóki dzieciaki są małe, to jednak wolimy dojechać gdzieś "na raz". Samolot, może w inny kierunek świata, też byłby dobrym wyjściem, ale jednak wygoda w postaci posiadania własnego auta na urlopie i spakowania w niego tego, co niezbędne, przewyższa tutaj póki co :D :)
Nie wiem jeszcze czy to będą wyspy czy stały ląd, bo okazuje się, że ciężko znaleźć na wyspie lokum, które by nam odpowiadało. W ciemno jechać nie chcemy, więc wszystko będzie zależało od odpowiedniego apartamentu i oczywiście w odpowiedniej cenie. :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6607
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 02.01.2018 18:33

2 app.obok siebie trudniej znaleźć t fakt. A jaki termin wakacji?
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2468
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 03.01.2018 11:15

Początek lipca w tym roku. 10 dni tylko, dla mnie trochę mało, ale dla męża wystarczająco, więc nie da się niestety namówić na dłuższy pobyt. Tak w pierwszych dwóch tygodniach lipca. Jak widać jest to już sezon wakacyjny. Rozglądam się już od jakiegoś czasu i niestety nic jeszcze nie zarezerwowałam...
khml
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 158
Dołączył(a): 19.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) khml » 03.01.2018 12:32

agata26061 napisał(a):
piekara114 napisał(a):Uwielbiam takie otoczakowe plaże. Dla mnie jedne z najfajniejszych...

Dla mnie też :lol: Moim sąsiadom również przypadły do gustu. Sąsiadka początkowo nie chciała jechać do tak bardzo zachwalanej przez nas Chorwacji, bo właśnie myślała, że "jak to dzieci na kamieniach będą się bawić?". Teraz jest zachwycona kamieniami na plaży i stwierdziła, że nie wyobraża sobie powrotu "na piach".


My też początkowo byliśmy sceptycznie nastawieni do takich plaż. Teraz są dla nas wspaniałe :lol:
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2468
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 08.01.2018 21:16

ODCINEK 13 – 23.08.2017 (środa) – DOJAZD JADRANKĄ DO DUBROVNIKA

Dziś mieliśmy w planach z samego rana wyruszyć do Dubrovnika… No właśnie, plany planami ale oczywiście wyszło trochę nie po naszej myśli.

Nie napisałam w poprzednim odcinku (bo i nie mam zdjęć), że wczoraj w centrum odbywało się święto Straży Pożarnej. Niestety dzieciaki już były śpiące i stwierdziłyśmy z Justyną, że my posiedzimy na tarasie i sobie posłuchamy, a naszych mężów oddelegowałyśmy, żeby poszli i obczaili co się dzieje. Były jakieś występy i pokazy i sporo wina… Jak wrócili „do domu”, to już byli w stanie lekko wskazującym, a mało tego, to dołączyli do nas, gdzie my oczywiście w wolniejszym tempie popijałyśmy jakiegoś „łiskacza” w drinach.

Facieci rano stwierdzili, że oczywiście i tak nie odczuwają żadnych skutków imprezy, ale dla bezpieczeństwa lepiej najpierw iść na plażę, a do Dubrovinka wyjeżdżamy o 12. Niezbyt byłyśmy zadowolone z tego pomysłu, ale cóż zrobić. Żadnej z nas nie chciało się auta prowadzić (kierowcami może i jesteśmy dość dobrymi, przynajmniej takimi się czujemy) z kilku powodów tak naprawdę, a głównym chyba było to, że kierowcę omijają najlepsze widoki :D I dodatkowo nasze auto to długaśny busior, więc dodatkowe utrudnienie.

Pozostaje nam iść najpierw na plażę.
Tutaj pstrykamy dosłownie kilka fotek:
DSC_0406.JPG
DSC_0407.JPG
_DSC0114 (4).JPG


Z plaży zbieramy się przed 12 i w zasadzie szybko ogarniamy temat. O 13 już wyjeżdżamy spod apartmana. Jak się domyślacie podróż jadranką zajęła nam sporo czasu. 150 kilometrów jechaliśmy 3 godziny.

Widoki z jadranki naprawdę zapierające dech w piersiach. Widziałam mnóstwo relacji, gdzie jest pełno zdjęć z tej trasy, ale dopiero jak się to zobaczy na własne oczy, to nie można wyjść z podziwu.

Fotki takie średnie posiadam niestety i niezbyt wiele dało się upublicznić, ale coś tam jest:
DSC_0441.JPG
DSC_0442.JPG
DSC_0444.JPG
DSC_0450.JPG
DSC_0456.JPG
DSC_0468.JPG
DSC_0470.JPG
DSC_0475.JPG
DSC_0477.JPG
DSC_0485.JPG
DSC_0490.JPG
DSC_0492.JPG


Kupujemy w przydrożnych straganach „jagodzinę” – wydaje mi się, że to była jakaś nalewka z jeżyn, bo rakiją mi nie zalatywała, ale pani sprzedawczyni wyjęła ją gdzieś z tyłu straganu. Żadna z butelek nie stała na wiodku…

I wreszcie dojeżdżamy do znanego punktu widokowego:
_DSC0128 (4).JPG
_DSC0129 (4).JPG
_DSC0130 (4).JPG
_DSC0131 (4).JPG
_DSC0144 (3).JPG
_DSC0147 (3).JPG


I jedziemy dalej…
DSC_0497.JPG
_DSC0157 (3).JPG
DSC_0510.JPG
DSC_0521.JPG


Na spacer po Dubrovniku zapraszam w kolejnym odcinku…
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2397
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 08.01.2018 21:30

Pogoda żyleta - nic tylko zdjęcia robić :)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6607
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 08.01.2018 21:48

Te zdjęcia z trasy to masz super biorąc pod uwagę, że przez okno robione... no chyba, że głowę za zewnątrz trzymałaś :mrgreen:
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2468
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 09.01.2018 14:50

Katerina napisał(a):Pogoda żyleta - nic tylko zdjęcia robić :)

To prawda. Pogoda przez cały wyjazd była żyleta. Ależ to przecie jeszcze sezon był :wink: Pierwszy raz byliśmy w Cro w sezonie. Poprzednie razy zawsze tak jak Ty, czyli wrzesień, ale Sąsiadki syn już poważny uczeń w 3 klasie, więc nie chciało jej się później z nim nadrabiać materiału (Pani nauczycielka baaardzo wymagająca) :D
piekara114 napisał(a):Te zdjęcia z trasy to masz super biorąc pod uwagę, że przez okno robione... no chyba, że głowę za zewnątrz trzymałaś :mrgreen:

Dzięki :!: 8O
Chciałabym, żeby się tak dało trzymać głowę za szybą i cykać :D :oczko_usmiech: Niestety, na niektórych zdjęciach trochę się siedzenia w szybach odbijają :|
beatabm
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3351
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) beatabm » 09.01.2018 15:07

Doskonałe zdjęcia z tej trasy :wink:
Myślę że dzieci były bardzo zadowolone z porannej wizyty na plaży, widać po uśmiechach :wink:
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2468
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 09.01.2018 17:57

beatabm napisał(a):Doskonałe zdjęcia z tej trasy :wink:
Myślę że dzieci były bardzo zadowolone z porannej wizyty na plaży, widać po uśmiechach :wink:

Na plaży, to one wszystkie zawsze są zadowolone. Gorzej było podczas wizyty w Dubrovniku. O tym w następnym odcinku :D
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2468
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 09.01.2018 21:48

ODCINEK 14 – 23.08.2017 (środa) – SPACER PO DUBROVNIKU

No i dojechaliśmy. Parkujemy tuż pod murami za 40 kun za godzinę. Cena nie jest dla nas zaskoczeniem, ale z uwagi na dzieci, nie chcieliśmy ich zbytnio forsować. Podróżowaliśmy przedłużonym renault traffic, więc też był trochę problem, żeby znaleźć aż tak dużo miejsca na paringu.

Nasze auto stało przed tym widocznym szyberdachem na tym zdjęciu:
_DSC0160 (3).JPG


Bierzemy 2 godziny, bo i tak nie zamierzamy chodzić po murach. W upale z tak małymi dziećmi jak nasze, to raczej bez sensu wysłuchiwać ich narzekań i męczyć się z nimi. W ogóle wycieczka nie była po ich myśli, bo najlepiej od rana do wieczora siedziałyby w wodzie. W ogóle to tego dnia były wszystkie bardzo marudzące, więc ten spacer po Perle Adriatyku nie był zbyt łaskawy dla nas – rodziców.

Wychodzimy z auta. Żar leje się z nieba, a my idziemy w kierunku starego miasta:
_DSC0162 (3).JPG
_DSC0163 (3).JPG
_DSC0164 (3).JPG
_DSC0166 (3).JPG
_DSC0173 (3).JPG
_DSC0174 (3).JPG
_DSC0175 (3).JPG
_DSC0176 (3).JPG
_DSC0178 (3).JPG
_DSC0179 (3).JPG
_DSC0181 (3).JPG
_DSC0183 (3).JPG
_DSC0185 (3).JPG
_DSC0187 (3).JPG
DSC_0543.JPG
DSC_0545.JPG
DSC_0557.JPG
DSC_0558.JPG


Zaczyna nam burczeć w brzuchach, pomimo braku czasu siadamy w knajpie w którejś z uliczek. Zrobiliśmy przez to wielki błąd, ponieważ do restauracji weszliśmy za namową naganiacza. Skusiła nas „cena dnia”. 95 kun zapłaciliśmy za jakiś marnej jakości filet z czegoś tam (jakiejś ryby). Ani to nie miało smaku, ani się tym nie najedliśmy. Dostaliśmy również do tego sam chleb. W Tučepi oczywiście za takie dodatki nie płaciliśmy extra, a tutaj trochę się zdziwiliśmy, jak zobaczyliśmy na rachunku opłatę za oliwę i chleb i to nie małą. Nie pamiętam już dobrze ile, ale rachunek był sporo zawyżony. O ile jeszcze chleb faktycznie był, to żadnej oliwy do niego było. Zapłaciliśmy rachunek, ale też odezwaliśmy się, że nie powinni doliczać czegoś, nie informując wcześniej o tym. W poprzednich odcinkach słabo pisałam o gastronomii w Tučepi, bo jakoś tak wyszło, że albo zapomniałam aparatu, albo aparat był pod wózkiem, gdzie spała Mała, a jak spała,to trzeba było wózek rozłożyć, więc ciężko było wyjąć aparat spod niego (rodzice małych dzieci zrozumieją).

Tak wiem, że to miasto prestiżowe i tak dalej i że to norma, że podają oliwę i chleb nie informując, że będzie doliczona do rachunku. Dla mnie to zwykłe zdzierstwo. Chleb nie był już pierwszej świeżości, a oliwy nie było w ogóle. Po prostu trochę się zniesmaczyliśmy takim zachowaniem.

Zresztą, gdyby restauracja była dobra, to i nie musiałby naganiacz zwoływać klientów. A my jak te święte krowy poszliśmy w pierwsze lepsze miejsce, nie sprawdzając chociażby w internecie, gdzie możemy w Dubrovniku dobrze zjeść.
A może ktoś mi wyjaśni dokładnie o co chodzi z tym doliczaniem tej oliwy i chleba? Moża ja czegoś nie rozumiem.

Z restauracji mam tylko jedno zdjęcie:
DSC_0561.JPG


Na półkach stały wina, dużo win… ale niestety nie pamiętam nazwy knajpy.
Żałuję, że podczas dwóch ostatnich wyjazdów nie spisuję każdego dnia w jakimś „pamiętniku z wakacji”, bo później wielu szczegółów nie pamiętam, ale na przyszły rok muszę sobie taki sprawić.

Po niezbyt obfitym posiłku idziemy jeszcze trochę pospacerować.
_DSC0196 (3).JPG
_DSC0206 (3).JPG
_DSC0208 (3).JPG
_DSC0209 (3).JPG
_DSC0219 (4).JPG
_DSC0220 (4).JPG
DSC_0573.JPG
DSC_0596.JPG
DSC_0597.JPG
DSC_0598.JPG
DSC_0599.JPG
DSC_0612.JPG
DSC_0604.JPG
_DSC0227 (4).JPG
_DSC0241 (4).JPG
DSC_0634.JPG


No i to by było na tyle. Jak widzicie, Dubrovnik widzieliśmy pobieżnie. Odhaczyliśmy punkty obowiązkowe położone nad poziomem morza. Nie weszliśmy na mury, nie wjechaliśmy na wzgórze Srđ. I to są 2 punkty, które chciałabym z Dubrovnika nadrobić. Myślę, że jeszcze będzie okazja…

Wyjeżdżamy w stronę Makarskiej Riviery opuszczając Dubrovnik:
DSC_0637.JPG
DSC_0639.JPG


I tak cieszę się, że miałam okazję zobaczyć to piękne miasto. Mimo tego, że zbyt dużo nie widzieliśmy, to i tak miałam takie wrażenie, że jestem w miejscu, które chciałam odwiedzić już od bardzo dawna. Czułam z tego powodu ogromną satysfakcję…

Jeszcze jedno…
To auto stało na granicy z Bośnią jak już jechaliśmy do Dubrovnika, a jak wracaliśmy nadal tam było:
DSC_0654.JPG


Nie wiem jaki był powód jego postoju, ale nas to zastanowiło. Inne auto, w którym jechali jacyś „uchodźcy” stało na poboczu z wyrzuconymi bagażami. Wybaczcie za „uchodźców”, ale w aucie jechali chyba sami panowie w barwach skóry pasujących do nacji syryjskiej. Wyglądali dość podejrzanie…

I znów, nie pamiętam w jakiej miejscowości zatrzymaliśmy w jakiejś winiarni i zaopatrzyliśmy się wszyscy w 4 bańki 5-cio litrowe wina wytrawnego o nazwach Martin i Petar, oraz 6 butelek jakichś innych win. Jedna z nich to Sofija, a niestety pozostałych nie pamiętam. Część rozdaliśmy rodzinie i znajomym a banie jakoś tak nagle wyparowały :oczko_usmiech: :wink: :roll:

W tucepi byliśmy po 21… A jutro ostatni dzień wakacji :( :? :( :x :-x
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13860
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.01.2018 22:26

Piękne widoki i zdjęcia takież 8) kilka razy tamtędy przejeżdżaliśmy i za każdym razem napatrzeć się nie mogłem ( może trochę z powodu oglądania widoków z za kierownicy :wink: ), stąd pewnie przejazd trwa tak długo . . . :lol:

A sam Dubrownik - przecież to perła :mrgreen:


Pozdrawiam
Piotr
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2468
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 09.01.2018 22:39

piotrf napisał(a):Piękne widoki i zdjęcia takież 8) kilka razy tamtędy przejeżdżaliśmy i za każdym razem napatrzeć się nie mogłem ( może trochę z powodu oglądania widoków z za kierownicy :wink: ), stąd pewnie przejazd trwa tak długo . . . :lol:
A sam Dubrownik - przecież to perła :mrgreen:
r

A ja to tak myślę, że cała Chorwacja jest piękna i każdy ma swoje ulubione miejsca. Kiedyś czytałam na forum, że niektórym nie podoba się Biokovo w połączeniu z Jadranem 8O 8O 8O 8O
Mnie się bardzo podoba i bardzo chętnie będę tam wracać
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2397
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 09.01.2018 22:50

Ja bym zahaczyła obsługę o tę oliwę...Czy Państwo liczą mnie za oliwę, na której smażyliście rybę?Bo innej nie dostałam... :mrgreen:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



WIECZNIE PIĘKNA, MAJESTATYCZNA MAKARSKA RIVIERA - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017