CHORWACJA ONLINE

forum

 
Wasza Chorwacja Relacja 11
reklama


Relacja z przejazdu przez góry Velebitu.


Nasze coroczne wyjazdy nad Adriatyk staramy sie urozmaicić wyborem nowych ciekawych tras na terenach górzystej Chorwacji. W tym roku trafiliśmy na drogę przez pasmo gór Velebitu, które odgradza swym potężnym masywem (wys.1758 m) środkową część kraju od morskiego wybrzeża. Droga oznaczona na mapie, rozpoczynajaca drogowskazem od drogi między Gospićem a Sveti Rokiem w prawo, zasługuje obecnie na miano górskiej ścieżki. Prawdopodobnie jest nieuczęszczaną od czasów wojny serbsko-chorwackiej, głównie za sprawą zaminowanych terenów, z rzadka oznakowanych tablicami ostrzegawczymi. Początkowy odcinek (do rozgałęzienia na Mali Alan, wys.1045 m) w stanie trudnym do przejechania. Jedziemy dalej z nadzieją, że będzie lepiej. (Później okaże się, że lepiej nie będzie.) Z tą nadzieją pokonujemy dalsze kilometry, obserwując z góry budowę autostrady, co przedstawia jedno ze zdjęć. Droga coraz gorsza, zarastająca dziką roślinnością, nawierzchnia kamienista. Nie ma miejsca i mozliwości zawrócenia (bo i po co), zjechanie na minimalnie miejscami poszerzone pobocze, wielce ryzykowne, tereny zaminowane. Tablice (zdj.) ostrzegają przed opuszczeniem drogi, reszta szlaku wielka niewiadoma - nie ryzykujemy. A więc jedyna możliwość - jazda do przodu. W tempie żółwia jesteśmy na szczycie. Pod nami fantastyczna panorama - rozległe doliny nad którymi króluje....... lufa....autentycznego, rozbitego czołgu (zdj.). Rozbity, spalony, stoi i rdzewieje niemy świadek tragedii jakie tu sie rozegrały. Przypominają o tym mogiły odwiedzane przez najbliższych o czym świadczą lampki czy uschły kwiat. Robimy zdjęcia na czołgu i zjeżdzamy w dolinę w kierunku placu budowy autostrady. Wreszcie nadzieja na normalną drogę. Jednakże to jeszcze dalsze kilkanaście kilometrów serpentyn po kamieniach. Nareszcie! Docieramy do asfaltowej drogi. Co za ulga! Przed nami malowniczy kopulasty kosciółek. Dalej kamieniołom produkujący kruszywo spowity w tumanach pyłu - Zaton i droga do Parku Paklenicy Wielkiej; czas na wspinaczkę i dalsza droga na południe do Podgory na leniuchowanie. 37 km przejechaliśmy w pięć godzin - ale co za widoki!


Maria Petrykowska - Stodulska               


Wszystkich chętnych zapraszamy do nadsyłania relacji.


[Wasza Chorwacja - strona główna]



[Strona główna] [Reklama] [Kontakt] na górę strony

Rozmiar: 107 bajtów


apartamenty w cro




Rozmiar: 107 bajtów

Rozmiar: 107 bajtów

(c) 1999-2009 Chorwacja Online - Cro.pl