Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Tydzień na jachcie z Biogradu na Moru

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
REDsnake56
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 104
Dołączył(a): 03.07.2009
Tydzień na jachcie z Biogradu na Moru

Nieprzeczytany postnapisał(a) REDsnake56 » 19.05.2014 10:12

Witam,
w skrócie: 8 osób z Wrocławia, wiek 26-30 lat, wypożyczony bus, marina w Biogradzie na Moru, jacht Cyclades 43.4
To nasz dziewiczy rejs i nie wiemy z czym co się je itd. Dlatego chciałbym zapytać bardziej doświadczonych o pewną kwestię, mianowicie trasę rejsu.
Nasz Skipper zaproponował takie coś:
"Proponuję następującą trasę Biograd – Skradin (wodospady na rzece Krka) - Śibenik (piękne miasto ze starówką z listy UNESCO) – Park Narodowy Kornati – Żut – Biograd. To jest taka trasa ze średnią ilością pływania, jest jedno większe miasto (Sibenik) , jedno malutkie (Skradin) i dzikość (Kornati i Zut)."

Na co nasz odpowiedź:

"Cześć,
po naszym rejsie zostajemy jeszcze na tydzień w CRO, więc myślimy żeby wtedy zwiedzić te "cywilizowane" miejsca - miasta. Zależy nam na jak największej "dzikości"
Oczywiście miło by było wieczorem przejść się na spacer po jakimś miasteczku, ale niekoniecznie spędzać dni na zwiedzaniu ich Możesz coś "wrzucić" w te miejsca?
Pytanie jeszcze o Kornati - nasłuchaliśmy się, że tam się za wszystko płaci - wpłynięcie, łowienie, pływanie, schodzenie na ląd - jak to jest rzeczywiście?"

Skipper:

"Hej,
No to ta trasa będzie optymalna.
Na Kornati kupuje się bilet do Parku Narodowego. Cena w zależności od długości jachtu. Nie pamiętam teraz cennika, ale za jacht taki jak Wasz chyba około 150 zł wychodzi za dobę.
Nie ma innych opłat tam. Często jest darmowe cumowanie przy restauracjach, ale wypada iść na kolację wtedy do nich (...)"

Nie chcę żeby wyszło, że wątpię w naszego Kapitana, ale po prostu chciałbym poznać zdanie osób bardziej opływanych niż my czy ta trasa będzie dla nas ok.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5124
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 19.05.2014 10:44

Wiesz, moi chłopcy pływali w tych okolicach (z Sukosanu) w 2012 i mieli w planach trochę dalsze miejsca jednak, choć wpadli do rodziny na jacht tylko na 4 dni. Pierwotnie zamierzali popłynąć na Korculę i okolice Hvaru (Sv. Klement), ale baaardzo słabo wiało, więc dotarli na Vis do Visu i na Bisevo (do obejrzenia Modra i Zelena Spilja do których się wpływa pontonem - warto). Pobyczyli się trochę w okolicznych zatoczkach, potem nocny Split, Krka i Skradin, skąd ich odbierałam. Miasta i wodospady dlatego, że część załogi jeszcze w nich nie była, a zaraz po rejsie wracali do Polski. Uważam, że zdecydowanie można sobie pozwolić na odwiedzenie bardziej oddalonych wysp jeśli do dyspozycji macie cały tydzień. Ten Vis z Bisevem i ich morskie jaskinie byłyby fajne, tuż obok Hvar z mnóstwem pięknych zatoczek oraz miastami i miasteczkami wartymi odwiedzenia (np. Hvar, Stari Grad). Przy Hvarze możecie zatrzymać się też na plażowanie na Pakleni Otoci, albo pływając od południowej strony gdzieś przy Scedro. Tam znajdziecie dzikie zatoczki, a przy okazji zachwycą Was widoki na Hvar z tej strony.
Do większości proponowanych przez Waszego skippera miejsc można się wybrać z okolic Biogradu n.m. nie wynajmując jachtu ze skipperem (np. popularne są fishpikniki na Kornaty, do Skradina i Szybenika dojedziesz autem), może oprócz tego Zuta. A wyspy Środkowej Dalmacji mają klimat jakiego nie znajdziecie w Biogradzie n.m. i okolicach.
Kornati to park narodowy, więc za wstęp trzeba zapłacić. Tak samo jak za wstęp do wspomnianych jaskiń. W portach obowiązuje opłata portowa. No i jeszcze koszt paliwa, bo czasem się płynie na silniku.
O ile sobie przypominam, w 2012 roku druga część rejsu (kolejny tydzień po częściowej zmianie załogi) była w kierunku północnym: Pag (Simuni?), chyba okolice Losinja, nawet rejon Istrii. Ale wtedy nowa załoga dostała podwójny przydział wiatru za poprzedni i swój tydzień. :wink:
Naturalnie Wam zazdraszczam... :wink:
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5124
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 20.05.2014 15:06

Wydaje mi się, REDsnake, że zasada jest taka:
płyniecie = skipper pracuje
nie płyniecie = skipper odpoczywa
To by wiele tłumaczyło. Ale to Wy go wynajmujecie i mu płacicie. Podejrzewam, że słono. Za pracę głównie... :roll:

dangol może więcej Ci powie, polecam:
dalmacja-jachtem-2007-2008-2009-t17593.html
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 20.05.2014 23:48

Mikromir dobrze radzi. Mając tydzień też popłynąłbym dalej. Milna na Brac, Hvar, Palmiżana, Vis, lub Korcula tam bym się kierował. Wodospady Krka są dostępne z lądu i szkoda czasu na pływanie po rzece, a Kornati to przereklamowana pustynia, ale może to tylko moja subiektywna opinia bo nie lubię tam pływać.
Musicie też wybrać czy chcecie nocować w zatokach (urokliwie,ale czasem bywa niebezpiecznie), czy też w marinach (drogo, ale bezpiecznie, luksusowo i czasem urokliwie i dziko jak w Palmiżanie), portach miejskich (taniej, ale trudno o miejsce po południu w sezonie). Ja wybrałbym mix.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5124
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 21.05.2014 00:07

realista2 napisał(a):Kornati to przereklamowana pustynia, ale może to tylko moja subiektywna opinia bo nie lubię tam pływać.


Raczej nie tylko Twoja opinia. :wink: Kornati to był mój pierwszy i ostatni fishpicnic... :lol: Mój szwagier, który pływa już ćwierć wieku po różnych morzach świata z Adriatykiem na czele, Kornati też unika - szału ni ma.
Twój plan, realista2, jest bardzo fajny. Naturalnie zawsze są możliwe modyfikacje zależnie od pogody.
REDsnake56
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 104
Dołączył(a): 03.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) REDsnake56 » 24.05.2014 12:27

Dzięki za odpowiedzi. Chyba wybierzemy się taka trasą:
Biograd n/Moru - Tkon- Zdralec - Veli Rat- Ist- Długi Otok- Archipelag Kornati Park Narodowy- Sibenik- Skradin- Vodice- Biograd n/Moru

Kornati chyba zostawimy, żeby jednak to zobaczyć i nie żałować że była okazja i się nie skorzystało.
Co do nocowania, to powiem szczerze, że bardzo się nie zastanawialiśmy, ale obgadamy ten temat wspólnie i ze skipperem.

Pozdrawiam...
lew
Croentuzjasta
Posty: 426
Dołączył(a): 20.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 24.05.2014 15:30

Masz rację , trasa wydaje sie być optymalna :ciekawa i nie za długa, a wtedy można wypocząć. W 2012 zrobiliśmy trasę Biograd-Dubrownik-Biograd w ciągu tygodnia, jak to Polacy. Dziewczyny się uparły, że chcą zobaczyć Dubrownik od strony morza.
Cała załoga była świeżo po kursie VODITELJ'a BRODICE, ale ponieważ byliśmy „świeżakami” na Adriatyku, zdecydowaliśmy się na doświadczonego skippera. Ten, gdy usłyszał, o tym zdecydował ,iż wypływamy mimo, iż wiała Bora. Na logu osiągaliśmy na zrefowanym grocie 12-16 kn, co ciekawe nie było prawie fal. To pozwoliło nam dopłynąć do celu w ciągu około jednej doby. Płynęliśmy nawet nocą, bo skipper stwierdził ,iż zawijanie do portu jest bardzo niebezpieczne. Przeżycia niezapomniane, z drugiej strony taki hard core, że po urlopie przydałby się urlop pourlopowy ,a to chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. Co do nocowania " na dziko" ,niby nie polecam. Bywa to bardzo niebezpieczne, nawet przy niewielkiej zmianie pogody. Znajomi chcieli zaoszczędzić omijając porty miejskie i mariny. Okazało się to złudne: jedni zerwali kotwicę, innych rzuciło na skały . Z drugiej strony mariny i porty to koszty ogromne, stąd większość Polaków wybiera zatoczki. Robi tak nawet jeden z najbogatszych obywateli RP . Gdy się podliczy, ile kosztuje cumowanie to odechciewa się pływania Po tych doświadczeniach -swoich i innych zdecydowałem ,że nigdy więcej jachtu w Chorwacji. Drogo i niebezpiecznie.
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 26.05.2014 23:56

Lew tak sobie myślę, że Wasz skipper doświadczenie zdobył w tawernie i dlatego zapomniał , że refuje się od tyłu, a optymalnie w trudnych warunkach pływa się na zrefowanym foku i zrefowanym grocie, w bardzo trudnych na samym zrefowanym foku. Biedak skipper musiał nieźle się namęczyć z nawietrznością jachtu na samym grocie, grotołaz jeden.
Skoro też podjął świadomie i celowo decyzję wypłynięcia w czasie Bory to albo był pod wpływem, albo facet nie wie co robi. Tak czy inaczej stanowi zagrożenie i radzę na przyszłość omijać go szerokim łukiem. Niestety utwierdził Was w fałszywym przekonaniu , że pływanie jachtem w Chorwacji jest drogie i niebezpieczne.
Co do zatrzymywania się na noc w zatoczkach to trzeba wiedzieć, jak, gdzie i kiedy, ale taką wiedzę zdobywa się latami.

PS.
REDsnake56 wybraliście trasę nudną jak flaki z olejem, ale od czegoś trzeba zacząć.
lew
Croentuzjasta
Posty: 426
Dołączył(a): 20.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 27.05.2014 02:15

Realista. Oczywiście masz rację- fok był ( 1.7x 1.5x10m. ), czyli „dla mnie, jakby go nie było”, wyciągnęliśmy za to, dużo więcej grota ,chyba z 1/5- 1/4 ,wtedy łódka ” szła jak przecinak i robiła rekordy”, co oczywiście chciałem wyeksponować z wiadomych pobudek , bez wchodzenia w kwestię nawietrzności itp. Co do skippera: facet może i uczył się pływać w tawernie, ale Horn’a podobno opłynął i jako jedyny podszedł do kei bez kiereszowania łódki , podczas gdy nie udało się to prawie nikomu z zawracających do portu łódek ( wyszły, bo Bora miała wg prognoz cichnąć , a tu figa, dodatkowo stan morza się pogarszał). Było ich dobrze ponad 10 , szkody nie były małe. Z drugiej strony, rzeczywiście byliśmy jedynymi , którzy wyszli z Biogradu, a po drodze, mimo pięknej (poza wiatrem), słonecznej pogody spotkaliśmy, tylko kilka żaglówek. Co do nocowania w zatoczkach generalnie masz rację ,ale chyba i tak ,lepiej zapłacić za marinę nawet 170 ojro , niż kilka tysięcy , za dziurę w kadłubie ,czy zerwaną kotwicę.
iwoniczanka
Croentuzjasta
Posty: 140
Dołączył(a): 04.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) iwoniczanka » 27.05.2014 04:23

Przeczytałam pobieżnie, ale chyba ktoś Was robi w balona ;)
Po co wydawać na jacht, żeby płynąć w miejsca, do których można dotrzeć drogą lądową (no, oprócz Kornatów)? Dla mnie totalny bezsens. Dobrze ktoś wyżej podpowiada: wybierzcie się na Vis, może Lastovo, już nawet Hvar, bo tam jest skupisko małych wysepek, które można opłynąć.
Wzdłuż wybrzeża możecie popłynąć rowerkiem wodnym, po co za jacht bulić...
REDsnake56
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 104
Dołączył(a): 03.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) REDsnake56 » 27.05.2014 17:20

Czy ta trasa będzie nudna, zobaczymy po powrocie. Jak pisałem to nasz pierwszy rejs i naprawdę nie wiemy na co można liczyć, co jest fajne a co nie. Dla osób, które już opłynęły kawałek świata lub choćby większość wysepek w całej Chorwacji, to to może będzie nuda, ale dla nas chyba nie. Może dodam, że to ma być przyjemny rekreacyjny wypad, niekoniecznie musi się zakończyć jakąś wielką morską przygodą.
Racja - od czegoś trzeba zacząć - nie od razu Rzym zbudowali :)
Jak nam się spodoba, to następnym razem będziemy bardziej wybredni co do trasy :wink:

A tak z ciekawości - ile mil można zrobić takim jachtem w jeden dzień przy dobrej pogodzie?
iwoniczanka
Croentuzjasta
Posty: 140
Dołączył(a): 04.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) iwoniczanka » 27.05.2014 19:26

Na ostatnie pytanie Ci nie odpowiem, bo jachtem nie pływam.
Na pewno Wam się będzie podobać, bo to atrakcja sama w sobie, aczkolwiek ja bym dojechała w te miejsca autem. Nie wiem, po co jacht do pływania wzdłuż linii brzegowej, ale co kto lubi ;)
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 27.05.2014 21:38

Nie pływasz jachtem iwoniczanka dlatego nie wiesz co tracisz. Jacht to nie samochód. Na jachcie śpisz , jesz, plażujesz, bawisz się, zwiedzasz, po prostu żyjesz. To takie wszystko w jednym.
Budzisz się, wciągasz nosem poranną bryzę, robisz sobie kawę, śniadanie i przed siebie. Ustalasz plan dnia wypływasz, a po drodze napotykasz odludną zatoczkę z kryształową wodą. Plażujesz, kąpiesz się, nikt cię nie pogania, chcesz zostać na noc, zostajesz, chcesz płynąć dalej, płyniesz. Wszystkie porty, wszystkie mniej lub bardziej dzikie zatoki stoją dla ciebie otworem. Zachce ci się cywilizacji chcesz obejrzeć pałac Dioklecjana wpływasz do Splitu, marzy ci się nocować na pełnej wczasowiczów promenadzie wchodzisz do Milnej. Nikt cię do niczego nie zmusza, działasz pod wpływem chwili lub na podstawie z góry założonego planu który w każdym momencie możesz dowolnie modyfikować bo twój apartament twoja sypialna, twoja garkuchnia i twoi bliscy są zawsze z tobą.

PS. Na pytanie ile można zrobić jachtem w ciągu dnia przy dobrej pogodzie nie da się odpowiedzieć. Bo nie wiemy czy chcesz płynąć na żaglach czy motorze. Jeśli na motorze, to chcecie oszczędzać czy nie? Jeśli na żaglach to co to znaczy dobra pogoda? Słoneczna czy wietrzna ? Jeśli wietrzna to jak bardzo wietrzna? Wiatr od dziobu czy od rufy ? A może bajdewind ?
Płynąć ciurkiem bez zatrzymywania czy z postojami itd.,itd,itd.
iwoniczanka
Croentuzjasta
Posty: 140
Dołączył(a): 04.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) iwoniczanka » 28.05.2014 00:48

Pływam innym pływadełkiem ;-) Aczkolwiek chciałabym jachtem, owszem i zgadzam się z wszelkimi zaletami wymienionymi przez Ciebie, ale niezbyt o to mi chodziło w mojej wypowiedzi. Jeszcze raz: ja wolałabym wybrać-skoro jest okazja przepłynięcia jachtem- trasę mniej dostępną z lądu, po prostu. Bo tam, gdzie autor chce aktualnie dotrzeć może w każdej chwili wybrać się samochodem.
No, ale ja lubię odkrywać dzikie i nieznane, niemniej rozumiem, że nie każdemu na tym zależy ;-) Na pewno wypoczynek na jachcie jest dużo przyjemniejszy niż na lądzie, bez względu na to, gdzie się płynie.
lew
Croentuzjasta
Posty: 426
Dołączył(a): 20.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) lew » 28.05.2014 01:21

".....obywatelu ,pracujesz na lądzie, odpoczywaj na wodzie"
Następna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018