Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

2012 Turcja

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
grot
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 71
Dołączył(a): 27.05.2006
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) grot » 06.03.2013 16:15

Po drodze do Pamukkale odwiedzamy jaskinię Kaklik. Ostatnie parę kilometrów po zjeździe z głównej drogi przemierzamy w tumanach pyłu. Po dojeździe okazuje się, że jest tam zupełnie pusto. Nie ma nikogo zarówno na parkingu, jak i w samej jaskini. Nie jest to jakaś ogromna jaskinia, ale będąc w pobliżu warto zobaczyć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dojeżdżamy do Pamukkale, tu na drodze naganiacze próbują zachęcać do zatrzymania się w ich hotelach. My mamy jednak zarezerwowany Hotel Pamukkale. Miejsce ładne z basenem, małymi ale zadbanymi pokoikami i restauracją na górze hotelu. Niestety spotyka nas tu jedyna podczas całej podróży nieprzyjemna sytuacja z Turkiem. Podjeżdżamy pod hotel, zostawiamy samochód na parkingu i bierzemy toboły do pokoju. Mamy między innymi małą lodówkę z napojami i troszkę jedzenia zakupionego w Oludeniz. Na recepcji zatrzymuje nas Pan Właściciel, który jednoznacznie oznajmia, że lodóweczki to do pokoju wnosić nie wolno. Taki jest regulamin, który wisi na ścianie. Faktycznie na ścianie wisi kartka z zakazem wnoszenia do pokoju jedzenia. Nasze protesty, że przecież podróżujemy samochodem na nic się zdają. Na pytanie dlaczego taki zakaz Pan odpowiada, że goście mogą pobrudzić na przykład serkiem dywan, a jeśli mamy jedzenie to możemy go zjeść nad basenem. No nic zanosimy lodówkę do bagażnika, wyciągamy colę i wodę i chcemy wrócić do pokoju. I tu kolejny szok, coli i wody też nie możemy wnosić do pokoju bo może się wylać 8O . Tego już dla nas spokojnych ludzi za wiele, stwierdzamy, że dziękujemy za taki hotel i chcemy anulować rezerwację. Rozpętuje się potężna awantura. Pan odpowiada ok, możecie zrezygnować, ale pieniądze z konta i tak pobierze bo rezygnować można najpóźniej 24 h przed terminem rezerwacji. Jesteśmy tak wściekli, że nie robi to na nas wrażenia. Zapowiadamy skargę do bookinga i chcemy wyjeżdżać szukać innego hotelu. Po zniesieniu bagaży z powrotem do samochodu, Pan chyba przemyślał sprawę i stwierdził, że jak zrezygnujemy pieniędzy nam jednak nie pobierze. Siedzimy tak dłuższą chwilę i w końcu emocje opadają, zostajemy bo nie chce nam się szukać innego miejsca. Przez oba dni pobytu mamy z właścicielem bardzo chłodne stosunki, a picie "przemycamy" w plecaku :)

KARAHAYIT

Pierwszego dnia wybieramy się do miejscowości położonej kilka kilometrów od Pamukkale. W odróżnieniu od Pamukkale tu turystów zagranicznych jest bardzo mało, jest za to mnóstwo starszych Turków i Turczynek spacerujących po głównej ulicy. Kobiety tylko w tradycyjnych muzułmańskich okryciach. Jest to miejscowość uzdrowiskowa, woda ponoć lecznicza, bogata w żelazo i jak się przekonaliśmy bardzo gorąca, można się poparzyć. Przy tryskających źródełkach Muzułmanki obmywają twarz, wlewają wodę do kubków i piją.
Wszystkie skały mają czerwony nalot co tworzy fantastyczne widoki.
Na głównej i jedynej ulicy mnóstwo sklepików i restauracyjek. Są między innymi sklepy z różanymi kosmetykami, to ponoć prawdziwe zagłębie róży. Sami też zrobiliśmy tam trochę zakupów.
Jest też meczet, do którego jednak nie wchodziliśmy nie chcąc urazić modlących się.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I jeszcze pierwszy rzut oka na Pamukkkale z parku.

Obrazek
Skooter
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 154
Dołączył(a): 28.07.2012
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Skooter » 06.03.2013 16:50

Witam . Swietna relacja i fotki . Pozdrav :D :papa:
MarDomi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1270
Dołączył(a): 21.09.2012
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) MarDomi » 06.03.2013 17:15

Super widoki. Przez takie jak ta relacje 8O , kiełkuje mi w głowie podróż do tego pięknego kraju. Mam nadzieję że kiedyś ... :hut:
grot
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 71
Dołączył(a): 27.05.2006
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) grot » 07.03.2013 17:15

HIEROPOLIS

W drugi dzień pobytu w Pamukkale przyszedł czas na przejście zboczem góry przez trawertyny i zwiedzanie Hieropolis. W tym odcinku skupię się na zbudowanym przez człowieka Hieropolis, a w następnym na naturalnej (choć po części też sztucznej ) wapiennej skale.
Pierwsze budowle w Hieropolis pochodzą z II wieku p.n.e. Nazwę miasta wiąże się z Hierą, żoną króla Myzji. Ludzie osiedlali się tu wykorzystując ciepłe źródła. Nie będę tu opisywał całej historii bo można skorzystać z wielu dostępnych w internecie wiadomości. W każdym bądź razie zachowało się wiele obiektów wartych obejrzenia.
Na dzień dobry powitała nas pokaźnych rozmiarów jaszczurka:

Obrazek

Potem chodzimy pomiędzy pozostałościami starożytnych budowli, a palmy dodają dodatkowego uroku:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie trafiliśmy do budynku w którym znajduje się Basen Kleopatry. Woda ze względu na swoje właściwości uważana była (jest ?) za odmładzającą. Dziś to miejsce to 200 procent komercji. Wewnątrz znajduje się restauracja, można zjeść nawet hot dogi, a wejście do basenu płatne, bodajże na pół godziny. My zrezygnowaliśmy z tej "atrakcji" przebywania w niewielkim basenie z setką innych ludzi. Wszystko to przypominało mi bardziej jakiś aquapark, a nie historyczne miejsce. Cóż widać znak czasów.

Obrazek

Nie jest zresztą aż tak źle jak mogłoby być, bo kilkanaście lat temu budowano tu nawet hotele, ale ostatecznie po utworzeniu Parku Narodowego postanowiono je wyburzyć. Na szczęście pozostała część Hieropolis robi już lepsze wrażenie, a im dalej od wejścia tym mniej ludzi i można w spokoju kontemplować przeszłość.
Na mnie szczególne wrażenie pozostawiła główna ulica z Bramą Domicjana i Bramą Bizantyjską. zachowane w dobrym stanie są płyty po których przez wieki stąpało wiele pokoleń ludzkości.

Obrazek

Obrazek

Niestety nie dotarliśmy do teatru, było bardzo upalnie a z daleka widzieliśmy, że prowadzony jest tam remont (widoczny dźwig). Oglądając zdjęcia z innych relacji dziś żałuję, że jednak nie zdecydowaliśmy się tam wybrać.

Obrazek

Przeszliśmy za to w kierunku Nekropoli:

Obrazek

Po drodze różnorakość barw natury, jest wiele ławeczek na których można odpocząć.

Obrazek

Obrazek

Często fotografowany domek zatopiony w skale:

Obrazek

Obrazek

A wokół skały niczym mur chiński:

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11682
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 07.03.2013 19:42

grot napisał(a):nieprzyjemna sytuacja z Turkiem

Faktycznie, mało przyjemna. Ale to nic nowego, mi też przytrafiały się swego czasu takie zdarzenia, w naszym kraju i na Słowacji. Tak to bywa gdy kasa przesłania zdrowy rozsądek i drugiego człowieka.
Na szczęście teraz sypialnia podróżuje z nami i takich problemów już nie ma :)

Ładne, ba, piękne miejsca pokazujesz... plaża Iztuzu, jezioro Salda, Kayakoy, dla mnie takie tureckie "must see" :idea: . Zresztą, chyba wszystko co pokazujesz jest obowiązkowe :)

Mam tylko nadzieję że w Turcji zachowały się jeszcze jakieś dzikie plaże :roll:

Pzdr
grot
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 71
Dołączył(a): 27.05.2006
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) grot » 07.03.2013 20:55

Swoja sypialnia to faktycznie przy takich długich podróżach duży komfort. Można sobie już w trakcie podróży zmieniać plany. Cóż ja na razie jestem stacjonarny :D
Co do dzikich plaż to .. hmm. Na zachód od Alanyi chyba z tym ciężko. Może za Cirali, w okolicach Kas. Wydaje mi się, że w Grecji czy Chorwacji można znaleźć więcej takich miejsc.
Pewnie dalej na wschód, gdzie turystów zdecydowanie mniej łatwiej znaleźć takie miejsca. Nie wiem jak jest na tureckim wybrzeżu Morza Czarnego bo tam nie byłem.
grot
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 71
Dołączył(a): 27.05.2006
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) grot » 08.03.2013 18:14

PAMUKKALE

Park Narodowy pod patronatem UNESCO. Ci którzy byli tam kilka czy kilkanaście lat temu twierdzą, że wiele zmieniło się na niekorzyść. Ja nie miałem takiego porównania. Wybierając Pamukkale jako jeden z etapów podróży po Turcji, po wcześniejszym przeczytaniu wielu relacji, nie spodziewałem się wiele, raczej dużej dawki komercji i śladów zniszczeń poczynionych przez człowieka naturze, która tysiące lat tworzyła swoje rzeźby. To co znalazłem to faktycznie widoczne ślady degradacji, ale zarazem próby odtworzenia tego co zniszczono, próby pomocy naturze poprzez tworzenie nowych tarasów wypełnionych ciepłą, wapienną wodą. W pełnym sezonie zapewne ilość turystów może nieco odstraszać. W drugiej połowie września, a szczególnie popołudniu tłumy już jednak nie przeszkadzają. Zachodzące słońce, biel skał, tarasy tworzą zaś niepowtarzalne nigdzie indziej widoki. Nie wszyscy muszą się z tym zgadzać, ale dla mnie pomimo tej komercji jest to jedno z najciekawszych miejsc w jakich byłem w swoim życiu. Niepowtarzalne i nieporównywalne z niczym innym. Mam nadzieję, że poczynione w ostatnich latach przez rząd turecki działania spowodują, że miejsce to nie tylko nie będzie ulegać dalszej degradacji, a wręcz przeciwnie będzie powoli odtwarzane to co zostało wcześniej ręką człowieka zniszczone.
Zdaję sobie sprawę, że Pamukkale było już wielokrotnie udokumentowane zdjęciami, także na tym forum, ale skoro relacja ma być pełna to nie mogłem odmówić sobie przyjemności pokazania zdjęć choćby dla własnej przyjemności :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
grot
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 71
Dołączył(a): 27.05.2006
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) grot » 09.03.2013 12:00

Turecka przygoda powoli dobiega końca. Ostatni etap podróży wiedzie z Pamukkale przez Izmir, potem wybrzeżem do Canakkale. Tam bez jakiejkolwiek kolejki wsiadamy na prom i płyniemy do Eceabat. Podróż trwa około pół godziny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W związku z tym, że do przejechania mamy tego dnia długi odcinek nie mamy czasu na zatrzymanie się w tym miasteczku. Z okien samochodu wyglądało dość przyjemnie. Droga prowadzi wzdłuż morza i jedzie się naprawdę przyjemnie, choć ilość zakrętów nie pozwala na szybszą jazdę. Potem kierujemy się na Kesan, Ipsalę i dalej w kierunku granicy. Tam droga jest już o wiele lepsza. Na granicy bez żadnych niespodzianek i bez kolejek. Pomimo tego, że na ostatnim odcinku przed granicą jest kilka stacji benzynowych postanowiliśmy tankować dopiero w grecji, gdzie benzyna jest o wiele tańsza. Hotel mieliśmy zarezerwowany w małym miasteczku Maronia niedaleko Alesandropolis. Od granicy to nieco ponad 100 km. Podobnie jak rok wcześniej, gdy taka niespodzianka spotkała nas na autostradzie za Atenami, także i teraz okazało się, że aż do zjazdu z autostrady za Aleksandropolis nie było ani jednej stacji benzynowej. Lampka się świeci, jedziemy do Maronii. Po drodze lasy, modlimy się aby dojechać do miasteczka. Wreszcie dojeżdżamy, spodziewaliśmy się małego miasteczka, ale okazuje się że jest to bardzo, bardzo małe miasteczko. Na szczęście przy jedynej drodze widzę dystrybutor. Podjeżdżam i .... nikogo nie ma. Żadnej obsługi, żadnej kasy. Godzina 19-ta, powoli robi się ciemno, no to leżymy. Stoimy tak i myślimy co robić dalej, gdy po jakichś 5 minutach z pobliskiego domu wychodzi tak na oko 75-letnia babcia. Mamy zamiar ją zapytać gdzie można szukać kogoś z obsługi, babcia jednak nic nie rozumie. Po kilku minutach bezskutecznych prób dogadania się w końcu bierze sprawy w swoje ręce, uruchamia dystrybutor i ... pokazuje aby otworzyć wlew paliwa, a następnie nalewa do pełna 8O . Jesteśmy uratowani, a obraz babci lejącej paliwo bezcenny. Po kilku minutach dojeżdżamy do hotelu Ismaros. W hotelu oprócz nas jest jeszcze tylko dwoje gości, widać, że tu sezon już się skończył, choć pogoda przepiękna. Wieczory jednak już chłodne.

Obrazek

Obrazek

Potem już kierunek POLSKA, tym razem przez Macedonię, Serbię.

To była pierwsza moja relacja, którą doprowadziłem do końca :D . Korzystając wcześniej z napisanych przez innych uczestników forum nie zdawałem sobie sprawy, że takie pisanie jest dosyć czasochłonne. Tym bardziej wielkie dzięki dla tych co piszą bardzo szczegółowe relacje. Planowanie moich wcześniejszych pobytów w cro, Bośni, Macedonii czy Grecji w dużej mierze opierałem na Waszych relacjach. Może teraz komuś przyda się jakaś informacja z mojej relacji.
Może jeszcze dorzucę później kilka luźnych zdjęć i jakieś małe podsumowanie.
A w tym roku prawdopodobnie Peloponez, więc czytam janusza i innych.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11682
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 09.03.2013 12:21

grot napisał(a):To była pierwsza moja relacja, którą doprowadziłem do końca :D

Pozostaje więc pogratulować wytrwałości :D
Dla nas-czytelników to tylko lepiej :)
Coś wiem na temat tego ile czasu zajmuje opisywanie swych wspomnień...

Jeśli w tym roku zdecydujemy się trochę odpuścić Grecję, wtedy wybierzemy się na chwilę do TR, co prawda w planie byłyby trochę inne rejony (zachodnie wybrzeże + Pamukkale) , ale i tak wiele ciekawych informacji praktycznych można było tu u Ciebie znaleźć.

Dzięki że Ci się chciało :idea: :)

PS. Może i u nas znajdziesz coś ciekawego nt. Peloponezu :)

Pozdrawiam
supermoto
Turysta
Posty: 8
Dołączył(a): 06.08.2013
Re: Turcja samochodem 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) supermoto » 06.08.2013 20:12

Oludeniz z powierza i wody:

anazaw
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 251
Dołączył(a): 07.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) anazaw » 07.01.2014 22:15

Fantastyczna podróż! Dziękuję:)
Poprzednia strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



2012 Turcja - strona 6
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018