Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Teksańskie widoczki w Toskanii

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7231
Dołączył(a): 30.06.2010
Teksańskie widoczki w Toskanii

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.01.2016 21:27

piekara114 napisał(a):
Mikeee napisał(a):Napiszesz coś o Toskanii?

Oczywiście, ale jesienią, jak będę potrzebowała się ogrzać....


mysza73 napisał(a):
piekara114 napisał(a):Czekamy i na Ciebie i na niespodziankę :D :D
Beatka, a Ty byś nie zrobiła włoskiej niespodzianki, a potem chorwackiej :?: :smo:


mysza73 napisał(a):Dzięki za Wiedeń :mrgreen: , bo chodziłam z Tobą cały czas jakby co :oops: ,ale teraz już będzie Toskania :?: :smo:


mysza73 napisał(a):Długo będziesz te toskańskie zdjęcia segregować? :roll: :smo:



Jesień minęła, a zima chyba już na dobre do nas dotarła, to startujemy………
Obrazek

Obrazek

Obrazek
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10462
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 17.01.2016 21:46

Doczekałam się :oczko_usmiech: :smo:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13000
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 17.01.2016 21:56

WTF?
8O
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7231
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.01.2016 21:59

Teraz musisz pilnować, żeby koniec nastał w rozsądnym czasie…
Cześć FUX :mrgreen: Cierpliwości :mrgreen:

Miała być w ten weekend wycieczka na wschód, ale pogoda i przede wszystkim stan zdrowia Pana M. zdecydował, że nie pojechaliśmy… to startujemy


Kraj z cywilizowanymi drogami
Rok temu opuszczając w lipcu Orebić i Chorwację ustalamy, że
piekara114 napisał(a):Za rok pora na zmianę. Może Rumunia lub Bułgaria?


We wrześniu robimy wypad nad Bałtyk C U D O W N I E i można zacząć planowanie wakacji AD 2015. To czytam relacje z Bułgarii i Rumunii. Już planuję przejazd trasą transfogarską, już widzę te serpentyny… cudownie… Ale czytając relacje i patrząc a mapę, to dochodzę do wniosku, że w Rumunii nie ma ciekawego miejsca nad morzem :x …. A morze w wakacje jest obowiązkowe. Przerzucam się bardziej na Bułgarię i trafiam na relację, gdzie autor opisuje wyrzucane na brzeg glony i inną morską zieleninę. Widok jak kiedyś na plaży w Sopocie brrrr :evil: :evil: …. Czuję się lekko zniechęcona, ale czytam dalej. Ale do tej relacji trafia też Pan M. i krzywi się na tą zieleninę…… To rozglądamy się dalej…

I trafiam do Albanii. SUPER.
Woda piękna. Obowiązkowo południowa część, ale nie Saranda ani Ksamil. Już zaczynam poszukiwania miejscówki, już notuję plażę must see, must plażing i nagle słyszę:
- Może trochę bliżej? Może trochę lepsze drogi?
- Ciekawie, gdzie bliżej i z lepszymi drogami :?: :idea: :idea: Od 2009 r. byliśmy w Cro 7 razy. Czas na małą odmianę, nawet od miłości….

Eliminujemy Rumunię, Bułgarię, Albanię, Chorwację. Mało tych krajów w Europie w rozsądnej odległości i z morzem 8O 8O Przeglądając mapę wychodzi, że zostały wyłącznie Włochy 8O Te drogie Włochy z drogimi autostradami, z tłumem turystów i tłumem leżaków na plaży. Czyli turystyczny kołchoz :twisted:
Ale wielkiego wyboru Europa nam nie zostawia….

Eliminuję południową część, bo mamy na raz zajechać.
Eliminuję półwysep Gargano, bo będą tłumy i patrz punkt wyżej.
Eliminuję Riwierę Adriatycką, bo nie toleruję stref leżakowych, nie będę wciskać się w mały wydzielony fragment bez leżaków i czuć się jak na Krupówkach.

To chyba zostaje nam Liguria i Toskania….


Toskania……. z pięknymi pagórkami, malowniczymi pejzażami, winem i kolorem sieny…..

Obrazek
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7231
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 17.01.2016 22:16

Krętą drogą do wybrania miejscówki

Mimo zalet Toskanii jestem dalej sceptyczna, co do włoskich wakacji i ociągam się z szukaniem kwaterki. A tu zaskakuje mnie Pan M. i pokazuje na boo..ing apartament w okolicach San Remo (Pan M. nigdy nie angażował się w szukanie noclegów) w cenie ok. 2200 zł za 7 czy 9 dni (już nie pamiętam). App. ok., w niezłej lokalizacji, cena ok, fajne miejsce wypadowe, także do Monako, Francji czy Cinque Terre. Czyli Liguria :?: :idea: Zaczynam przeglądać informacje o plażach (wertuję oczywiście relację, piszę do myszy, bo przecież tam się którejś wiosny kręciła), ale plażę są mało zachwycające: wąskie, nieciekawe, przy drogach, przy miastach, mało wolności i naturalności. Nie pociąga mnie ten region.

Jest styczeń 2015.
Udaję się do biura podróży z pytaniem o jakąś samolotówkę do Grecji (inny kraj samolotem mnie nie interesuje). Słyszę no problem, mamy w ofercie ok. 3 000 ofert w Grecji. Stawiam swoje warunki: 10-12 dni, cena ok. 5-6 tys. za 2+1 (syn jeszcze na rabat się łapie), śniadania z obiadokolacjami, bo nie będziemy stale na terenie ośrodka siedzieć, ośrodek nieduży (nie kompleks z 300 pokojami z 20 basenami), bez animacji, na skraju jakieś miejscowości przy fajnej plaży (nad basenem mogę sobie w PL posiedzieć) i żeby było coś w okolicy do pozwiedzania. Nie stawiam wymagań do regionu :mrgreen: mogą być i wyspy i ląd, bo w Grecji nie byliśmy. Czekam z 15 min, aż system wyrzuci rezultaty. I dostaję dokładnie 4 oferty, które spełniają moje oczekiwania. Pani jest zaskoczona, że tylko tyle 8O :mrgreen: Zwiększenie kwoty nic nie daje. Pani namawia mnie na większy ośrodek, bo wtedy wybór będzie zdecydowanie większy, ale nie mam ochoty siedzieć w 10-piętrowym hotelu. Bida w tej Grecji :D Nie ma, gdzie tam jechać na wakacje :D Biorę te 4 biedne oferty do domu do zastanowienia się. Jeden z ośrodków jest dość fajny, bo to komplet 4 budynków: w jednym 20 pokoi + 3 bungalowy z 4 apartamentami. Do tego tylko 1 basen (bez zjeżdżalni), liliputowy plac zabaw (nie będzie wiele rodzin z dzieciakami) i blisko do znośnej plaży, a lepsza w zasięgu 15 minutowego spaceru. Ale czegoś mi brakuje :? :roll:

W tym samym czasie czytam wątek Bella Italia i trafiam na namiar http://www.toscana-avventure.pl Przeglądam stronę i od razu wybieram domki kempingowe. Upieram się na nocleg nad samym morzem, bo skoro już piaszczysta plaża to trzeba skorzystać z możliwości wieczornych spacerów wzdłuż morza, tak przeze mnie lubianych jak jesteśmy na Bałtykiem. Wysyłam maile do kilku campów podanych na tej stronie. Otrzymuję odpowiedzi o wolnych miejscach, ale pobyty 7 dniowe lub ich wielokrotność i tylko od soboty lub niedzieli. Dla nas idealny jest pobyt na 10 dni. Jedna z ofert jest dość ciekawa. Przeglądam mapę google i tak znajduję z 15 linków do campów położonych nad samym morzem i które mają domki/mobil home na swoim terenie. Otrzymuję 11 ofert, oczywiście na 7 lub 14 dni. Ale ceny są porażające: od 1000 euro w górę za 7 dni dla 2+1 i do tego dziwne dopłaty typu: opłata klimatyczna, parkowanie, opłata za pościel, za sprzątanie końcowe, za sprzątanie jeśli domu się nie posprząta, zużycie prądu itp.
Wracam do pierwszej oferty….
Proszę o dodatkowe informacje, zdjęcia, warunki płatności i rezerwacji. Jest ok. Ustalam w pracy urlop, podpisuję już druk urlopowy i decydujemy się na rezerwację na campie. Na 7 dni, 14 nie da rady….
Decydujemy się na camping Il Gineprino:
- bo nie za wielki (w porównaniu do innych nad morzem)
- ma bungalowy
- cena 537 euro za tydzień (w cro zawsze dopłacałam ewentualnie za klimę, a tu za: klimę, pościel (???), sprzątanie końcowe, opłata lokalne – same prawie dopłaty), zdecydowanie mniejsza cena niż większość konkurencji oferowała
- dobrze położony do zwiedzania
- i nie jest przy plaży z samymi leżakami - dla mnie to wakacyjne getto, za które niektórzy jeszcze płacą...

Syn się pyta:
- to będę dwa razy w roku we Włoszech?
- o kurczę… nie pomyśleliśmy, że on w czerwcu jedzie na zieloną szkołę do Rimini….
- Tak, dwa razy odwiedzisz kraj uważany za podstawę kultury europejskiej, obok Grecji oczywiście…

Wakacje spędzimy w kraju z cywilizowanymi drogami, pełnym zabytków, pysznym jedzeniem i winem, piaszczystą plażą i mulistym kolorem morza…..

Obrazek
Bea.ta
Junior Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 27413
Dołączył(a): 09.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bea.ta » 17.01.2016 23:20

Toskania powiadasz :)
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.01.2016 23:25

Toskania za mną chodzi, ale jej środek, na pewno nie jej wybrzeże :roll:

Może się przekonam :wink:
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10462
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 17.01.2016 23:32

piekara114 napisał(a):Teraz musisz pilnować, żeby koniec nastał w rozsądnym czasie…

Toskania……. z pięknymi pagórkami, malowniczymi pejzażami, winem i kolorem sieny…..

Obrazek


Będę pilnować żeby ta relacja w rozsądnym tempie się toczyła ... :smo:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11705
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 18.01.2016 07:49

Bardzo chętnie z wielką przyjemnością będę śledzić tę rzeczową i dokładną relację :D
Jeszcze jej nie ma, ale wiem że taka będzie :idea:

Jak jest tam, w Toskanii znaczy się :wink: , w maju to już dobrze wiemy (aż za dobrze :roll: ), zatem popatrzę i poczytam o letnich wrażeniach :cool:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7231
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.01.2016 10:17

Witam wszystkich u mnie i w mojej nadmorskiej Toskanii :D

Bea.ta napisał(a):Toskania powiadasz :)

Powiadam, powiadam :D i nie tylko ona będzie :D

Lednice napisał(a):Toskania za mną chodzi, ale jej środek, na pewno nie jej wybrzeże :roll:
Może się przekonam :wink:

Warto odwiedzić Toskanię. Jej serce na pewno jest z dala od morza (co świetnie pokazały kulki czy Franz), ale dla nas wakacje muszą być nad morzem. U nas wyjazd poza sezonem jest możliwy tylko na tydzień, a dla Toskanii jechać na tydzień to trochę mało. Chyba, że nie przeszkadza Ci codziennie gdzie indziej nocować, to można wtedy rozważyć taką możliwość.

mysza73 napisał(a):
piekara114 napisał(a):Teraz musisz pilnować, żeby koniec nastał w rozsądnym czasie…

Będę pilnować żeby ta relacja w rozsądnym tempie się toczyła ... :smo:

Trzymam za słowo :D

kulka53 napisał(a):Bardzo chętnie z wielką przyjemnością będę śledzić tę rzeczową i dokładną relację :D
Jeszcze jej nie ma, ale wiem że taka będzie :idea:
Jak jest tam, w Toskanii znaczy się :wink: , w maju to już dobrze wiemy (aż za dobrze :roll: ), zatem popatrzę i poczytam o letnich wrażeniach :cool:


Czy rzeczowa? Na pewno nie tak szczegółowa w opisie i zdjęciach jak Wasza, ale na pewno będę podawała konkrety, ceny i statystyczne dane (uwielbiam to :D ). Dzięki za wiarę w dokładność :D
Wasza majowa zielona Toskania pełna małych miasteczek, przez nas ledwie liźnięta w kolorze sieny, to całkiem inne krainy. Kolor sieny towarzyszył nam podczas każdej wycieczki, kiedy tylko opuszczaliśmy camping. I w mojej relacji lazurów nie będzie (więc mysza nie czekaj na nie), bo Toskania to siena palona (jak farba plakatowa, której w szkole nie bardzo było do czego wykorzystać). Zachwyt nad sieną widoczny jest także w blogu Ani, który czytałam przed wyruszeniem w podróż. Polecam. Można zajrzeć jeszcze tu.
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1827
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 18.01.2016 10:41

Witam
Toskania :?:
z chęcią pooglądam 8)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7231
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.01.2016 19:43

lotnikwsk napisał(a):Witam
Toskania :?:
z chęcią pooglądam 8)

Zapraszam serdecznie.

Plan pobytu
luty 2015
5 lutego przesyłam zaliczkę 150 euro do Włoch. Później wypełniam jeszcze vocher meldunkowy i można zacząć odliczanie
piekara114 napisał(a):155 DDW
ale tym razem
Obrazek


Najważniejsze, że konkretny cel jest określony :mrgreen: :mrgreen:

To oczywiście czytam relacje z Toskanii. Wszystkie jakie są na forum. Potem zaczynam systematyczne czytanie różnych blogów poświęconych IT. Poniżej kilka z nich, które dla mnie były najciekawsze (niektóre fajniej pisane, inne, bo dużo konkretów, a inne, bo pokazana zwykła codzienność Polek, które zamieszkały we Włoszech na stałe):
http://www.italiapozaszlakiem.blogspot.com
http://www.toscana.org.pl/
http://www.primocappuccino.pl/
http://italiannawdrodze.blogspot.com/
http://podsloncemitalii.pl/
http://www.italiapozaszlakiem.blog.pl
http://toskania.matyjaszczyk.com/
http://domzkamienia.blogspot.de/
http://www.italia-by-natalia.pl

W czasie lektury blogów i przewodników powstaje plan zwiedzania, o którym piszę do Myszy: ”Plan nam wyjechać w sobotę i w nocy dojechać do Padwy - rano ze 2,3 godz. pozwiedzać i do Mariny. Na miejscu (7 dni to krótko, ale cóż zrobić) plażowanko standardowo do ok. 16, a potem zwiedzanie okolicy. I powrót ze zwiedzaniem Florencji (tylko liźnięcie, bo obrazów oglądać nie będę, jakoś sztuka malowania mnie mocno nie pociąga, moich panów też), Bolonia i nad Gardę. Potem przez skocznię w Innsbrucku do Wiednia i tu jeden dzień, aby porównać sylwestrowy Wiedeń z tym zielonym.
Taki na dziś jest plan w ogólnych założeniach - dobrze, że to piszę, bo za 6 miesięcy zobaczę, co z tego wyjdzie ?”


I do Tonego trochę później z prośbą o jakieś tam sugestie: „A plan (na dziś) wygląda tak: lipiec:
- wyjazd w południe, ok północy jesteśmy w okolicach Padwy, spanie w aucie - testowane i możemy się w naszą trójkę w kombiaku spokojnie wyspać :)
- poranne zwiedzanie Padwy i przejazd do Marina di Bibbona
- pobyt ze zwiedzaniem (San Gimignano, Padwa, Lucca, Volttera, Siena, może Florencja - choć do muzeum na pewno nie wejdziemy). Zwiedzanie po południu czyli wyjazd z camp. po godz.17 - to już sprawdzone u nas, a z tych 7 dni nie chcę tracić całego dnia na jazdę do Florencji, dlatego jest pod ??
- potem przejazd do La Spenzia i zwiedzenie CT (od samego rana, tj. 9), w marcu ma być informacja, co z Via dell'Amore - czekam na potwierdzenie z Parku (myślałam o wieczornym wejściu na Via A., dzień przed lub o Portovenere)
- potem przejazd nad Gardę (południowa strona) i potem zachodnią stronę, przez tarasy Grozy w kierunku Insbrucka
- 1 dzień w Wiedniu i po 4 godz. jesteśmy w domku”.

„Pytanie o Via dell’Amore jest aktualne, tylko nie wiem czy wypali, bo jeśli nie będzie otwarta, to rezygnuję i myślę o termach di Saturna”.

Jak widać plan ewoluował praktycznie z każdym tygodniem, a co wyszło? To zapraszam do towarzyszenia mi w wędrówce po teksańskich widoczkach.
Obrazek
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7231
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.01.2016 19:46

Dzień przed godziną W
10.07.2015, piątek

Pan M. ma już wolne, ja niestety jeszcze jestem w pracy. Na szczęście udało mi się tak zorganizować pracę przez ostatnie 4 dni, że w ten ostatni nie mam prawie nic nie robienia :mrgreen: Jako że w rzeczywistości nikt mnie w pracy nie zastępuje (i raczej do mojej pracy się nie wtrąca, sama sobie ją organizuję), spisuję szefowi listę z informacją, co jest na jakim etapie i zaznaczam, w której kwestii ktoś się z nim skontaktuje (jak najmniej kontaktów, żebym za 2 tygodnie nie musiała wszystkiego odkręcać :roll: . Koledze zostawiam ze 2 drobiazgi do załatwienia, jak przyjdą dokumenty pocztą (typu zeskanuj i odeślij tu i tu i zapomnij). Od godz. 15 odliczam te ostatnie 60 minut i równo o 16:00 zamykam kompa, biurko i Arrivederci! :papa: :papa: :hut: :hut:

W domu moje chłopaki coś już tam naszykowały na wyjazd. Auto umyte, odkurzone, zatankowane pod sam korek. Zestaw plażowy gotowy (maty, buty, maski itp.) są już w bagażniku. Lodówka samochodowa umyta. Super. Jemy na spokojnie obiad, spacerek, wszystko na spokojnie. I zaczynamy pakowanie poprzedzane prasowaniem oczywiście :evil: (jak ja tego nie lubię). Idzie mi to dość sprawnie i
piekara114 napisał(a):(…) o 21:15 3 walizki spakowane + torba ze sprzętem plażowym i butami :mrgreen: stanęły w drzwiach... I chyba gdyby nie lenistwo to chyba byśmy wystartowali...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.01.2016 20:31

piekara114 napisał(a): „A plan (na dziś) wygląda tak: lipiec:
- wyjazd w południe, ok północy jesteśmy w okolicach Padwy, spanie w aucie - testowane i możemy się w naszą trójkę w kombiaku spokojnie wyspać :)
- poranne zwiedzanie Padwy i przejazd do Marina di Bibbona
- pobyt ze zwiedzaniem (San Gimignano, Padwa, Lucca, Volttera, Siena, może Florencja - choć do muzeum na pewno nie wejdziemy). Zwiedzanie po południu czyli wyjazd z camp. po godz.17 - to już sprawdzone u nas, a z tych 7 dni nie chcę tracić całego dnia na jazdę do Florencji, dlatego jest pod ??
- potem przejazd do La Spenzia i zwiedzenie CT (od samego rana, tj. 9), w marcu ma być informacja, co z Via dell'Amore - czekam na potwierdzenie z Parku (myślałam o wieczornym wejściu na Via A., dzień przed lub o Portovenere)
- potem przejazd nad Gardę (południowa strona) i potem zachodnią stronę, przez tarasy Grozy w kierunku Insbrucka
- 1 dzień w Wiedniu i po 4 godz. jesteśmy w domku”.[/i]
„Pytanie o Via dell’Amore jest aktualne, tylko nie wiem czy wypali, bo jeśli nie będzie otwarta, to rezygnuję i myślę o termach di Saturna”.



Jak zawsze plan mega super ambitny i mega super wyczerpujący 8)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7231
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 18.01.2016 21:18

Lednice napisał(a):Jak zawsze plan mega super ambitny i mega super wyczerpujący 8)

A ile jeszcze tras drobnych było opracowanych, bo anyż będziemy się nudzić i trzeba będzie zapchać dziurę...
Jeszcze miałam mapki i trasy do:
- Piombino
-Grosetto
- Marina di Grosetto
- Orbetello (to za sprawą kulek)
- San Vincenzo
- Livorno
- Orvietto
- Cortona
To wszystko było w planie B.
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

Teksańskie widoczki w Toskanii
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018