Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Supetar - 24.06-06.07.2005r

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 621
Dołączył(a): 15.04.2006
Supetar - 24.06-06.07.2005r

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 06.07.2006 18:58

Zanim się rozpiszę (i wrzucę zdjęcia na stronę), napiszę tylko:
- Chorwacja jest świetna (piszę to jako miłośnik Grecji w każdej postaci),
- było upalnie, chociaż nie zabrakło dwóch dni deszczowych
- Chorwaci są przemili
- piwo jest "takie sobie"
- rakija jest mocna :))
- drogi chorwackie są doskonałe
- oznakowanie dróg jest również doskonałe (w porównaniu z Austrią, o Czechach nawet nie wspomnę, bo tam to prawie nie istnieje takie pojęcie)
- jedzenie jest pycha
- wszystkie miejscowości na Braću są do siebie podobne, jedzenie takie samo (brakowało mi ośmiornicy, co dziwne, sałatka z niej była, grillowanej nie było, brakowało również kalmarów faszerowanych. Za radą Leona zapytałem kelnera, czy da się to zrobić - nie da się - dziwne).
- drogi na wyspach to inna historia, mój 3 miesięczny peżocik został pozbawiony ząbka (w sensie lekko otłuczony przód) - podjazdy pod apartamenty pod kątem 45` są świetne ;>. Droga po Braću - jeśli na Hvarze są jeszcze gorsze, to ja ich sobie nie wyobrażam. Szeroka na jeden samochód, kręta itp itd)


To tyle, zabiorę się do opisywania, przydługawego, dzień po dniu, fotki będą też:)
bartja
Odkrywca
Posty: 68
Dołączył(a): 24.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) bartja » 06.07.2006 23:18

no co ty piwo mają super - karlovacko brakuje mi do tej pory :)
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 621
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 06.07.2006 23:19

bartja napisał(a):no co ty piwo mają super - karlovacko brakuje mi do tej pory :)


A to to w ogóle takie sobie. PAN był paskudny. Jedynie ozujsko i lasko były świetne :)
bartja
Odkrywca
Posty: 68
Dołączył(a): 24.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) bartja » 06.07.2006 23:21

ożujsko piłem z kija i wszyscy się krzywiliśmy :)
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 621
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 06.07.2006 23:43

No nie wiem, mnie smakowało :) Najlepsze było ozujsko cool (tyle, ze bezalkoholowe) :)
ines
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2304
Dołączył(a): 20.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) ines » 08.07.2006 11:13

ozujsko-nie:)
karlovacko -tak:))
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 621
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 08.07.2006 11:59

Zdjęcia są na http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/index.html
opis nadal w przygotowaniu :)
ines
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2304
Dołączył(a): 20.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) ines » 08.07.2006 12:58

bardzo ladne:)
buu wolno sie otwieraja;/
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 621
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 09.07.2006 13:48

Dzień 1:
Wstaliśmy o 9 rano (jechałem z dziewczyną), wrzuciliśmy bagaże do auta i nagle mnie oświeciło, nie mam kąpielówek :P Krótka wymiana zdań, jedziemy do sklepu po brakujący, jakże niezbędny, element. Z Wrocławia wyjechaliśmy około 10, mniej więcej po półtorej godzinie dojechaliśmy do Kudowy Zdroju, gdzie chwilę odpoczeliśmy (spacerek etc). 30
minut później byliśmy już na przejściu Kudowa Słone, szybkie tankowanie na Shellu i kontrola graniczna.
Celnik (polski) oglądał doś długo paszporty, coś tam wklikał w komputer i po 3-4 minutach machnął ręką. Jesteśmy w Czechach :) Od razu po wjeździe do Nachodu, po lewej stronie, zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej. Po wejściu przesympatyczna Czeszka od razu zapytała "winietku?", kiwnąłem twierdząco głową - 200koron (płaciłem kartą).
Jedziemy dalej. Olomouc, Brno (po drodze jakoś mało parkingów, gdzie można się zatrzymać), chwila odpoczynku, zjedliśmy kanapki, wypiliśmy Nestea i jedziemy dalej. Mijamy granicę z Austrią (odprawa trwa sekundę, celnik zapytał tylko "co robicie w Austrii"), zatrzymujemy się w sklepie "duty free", znaczy się, bezcłowym. Kupiliśmy Becherovke (1l za 9EUR) i Metaxe (7*, 1l) za 15EUR, a także winietę na autostradę. Sprawdziłem na mapie jak jechać dalej i pojechaliśmy w stronę Wiednia. W stolicy byliśmy około 18, wjechaliśmy do centrum i pozwiedzialiśmy, co zajęło nam mniej więcej godzinę.
Granicę Słoweńską i Chorwacką mijaliśmy bez problemów, odprawa polegała na pokazaniu przez okno paszportów (nawet nie były sprawdzane).
Za Zagrzebiem, zjeżdżając z autostrady, zatrzymaliśmy się na stacji INA (czy jak jej tam), zatankowałem (Eurosuper 95 za 8kn) i postanowiliśmy się przespać (nie tylko my :-) ).

Dzień 2:
O 5 rano wyjechaliśmy z parkingu, po drodze zatrzymując się kilka razy, między innymi przy postoju z prześlicznym (jest na zdjęciach) mostem i widokami na KRKA, po drodze mijając sporą grupę Polaków. Dojeżdżając do Splitu autostrada się skończyła, zapłaciłem 157KN za przejazd (można płacić kartą, EUR i KN) i od razu skierowaliśmy się na port (Trajekt) - droga jest doskonale oznaczona.
W ogóle, jeśli chodzi o drogi w CRO, to są one doskonałe. Pomijając to, że wszędzie są (albo są budowane) autostrady, tunele przecinające góry (jeden miał prawie 6km), to są doskonale oznakowane. Przy każdej stacji
benzynowej znajduje się info o odległości do kolejnej, przy parkingu odległość do następnego (w Serbii mają tak samo, może to jakiś wspólny pomysł?:) ), tak więc mnie się podobało.
W porcie kupiliśmy bilety na prom na Brać (Jadrolinija, niestety ten drugi jest niewiele tańszy, pływa co 3 godziny i nie można płacić kartą), ceny to 25kn/osoba i 88kn za auto. Prom odpływał o 11.
Błędem było pozostawienie czapki i napoi w aucie, bo po pierwsze - spaliłem sobie głowę i ręce, po drugie, jamnica (W sensie woda mineralna) 0.25l kosztuje tam 14kn.
o 12 byliśmy w Supetarze. Po półtorej (!!!) godzinie błądzenia po mieście w szukaniu naszych apartamentów (kto by pomyślał, że dla Chorwatów droga na mapie to nie tylko asfaltówka, ale także ścieżka usypana z kamieni), trafiliśmy do Państwa Petranic, zaparkowałem auto, wzięliśmy prysznic i poszliśmy spać. Wieczorem zapoznaliśmy się z atrakcjami miasteczka oraz drogą do apartamentu (po 10 dniach kosztowała mnie ona z 10 kilo utraty wagi :P ).
Kolejne dni, to leżakowanie, opalanie i pływanie w morzu, rozpisywać się nie będę.
Co do jedzenia - wszędzie jest podobne. Szkoda, że mają tak mało owoców morza (jadłem kalmary smażone, grillowane, grillowane krewetki, sałatkę z ośmiornicy), sporo pizzy (dobrej) i innego jedzenia (sałatka z kurczaka, przepyszny!!! prsut). Ceny - będąc przyzwyczajonym do Grecji - niskie. Pizza około 35kn (duuuuża), kalmary podobnie, sałatka z hobotnicy (ośmiornica krojona, w oliwie z oliwek z jakimś ziołem) - 60kn, krewetki 90kn, piwo 10-12kn, cola (0.25, innych nie ma) tak samo.
Szkoda, bardzo szkoda, że nie mieli tam ośmiornicy grillowanej (nawet na moją prośbę nie chcieli jej przyrządzić), faszerowanych kalmarów itp. Cóż, to takie zboczenie z Grecji :)
29 czerwca była jakaś impreza związana ze świętem miejskim Supetaru (??), niestety aparatu zapomniałem :( Za to dało mi się zjeść jagnięcinę z rusztu z zimnym piwkiem Lasko (mmmniam).30 czerwca - Fish Picnic
za 180kn/osoba (25euro) wybraliśmy się na fish picnic z Supetaru do Omisa. O 9 wsiedliśmy na łajbkę zwaną Joan, dostaliśmy do picia rakiję i wypłyneliśmy w stronę tego pirackiego miasteczka.
Omis jest śliczny. Więcej pisać mi się nie chce :) Brakowało mi jego klimatu w Supetarze. Chłodne uliczki, w których za grosze można kupić alkohole i przysmaki (2l cudownego, pysznego białego winka za 30kn, rakija litr za 35kn, travarica za 15kn i jakiś ser (kozi?) - słony, ale dobry).
Bardzo fajna, piaszczysta plaża.
Sam piknik był ok, dostaliśmy do jedzenia jakąś grillowaną rybę z winem, wszystko "do upadłego". Na szczęście nie upadł nikt (poza nastoletnim czechem, który chciał za wszelką cenę pobić rekord picia wina).

Ryby mi posmakowały, więc postanowiłem zrobić lepsze:P
Wypytaliśmy w informacji turystycznej (ci nasi Chorwaci jakoś unikali rozmów, w ogóle się nie "integrowali").
O 8 rano byliśmy na targu, na którym kupiłem ryby (ktoś wie co to za gatunki??

http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ar/49.html ) te duże za 70kn, małe za 40kn (w konobach kilo ryb to minimum 200kn). Duże grillowałem w folii aluminiowej, wypatroszyłem, dodałem czosnku, cebuli, polałem oliwą z oliwek, sokiem z cytryn, dodałem bazylię. Były pyyyyyyyyyyyycha :D

http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ar/59.html Zrobiłem do nich sałatkę z pomidorów, ogórka, oliwy z oliwek, pieprzu cytrynowego, czosnku i bazylii, do tego tzatziki i winko do picia

Pozostałe smażyłem (patelnia czerwonego wina, po kilkunastu minutach odparowała z niego woda, dodałem wtedy cytrynę, wrzuciłem ryby, dodałem oliwę z oliwek. Te również wyszły przepyszne :P

http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ar/67.html

http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ar/68.html
http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ar/70.html
http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ar/71.html

Winko marki Vinko też było ok:P http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ar/69.html

Szkoda, że poza rybami nie można tam kupić innych morskich przysmaków (były jeszcze małże, ale nie umiem ich robić, więc nie kupiliśmy, liczyłem na kalmary i ośmiornice, ale rybacy robili tylko wielkie oczy i nic z tego nie wyszło). Kupiliśmy za to kilo świetnych, zielonych owoców, które się obierało i jadło, słodkie były (co to??). Co to jest Prośek (proszek), który każdy chciał nam "wcisnąć"?

Wycieczka do mircy i sutivana skończyła się wpakowaniem auta na jakiś płot (nie ma to jak droga pod kątem 45` +

nawierzchnia żwirowa, jechało samo
http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ca/17.html
http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supe ... ca/18.html
- na szczęśćie strata niewielka.
Sporo tam maluchów :P http://wroclaw.net.pl/~mcr/wakacje/supetar/mirca/7.html

Miejscowości świetne. Droga szeroka na 2m, dwukierunkowa, kręta, słabo oznaczona. Miałem dość i, mimo świetnych widoków, wróciliśmy do apartamentów. Rozpadał się deszcz. Kolejny dzień też mało słoneczny, dzięki czemu zwiedziliśmy cały Supetar.
Dzień później słońce świeciło, ale my wyjechaliśmy do Polski...

Chciałem zwiedzić Salonę (tą, koło Splitu), ale po wjeździe nie było znaków na te zabytki, więc po dwukrotnym zjeżdzeniu tego miasteczka wróciliśmy na autostradę.
Nocleg zrobiłem sobie 100km od Wiednia, granicę z PL przekraczaliśmy w Boboszowie (nigdy więcej!)
To tyle :)
arekwroc
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 715
Dołączył(a): 19.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) arekwroc » 09.07.2006 19:21

fajna relacja,sporo zdjęć :D
brodatty
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 48
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) brodatty » 09.07.2006 21:22

Bardzo fajna relacja. Aż nie mogę się doczekać wypadu za 3 tygodnie :>
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 621
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 09.07.2006 22:05

Jakby mi ktoś jeszcze napisał co to za ryby, co to za owoce i czym jest ten porśek (proszek), to byłbym w ogóle uradowany :)
Gabii
Plażowicz
Avatar użytkownika
Posty: 5
Dołączył(a): 08.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Gabii » 09.07.2006 23:38

MCR napisał(a):Jakby mi ktoś jeszcze napisał co to za ryby, co to za owoce i czym jest ten porśek (proszek), to byłbym w ogóle uradowany :)

Jeśli chodziłoi Ci o Prošek to jest to wino z rodzynek :P

Pozdrawiam,
Gosia
MCR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 621
Dołączył(a): 15.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) MCR » 10.07.2006 00:03

To już wiesz, co mi przywieziesz :P
beata118
Odkrywca
Posty: 97
Dołączył(a): 08.08.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) beata118 » 11.07.2006 09:43

Witam. Przeczytała że byłeś w Mirca. My się tam wybieramy pojutrze. Bardzo proszę o kilka słów o tej mieścinie. Jest tam jakiś sklep i restauracja czy po wszystko trzeba pchać się do Supetaru? Jak wyglądała plaża w Mirca? Dzięki pozdr.
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Supetar - 24.06-06.07.2005r
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017