Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Rumuńskie wyrypy

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.03.2010 12:31

K2 napisał(a):Pogoda mogła Ci się trafić lepsza. Nie ma jednak co narzekać, Ciucas bardzo mi się podobają

Ciucaş jest niewielki obszarowo, ale urozmaicony. Też mi się bardzo podobał.
Pogoda... niestety, ten wyjazd miałem najgorszy, jeśli o nią chodzi. Ciekawsze momenty wystąpiły tylko w Piatra Craiului i w Bucegi - ale w drugi dzień, bo w pierwszy w ogóle ich nie widziałem. ;)

Pogoda mnie rozczarowała tym bardziej, że rok wcześniej miałem rewelacyjną pogodę. Również, kiedy rok później pojechałem w tym samym terminie - pogoda była wymarzona. Pełna rekompensata za tą zamgloną wyprawę. :)

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 23.03.2010 12:08

Góry Bucegi [buczedżi] przypominają z grubsza kształtem podkowę, otwartą w kierunku południowym. Do wnętrza tej podkowy opadają połoninami, przerytymi wąwozami, czasem kanionami, rzek oraz urozmaiconymi skalnymi ostańcami, przybierającymi nieraz fantazyjne kształty. Na zewnątrz, zwłaszcza w kierunku wschodnim tworzą skalny mur, prezentując się z daleka, niczym olbrzymich rozmiarów twierdza.
Najwyższym szczytem jest Omul o wysokości 2505m, co je stawia w rzędzie najwyższych grup górskich w całych Karpatach. Zaliczane przez niektórych do Karpat Zakrętu; z uwagi na swe położenie bezpośrednio na zachód od przełęczy Predeal i rzeki Prahova, stanowią wschodnią flankę Karpat Południowych. Dobrymi punktami wypadowymi są miejscowości leżące u ich stóp: Moieciu [mojecziu], Bran, Buşteni [buszteni] czy Sinaia. W górach i u ich podnóża stoi wiele schronisk górskich, w tym również jedno na samym najwyższym szczycie.


Opisana niżej wycieczka to trasa:
Cab.Padina - Şaua Strunga - Şaua Bătrâna - Doamnele - Şaua Sugări - Cab.Babele - Cab.Padina


Wspinając się kolejnymi serpentynami, ledwo zauważam leśną drogę odbijającą w prawo. Jadę szosą jeszcze chwilę, potem zawracam do tej drogi. To chyba tu?.. Tablica informuje jedynie o parku i o tym, czego nie wolno - ani słowa o możliwości dojazdu w głąb gór. Nic to, spróbuję. W pierwszej wycieczce w Bucegi chciałbym obejść prawie całą "podkowę" i w tym celu chcę dojechać jeszcze dziś wieczorem w jej środek. Taaak, to musi być tu. Kiepska droga doprowadza po chwili do schroniska Cuibul Dorului - teraz wiem, że decyzja była słuszna. Jak dowiadywałem się wcześniej na forum, jest możliwy przejazd tędy do leżących w centrum schronisk, a nawet hotelu. Ale! Co mam zrobić ze znakiem zakazu wjazdu, który wyrósł zaraz za schroniskiem?.. Chwila zawahania. Właśnie minęła godzina osiemnasta - to nie jest pora na zmianę wieczornych planów. O tej porze, w górach... może nie ryzykuję żadnej kontroli drogowej. Ale... jeśli ten znak, to informacja, że na przykład drogę zasypały kamienie? Albo że jej fragment zabrał się z jakimś strumieniem i leży ze sto metrów poniżej?.. Trudno, sprawdzam.

Droga prowadzi nawet niezbyt stromo; niestety, widoczność pogarsza się z minuty na minutę. W końcu poruszam się w szarobiałym mleku. Włączenie świateł przeciwmgielnych nic nie daje i kilka razy zatrzymuję się, by oszacować głębokość dziur na drodze i wybrać jakiś możliwy do przejazdu, zmniejszający ryzyko powieszenia auta, wariant. Trochę obawiam się, że w tej mgle mogę nie zauważyć rozjazdu i skierować się drogą na Omul - wiem, że taka ewentualność istnieje.
Na szczęście, w pewnym momencie mgła rzednieje i nagle dostrzegam bliską już przełęcz. Na niej tablica informacyjna - moja droga zjeżdża teraz dosyć łagodnie, zagłębiając się ponownie we wszechobecną szarobiel. Moje obawy co do drogi, z wolna się rozwiewają, a gdy po czterech kolejnych kilometrach łączę się z główną drogą od południa, uspokajam się całkowicie. Wprawdzie dziury niewiele mniejsze a do tego zapadła już ciemność , ale teraz nabieram pewności, że dojadę zgodnie z planem. I rzeczywiście, po chwili jadę już wzdłuż brzegu jeziora zaporowego Bolboci [bolboczi], potem jeszcze kawałeczek i parkuję w pobliżu schroniska Padina. Obszczekują mnie psy, które czasami podchodzą aż w pobliże wozu; żaden jednak nie zbliża się na wyciągnięcie dłoni. Cóż, jakoś przeżyję bez czułego powitania.
Na niebo wychodzą gwiazdy, aż żal iść spać. Czy to zwiastun pięknej pogody? Oby...

Obrazek

Obrazek

Przez sen słyszę bębnienie kropel o dach wozu, ale kiedy nadchodzi pora pobudki - nie pada. Niebo, niestety, zaciągnięte. Startuję w drogę. Przechodzę obok schroniska, potem rzadkim lasem i wkrótce teren się otwiera szeroko.

Obrazek

Obrazek

Chmury wędrują jednak szybciej ode mnie i gdy osiągam przełęcz Strunga, wszystko wokół mnie tylko majaczy w gęstej mgle. Na przełęczy stoi schron turystyczny - widać że nowy. Drzwi, okiennice, w środku ławy i stolik - wszystko w bardzo dobrym stanie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 23.03.2010 12:10

Rozpoczynam wędrówkę "podkową". Wędrówkę? To najzwyczajniejsze w świecie bujanie w obłokach. Mokre trawki bez przerwy tulą się do moich butów; chwilami przedzieram się wyraźną wprawdzie, ale wąską ścieżką przez kosówkę, która bardzo stara się mnie powstrzymać. Mimo, że nie pada - zdecydowanie przydają się warstwy przeciwdeszczowe. Na przełęczy Strunga tabliczka oznajmiała, że do Omula jest 5,5 godziny. Po półtorej godzinie jestem na przełęczy Bătrâna [batryna], skąd jest ponoć już tylko 2,5 godziny. Czyżbym szedł aż tak szybko?! Raczej trudno w to uwierzyć.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nadal podążam w gęstej mgle, raz po raz odbijając od szlaku i starając się dojrzeć cokolwiek z krawędzi, która opada w lewo stromymi skałami. Niestety, efekty są mizerne. Za to chwilami trudno wypatrzyć ścieżkę w trawie, a zasięg wzroku jest mniejszy, niż odległości między słupkami z oznaczeniem szlaku. Za szczytem Doamnele dochodzę do rozstajów. Siecze drobny kapuśniaczek. Miałem zamiar wejść dziś na Omul - stąd jest poniżej pół godziny - ale przy tej pogodzie przestaje mi zależeć. Żółte paski prowadzą wyraźną drogą w kierunku południowo-wschodnim; ja podążam nimi, przechodząc teraz przeciwległy skraj mojej podkowy. Tu i ówdzie wyłaniają się z mgły skalne ostańce. Nigdzie, natomiast, nie dostrzegam odejścia szlaku w dolinę Cerbului - dolinę, którą planuję jutro pokonać skaliste, wschodnie obrywy Bucegi.

Obrazek

Obrazek

Krótko po połączeniu się ze szlakiem, znakowanym czerwonymi krzyżami, dochodzę do niezbyt urodziwego budynku stacji kolejki linowej. Można tu dojechać zarówno od Buşteni, jak i ze środka gór, od hotelu Peştera ([pesztera] Jaskinia). Nie wiem, czy to ze względu na dzień tygodnia - we wtorki kolejka jest nieczynna - czy to już po sezonie, ale panuje głucha cisza. Tabliczki wskazują parę kierunków, ale żadnego z interesujących akurat mnie.

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 23.03.2010 20:12

Nooo, faktycznie pogoda Cię nie rozpieszczała..... :?

Bucegi są zdecydowanie naszym celem na ten rok..... przynajmniej na teraz, i dlatego zainteresowała mnie możliwośc wjazdu wysoko, w góry, nie wiedziałem że można podjechać samochodem do ich wnętrza.
Dlatego mam pytanie, piszesz że minąłeś Sinaię, daleko za nią jest wspomniany skręt w leśną drogę?
I jak wysoko dojechałeś w góry? Na jakiej wysokości leży schronisko Padina?
Naprawdę można podjechać aż pod sam szczyt Omul?
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 25.03.2010 14:03

kulka53 napisał(a):Nooo, faktycznie pogoda Cię nie rozpieszczała..... :?

Ten dzień był chyba najgorszy. Następne dwa będą już lepsze. Nie od świtu do nocy, niemniej widoki jakieś będą. ;)

kulka53 napisał(a):Dlatego mam pytanie, piszesz że minąłeś Sinaię, daleko za nią jest wspomniany skręt w leśną drogę?
I jak wysoko dojechałeś w góry? Na jakiej wysokości leży schronisko Padina?

Zaraz za Sinaią jest zjazd w prawo na Targoviste [tyrgowiszte]. Podjeżdża się w górę, potem są serpentyny. Ta leśna droga, do której się wróciłem, odbija zaraz za ostatnią serpentyną, ale mniej niż dwa kilometry dalej jest lepsza droga do schroniska Cuibul Dorului, przy którym już stoi ten zakaz ruchu, zignorowany przeze mnie.

Legalny sposób dojazdu to jeszcze kilka kilometrów dalej na południe trasą 71 do miejscowości Glod (tablice informacyjne chyba jej nie wymieniają) i tam odbicie na północ. Wtedy się wjeżdża doliną, a nie tak jak ja - przecinając górski grzbiet.

Tak z mapy, na której poziomice nie są konsekwentnie prowadzone, oceniam wysokość, na której znajduje się Cabana Padina, na 1400m. Ale jak chcesz, to sprawdzę w necie.

kulka53 napisał(a):Naprawdę można podjechać aż pod sam szczyt Omul?

Takie miałem informacje. Ale jak potem zobaczyłem tę trasę w górnej części - to tylko dla terenówek, poruszających się nie szybciej niż pieszy wędrowiec.

Pozdrawiam,
Wojtek
K2
Croentuzjasta
Posty: 210
Dołączył(a): 30.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) K2 » 25.03.2010 17:11

kulka53 napisał(a):
Bucegi są zdecydowanie naszym celem na ten rok.....


Cześć,
Ja ze swojej strony bardzo polecam Wam Alpy Rodniańskie, okolice Borsy. Byłem tam w sierpniu 2009. Jeśli będziecie zainteresowani służę pomocą i myślę że mogę coś doradzić.

Pzdr
K2
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 26.03.2010 11:36

Franz napisał(a):...

Dzięki Wojtek, jeżeli się zdecydujemy na wjazd wyżej, na pewno te informacje się przydadzą i jakąś trasę sobie wybierzemy...
Franz napisał(a):oceniam wysokość, na której znajduje się Cabana Padina, na 1400m.

Sprawdziłem, 1500m
Hotel Pestera - 1600m
Górna stacja kolejki z Busteni - 2200m......
Omul - 2500m.....

Hmmm :wink: chyba jednak wybierzemy wariant kolejkowy :lol:
Franz napisał(a):
kulka53 napisał(a):Naprawdę można podjechać aż pod sam szczyt Omul?

Takie miałem informacje. Ale jak potem zobaczyłem tę trasę w górnej części - to tylko dla terenówek, poruszających się nie szybciej niż pieszy wędrowiec.

Oczywiście, to zupełnie bez sensu.

K2 napisał(a):Ja ze swojej strony bardzo polecam Wam Alpy Rodniańskie, okolice Borsy.

Tak, myślałem o tych górach bo wiem, że są znane i ciekawe, wpatrywałem się w mapę.... i chyba nie są dla nas :(
Borsa leży na około 600m, Pietrosul ma 2300 - nie ma szans byśmy weszli. Z tego co widziałem na mapie, najwyższe dostępne samochodem sensowne miejsce z którego da się wyruszyć wyżej to przełęcz Prislop 1400m. Może ewentualnie stamtąd moglibyśmy podejść na Vf Ineu, 2280. Czy warto wspiąć się na ten szczyt? (w ogóle w te okolice?) . Czy może jest jakieś inne miejsce do rozpoczęcia wędrówki niż Borsa, inny sposób by stanąć na Pietrosulu?

Co myślicie?

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 26.03.2010 13:00

kulka53 napisał(a):
K2 napisał(a):Ja ze swojej strony bardzo polecam Wam Alpy Rodniańskie, okolice Borsy.

Z tego co widziałem na mapie, najwyższe dostępne samochodem sensowne miejsce z którego da się wyruszyć wyżej to przełęcz Prislop 1400m. Może ewentualnie stamtąd moglibyśmy podejść na Vf Ineu, 2280. Czy warto wspiąć się na ten szczyt? (w ogóle w te okolice?) . Czy może jest jakieś inne miejsce do rozpoczęcia wędrówki niż Borsa, inny sposób by stanąć na Pietrosulu?

Co myślicie?

W mojej opinii - Ineu jest najpiękniejszym szczytem w Górach Rodniańskich.
Wyżej położone, możliwe punkty startowe, to Prislop od północy, ale także:
- Pasul Pietrii (1196) od zachodu (można by dojść do Pietrosula)
- Pasul Rotunda (1271) od wschodu (można dojść na Ineu)
Niestety, w takich przypadkach porót musi nastąpić tą samą drogą.

Kilka pętelek w Rodniańskich jest opisanych nie tak daleko stąd :) - http://cro.pl/forum/viewtopic.php?p=436105#436105

Pozdrawiam,
Wojtek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 26.03.2010 14:28

Franz napisał(a):W mojej opinii - Ineu jest najpiękniejszym szczytem w Górach Rodniańskich.

No to super :D , jak pójdziemy, to pewnie na niego...

Franz napisał(a):Niestety, w takich przypadkach porót musi nastąpić tą samą drogą.

Cóż, lepiej wejść i wrócić tą samą drogą, niż nie wejść wcale :roll: . Moja rola to wybrać takie szczyty i opracować takie na nie trasy, byśmy oboje mogli wejść i niestety główne kryterium to przewyższenie do pokonania (1000m to już absolutne maximum) i w miarę jak najkrótsza trasa....

Twoje wycieczki w tych górach czytałem, chociaż po czasie (bo wtedy jak wysyłałeś, byliśmy w Chorwacji :D ) , ale wtedy jeszcze nie miałem nawet większego pojęcia gdzie one na terenie Rumunii się znajdują :oops: . W tę relację na pewno jeszcze się szczegółowiej wgłębię :lol: .

Ponieważ nasz wyjazd będzie jednak bardziej poświęcony zwiedzaniu, potrzebuję wybrać tak ze 3 fajne górskie wycieczki :D i dlatego wybór prosty nie będzie......
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.03.2010 15:27

kulka53 napisał(a):Ponieważ nasz wyjazd będzie jednak bardziej poświęcony zwiedzaniu, potrzebuję wybrać tak ze 3 fajne górskie wycieczki :D i dlatego wybór prosty nie będzie......

Wybór w zasadzie nigdy nie jest prosty. ;)

Przez ostatnie dwa tygodnie oglądałem na kanale Bayern cykl programów o północnej Hiszpanii.
Wiele lat temu zrobiłem dwa objazdy Hiszpanii i Portugalii. Niby zobaczyłem to, co najważniejsze. A w tych programach pokazano mnóstwo przepięknych miejsc, o których nawet bym nie pomyślał. I już mam problem, jak przynajmniej niektóre z nich wpleść w najbliższe plany. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
K2
Croentuzjasta
Posty: 210
Dołączył(a): 30.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) K2 » 29.03.2010 08:56

kulka53 napisał(a):Cóż, lepiej wejść i wrócić tą samą drogą, niż nie wejść wcale :roll: . Moja rola to wybrać takie szczyty i opracować takie na nie trasy, byśmy oboje mogli wejść i niestety główne kryterium to przewyższenie do pokonania (1000m to już absolutne maximum) i w miarę jak najkrótsza trasa....

Twoje wycieczki w tych górach czytałem, chociaż po czasie (bo wtedy jak wysyłałeś, byliśmy w Chorwacji :D ) , ale wtedy jeszcze nie miałem nawet większego pojęcia gdzie one na terenie Rumunii się znajdują :oops: . W tę relację na pewno jeszcze się szczegółowiej wgłębię :lol: .

Ponieważ nasz wyjazd będzie jednak bardziej poświęcony zwiedzaniu, potrzebuję wybrać tak ze 3 fajne górskie wycieczki :D i dlatego wybór prosty nie będzie......


Cześć,
Siadłem, pomyślałem i wymyśliłem :-)
Proponuję Wam trasę na Ineu. Z Przełęczy Prislop, o której wspominasz, można podjechać samochodem do miesca o nazwie Stiol. Widziałem tam stojące samochody na popas. Skróci to drogę o jakieś dwie godziny. Można tez tam chyba przenocować w namiocie, ale wiekszość nocuje na Prislopie. No i z tego Stiol na grzbiet Alp Rodnieńskich jest już rzut beretem (tzn ok 1.5h). A potem na Gargalau i piekna droga grzbietem w stronę Ineu. Fantastyczne miejsce i równie piękne widoki. Już Wam zazdroszczę. Patrząc na mapę to jest ok 900m w góre na całej trasie w obie strony. Całośc pewnie zajmie Wam cały dzień ale warto.
Inna możliwość (także polecam) to trasa z Przełęczy Rotunda w Góry Suhard. Spokojnie idąc w ciągu 3 h dojdzie się do najwyższego szczytu tych gór czyli Omul. Tak oprócz owiec, pasterzy i niestety psów nie spotka się żywej duszy. Także piekne widoki.
Nie polecam natomiast wyjścia z Rotundy na Ineu. Cały czas pod góre a widoki dopiero na szczycie.

Pzdr
K2

PS. Z innych atrakcji Maramures polecam przejazd kolejką wąskotorową Mocanita.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 29.03.2010 14:38

K2 napisał(a):Z Przełęczy Prislop, o której wspominasz, można podjechać samochodem do miesca o nazwie Stiol.

Przy czym - to jest polna droga, więc po większym deszczu może być nieprzejezdna. Warto to wziąć pod uwagę.

K2 napisał(a):No i z tego Stiol na grzbiet Alp Rodnieńskich jest już rzut beretem (tzn ok 1.5h). A potem na Gargalau i piekna droga grzbietem w stronę Ineu. Fantastyczne miejsce i równie piękne widoki.

Trasa piękna. Prawie całą możesz znaleźć na fotkach wcześniej w tym wątku (w ramach dwóch kolejnych dni). Mogę tylko polecić. :)
Jest strome podejście na grzbiet przed Gargalau i dalej na szczyt, potem już spokojnie.

K2 napisał(a):Nie polecam natomiast wyjścia z Rotundy na Ineu. Cały czas pod góre a widoki dopiero na szczycie.

Za to praktycznie bez straty wysokości. A z widokami nie jest aż tak źle. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
K2
Croentuzjasta
Posty: 210
Dołączył(a): 30.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) K2 » 29.03.2010 16:28

Franz napisał(a):
K2 napisał(a):Z Przełęczy Prislop, o której wspominasz, można podjechać samochodem do miesca o nazwie Stiol.

Przy czym - to jest polna droga, więc po większym deszczu może być nieprzejezdna. Warto to wziąć pod uwagę.

K2 napisał(a):No i z tego Stiol na grzbiet Alp Rodnieńskich jest już rzut beretem (tzn ok 1.5h). A potem na Gargalau i piekna droga grzbietem w stronę Ineu. Fantastyczne miejsce i równie piękne widoki.

Trasa piękna. Prawie całą możesz znaleźć na fotkach wcześniej w tym wątku (w ramach dwóch kolejnych dni). Mogę tylko polecić. :)
Jest strome podejście na grzbiet przed Gargalau i dalej na szczyt, potem już spokojnie.

K2 napisał(a):Nie polecam natomiast wyjścia z Rotundy na Ineu. Cały czas pod góre a widoki dopiero na szczycie.



Za to praktycznie bez straty wysokości. A z widokami nie jest aż tak źle. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek



W sumie to pełna zgoda. Przy suchej pogodzie wjeżdżają tam stare Dacie. Po deszczu rzeczywiście może być problem.

K2

PS. Przepraszam Wojtek że powstał taki wątek poboczny.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 34871
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 29.03.2010 17:57

K2 napisał(a):PS. Przepraszam Wojtek że powstał taki wątek poboczny.

Nie masz za co. Wątek przecież ściśle pasujący do tematu. :)

Jeszcze mi się przypomniało a propos wspomnianej przełęczy Rotunda.
Przejeżdżałem przez nią w ramach wędrówek po Rodniańskich. O ile od północy wjazd jest krótki i całkiem przyzwoity, to odcinek południowy... Cieszyłem się, że mam wysokie zawieszenie. A kiedy potem miałem się przemieścić z Rodniańskich w Kelimeny, zamiast trasy przez Rotundę, wybrałem dłuższą, za to szosą. Zresztą, potem kląłem na ten pomysł, jako że na kilkudziesięciu kilometrach prowadzono remont - raz po raz światła wahadłowe na wąskich, jednokierunkowych odcinkach.
I teraz wyobraź sobie sytuację, że zaświeca się zielone, ruszasz i w połowie gwałtowne hamowanie, bo z drugiej strony sunie nieoświetlona furmanka, która nie wyrobiła się na swoich zielonych. Nie ma możliwości, by się minąć bo z boku masz półmetrowej głębokości, niezabezpieczony pas wybranej ziemi. Zaczyna się zabawa z cofaniem kawalkady bo już kilka samochodów zdążyło się za Tobą ustawić. Fajna zabawa... :twisted:

Pozdrawiam,
Wojtek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.03.2010 18:13

Dzięki za obszerne wypowiedzi dotyczące mojego pytania... :D

Ineu jest już pewniakiem :idea:
Troszkę obawiamy się pasterskich psów, co nieco słyszałem o nich w Rumunii z kilku źródeł, sami też mieliśmy bliskie spotkanie z takimi psami w MNE i nie były to przelewki :? . Dlatego mimo zamiłowań do pustkowi w tym przypadku będziemy się skłaniać do szlaków nieco bardziej uczęszczanych :roll:

Taki mały sieciowy cytacik z 2004..... :?
Przed nami widać duże stado owiec i bacówkę oraz niedaleki już szczyt Omu. Niespodziewanie duże psy pasterskie, groźnie ujadając, otaczają naszą grupę i nie wygląda to przyjemnie. Bestie szczerzą wielkie zębiska i wcale nie ustępują nam drogi. Pasterze nie reagują. Ruszam pomału do przodu z kilkoma psami tuż przy nogach, kurcze, wygląda jakby chciały mnie pożreć żywcem.


A co do drogi na Stiol, znalazłem w sieci taką fotkę......

Obrazek

......jeżeli to ta droga, i będzie po deszczu...... idziemy na Ineu, albo Omul, z Rotundy :wink:

Co prawda na tej fotce.....

Obrazek

trakt na Stiol wygląda o niebo lepiej :D ......

Pożyjemy, zobaczymy :roll:

Franz napisał(a):w połowie gwałtowne hamowanie, bo z drugiej strony sunie nieoświetlona furmanka, która nie wyrobiła się na swoich zielonych.

:lol:
Rumunia :wink:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

Rumuńskie wyrypy - strona 16
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017