Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Rekonkwista 2017 - czyli 4 x Costa + 1 x Sierra

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10461
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 03.09.2017 18:55

dubaj napisał(a):
Męskie spojrzenie na świat...

Obrazek

A Młody chodzi z Tobą na mecze? :D
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 03.09.2017 22:19

mysza73 napisał(a):A Młody chodzi z Tobą na mecze? :D
Nie układam mu życia, ale stadion zaliczył już parę razy :wink:
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 03.09.2017 22:27

Dia 14 - Capileira, La Herradura

Capileira niesamowicie się prezentowała z porannym świetle... wróciła piękna pogoda...

Obrazek

W rydwanie Pedro włączył hiszpańskie RMF Classic i przy głośnej klasycznej muzyce... ruszył na poranny pogrom...

Obrazek

Mieszkańcy byli zaskoczeni... uciekał kto mógł... dwie godziny walk, gonitw... i wioska stała się wolna od niewiernych...

Obrazek Obrazek

Ostały się ino małoletnie (być może) dziewice niezdolne miecza unieść...

Obrazek

Capileira jest widzewska!

Obrazek

Zmęczony walką Pedro wrócił do hacjendy... el-gospodarz wstał gdy większość gości wyjechała: zamiast o 8:00 dopiero o 10:30 otworzył jadłodajnie...
Maniana maniana... bez stresu... tzn on bez stresu...
Widoki wynagrodziły jednak czekanie tym którzy nie wyjechali o świcie.

Obrazek

Śniadanie 4 ojro-szekle za kawę i kawałek bułki... dżem...
a gdzie jajka, kiełbaski...?

Obrazek

Kawę piła również urocza latino mami...
i po porannym ciasteczku pułapkę na niewiastę łowca zastawił w okolicach fosy.

Obrazek

Jak mawia mądrość ludowa: "dobry bajer pół sukcesu"
Łowca trzy słowa po hiszpańsku, inglisz jako-tako... ona ani słowa po angielsku... śmiech, uniwersalna mowa ciała, ciekawość, ręce, spojrzenia...
i już seniora Estrella wdzięczy się dla specjalnie dla Pedra...

Obrazek

(ciąg dalszy tego fragmentu opowieści niech zostanie tajemnicą dżentelmena...)*


La Herradura - Costa Tropical

Półtorej godziny: najpierw po górach... potem po trasie....i nastąpił szturm na nadmorską miejscowość La Herradura.
Zapchane trakty, ale rydwan przedarł się... zaparkował... splądrowane Supermarcado...
Objuczeni produktami kibole przypuścili atak bezpośrednio na apartamento na wzgórzu... 15 minut z buta do centrum.
Północni ateiści uciekli... a krzyżowcy... oniemieli... dwie sypialnie, salon... wszystko w pełni wyposażone....

Obrazek

Obrazek

Wielki taras...

Obrazek

i w pełni wyposażony barek!**

Obrazek

La Herradura to urokliwa wieś z dwukilometrową plażą w zatoce o kształcie podkowy.

Pierwsza rekonkwista do La Herradury dotarła w 1562 roku. Szacuje się, że w walkach o przywrócenie chrześcijaństwa zginęło od 3000 do 5000 ludzi z 25 hiszpańskich galeonów. U brzegów La Herradury miała miejsce bitwa morska, gdzie z powodu bardzo silnego wiatru wiele statków zatonęło.
Druga rekonkwista dotarła do La Herradury 11 sierpnia anno domini 2017 i mimo zażartych walk nie znalazła miejsca w centrum do parkowania. Rydwan zostawili gdzieś w uliczce... i zajęli strategiczne pozycje ma malutkiej plaży z boku miejscowości...
Plaża jeszcze w podkowie, ale i oddzielona od głównej plaży i dodatkowo przedzielona w 1/3 wielką skałą.

Obrazek

Skały skutecznie osłaniały plaże z obu stron, dzięki czemu... była cisza i spokój...

Obrazek

Nie było tam jednak bezpiecznie... syreny w wodzie rozpoczęły swój śpiew...

Obrazek

Na szczęście Pedro jak Odyseusz... za radą La Reiny... przywiązał się do przenośnej lodówki z piwem... i mimo pokus nie dał się wciągnąć na głęboką wodę...
ani syrenom...
ani kowbojkom...

Obrazek

Syreny nie odpuszczały do samego wieczoru... coraz śmielej... coraz bliżej...

Obrazek




Szczegóły techniczno-finansowe:
* - oczywiście nic się nie wydarzyło, niech żyje męska napinka!
** - barek właściciela oczywiście nie został naruszony.
Apartament w Herradurze wynajęty za 195 euro za 4 noce. Airbnb. Standard... szok. Właścicielka wyjechała do rodzimej Danii, zostawiła kosmetyki, jedzenie w lodówce, ciuchy... i zostawiła klucze od mieszkania pod ławeczką. Wszystko oczywiście zostawiliśmy nienaruszone i w najlepszym porządku... ale zaskoczenie kompletne... tak obcym ludziom zostawić mieszkanie - odważna kobieta.
Jedyny minus - basen był, ale w sąsiednim klubie tenisowym za 7 euro/dzień za osobę.
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 04.09.2017 11:54

Dia 15 - Torre De Cerro Gordo, Playa de la Guardia, Salobrena

Poranek... wszyscy jeszcze spali gdy Pedro ruszył... 3 km pod górę... by z pierwszymi promieniami słońca przejąc wieżę z której Maurowie obserwowali okolicę.
Szedł wytrwale... by zdążyć przed świtem...

Obrazek

Górująca nad okolicą Torre de Cerro Gordo nawet się nie broniła - kolejne kibolskie zwycięstwo!

Obrazek

Pedro ruszył dalej... na sam koniec półwyspu.

Obrazek

Tam organoleptycznie zweryfikował dalszej części wybrzeża... i ruszył w drogę powrotną...
Nie ma jak 6 km w pełnym rynsztunku o poranku!

Obrazek

Przed południem krzyżowcy ruszyli pod Solobrenę... czekała ich najpierw bitwa na plaży... a potem szturm na imponujący zamek.

Playa de la Guardia
Dojechali do przedmieść Salobreny... i wjechali w pobliże plaży... obok minęli dwa parkingi z naganiaczami... wjechali między kilka budynków... po środku pusty plac... ale parkować nie można tam było. Wszyscy zatrzymywali się i przeróżni wojownicy wysiadali kierując się na nadmorskie piaski.
Pedro wysadził konkwistadorów... i pojechał zostawić rydwan na jednym z parkingów...
Słowiańskie doświadczenie przydało się - wybrał ten ciut dalej od plaży - to logiczne, że będzie tańszy... nieprawdaż?
Nieprawdaż.
Oba były darmowe :-)

Można?
Można!

Na najbliższym playasie... koncentracja wojsk średnia.

Obrazek

Po rozbiciu obozowiska... na tej mocno średniej plaży (nie wierzcie opiniom z internetu!) Pedro i Felipe ruszyli obserwować z ukrycia górujący nad okolicą zamek Maurów.

Obrazek

Wędrując tak plażą dotarli do drugiej... bardziej cywilizowanej części nadmorskiej Salobreny... z lepszym piaskiem i barami.

Obrazek

W końcu nadszedł sygnał... wracajcie... walczyć trzeba!
I ruszyli pustą plażą na odsiecz obozowisku.

Obrazek

Wojska niewiernych... prowokowały do starcia...

Obrazek

Ogólnie możliwości były dla każdego.
I sporo dla wzrokowców-estetów.... i znalazło się też coś dla miłośników ubogacania kulturowego.

Obrazek Obrazek

Niewierni podstępnie atakowali i od morza... oto pierwsze złapane meduzy, których pojawienie się wywołało mocne poruszenie wśród autochtonów.

Obrazek

Krzyżowcy w końcu ruszyli na Salobrenę.
Tamuj lecim pany w górę!
Na nich!!!

Obrazek

Nie dali się zwieźć białej zabudowie... znaleźli drogę do zamku...

Obrazek

4 euro myta od dorosłej duszy... i zaatakowali... prowadził Principe Felipe, ale miał konkretne wsparcie...

Obrazek Obrazek

Zamek zdobyty po krótkiej walce... łupy jednak i wnętrze szału nie zrobiły.
Ale twierdza odbita? Odbita.

Obrazek

Ostatnie spojrzenie na przejęte włości... i krzyżowcy... lekko przypaleni słoneczkiem... mogli wracać do apartamento...

Obrazek
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10461
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 04.09.2017 12:12

dubaj napisał(a):I sporo dla wzrokowców-estetów.... i znalazło się też coś dla miłośników ubogacania kulturowego.
Obrazek
:lool: :lool: :lool: :lool:

dubaj napisał(a):Nie dali się zwieźć białej zabudowie... znaleźli drogę do zamku...

Obrazek

Takie uliczki lubię ... :D
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 04.09.2017 15:02

mysza73 napisał(a):Takie uliczki lubię ... :D
To brykaj Mysza do Andaluzji - wszystkie pueblo blancos (białe wioski) to właśnie takie uliczki. I tylko mało które tuż przy morzu - zazwyczaj zagubione po górach kilka-kilkadziesiąt km do wybrzeża.
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10461
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 04.09.2017 15:14

dubaj napisał(a):
mysza73 napisał(a):Takie uliczki lubię ... :D
To brykaj Mysza do Andaluzji - wszystkie pueblo blancos (białe wioski) to właśnie takie uliczki. I tylko mało które tuż przy morzu - zazwyczaj zagubione po górach kilka-kilkadziesiąt km do wybrzeża.
W maju zdajemy maturę :roll: , ale może na czerwiec coś wymyślę (zwłaszcza, że po tegorocznej Portugalii mężowi się taki kierunek spodobał bardzo :oczko_usmiech: )
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 04.09.2017 20:22

mysza73 napisał(a): po tegorocznej Portugalii mężowi się taki kierunek spodobał bardzo :oczko_usmiech:

Principe Felipe zamawia Portugalię na przyszyłe wakacje... wystarczy mieć kopacza Ronaldo i już dziecko kieruje plany rodziców na taki kraj....

:hut:
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 04.09.2017 20:45

Dia 16 - Nerja, Playa de Maro.

Nerja... piękne ponoć miasto... popędzili tam krzyżowcy.
Zaparkowali dyliżans pod tym placem

Obrazek

i ruszyli... plądrować słynną Nerje

Obrazek Obrazek

Decydujący szturm nastąpił na Balcon de Europa - zdobyty bez problemu... może dlatego, że mowę Polan drugi raz usłyszeli krzyżowcy... a gdzie Polanie... tam Maurowie łatwo nie mają.

Obrazek

Po lewo Playa de Calahonda

Obrazek

Felipe niczym Kopernik... obserwował zarówno Calahondę jak i plaże La Caletille i El Salon po prawej.

Obrazek Obrazek

Za dużo tej mowy Polan wokół... ruszyli szukać niewiernych na Calahondzie.... z widokiem na Balkon Europy.
Principe Felipe zameldował - Maurów brak!

Obrazek


Jak Maurów brak... to pojechali dalej... Playa de Maro
Pustawa, dzika plaża... tam wroga dopadną....

Niestety to tak proste nie było. Blokada drogi przez tych co zawsze... rydwan uziemiony...
półtora kilometra z całym ekwipunkiem... z góry...
Kilkanaście minut... i dotarli - pusta ta plaża to tak kompletnie nie była...

Obrazek

Kibole rozejrzeli się w lewo....

Obrazek

w prawo...

Obrazek

W końcu... tak... tu można obóz rozbić...

Obrazek

Na piaskach Maro każdy mógł się zakochać...
I latino mama wpadała w Pedrowe spojrzenie...
i miejscowe ciacho uwieczniliśmy... dla spragnionych kobiecych oczu...

Obrazek Obrazek

I niech ktoś teraz powie, że Pedro nie był subtelniejszy z cervezą na plaży...

Obrazek

Ostatnie nieudane poszukiwania niewiernych z boku plaży (hm... ten widok to ponoć wyróżniająca się plaża tego wybrzeża)

Obrazek

Ostatnia "wyprężonka" na kamieniu....

Obrazek

I pojechali krzyżowcy dalej.
Tzn najpierw marsz 1,5 km w górę.
Ech... Abuela "zachwycona"

Potem Cueva de Nerja - czyli najbardziej znana jaskinia tego fragmentu Andaluzji.
A tam... spontaniczny brak biletów. Są.. na jutro.
Ech... zmartwił się Pedro..
Hurra... zakrzyknęła reszta, już pragnąca powrotu do apartamento.
- "Złupimy jeszcze Frigilianę, wyróżniające się białą wioskę, kilka kilometrów stąd?" - zapytał błagalnie Pedro...
- "Nieeee!!! Wracamy!"

I musiał Pedro walczyć tylko z rumem... skoro nawet Frigiliany mu odmówiono...
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10461
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 05.09.2017 20:14

dubaj napisał(a):
mysza73 napisał(a): po tegorocznej Portugalii mężowi się taki kierunek spodobał bardzo :oczko_usmiech:

Principe Felipe zamawia Portugalię na przyszyłe wakacje... wystarczy mieć kopacza Ronaldo i już dziecko kieruje plany rodziców na taki kraj....

:hut:

Dla mnie ten pajac to powinien być powodem, żeby do Portugalii nie jechać :oczko_usmiech: ,
wszędzie koszulki Ronaldo, na reklamach Ronaldo ... :roll: ,
przy jednym straganie z koszulkami zaczęłam przekładać te koszulki i od razu przyleciał pan cały ucieszony, że coś kupię :lol: ,
pyta kogo szukam, a ja mu na to, że Lewandowskiego :oczko_usmiech: ,
nie to, że jestem jakąś fanką jego czy cuś, ale niech se nie myślą, że tylko Ronaldo istnieje :oczko_usmiech: ,
ale pan kumaty był i od razu from Poland, from Poland ... no ale i tak nic nie kupiłam :oczko_usmiech:
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 05.09.2017 20:35

mysza73 napisał(a):Dla mnie ten pajac to powinien być powodem, żeby do Portugalii nie jechać :oczko_usmiech: ,
wszędzie koszulki Ronaldo, na reklamach Ronaldo ... :roll: ,
przy jednym straganie z koszulkami zaczęłam przekładać te koszulki i od razu przyleciał pan cały ucieszony, że coś kupię :lol: ,
pyta kogo szukam, a ja mu na to, że Lewandowskiego :oczko_usmiech: ,
nie to, że jestem jakąś fanką jego czy cuś, ale niech se nie myślą, że tylko Ronaldo istnieje :oczko_usmiech: ,
ale pan kumaty był i od razu from Poland, from Poland ... no ale i tak nic nie kupiłam :oczko_usmiech:

No wiesz... my to wiemy, dzieciakom trudno wyjaśnić.
Sam w młodości byłem kibicem piłkarzy Realu Madryt...
Po wyjeździe z Atletico Madryt (a to w dodatku przyjaciele naszych przyjaciół z Chorzowa) moje realne sympatie zagraniczne mocno się zmieniły.

Tym nie mniej Messsich, Ronaldów ale i Lewandowskich dużo biega po obecnych podwórkach. Tzn orlikach :wink:

Tak czy owak - Atlantyk podczas Rekonkwisty zaskoczył nas na duży plus. Portugalia nie tylko z uwagi na Ronaldo ma spore szanse :P
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 05.09.2017 21:07

Dia 17 - playa de Rijana

Poranek... czyli w końcu (słońce, góry, idealny klimat do braku kaca) pierwsza ciut większa poranna "migrena" ogarnęła Pedra...

Obrazek

Jednak nie było czasu chorować - szybki ibuprom, bo szpiedzy się sprawdzili - krzyżowcy dostali informację o wojskach Maurów na piaskach de Rijany.
Na ostateczną bitwę wyjechali silnym i zmotywowanym składem.
Szybko dotarli traktem wśród gór i został rydwan wysoko nad piaskami.

Obrazek

Zejście ścieżką po łuku, pod wiaduktem, potem pod tunelem... i było to co być powinno....

Obrazek Obrazek

Szybko okopawszy się przy samym morzu uzbroili armaty...

Obrazek

I ruszyli do krwawych walk...

Obrazek

Super miejsce, super plaża... i niesamowita woda... walki trwały wiele godzin:

Obrazek

Słońce się chowało... niewierny uciekali wpław do Afryki... można było się żegnać z ostatnim polem bitwy...

Obrazek

Wracali zmęczeni... nawet dzikie kuguary wałęsające się po Supermercado nie były już poskramiane....

Obrazek

Do apartamento... padła komenda "pakować się"!

Obrazek


Podsumowanie Costa Tropical:
- chłodniej niż na Costa de Almeria, ciut cieplej niż na Costa del Sol.
- imponujące góry, skały, widoki super.
- bardzo dużo turystów... mało szans na pustawe w sierpniu plaże... w Nerji i Herradurze tłok, problemy z parkowaniem. Bilety do jaskini wyprzedane, do tego w Nerji nawet sporo Polaków co znaczy... że to popularne i zatłoczone miejsce (czasem Nerja jest uważana za część Costa del Sol, ale ja tu dla relacji zaadaptowałem ją do Costa Tropical)
- plaże... małe, piasek jest ciemny, sporo kamieni małych i dużych... dla krzyżowców plaże kiepskie. Plaże Nerja zatłoczone, plaże Salobrena i Motril po prostu brzydkie.
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 06.09.2017 01:22

Dia 18 - żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny

Obrazek

Żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny
Żegnajcie nam dziś marzenia ze snów
Ku brzegom Polandii już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.


Obrazek

I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów lotu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił.


Obrazek


El final de la historia
:papa:
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1137
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 06.09.2017 08:49

Powroty są trudne... :(
Fajna relacja :D
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 92212
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 06.09.2017 08:51

Nic nie pisałem ...
Ale zaglądałem i czytałem.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Rekonkwista 2017 - czyli 4 x Costa + 1 x Sierra - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018