Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Półwysep Pelješac - Sv. Ilija - 960 m.n.p.m.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Grendel72
Odkrywca
Posty: 95
Dołączył(a): 22.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grendel72 » 13.07.2014 07:58

Witam zdobywców Sv.Ilija, do których zamierzam dołączyć w najbliższym tygodniu 8) Gdyby zatem był ktoś chętny na wchodzenie z Orebica gdzie będziemy to zapraszam :D Będę tam z rodziną po raz pierwszy w dniach od 17 do 27 lipca br. Z uwagi na część relacji opisujących czasem wyczerpujące tam podejście (jakoś te posty tylko czytała moja lepsza połowa i chyba zrezygnowała ze wspólnego wchodzenia) to jednak my z córką (14 lat) się nie obawiamy, musimy tylko znaleźć jakiś dobry opis szlaku skąd wyruszyć, pozdrawiam 8)
MWN
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1978
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MWN » 13.07.2014 10:42

Najlepiej iść od strony punktu widokowego z drogi Orebic - Loviste. Jest tam też parking. Droga jest nieco dłuższa, ale mało stroma. Chyba najwygodniejsze wejście dla nieco zastraszonych. Pamiętajcie o wodzie, po drodze nie ma studni, ani strumieni! powodzenia!
stary_jac
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 301
Dołączył(a): 16.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) stary_jac » 13.07.2014 10:48

mam złe wspomnienia z tym parkingiem :)
MWN
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1978
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MWN » 13.07.2014 13:06

To przy wejściu do samego rezerwatu jest miejsce na 2 auta...
Grendel72
Odkrywca
Posty: 95
Dołączył(a): 22.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grendel72 » 14.07.2014 18:16

MWN napisał(a):Najlepiej iść od strony punktu widokowego z drogi Orebic - Loviste. Jest tam też parking. Droga jest nieco dłuższa, ale mało stroma. Chyba najwygodniejsze wejście dla nieco zastraszonych. Pamiętajcie o wodzie, po drodze nie ma studni, ani strumieni! powodzenia!


Witam i dziękuję za odpowiedź, z tą wodą to oczywiście czytałem i zabieramy po 2l na głowę, wychodzimy o 5:00 rano więc damy radę bo córa i ja z tych twardszych w rodzinie jesteśmy - aktualnie ze mną po 50km po terenie i podjazdami sporymi pokonuje na rowerze i po pagórkach sporych też biegamy (mieszkamy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i tu niemal wszystko jest pofałdowane :wink: ) Widziałem na forum taką starą fajną turystyczną mapkę Peljesaca ze szlakami na Sv. Ilija i z niej wynika, że na szczyt albo od zachodu (Kuciste) albo od wschodu (od kontynentu że tak napisze), a ponieważ ten od wschodu szlak styka się niemal z jedną z tych uliczek odchodzących od Portu na północ przy których mamy kwaterę to będę chciał zobaczyć gdzie się łaczy i na szlak wejść i chyba wchodzić będziemy tym wschodnim. Apotem może nie będe pokazywał córze mapy i tym dłuższym do klasztoru od zachodu zejdziemy by więcej zobaczyć? :D Czy te dwa podejścia różnią się jakoś mocno krajobrazowo?
Chciałem wkleić fragment tej mapy z małą legendą gdzie mamy apartman i jak iść ale jako początkujący forumowicz nie mam póki co takich uprawnień :( Pozdrawiam 8)
szpecgos
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 210
Dołączył(a): 19.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) szpecgos » 14.07.2014 19:02

My wchodziliśmy od ulicy Tomislava. Nie wiem jak tam teraz bo w tym roku pogoda podobno specyficzna jak na Cro. Jak wchodziliśmy w sierpniu to było 37 i te 2L na osobę to w jedną stronę szło :)
Co prawda droga powrotna to były małe przygody bo zachciało nam się skrótów z pominięciem szlaku.
MWN
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1978
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MWN » 14.07.2014 20:23

Z wodą to naprawdę lepiej mieć niż doznać udaru...
Grendel72
Odkrywca
Posty: 95
Dołączył(a): 22.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grendel72 » 15.07.2014 16:03

szpecgos napisał(a):My wchodziliśmy od ulicy Tomislava. Nie wiem jak tam teraz bo w tym roku pogoda podobno specyficzna jak na Cro. Jak wchodziliśmy w sierpniu to było 37 i te 2L na osobę to w jedną stronę szło :) (...)

My będziemy wchodzić chyba też tą drogą skoro mieszkamy przecznicę obok :) Ale z tą wodą to widzę że poprawkę muszę wziąć :D Mamy nadzieję na dobry i szczęśliwy marsz oraz super foty, pozdrawiam.

Dopisek po paru dniach/ w tej chwili gdy to pisze jem sniadanko i z tarasu patrze na Sv.Ilija w pelnym sloncu i skwarze od rana. Robi wrazenie kazda z jego grani, moze za dwa, trzy dni bede mogl spojrzec na taras ze szczytu, pozdrawiam :papa:

19 lipca o 5:00 rano wraz ze starszą córą Olą wyruszyliśmy od ulicy Kralja Tomislava i w 3,5h później weszliśmy na szczyt Sv.Ilija. Zajęło nam to około. 40 min więcej niż powinno gdyż w pewnym momencie już pod szczytem szlak zaczął nagle opadać w dół i w dół co wydało nam się podejrzanym i wracaliśmy się szukając jakiegoś przegapionego odejścia w bok. W końcu schodzący ze szczytu miły Holender wskazał nam ten już raz przedeptany w dół szlak jako jak najbardziej właściwy.
Na górze spotkaliśmy starsze małżeństwo (również z Holandii - nie znali naszego rozmówcy ze szlaku więc Holendrzy to jak widać to także rozmiłowany w górach naród :D ). Potem doszło jeszcze kilka osób z Czech, czyli na szczycie było przez chwilkę całkiem tłoczno. Na górze oczywiście zdjęcia i wpis do księgi oraz stempelki a potem w dól ale szlakiem do Klasztoru Franciszkanów - szliśmy dość sprawnie więc droga w dół zajęła nam równe 2h do Klasztoru skąd podjęła nas już samochodem moja żona.

Jeszcze tylko kilka uwag, być może powtórzę coś co już pisano ale może ktoś uzna te informacje za przydatne.
Droga: na szczyt od ulicy Kralja Tomislava jest zdecydowanie ciekawsza widokowo i bardziej urozmaicona. Poza tym ma jeden wielki atut ponieważ szacunkowo ponad 70% tej trasy przebiega w mniejszym albo większym cieniu drzew i krzewów. Jest forsowniejsza ale warta przebycia.
Droga: do (albo z) Klasztoru jest w ponad 50% odsłonięta i w przypadku powrotu tym szlakiem ostatnie 1 do 1,2h schodzi się wyeksponowanym na bezlitosne słońce grzejące mocno po białych i niemal łysych zachodnich zboczach masywu. Poza wszystkim jest też zdecydowanie mniej atrakcyjna widokowo (zdjęcia Korczuli z góry równie dobre można wykonać z tarasu przy Klasztorze).
Woda: Po drodze w dół mniej więcej na wysokość połowy szlaku spotkaliśmy dwóch chłopaków około 16-17 lat i może ich matkę, tylko ona miała małą torbę na ramieniu a w niej jak przypuszczam mogła mieć trochę wody ale pewnie o wiele za mało na taka wędrówkę. Zastanawiałem się dlaczego nasi gospodarze gdy dowiedzieli się, że idziemy na szczyt jutro z rana tak bardzo obstawali przy tym by podać im mój nr telefonu, zapisać sobie ich i alarmowy. Z ich relacji wynika, że niemal co orku znoszą jedno ciało turysty z tego niepozornego wzgórza, który zazwyczaj nie zabrał wystarczającej ilości wody. My mieliśmy po 2,5 litra wody na głowę i to w zupełności wystarczyło, ale uważam że te 2l dla każdego to podstawa.
Dzieci na szlaku: moja córa ma 14 lat i jest bardzo wysportowana, jednak z jej relacji wynika, że to spory wysiłek i wielu jej rówieśników pewnie by "pękło" po drodze. Nie jest to na pewno szlak dla każdego dziecka i na pewno nie w każdym wieku, ale wiadomo że jest to sprawa indywidualna - moje młodsze dzieciaki, bliźniaki (brat i siostra Oli mają po 11 lat) po relacji Oli i mojej były szczęśliwe, że realnie oceniliśmy "z dołu" parę dni wcześniej sytuację i nie ruszyli z nami. Czytając Forum wiem, że weszły na szczyt młodsze od moich dzieci.
Zapewne ogromną role, tak jak w przypadku i dorosłego, odgrywa chęć i motywacja w zdobywaniu każdego szczytu w życiu :wink: .

Sam jestem bardzo zadowolony z tej przygody, wiele wspaniałych widoków, wrażeń i zdjęć, które może będę mógł tutaj kiedyś jako bardziej zasłużony forumowicz zamieścić. 8)
A każdego ranka po przebudzeniu i przy okazji każdego posiłku z tarasu naszego apartmana patrzyłem na cały masyw i szczyt Sv. Ilija , który czasem otulały chmury - i jak tu nie chwalić wspomnieć ze spaceru w chmurach :mrgreen:
Pozdrawiam aktualnych i przyszłych zdobywców Góry. :papa:

Chyba już mogę conieco małego zdjęciowego wstawić zatem w kolejności wchodzenia:
Sv.Ilija 038.jpg
około 5:30 Ola jeszcze pełna energii, trochę jakby nie chciała wiedzieć, że dalej będzie jeszcze stromiej

Sv.Ilija 046.jpg
widoczek w dół na zaspany Orebić, lekka czerwona poświata zapowiada wzejście wielkiej żółtej lampy ;)

Sv.Ilija 057.jpg
Lampa już świeci, druga godzina marszu i obudzony Półwysep w pełnej krasie, lekko z prawej w dole Stankovic i Mokalo

Sv.Ilija 077.jpg
Po zeszłogodzinnym kryzysie nie ma śladu, Ola widzi już szczyt nad nami a w tyle do wyboru Orebić albo Korcula z prawej

Sv.Ilija 084.jpg
opisywany znak wskazujący nam drogę na dół, przez niedowiarstwo straciliśmy trochę cennego czytaj cieniowego czasu i po dużym łyku wody;)

Sv.Ilija 092.jpg
od tego swojsko i zachęcająco wyglądającego drogowskazu już tylko ok. 20 min do szczytu

Sv.Ilija 112.jpg
uśmiechnięta mordka mojej dzielnej córy i autograf na szczycie :):)

Sv.Ilija 118.jpg
"Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe? (...) Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!"

Sv.Ilija 125.jpg
nie mogłem sobie samemu odmówić i z nieskromnosći swej moją gębę też zamieszczam, w końcu też wszedłem :)


Z jak zawsze sporej ilości zdjęć robionych przeze mnie przy takich okazjach, w tym z tzw. widokowych i rodzajowych, wybrałem ułamek by od razu nie zostać wyrzucony z Forum za jego zaśmiecanie, mam nadzieję że zachęcą one innych do wspinaczki i podziwiania natury :D
_chudy_
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 370
Dołączył(a): 25.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) _chudy_ » 03.08.2014 16:11

Grendel72 napisał(a):
19 lipca o 5:00 rano wraz ze starszą córą Olą wyruszyliśmy od ulicy Kralja Tomislava i w 3,5h później weszliśmy na szczyt Sv.Ilija. Zajęło nam to około. 40 min więcej niż powinno gdyż w pewnym momencie już pod szczytem szlak zaczął nagle opadać w dół i w dół co wydało nam się podejrzanym i wracaliśmy się szukając jakiegoś przegapionego odejścia w bok. W końcu schodzący ze szczytu miły Holender wskazał nam ten już raz przedeptany w dół szlak jako jak najbardziej właściwy. (...) Na górze oczywiście zdjęcia i wpis do księgi oraz stempelki a potem w dól ale szlakiem do Klasztoru Franciszkanów - szliśmy dość sprawnie więc droga w dół zajęła nam równe 2h do Klasztoru skąd podjęła nas już samochodem moja żona.

Jeszcze tylko kilka uwag, być może powtórzę coś co już pisano ale może ktoś uzna te informacje za przydatne.
Droga: na szczyt od ulicy Kralja Tomislava jest zdecydowanie ciekawsza widokowo i bardziej urozmaicona. Poza tym ma jeden wielki atut ponieważ szacunkowo ponad 70% tej trasy przebiega w mniejszym albo większym cieniu drzew i krzewów. Jest forsowniejsza ale warta przebycia.
Droga: do (albo z) Klasztoru jest w ponad 50% odsłonięta i w przypadku powrotu tym szlakiem ostatnie 1 do 1,2h schodzi się wyeksponowanym na bezlitosne słońce grzejące mocno po białych i niemal łysych zachodnich zboczach masywu. Poza wszystkim jest też zdecydowanie mniej atrakcyjna widokowo (zdjęcia Korczuli z góry równie dobre można wykonać z tarasu przy Klasztorze).


Na tym szlaku zaplątałem się w dokładnie ten sam sposób, tyle że w odwrotną stronę - widząc iż ścieżka skręca (ostro) w górę pomyślałem że przegapiłem odbicie i straciłem trochę czasu cofając się i rozglądając po krzakach, oczywiście bez skutku. Za to wejście od samostanu jeszcze w przyjemnym, porannym cieniu :-) Spostrzeżenia co do trasy w zasadzie identyczne, może tylko warto wspomnieć, że pętla samostan-ilja-ulica kralja tomislava jest do zamknięcia piechotą szlakiem/szutrówką powyżej Orebicia obok przepięknie położonego kościółka Gospe do Karmena:

Obrazek

Dodatkowe jakieś pół godziny drogi ale warte rozważenia też jako zwykły spacer z pięknymi widokami na miejscowość i okolicę.

Gratuluję zdobycia szczytu :papa:
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 04.08.2014 07:37

To miejsce gdzie szlak pod szczytem zaczyna opadać bywa nazywane Spalonym Lasem :) Od tego miejsca zazwyczaj idę w kierunku szczytu po skałach nie robiąc tego wielkiego koła :) Choć w lesie można spotkać konie co jest ciekawe :)
Grendel72
Odkrywca
Posty: 95
Dołączył(a): 22.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Grendel72 » 04.08.2014 18:16

_chudy_ napisał(a):
Na tym szlaku zaplątałem się w dokładnie ten sam sposób, tyle że w odwrotną stronę - widząc iż ścieżka skręca (ostro) w górę pomyślałem że przegapiłem odbicie i straciłem trochę czasu cofając się i rozglądając po krzakach, oczywiście bez skutku. Za to wejście od samostanu jeszcze w przyjemnym, porannym cieniu :-) Spostrzeżenia co do trasy w zasadzie identyczne, może tylko warto wspomnieć, że pętla samostan-ilja-ulica kralja tomislava jest do zamknięcia piechotą szlakiem/szutrówką powyżej Orebicia obok przepięknie położonego kościółka Gospe do Karmena:


Hej _Chudy_ dzięki za tą fotkę kościółka, qrde czytałem u kogoś tu na Forum o nim (może u Ciebie) ale potem mi się zapomniało :( Ogólnie mam niedosyt spaceów po okolicy ale...byłem z trójką dzieciaków - dwójką raczej z tych mniejszych i żoną, która po wejściu na 100 m do góry ma problemy z sercem (wrodzona sprawa) więc miałem utrudnione zadanie. Może następnym razem, jak tylko zawitam na Peljesac.

Bocian napisał(a):To miejsce gdzie szlak pod szczytem zaczyna opadać bywa nazywane Spalonym Lasem :) Od tego miejsca zazwyczaj idę w kierunku szczytu po skałach nie robiąc tego wielkiego koła :) Choć w lesie można spotkać konie co jest ciekawe :)


Witaj Bocian, nie ma to jak być weteranem Sv.Ilija i życie sobie upraszczać, teraz już będę wiedział!
Konie widzieliśmy obok tego domu przed szczytem, ale przy drodze na szczyt i się nie zatrzymywaliśmy. 30 min później jak wracaliśmy to konie wcięło :? Ale pozostawione przez nie "miny", zeschnięte lub świeże, były w pewnym momencie niemal wszędzie na szlaku u góry :lol:
Pozdrawiam Panowie!
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 04.08.2014 18:23

Siema :) No po skałach , bez ścieżki, to z dzieciakami się nie da. Niby nic trudnego ale po niektórych kawałkach pukałem się w czoło 8)
Krowie miny są gorsze :) A krowy też tam są :)
_chudy_
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 370
Dołączył(a): 25.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) _chudy_ » 05.08.2014 17:34

Grendel72 napisał(a):Hej _Chudy_ dzięki za tą fotkę kościółka, qrde czytałem u kogoś tu na Forum o nim (może u Ciebie) ale potem mi się zapomniało :( (...)


Raczej nie u mnie - jesli chodzi o zeszłoroczne wojaże to opisałem na forum tylko znacznie mniej forsowne wejście na Sv. Ivana.

Bocian napisał(a):Siema :) No po skałach , bez ścieżki, to z dzieciakami się nie da. Niby nic trudnego ale po niektórych kawałkach pukałem się w czoło 8)
Krowie miny są gorsze :) A krowy też tam są :)


Przebieg szlaku jest taki że faktycznie kusi skrócić (u góry z prawej wierzchołek, zielone krzaczory poniżej - przebieg szlaku, z lewej u góry siodło 'Spalonego lasu') :-)

Obrazek

Może następnym razem ;-)

Pozdr.

Ps. Koni ani bydła rogatego na Ilji nie spotkałem, jedynie niezbite dowody ich bytności :-)
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 05.08.2014 17:41

Kiedyś wszedłem mniej więcej tak :)
Obrazek
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 05.08.2014 20:35

Bocian napisał(a):Kiedyś wszedłem mniej więcej tak :)
Obrazek


Nie dałeś rady wyżej :?: :roll: ...a po wrockowych górkach to śmigałeś... :wink:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Półwysep Pelješac - Sv. Ilija - 960 m.n.p.m. - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018