Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Podgora po raz trzeci / 2008

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006
Podgora po raz trzeci / 2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 15.09.2008 00:01

Przeczytaliśmy wiele wspaniałych relacji z wypadów do Chorwacji. Postanowiliśmy nieśmiało podzielić się naszymi wrażeniami z podróży do Cro.

Tegoroczny wypad był naszym trzecim bliskim spotkaniem z Chorwacją a ściślej z Makarską Riwierą a jeszcze ściślej Podgorą.

Zaplanowaliśmy wyjazd w czwartek 17.07.na godz. 7.00- dwa autka z załogą 4 + dwoje małolatów. Oczywiście wyjazd się opóźnił i start nastąpił o 7.30 . Zamiar- dotarcie na miejsce za ok. 20 godz., czyli na razówę. Ale tak naprawdę nie wierzyliśmy , że pokonamy trasę bez spania.
Do granicy gładko , bez problemów oczywiście bez szaleństw , w końcu to urlop(CB przydaje się do kontaktu między autkami i poznania sytuacji na drodze)
Następnie kawałek Czech, później Słowacja i niecierpliwe oczekiwanie na ichniejszą autostradę. No i bah!- zmyłka zamiast na autostradę w Zylinie trafiliśmy na równoległą drogę. Przez CB konsultujemy sposób nawrotu , ktoś nam podpowiada, żeby się nie stresować, bo zaraz będzie następny wjazd na autostradę. Widzimy ją, ale za "chinyboga" niema wjazdu. Panowie rozdrażnieni, bo w końcu zapłacili za winietę(dodam ,że miesięczna zakupiona na stacji paliwowej + cola za jakieś 37 zł , karta visa elektron.) a wjazdu, niet. Po małym nawrocie udało się i pomykamy szybką drogą zgodnie z przepisami w porywach + 10-20.
Z powodu wprowadzenia winiet na Słowenii niejako zostaliśmy zmuszeni do skorzystania z przejazdu przez Węgry. Droga ucieka i wkrótce znajdujemy się na terytorium bratanków.Postanawiamy odszukać restaurację w Csorna opisywaną na cro i tam skosztować madziarskich specjałów. Nie wiemy czy to ta właściwa (za przejazdem kolejowym po prawej stronie, ) ale jadło było przednie a porcje powalające.(za żarełko dla 6 osób + napitki rachunek 7200 HUF).

I jak tu jechać dalej. Jednak Jadran przyzywa, więc w drogę. Droga 86 przez Węgry średnio szybko , bo pada , ale do przodu. Następnie szybki tzn. krótki przejazd przez Słowenię. (tankowanie tanio) i na teren Chorwacji wjeżdżamy ok. 21. Postoje na jeściu, piciu, siusiu itp. skutkują. Zamiar na "razówę" coraz bardziej blady.
Autocesta to jest to. Pomykamy 130-140km/h. Kilometry uciekają , czas również a zmęczenie coraz większe. Postój na jakiejś stacji INA .Chorwacka velika kawa i dalej do przodu.
Cel osiągnięty.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a1e ... 841.html#v
Podgora 4.30.

Daliśmy radę, ale to nie było fajne. Jedynym pozytywem było to ,że cały dzionek przed nami. 1500 km na raz na 2 kierowców - mimo wszystko nie polecamy. Dzień 1 nieco przetrącony. Jednak widoki mimo, że znajome - nadal zapierające dech w piersiach, trudy podróży wynagradzają.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f57 ... 01251.html

Krystaliczna woda i karlovacko pozwalają przeżyć do wieczora. Cdn..... Jeśli chcecie.
Jak nauczymy się wstawiać fotki to wkleimy jakieś.
Ostatnio edytowano 16.09.2008 16:52 przez smoki, łącznie edytowano 3 razy
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 86261
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 15.09.2008 07:42

smoki napisał(a): Cdn..... Jeśli chcecie.
Jak nauczymy się wstawiać fotki to wkleimy jakieś.


Ja chcę wiedzieć co spotkało smoki w Chorwacji.

A fotki bardzo łatwo wstawiać przy pomocy FOTOSIKA
belcia
Podróżnik
Posty: 27
Dołączył(a): 24.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) belcia » 15.09.2008 16:23

Chcecie wiedzieć, chcecie 8)
My wróciliśmy w sobotę o 22 do domciu z Podgory właśnie

Pozdrawiam i czekam na dalsza cześć relacji i zdjęcia ze znajomych miejsc :D
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 16.09.2008 17:17

Sobota i niedziela upływa pod znakiem lenistwa. Plażowanie, konsumowanie , pływanie i tak w koło.
W poniedziałek wycieczka do Dubrownika. Jeszcze raz chcemy zobaczyć to piękne miasto. Będąc w Cro w 2006 roku próbowaliśmy nieco zwiedzić je, ale pogoda tzn. temperatura + 35°C nie pozwoliła nam nacieszyć oczy pięknymi widokami.
Po drodze gawędzimy sobie z Polakami jadącymi przed nami również, do Dubrownika. Gdzieś na poboczu minęliśmy dwoje pasażerów i motocykl z rejestracją naszego miasta . Machamy łapkami, ale nie zatrzymujemy się , szkoda czasu. Po jakiejś chwili wyprzedzają nas i znikają . Przy granicy bośniackiej znów widzimy rodaków i motocykl i jakież zdziwienie. To sąsiedzi z ulicy o dwie przecznice dalej. Świat naprawdę jest mały. Droga jak to jadranka – piękne widoki, ciągle zakręty, nie za szybko i w sznurku aut.
Dubrownik
Jak poprzednio, zaparkować nie bardzo jest gdzie. Kolejna runda w pobliżu murów i udaje nam się znaleźć miejsce . Tym razem zabrało nam to 20min ( poprzednio 45). Dubrownik wita. Schodzimy po schodach schodeczkach na główny plac i kierujemy się do portu. Tam zjadamy przepyszne dagnje i ruszamy na mury. Na nasze szczęście pogoda nam sprzyja słoneczko gdzieś się schowało za chmurki i wieje miły wiaterek. Byliśmy nieco rozczarowani. Wstęp dla dorosłych 50Kn dzieci 20Kn. Chyba spacer cudownymi uliczkami byłby tańszy i ciekawszy. A to kilka fotek z wielu pstrykniętych w Dubrowniku.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/207 ... 7a655.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/42f ... 49722.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d0e ... 516a4.html
smoki3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3923
Dołączył(a): 29.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki3 » 22.09.2008 12:38

Czekamy na dalszy ciąg relacji i fotki. Pozdrawiam . Smoki3 :lol:
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 26.09.2008 01:02

W drodze powrotnej zahaczamy o Ston. Wchodzimy na udostępnioną (zresztą za darmo) część murów, z których rozciąga się widok na całą miejscowość i saliny

Obrazek

Obrazek

Ston jest uroczy- maleńki z kilkoma knajpkami, wąskimi uliczkami z nieco zrujnowanym zamkiem niestety zamkniętym, w którym jak głosił szyld jest castel disco no i salinami.

W drodze powrotnej podziwiamy po lewej piękne wyspy po prawej potężne góry.

Obrazek
Ach, dlaczego tu tak pięknie..................
renatalato
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4640
Dołączył(a): 04.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) renatalato » 26.09.2008 08:31

Pisz dalej, czekamy, bardzo fajnie się czyta.
pozdav
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 26.09.2008 22:17

dzięki RENATO, cieszymy się ,że podobają się nasze wypociny.


cd.
Postanowiliśmy, że tegoroczny wypad nie będzie się ograniczał jedynie do leniuchowania na plaży i zwiedzania. Po przeczytaniu na cro forum relacji odważnego tatusia z wyprawy na Cetinę , postanowiliśmy i my pokołysać się na falach. Z jedną różnicą- my powierzyliśmy swoje osoby fachowcom od raftingu.

Na dwa dni przed planowanym spływem pojechaliśmy poszukać opisywanego na forum rozpadającego się domku, gdzie miała urzędować ekipa od raftingu. Domek był ekipy nie. Zobaczyliśmy dwa drogowskazy RAFTING i Knoba Kunjak. Zarezerwowaliśmy sobie miejsca na rafting (200Kn dorosły 100 Kn dzieci). Ponieważ pogoda była jakaś nie chorwacka (mżył deszcz i było ok. 20C postanowiliśmy napić się kawki w Knobie Kunjak. Gospodyni , właścicielka knoby była bardzo rozmowna . w ciągu kilku minut zrobiła z nami wywiad skąd , gdzie , jak długo, co robicie itp. Widzieliśmy obok winnicę, więc spytaliśmy o winko i rakiję. Ona na to - spokojnie napijcie się najedzcie ,później.
Później sprowadziła nas na dół do piwniczki i ustawiła rząd kielonków. I mówi popróbujcie .
Obrazek
Dzieciaki dostały miodziki do degustacji. Fajna taka piwniczka. Kierowca niestety był pokrzywdzony. Musiał obejść się smakiem. Popróbował dopiero wieczorkiem. Ceny były nie najniższe ale trunki naprawdę prima.W powrotnej drodze zahaczamy o Makarską i wcinamy świetną i tanią makrelę na statku. Pogoda wprawia nas w osłupienie. Jeszcze takiej nie widzieliśmy w Chorwacji. wprawdzie dopiero jest to nasz 3 raz, ale mimo wszystko wieczorkiem POLARKI WŁÓŻ!.
Ostatnio edytowano 10.10.2008 23:09 przez smoki, łącznie edytowano 1 raz
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 10.10.2008 23:05

Wybaczcie za długą przerwę w relacji. Nawał obowiązków zrobił swoje. ale już nadrabiamy. iI trzeba przyznać obiektywnie, że jednak łatwiej się czyta niż pisze.

RAFTING TO JEST TO!

Jeśli ktoś lubi wodę, lubi sprawdzać się w nowych sytuacjach, lubi nieco się poruszać, (ale bez jakiegoś ekstremum) to naprawdę warto. Większość trasy pokonuje się raczej w leniwym spacerowym tempie. Ale jest kilka miejsc bardzo fajnych. Np. zalewa Was woda o temperaturze ok. 17°C, Obrazek
kręcicie bączki jak na karuzeli, ponton obija się o skałki, wykonać skok z kilku metrów do wody -itp. Zresztą opis i fotki nigdy nie są w stanie oddać tego, co można zobaczyć i przeżyć. Naprawdę polecamy.
waldeq
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 236
Dołączył(a): 01.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldeq » 11.10.2008 18:57

To zdjęcie z raftingu powiększyłem sobie i pokazałem żonie :) Stwierdziła, że skoro mnie to kręci to w przyszłym roku ona woli pilnować rzeczy w dole rzeki. Żałuję, że w tym roku nie skorzystałem z tej atrakcji ale... CRO czeka przecież na nas roku przyszłym! :)
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 11.10.2008 22:29

pisać i więcej fotek wrzucać!!!!!
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 11.10.2008 23:26

waldeq namów połowicę. w naszym zespole to kobieta wynalazła i zdecydowała, że płyniemy i już.
witki - bijemy się w pierś. :oops: postaramy się poprawić. jeśli chodzi o fotki to jest ich tyle ,że trudno nawet znaleźć ta właściwą.
Cd rafting.
Bez obawy można zabrać dzieciaki które pływają, albo nie boją się wody.
Dla młodszych może być nieco za długo.
Tego dnia kiedy my płynęliśmy była pogoda bardzo nie chorwacka. Chmury, chłodno poniżej 20°C i czasem deszczyk. Nasze dzieciaki (córa 10 lat i syn 14) były zachwycone. Jedynie córa jeśli nic się nie działo marudziła, że jej zimno. Skiper założył jej nieprzemakalny kubraczek i było po sprawie. Naprawdę jest bezpiecznie i zarazem nieco ekstremalnie. Jak kinder niespodzianka. Super zabawa.

Obrazek
Fotki wykonywane były w tych NAJFAJNIEJSZYCH miejscach. Szkoda,że było ich tak mało.

Trzeba zabrać jakiś ręcznik , suche ubranie i buty do pływania.
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 15.10.2008 21:51

Następne dni upływają nam pod hasłem opalanko, pływanko, kolacyjka w centrum Podgory itd.
Obrazek
Przed wyjazdem na szybko zakupiliśmy takie jakieś pływadełko pt. canoe. Taki dmuchaniec kajak z jednym podwójnym wiosłem.

Obrazek

Nie kosztowało dużo, więc z założenia miało służyć dzieciakom do zabawy. Ale okazało się,że "pan domu + dwoje małoletnich spokojnie może tym pływać. Ponieważ "szyja" rodzinki, czyt. żona i matka uwielbia pływać , wkładała płetwiczki i dawała za resztą w kajaku, wpław. Wypływaliśmy w stronę, Draśnic ok. 1-1,5km. Tam maski rurki płetwy i buszowanie, oglądanie podwodnego świata. Poszukiwanie muszelek i "szyszuń", kolorowych kamyczków i w ogóle oglądanie innego świata niż można spotkać na plaży przy apartamentach. Pogoda jak marzenie +30 i słoneczko. pogoda tylko na plażowanie. Nie chciało się nigdzie ruszyć. Woda działała jak magnes.
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 22.10.2008 00:05

W stanie błogim, upływałynam szybko kolejne dni. A to kilka fotek pstrykniętych w czasie spacerków z Caklje do centrum Podgory.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
smoki
Cromaniak
Posty: 547
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 23.10.2008 23:55

Zaczynaliśmy się już nudzić. A wiadomo człowiek znudzony zaczyna kombinować. Ponieważ wypróbowaliśmy już kilka pływadeł ciąganych przez motorówki, postanowiliśmy wzbić się w powietrze. Nadszedł czas na parasailing .

Mimo tego, że z góry było wiadomo, że jest to bezpieczna zabawa, to dreszczyk emocji chodził po plecach. W momencie startu, jak ta łódeczka robiła się coraz mniejsza i wiaterek kołysał nami , to tak jakoś było dziwnie.
Obrazek
Ale widoki jakie pod nam i przed nami się ukazały, po prostu wyłączyły obawy.
Obrazek

Przez 10 min. z zapartym tchem podziwialiśmy znajome miejsca z lotu ptaka.
Obrazek
Obrazek

Koszt takiej przyjemności to 200Kn od pary. Może nie taniocha ale warto spróbować. To swego rodzaju namiastka spaochronu. wiatr we włosach, słoneczko, powalający krajobraz.... to jest to co smoki lubią najbardziej.
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Podgora po raz trzeci / 2008
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017