Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Paryż raz jeszcze.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 08.07.2010 17:30

1. Trasa i przyjazd do Paryża.


Do Paryża jeździłem najczęściej "klasyczną trasą": Wrocław - Drezno - Eisenach - Frankfurt n. Menem - Metz - Paryż. Trasa pólnocna przez Belgię jest trochę dłuższa i nie tak urodziwa. Pewnym mankamentem "trasy klasycznej" był do niedawna brak porządnej drogi od Krzywej do Jędrzychowic. W zeszłym roku (o ile pamiętam) oddano ten właśnie odcinek w formie nowej malowniczej autostrady (A4). Właśnie dnia 24 czerwca (czwartek), jadąc do Paryża dokonałem po raz pierwszy lustracji tego odcinka. Jeżdżąc po Polsce i nie tylko, chciałbym częściej korzystać z takich dróg:

Obrazek



Wyjechaliśmy z Trzebnicy zgodnie z planem o godz. 8:00 i po przebrnięciu modernizowanej właśnie drogi do Wrocławia, oraz samego Wrocławia, gdzie jeździ się, jak za karę, dorwaliśmy się do miodu, czyli prawie autostrady A4 prowadzącej w kierunku zachodnim. Podobno "prawie" robi wielką różnicę. I to jest chyba prawda, ponieważ z jakichś względów, być może oszczędnościowych zrezygnowano z budowy poboczy, dlatego nie jest to autostrada, tylko droga ekspresowa. I wcale mnie to nie martwi, bo gdyby były pobocza, to pewnikiem zaraz ktoś zrobiłby zamach na moją kieszeń i musiałbym za przejazd uiścić stosowne myto.

Nie odkryję Ameryki, kiedy powiem, że jeśli człowiek jest wypoczęty i wyspany (czemu sprzyja wyjazd ok. 8 rano), podróżowanie staje się podwójną przyjemnością. To mniej więcej tak, jak z tą różnicą między zdrowym i bogatym, a biednym i chorym. Różnicy tej doświadczyłem empirycznie, ponieważ w drodze powrotnej przyszło mi wejść w rolę tego drugiego nieszczęśnika. Zmęczenie upałem, łażeniem po Paryżu, zamierzone :wink: , i nie zamierzone kłopoty ze snem spowodowały, że wracało mi się dosyć marnie. Do tego parę korków, których, o dziwo, nie było w ogóle w drodze do Paryża, oraz dwa pobłądzenia, co na ogół mi się nie zdarza. Taki splot wydarzeń spowodował podjęcie jedynie słusznej decyzji, że od tej pory będę jeździł tylko tam, lecz nigdy z powrotem. :lool:

Wracając do przyjemnych wrażeń, czyli jazdy we właściwym kierunku, muszę zauważyć, że pierwszy postój na małą przekąskę i obowiązkową kawkę zaliczyliśmy dopiero po przejechaniu prawie 400 km, co też raczej mi się nie zdarza. Kiedyś parkingi w NRD-ówku były takie, jak wszystko w demoludach, czyli paskudne. Wjeżdżając do Niemiec Zachodnich chciało się zatrzymywać na każdym parkingu - takie to były urocze miejsca. Teraz sytuacja nieco się odwróciła - parkingi w "starych" Niemczech trochę się zestarzały, a w DDR-ze przy okazji wielkiej modernizacji autobahnów utworzono sieć nowych, bardzo przyzwoitych parkingów. Jedynym ich mankamentem jest nieco większa trudność ze znalezieniem miejsc zacienionych podczas podróży w dni upalne.

Obrazek



Obrazek
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:06 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 08.07.2010 17:40

Trasę, którą nazwałem klasyczną odrobinę zracjonalizowałem, rezygnując z przejazdu obok Frankfurtu. W okolicach Gießen skręciłem na Luksemburg, by później z północy wyjechać prosto na Metz. Nadkładając jedynie ok. 20 km, zrobiłem jednak niezły interes. Jaką ropę wolicie tankować: niemiecką po 1,29 E., francuską po 1.30 E., czy luksemburską po 1,02 E?
W ogóle Luksemburg to bardzo porządne państwo i nie mogę wręcz pojąć, dlaczego Polskę przyłączono do Unii Europejskiej, a nie do Luksemburga? :lol:

Dalsza podróż upłynęła lekko, łatwo i przyjemnie..... :D


Obrazek



Obrazek



Obrazek



Obrazek


.....i o 22:30 zameldowaliśmy się w Paryżu.
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:10 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 08.07.2010 17:45

Czekały mnie jeszcze, jak zwykle małe schody ze znalezieniem miejsca do zaparkowania samochodu. Za wyjątkiem godzin przedpołudniowych, gdy robi się trochę miejsca po wyjeździe niektórych ludzi do pracy, graniczy to z cudem. Ale i na to jest rada. Parkuje się (na jedną noc) w różnych dziwnych miejscach - ja np. zaparkowałem na przejściu dla pieszych - a rano przestawia się samochód we właściwe właśnie uwolnione miejsce, gdzie stoi on do dnia wyjazdu. Taki zabieg może być nieco utrudniony, lub zgoła niemożliwy w samym centrum, ale poza nim nie groziło praktycznie żadnymi konsekwencjami. Panie w niebieskich mundurkach, których jedynym zajęciem jest wtykanie różnym nieszczęśnikom za wycieraczkę mandatów w wys. zazwyczaj kilkunastu euro rozpoczynają swoja ważną pracę gdzieś koło dziewiątej. Myślę, że robotę będą miały zawsze, bo jak zmieścić 5 samochodów tam, gdzie jest miejsce na 3?

Na koniec tego odcinka mały test na spostrzegawczość. :wink:
Który jest mój?


Obrazek
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:12 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 09.07.2010 09:47

Nie pozostaje mi nic innego jak podrzucić podkład muzyczny i czekać na c.d.
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 09.07.2010 11:35

Jan napisał(a):Wjeżdżając do Niemiec Zachodnich chciało się zatrzymywać na każdym parkingu - takie to były urocze miejsca.
:lol: :lol: no i te toalety :lol: nie dość ze czyste, to jeszcze w jakiś psiejski czarodziejski sposób woda sama leciała :lol: normalnie Ameryka :wink:

pozdrawiam
:D

p.s. Niestety melduję, że z wakacyjnych przyczyn będę mocno nie na bieżąco, ale po powrocie łyknę Twój Paryż "na raz" - a co :D
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 09.07.2010 12:56

Mariusz Gąsiorowski napisał(a):Niedaleko grobu JM jest grób Freda Chopina (tak jest napisane na nagrobku). Grób Chopina i grób JM są chyba jedynymi na których są zawsze świeże kwiaty, inne groby są jakby zapomniane.


Nie zapomniana (kwiatowo) jest również płyta nagrobna u Édith Giovanny Gassion.
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 10.07.2010 17:08

Tymona napisał(a): Niestety melduję, że z wakacyjnych przyczyn będę mocno nie na bieżąco, ale po powrocie łyknę Twój Paryż "na raz"


Niestety melduję, że z bardzo różnych przyczyn pisanie trochę potrwa.
Np zdjęcia. Wybrałem wstępnie do relacji ok. 1/3, a to i tak ponad 200. Głowię się, co by tu jeszcze wywalić, ale ciężko mi to idzie, bo - daję słowo - każde jest inne. :lool:

Ps. Przyjemnych wakacji! :D
Ostatnio edytowano 10.07.2010 18:44 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 10.07.2010 17:12

Jacek S napisał(a):
Mariusz Gąsiorowski napisał(a): Grób Chopina i grób JM są chyba jedynymi na których są zawsze świeże kwiaty, inne groby są jakby zapomniane.


Nie zapomniana (kwiatowo) jest również płyta nagrobna u Édith Giovanny Gassion.


Jacek jest dobrze poinformowany.



Obrazek
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:14 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 11.07.2010 18:16

2. Pierwszy spacer - kierunek plac Nation.

Paryż składa się z 20 dzielnic (arrondissement) otoczonych kilkupasmową obwodnicą stanowiącą Bulwar Peryferyjny (Peripherique). I to jest miasto Paryż. Poza "Periferikiem" roztacza się o wiele obszerniejsza aglomeracja paryska, której wielkość odpowiada w przybliżeniu 0,5% powierzchni kraju, a mieszka w jej obrębie około 12 milionów mieszkańców, co stanowi jakieś 20% wszystkich Francuzów.

Przyszło mi pomieszkiwać (jak zwykle) w 12 dzielnicy miedzy Periferikiem a placem Nation, który obok placu Concorde jest dość znany Polakom również z tego względu, że właśnie w tych miejscach najczęściej zatrzymywały się autokary przyjeżdżające z Polski i tamże odjeżdżające.

Pogoda zapowiadała się upalna, wyszedłem więc z domu w miarę wcześnie - może nie aż tak, jak hepik na Braču - ale w sam raz, żeby wrócić przed największym skwarem. Od razu stwierdziłem, że ruch jest dość wzmożony - jak to w Paryżu. :lol:

5.
Obrazek



6.
Obrazek
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 11.07.2010 18:21

Bardzo zwracam uwagę na piękne domy. Czego jak czego, ale tego towaru tu nie brakuje:

7.
Obrazek



8.
Obrazek



9.
Obrazek



10.
Obrazek
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:16 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 11.07.2010 18:29

A propos towarów: niektóre wyłożone już czekają na klienta. Ja na pewno nie będę tym klientem z uwagi na mrożące krew w żyłach ceny.

11.
Obrazek


Inne są dopiero wykładane:

12.
Obrazek



"Dzielnicowy" kościół pw Niepokalanego Poczęcia

13.
Obrazek



14.
Obrazek
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:19 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 11.07.2010 18:36

Po przejściu nieco ponad kilometra dochodzę do Pl. Nation. O, mam nawet zielone światło. :D

15.
Obrazek



Tak, to też jest Paryż. Ale na wszystko (a więc i na sprzątanie) mają tu określony czas. Gdy przyjdę tu za godzinkę (a może dwie?) po śmieciach nie zostanie śladu.

16.
Obrazek


Na placu Nation kończą się zazwyczaj różnego rodzaju protesty i demonstracje. Widziałem kiedyś demonstrację przeciwko........., której jednym z głównych organizatorów był komunistyczny związek zawodowy CGT. Pod koniec z pod różnych akcesoriów protestu, jak ulotki, czy plakaty prawie nie było widać bruku. Jeszcze ostatni z "bojowników" usiłowali tu i ówdzie wznosić do góry zaciśniętą w znanym geście robotniczą pięść, a już do akcji wkraczał batalion pacyfikatorów, czyli miejska silna grupa sprzątaczy. Tyraliera maszyn, za nią trochę piechoty. Zostawiali za sobą teren czysty, świeży i nie skażony nawet gramem jakiejś makulatury. :)
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:20 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 11.07.2010 18:44

Plac de la Nation - plac Narodu zmieniał dwukrotnie nazwy, jak wiele innych placów w Paryżu. Najpierw plac Tronu, ponieważ w 1660 roku ustawiono tu tron dla wkraczającego uroczyście do miasta Ludwika XIV. Po rewolucji nazwano go placem Obalonego Tronu (bardzo oryginalnie :wink:) i przy okazji ustawiono na nim gilotynę, skutecznie zmniejszając pogłowie wrogów ludu (jakoś to znajomo zabrzmiało). Na środku placu ustawiono pomnik - Triumf Republiki (1899).

17.
Obrazek



18.
Obrazek



19.
Obrazek



Przy placu Nation mieszkał niegdyś Bolesław Prus - to właśnie w "Lalce" uwiecznił jedne z najlepszych w literaturze polskiej opisy Paryża.


Jak twierdzi poeta, Paryż to "miasto malarzów". Malują więc i miejsca ku temu wybierają starannie..... :wink:

20.
Obrazek
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:41 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 11.07.2010 18:56

W drodze powrotnej zauważyłem, że owoce morza prezentują się już, jak trzeba.

21.
Obrazek



Jeszcze rzut oka na wszechobecne w Paryżu okiennice.

22.
Obrazek



Ścieżek rowerowych jest tu naprawdę wiele

23.
Obrazek



Za niejedną bramą kryje się oaza zieleni i różne architektoniczne cuda.

24.
Obrazek



No, zdążyłem przed największym upałem. Teraz tylko łyknąć jakiegoś gemišta i tak do wieczora. :lol:
Ostatnio edytowano 23.08.2010 12:44 przez jan_s1, łącznie edytowano 1 raz
jan_s1
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5432
Dołączył(a): 08.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jan_s1 » 13.07.2010 19:11

3. Plac Bastylii

Ktoś mi opowiadał, że niedawno na pl. Bastylii dwoje sympatycznych chińskich turystów zapytało go, gdzie ta Bastylia? Jak się dowiedzieli, że już dawno zburzona, skwitowali to krótkim: szkoda. :lol: Całkowicie podzielam ich zdanie - wolałbym, żeby Bastylia stała po dziś dzień.

Z tym całym zdobyciem Bastylii jako wielkim, wspaniałym symbolem inicjującym wybuch Wielkiej, Wspaniałej Rewolucji to wielki, wspaniały pic na wodę. Dnia 14 lipca więzienie królewskie "gościło" (wg różnych źródeł) 3 - 7 pensjonariuszy. Jeden wyleniały arystokrata, siedzący Bóg wie, za co (jedni twierdzą, że za kazirodztwo, inni, że wykopała go tam rodzinka łasa na jego majętności) i paru zwykłych łobuzów- rzezimieszków. Pilnowała tego kramu grupka sędziwych żołnierzy-weteranów. Podbechtany (jak zawsze przy takiej okazji) tłumek załomotał we wrota Bastylii. Naczelnik (gubernator) więzienia nie dał się długo prosić, dobrowolnie wrota otworzył otrzymawszy gwarancje nietykalności i zaprosił podobno demonstrantów na śniadanie, w zamian za co został skrócony o głowę. Wymordowano również całą, nieliczną zresztą załogę składającą się głównie ze staruszków i inwalidów.

Tak zwani rewolucjoniści marnie zaczęli i równie marnie skończyli, choć ich dzieło doczekało się pomnika. To prawda, że rewolucja morduje, kogo się da, aby w końcu dobrać się do własnych dzieci. Nie lubię tej rewolucji. Wolność, równość, braterstwo to piękny cel, ale czy musi być realizowany przy pomocy terroru, gilotyny i ludobójstwa? Chwali się postępowe idee rewolucji francuskiej, ale zapomina się o Wandei.

Z uwagi na wysokie koszty utrzymania Ludwik XVI planował zburzenie Bastylii. Nie zdążył. Zrobili to za niego inni.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Paryż raz jeszcze. - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017