Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Marusici 2011 i co nie co w okolicy

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
danielZS
Cromaniak
Posty: 687
Dołączył(a): 18.05.2011
Marusici 2011 i co nie co w okolicy

Nieprzeczytany postnapisał(a) danielZS » 04.02.2012 20:45

Długo zbierałem się do opisu naszej wyprawy i ciągle nie jestem pewien czy mi się to uda. No cóż zobaczymy.

A celem naszej podróży była urocza, cicha i spokojna miejscowość Marusici w riwierze Omis.
Do Marusici wybraliśmy się po raz drugi. Pierwszy raz odwiedziliśmy tę miejscowość w 2010 roku i gościliśmy tam zaledwie 5 dni. Czując więc olbrzymi niedosyt i będąc zachwyconymi apartamentem postanowiliśmy jeszcze raz odwiedzić te strony.

Tym razem oprócz naszej 4 osobowej rodziny (dwoje dzieci 4 i 10 lat) zabraliśmy parę serdecznych przyjaciół z ich czworonożnym pupilem. Chcieliśmy pochwalić im się naszym cudownym letnim zakątkiem.

Przygotowania do podróży rozpoczęły się już w listopadzie, kiedy zarezerwowałem apartament u rodziny Bozic. W Internecie w agencji Alujevic apartament występuje pod nazwą Tiho. Bardzo polecam to miejsce. Właściciele są bardzo mili, dyskretni i gościnni.

Znajomym obowiązkowo poleciłem zakupić sprzęt do snurkowania, gdyż jest co oglądać w niesamowicie w tym miejscu czystym Adriatyku.

No dobra ale do rzeczy. Wyjazd zaplanowaliśmy na 23 lipca 2011 r. tj. sobotę na miejsce planowaliśmy przybyć 24.07. z uwagi na fakt, że jedziemy aż ze Szczecina, to po drodze nocowaliśmy w Austrii w miejscowości Trieben w gościńcu Triebenerhof.

Link dla zainteresowanych: http://www.booking.com/hotel/at/trieben ... f97f6c38X1

Nocleg około 100 euro, warunki w nowej części budynku bardzo dobre. Na śniadanie (wliczone w cenę) bardzo duży wybór i można zaopatrzyć się na dalszą drogę.

Ze Szczecina wyjechaliśmy około godz. 9.00. Pogoda była beznadziejna, lało jak z cebra. Bardzo cieszyliśmy się, że opuszczamy ten zawilgocony rejon i zmierzamy ku słonecznej krainie. Jechaliśmy autostradą przez Berlin, Regensburg, Passau, Trieben. Na miejscu byliśmy około godz. 18.00. Prawie przez całą trasę padało. Również w Trieben chmury były tak nisko i padał deszcz, że nie było okazji podziwiać pięknych górzystych krajobrazów. Deszcz nie odpuszczał przez wieczór i całą noc, więc o spacerze nie było mowy. Wyskoczyliśmy z kumplem tylko do sklepiku zakupić i później oczywiście skonsumować tamtejsze piwo pszeniczne, bardzo popularne w tym rejonie. Tak po buteleczce bo jutro dalsza podróż.

Rano po śniadaniu i przygotowaniu prowiantu około godz. 9.00 ruszyliśmy w dalszą drogę. Dodam, że wyszukując miejsca postoju w połowie drogi szukałem motelu zapewniającego nocleg dla 6 osób w dwóch osobnych pokojach i oczywiście, gdzie mógł przespać się piesek. Stąd padło na Triebenerhof. Miasteczko urocze w górzystej okolicy, tylko gdyby nie ten deszcz.

Jedziemy więc dalej przez Graz Maribor Zagrzeb i Autostradą prawie do Marusici. Warto dodać, że po drodze czekają nas pewne koszty i tak:
Winieta Austria na 10 dni 7,9 euro
Austria opłaty dodatkowe za drogi Phyrnautobahn w Gleinaltunnel 7,5 euro i Bosrucktunnel 4,5 euro
Winieta Słowenia tygodniowa 15 euro
Opłaty za autostradę w Chorwacji około 260 kuna

Po drodze nadal deszcz. Przekraczamy granicę Chorwacką właściwie bez żadnych korków w niedzielę około godz. 11.00, ciągle pada. Deszcz ustąpił dopiero za Zagrzebiem, ale nadal niebo było strasznie zachmurzone, a temperatura powietrza oscylowała w granicach 18 stopni. Trochę byłem podłamany i stanęła mi przed oczyma wizja deszczowej Chorwacji. Ale nie dałem tego poznać swoim przyjaciołom (oni pierwszy raz w Chorwacji) i zapewniałem ich, że po przejechaniu takiego długiego tunelu pod masywem górskim dzielącym klimat śródlądowy z klimatem śródziemnomorskim będzie słońce i gorąco.

Tak więc jedziemy sobie dalej na południowy zachód i południe a chmury nie ustępują. Temperatura również nie napawa optymizmem.
Gdzieś w górzystym terenie zaczęło się rozpogadzać i po raz pierwszy pojawiło się słońce. Termometr też trochę się ruszył i zaczął wskazywać 20 stopni. Poczułem, że moje przekonywanie znajomych powoli zaczyna wyglądać na prawdziwe i chyba się spełni.

Potem ten słynny tunel i słońce już nas nie opuszczało, ale chmurki dalej od czasu do czasu zasłaniały jego promienie. Temperatura nadal się podwyższała by osiągnąć poziom 25 stopni Celsjusza. Dla ludzi przybywających z deszczowych krain i ciągłej temperatury 18 stopni, było to naprawdę przyjemne uczucie. Można było trochę odzieży zrzucić z siebie.

Tak jak w ubiegłym roku nie mogliśmy odpuścić sobie postoju na moście nad KRKA z widokiem na miasteczko Skradin. To jest naprawdę piękny widok dla ludzi, którzy pierwszy raz przybywają do tego uroczego kraju.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


CDN.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14037
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 04.02.2012 21:44

Pierwszy :D


Zacząłeś , to teraz już " jak z górki "



Pozdrawiam
Piotr
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 05.02.2012 06:17

Drugi. :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 05.02.2012 08:32

Trzecia :lol:
-Katka-
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1001
Dołączył(a): 26.11.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) -Katka- » 05.02.2012 09:29

i ja się melduję :)
alladyndelscorcho
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 444
Dołączył(a): 04.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) alladyndelscorcho » 05.02.2012 10:55

O, są jeszcze miejsca w pierwszym rzędzie :) To ja się dołączam i czekam na c.d.
danielZS
Cromaniak
Posty: 687
Dołączył(a): 18.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) danielZS » 05.02.2012 11:29

Witam i dziękuję za wsparcie.

Po zjeździe z autostrady i po przejechaniu miejscowości Zadvarje i Gornja Brela to już dosłownie jest z górki i to bardzo krętej. Trzeba pokonać masyw górski aby dostać się do Jadranki. W tym miejscu, jak i zapewne w wielu innych, jak się później przekonałem, dojazd nad morze niesie za sobą niesamowite doznania. Trud trasy wynagradzają jednak przepiękne widoki, dla nowicjusza zapierające dech w piersi.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Do apartamentu dojechaliśmy przed 17.00. Samochody parkuje się przed samym wejściem, więc nie ma zbyt uciążliwego wnoszenia tobołów.
Obrazek


Gospodarze, jak już wcześniej wspominałem są bardzo mili i gościnni. Od razu proponują kawę parzoną w Chorwacji w imbryczku na ogniu. Po takim przyrządzeniu napój wydaje się jakby puszysty w smaku, przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie. Do tego kaw była dość słodka, ale taka jest właśnie specjalnością naszej gospodyni. Do kawki obowiązkowo, jak ja to nazwałem, mini pączuszki w lukrze i, no właśnie i flaszeczka własnego trunku. Trunek gospodarze nazywają Rogaczówka, gdyż robiony jest, z nie wiem czy mogę tak to nazwać, owoców rogaczy. To takie jakby strąki fasoli, tyle że brązowe, słodkawe w smaku a w środku z pestkami przypominającymi pestki arbuza, tylko bardzo twarde. Strąki te można nabyć praktycznie n każdym targu.

Po uraczeniu się poczęstunkiem przystępujemy do klimatyzowania się z otoczeniem. Pomimo tego, że niebo było pochmurne, a słońce prześwitywało tylko od czasu do czasu to temperatura sięgała 26 stopni i wszystkim było bardzo przyjemnie. Dla mnie jak się później okazało przyjemność ta była złudna. Od razu mówiłem, że wolę 36 stopni i samo słońce, taki ze mnie typ.

Następnego dnia poranek przywitał nas piękną pogodą. Nie było upału, ale było więcej słońca niż chmur.
Obrazek


Już po godz. 9.00 byliśmy w Omisiu, żeby pokazać znajomym to piękne miasteczko i zaopatrzyć się w markecie w prowiant niezbędny do życia.

Parkowaliśmy za tym tunelem, zresztą tam gdzie większość turystów
Obrazek

Zameczek piratów w Omisiu
Obrazek

Pięknie położony hotel na skałce u ujści rzeki Cetiny do morza
Obrazek

Omiszkie zakątki i ujęcia
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To też ten prowiant niezbędny do
Obrazek


Mieszkając w Marusici, zakupy można robić w jedynym w tym miejscu sklepiku przy Jadrance. W sumie niczego tam nie brakuje. Jednak jeżeli chce się kupić świeżą rybę lub owoce morza na grilla, albo inne bardziej wyrafinowane produkty to najlepszym rozwiązaniem jest wypad do pobliskiego Omisza (dojazd około 20 minut). Można też pojechać do Makarskiej, ale tam jest troszkę dalej.

W czasie pobytu zaplanowaliśmy sobie odwiedzić parę miejsc i zrobić parę rzeczy, takich jak Omis nocą, Makarska, modre i czerwone jeziora, Split, Trogir, Rafting Cetiną, wodospady KRKA, zobaczyć delfiny, ale o tym w dalszej części.

CDN
pistons
zbanowany
Posty: 29
Dołączył(a): 05.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) pistons » 05.02.2012 15:12

Witam!
To mój pierwszy wpis na tym forum! Trochę mam tremę! Ja również byłem w Marusici w tym czasie. Nie tylko byłem, ale i wybieram się tego lata także do tej miejscowości, więc chętnie posłucham co i jak .
Aneta.K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2420
Dołączył(a): 11.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aneta.K » 05.02.2012 15:19

Heloł :D jestem tu i ja :lol:
Slick
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 197
Dołączył(a): 28.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slick » 05.02.2012 15:47

Hej

też wybieram się do Marusici w tym roku wiec zasiadam do czytania :)

pozdrav
danielZS
Cromaniak
Posty: 687
Dołączył(a): 18.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) danielZS » 05.02.2012 16:43

Witam kolejnych gości

W Marusici jak już wspomniałem jest jeden sklepik. Codziennie rano można pójść do niego po świeże pieczywo. Polecam okrągłe chleby. Taki świeżutki chrupiący chlebek najlepiej zamaczać w kawłkach w przygotowanej wcześniej oliwie i w taki sposób spożywać. Oliwę najlepiej chorwacką mieszamy z wyciśniętym czosnkiem, dodajemy oregano i bazylię oraz trochę soli dla smaku. Naprawdę pycha.
Obrazek

Obok sklepiku jest jakaś knajpka, do której i tak nikt nie przychodzi, więc i my do niej nie zaglądaliśmy. Ale muszę wspomnieć również o straganie z owocami i warzywami. Ten również jest w bezpośrednim sąsiedztwie sklepiku. Na straganie oprócz owoców i warzyw można dostać coś jeszcze. To coś jest wyciągane spod lady. Mam na myśli rakiję i wino. Panie oferują te trunki, ale czasem lepiej zapytać, gdyż mogą być nieośmielone. Nam do gustu przypadło winko czerwone sucho. Dlaczego sucho? Sucho znaczy wytrawne, a to sucho było naprawdę niezłe. Dla odmiany proszek jest winem bardzo słodkim, a my raczej gustowaliśmy w wytrawnym. Dla tego po dokonaniu odkrycia wina spod lady, kursowaliśmy z kolegą z pustymi plastikowymi butelkami, jak jacyś zbieracze, do sklepiku, a wracaliśmy już z pełnym. Zabawnie prosiliśmy kobitki o wino, podchodząc do straganu i mówiąc że jest nam sucho. Babeczka to co miała wiedzieć to wiedziała i wypełniała nasze butle krystalicznie czerwonym trunkiem. Jednak za każdym razem próbowała namówić nas na proszek, a my na to że nam sucho i proszek w tym nie pomoże.

W Marusici są 2 plaże. Jedna po lewej stronie patrząc na morze (z której codziennie korzystaliśmy) i druga po prawej, na której bywaliśmy w zeszłym roku.

Na plażę po lewej stronie idzie się leśną dróżką, w pewnych momentach ze stromymi urwiskami, małego dziecka tą drużką nie można puścić samopas, z ziemi gdzie niegdzie wystają korzenie o które można się potknąć. Jednak droga nie jest zbyt uciążliwa.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Do plaży po prawej stronie wiodą strome schody i chyba to powodowało, że niezbyt byliśmy zainteresowani tą codzienną wspinaczką. Ale trzeba przyznać, że plaża jest bardzo ładna i podzielona na malutkie zatoczki, z których na pewno można wybrać jakąś dla siebie.
Obrazek

Obie plaże nie są strasznie zaludnione, gdyż i mieścina nie jest wielka. Także tutaj można znaleźć upragniony spokój z dala od miejskiego zgiełku i tłoku. Prawdziwa sielanka.
Obrazek

Wieczorkiem siadaliśmy na tarasie z pięknym widokiem na morze i masyw Biokowo unoszący się nad makarską riwierą i testowaliśmy miejscowe trunki zagryzając przekąskami. Postanowiliśmy, że jutro jedziemy do Makarskiej.
Obrazek

CDN
anielicanatka
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 106
Dołączył(a): 15.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) anielicanatka » 05.02.2012 16:57

Hej witam :D
Marusici to miejscowość w pobliżu Mimic do których często jeżdżę na wakacje...dlatego dołączam do czytania :wink:
alladyndelscorcho
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 444
Dołączył(a): 04.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) alladyndelscorcho » 05.02.2012 18:26

Dostrzegam pewne analogie. To samo zamiłowanie do wysokich temperatur i lokalnych trunków :wink: Do tego podczas mojej pierwszej wizyty w Cro pogoda też zaczęła się zdecydowanie poprawiać po wyjechaniu z tunelu :)
danielZS
Cromaniak
Posty: 687
Dołączył(a): 18.05.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) danielZS » 05.02.2012 19:44

pogoda też zaczęła się zdecydowanie poprawiać po wyjechaniu z tunelu


Z osobistego doświadczenia znam 2 takie miejsca w Europie. Pierwsze to wspomniany tunel, drugie to przełęcz Brennero.

Co do trunków to wysmakowałem, że travarica jest całkiem smaczna z colą. A figówkę z uwagi na swój delikatny i słodki smak całkiem przyjemnie spożywa się zmrożoną z kieliszka :lol:
alladyndelscorcho
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 444
Dołączył(a): 04.08.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) alladyndelscorcho » 05.02.2012 20:40

danielZS napisał(a):
pogoda też zaczęła się zdecydowanie poprawiać po wyjechaniu z tunelu


Z osobistego doświadczenia znam 2 takie miejsca w Europie. Pierwsze to wspomniany tunel, drugie to przełęcz Brennero.

Co do trunków to wysmakowałem, że travarica jest całkiem smaczna z colą. A figówkę z uwagi na swój delikatny i słodki smak całkiem przyjemnie spożywa się zmrożoną z kieliszka :lol:


Travarica z colą, hmmm to interesujące. Muszę wypróbować bo samą jakoś nie mogę więcej niż jeden kieliszeczek na trawienie po jedzeniu :)
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Marusici 2011 i co nie co w okolicy
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018