Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017 :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.01.2018 19:25

kmichal napisał(a):... dobrze, że dodatkowo sprayem go nie potraktowali ... :oczko_usmiech: ...

Nie sądzę by ktoś specjalnie go przewrócił, możliwe że to sprawka dziesiątek kóz które TUŻ OBOK miały poidło zaopatrywane w wodę z kranika z wężem :lol: , spragnione nie patrzą na jakieś tam słupki z napisami :wink:
Swoją drogą zamocowanie było zapewne typowo po grecku :wink:
eystrasalt napisał(a):Ciekawe, czy chociaż przewrócił się / został obalony we właściwą stronę ;-)

Udanego A. D. 2018 :!:

Tak, we właściwą :lol: , ale to chyba przypadek :)
Dzięki :idea:
tiwa napisał(a):Brama nad główną arterią :lol: , okiennice i doniczki mają inny odcień niebieskiego niż zazwyczaj spotykany na Cykladach :idea: . Wiem, wiem to Dodekanez, ale też grecka wyspa i blisko Cyklad :oczko_usmiech: .

Przy okazji ograniczenie wysokości wjeżdżających pojazdów... kolejny argument za tym by nie nabywać kampera :wink:
Z tym odcieniem to możliwe... choć dla mnie niebieski to niebieski :wink: . Może akurat taką farbę na wyspę dowieźli :lol:
longtom napisał(a):Piękne miejsce :!:

Tak, bardzo przyjemne, a na dodatek bardzo PRZYJAZNE :idea: .
Co prawda mieliśmy pewien problem z tymi tamaryszkami, one naprawdę w niektóre dni chłoną poranną wilgoć z powietrza i później skrapla się ona skapując na wszystko... ze śniadaniem wynosiliśmy się wówczas nieopodal pod gołe niebo, zaś auto musiałem w pocie czoła powycierać z lepkich, brązowawych plam :roll:
Ale to wszystko jest do pominięcia w porównaniu z całokształtem warunków w tym miejscu :)

maxredaktor napisał(a):Też tak myślę. I raczej trudno byłoby mi się z takiej miejscówki gdziekolwiek ruszyć.

Jednak każdego dnia gdzieś się ruszaliśmy... :cool:
Ale naprawdę zastanawialiśmy się, czy nie zmienić planów i nie zostać na Tilos, na Eristos do końca urlopu, tak było nam tam dobrze. Jednak doszliśmy do wniosku że lepiej zwiedzić coś nowego, zaś Tilos będzie priorytetem do powrotu :idea: .

maxredaktor napisał(a):Zajęło mi to trochę czasu, ale jestem w w końcu na bieżąco z relacją. I fajnie, że Luna daje radę, choć greckie bezdroża do łatwych nie należą :)

Auto spisuje się nieźle i o ile wyspy odwiedzone w maju nie były zbyt wymagające, podobnie zresztą jak te z września zeszłego roku, o tyle te ostatnie już trochę bardziej (zwłaszcza ostatnia :idea: :roll: ). No i okazało się, że spalanie już nie było tak korzystne jak na wielkiej i płaskiej Rodos... na tych małych, górzystych skrawkach lądów wyniosło równe 10/100 :roll: .

Pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 03.01.2018 19:42

KOL napisał(a):W końcu trochę czasu żeby nadgonić Waszą relację.

:D
KOL napisał(a):Nieee na ferie nie :), choć nie miałbym nic przeciwko temu, myślimy o końcu kwietnia. Natomiast co do Chalki, to niestety nie ma możliwości jej w jakiś sposób w nasz wyjazd wkomponować.

Nawet na jednodniową wycieczkę?
Koniec kwietnia... my też się wtedy wybieramy, tyle że jak zawsze konkretny kierunek pewnie zostanie obrany w ostatniej chwili :lol:
KOL napisał(a):No właśnie, ja też trochę szukałem i nigdzie nie znalazłem mapy ze szlakiem na ten szczyt. Widziałem filmik z wejścia na Youtube, ale filmik to nie mapa. Tu muszę przyznać, troszkę się zawiodłem na Was :), liczyłem po cichu, że jednak spróbujecie go zdobyć.

Nie, nawet nam to nie przeszło przez myśl. Nawet jednak gdybyśmy mieli taki plan, to na przeszkodzie stanęłyby nam przerażające temperatury :roll: , podobnie zresztą było rok wcześniej na Amorgos.
Natomiast do zdobycia jest inny tiloski Profitis Ilias :) , ten na południowy wschód od Megalo Chorio. Przy drodze do Livadii stoi wyraźny znak.
KOL napisał(a):Astypalea? W końcu z Tilos można stosunkowo łatwo się tam dostać.

Nooooo :cool: :)
Udało się zrealizować to co nie udało się w zeszłym roku.
Bardzo wymagająca wyspa. Ale bardzo niezwykła :idea: .
KOL napisał(a):Właśnie, Tholos, ciekawe czy tam byliście, na zdjęciach to super miejsce.

Byliśmy. Bardzo fajne miejsce, to prawda, na dodatek nie aż tak trudno dostępne - mając auto, bo bez auta to kawał drogi. Niestety, tego dnia gdy tam byliśmy to bardzo mocno wiało i musieliśmy się szybko ewakuować... ale dzięki temu byliśmy w jeszcze jednym miejscu, na które inaczej nie starczyłoby nam czasu. Także działo się :) .
KOL napisał(a):Na razie Tilos w Waszej relacji podoba mi się i to bardzo, a przecież do końca jeszcze dużo zostało. My zamierzamy zatrzymać się w okolicy Megalo Chorio i absolutnie nie zraża Mnie to, co napisałeś, że nie ma tam nic ciekawego, wręcz przeciwnie :D.

Jestem pewien że z Tilos będziesz zadowolony.
Z tym Megalo Chorio... no tak, nie ma uroku cykladzkich stolic, fajne jest jedynie położenie. Tego właśnie opisywanego dnia był przeraźliwy upał, może to też wpłynęło na odbiór, jak i męczące poszukiwania drogi na Kastro. W dolnej części wsi, tuż przy głównej drodze jest dość ciekawy dawny monastyr, trafiliśmy tam kiedy indziej. Natomiast Kastro to punkt obowiązkowy :idea: .

Pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2018 08:32

18 września, poniedziałek c.d.

Wędrówka do Kastro to w nieco innych warunkach pogodowych dość przyjemny spacer, który w palącym słońcu, bez wiatru i przy grubo ponad 30 stopniach staje się dość ekstremalną wyprawą. Zwłaszcza, gdy nie chcąc być obciążonym nie weźmie się plecaka, a wraz z nim choć małej butelki wody :? , a na nogach ma się sandałki… no bo przecież gorąco. Nie da się ukryć, nie byliśmy dobrze przygotowani i o ile takie obuwie jeszcze można przeżyć to brak wody był baaaardzo dokuczliwy :oops: . Jedyne co mieliśmy ze sobą to nakrycia głowy…

Wędrówka początkowo w miarę łagodna, stopniowo staje się coraz bardziej stroma. Po kilkuset metrach dowiadujemy się, że wkraczamy na teren antycznej osady :cool:

Obrazek

Czy to mogło być antyczne domostwo? :roll:

Obrazek

Obrazek

Ścieżka wśród spalonej słońcem roślinności jest wąska i zniszczona, to pewne rozczarowanie bo widząc wieczorem pięknie rozświetlone Kastro spodziewałem się że będą tu ułożone choć w miarę wygodne schody. Wzdłuż ścieżki przy niewysokim murku biegnie przewód elektryczny i przymocowane są do kamieni lampy.

Obrazek

Obrazek

To betonowe coś z tyłu na ostatnim zdjęciu to „pułapka” na wodę, wylany beton na pochyłości ma za zadanie zebrać opad deszczu który spływa do zbiorników pod tym płaskim.

Główne skrzyżowanie Megalo Chorio :cool:

Obrazek

Palmy :idea:

Obrazek

Palmy innego typu :wink:

Obrazek

Idziemy, idziemy, uszliśmy już naprawdę sporo pod górę ale pozostało chyba jeszcze więcej 8O .

Obrazek

Idąc stopniowo pozbywałem się kolejnych elementów garderoby :wink: , uznaliśmy, że takich warunkach pogodowych nie znajdzie się nikt inny tak szalony by wybrać wspinaczkę do Kastro zamiast którejś z plaż…Małgosia poszła zatem w moje ślady :cool: . Jedyną różnicą było to, że ja swoje ubranie dzielnie wnosiłem ze sobą pod górę, ona zaś po prostu pozostawiła je przy ścieżce :cool: .

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2018 08:32

Na pewnej wysokości pojawiło się rzeczywiście całkiem sporo zrujnowanych pozostałości dawnych zabudowań.

Obrazek

A samo Kastro też wyglądało coraz korzystniej.

Obrazek

I kościółki też tu były…

Obrazek

Obrazek

Pylista ścieżka ustąpiła miejsca górskiemu szlakowi, który oznaczony został czerwonymi kropkami. Sądzę, że słusznie, bo ewidentnie odwiedzających Kastro nie było aż tak wielu by wydeptać wyraźną trasę… spokojnie można by pójść niekoniecznie właściwą drogą.

Obrazek

Obrazek

Po osiągnięciu „grani” odsłaniają się piękne widoki na zatokę Agios Antonios.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Masyw z najwyższym szczytem Tilos.

Obrazek

Jeszcze tylko kilka kroków…

Obrazek

Obrazek

DOTARŁEM :idea: .

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2018 08:33

Dłuższą chwilę posiedziałem w cieniu bramy wejściowej… Małgosia pozostała daleko w tyle. Zanim dołączyła do mnie zrobiłem krótką rundkę rozpoznawczą po Kastro.

W miejscu tym w starożytności istniał hellenistyczny akropol, później bizantyjski zamek. To, co można oglądać dzisiaj to mury po twierdzy na planie trójkąta powstałej w czasach gdy na wyspie panowali joannici. Wszystkie 7 twierdz na Tilos powstało w drugiej połowie XIV wieku. Kastro, wraz ze zboczami góry poniżej, było zamieszkiwane aż do 1827 roku kiedy to ludność przeniosła się niżej dając początek współczesnemu Megalo Chorio. Do dziś przetrwały fragmenty murów obronnych, brama wejściowa, cysterny, nieco zawalonych domostw i zawalony XIV wieczny kościół z fragmentami fresków z tego okresu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zauważyłem czarną rurkę… może jest tutaj dostęp do wody? Niestety, nic z tego, wody na Kastro nie ma.

Natomiast są kamienie z starogreckimi inskrypcjami.

Obrazek

Obrazek

Północno-wschodnia baszta.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Megalo Chorio.

Obrazek

Megalo Chorio i zatoka Eristos. To co na zdjęciu wygląda jak stadion :wink: jest wyschniętym zbiornikiem na wodę.

Obrazek

Obrazek

Jeszcze ruinki.

Obrazek

Kościół.

Obrazek

Obrazek

Brama wejściowa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No tak, nic tutaj nie ma, poza żwirem, kamieniami i uschniętymi badylami.

Na pewno?

Obrazek

8O Niemal zamurowało mnie z wrażenia. Piękne kwiaty, w takim miejscu i w takiej ilości? Niesamowite…
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2018 08:34

Wróciłem do zbawiennej w cień bramy by poczekać na Małgosię. Właśnie docierała… wycieńczona upałem i stromym podejściem. Niestety, nie miałem dobrych wiadomości, wody tutaj nie ma, trzeba inaczej wykrzesać z siebie resztki energii. Póki co padła na chłodne kamienie w bramie by odpocząć… nigdzie się nam przecież nie spieszyło.

Po dziesięciu może minutach usłyszeliśmy jakieś dźwięki….o rany, jednak ktoś idzie 8O :idea: . Nie pozostało nam nic innego jak podzielić się moim ubraniem :wink: , mi przypadły spodnie, Małgosi – moja obszerna na szczęście koszulka :lol: .

Za chwilę mieliśmy towarzystwo, do Kastro wdrapał się facet w średnim wieku, jak się okazało – Niemiec. Porozmawialiśmy trochę, także i on był porządnie zmachany, ale miał ze sobą plecak :? , no i doszedł jednak ubrany :wink: . Na Tilos był po raz pierwszy ale w „dorobku” miał już prawie 40 innych wysp :) , chyba mamy szczęście do spotykania takich ludzi…

Małgosia była wyczerpana, ale powiedziałem, że MUSI się zmobilizować i podejść kawałek za mną bo mam jej coś do pokazania. I pokazałem :idea: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2018 08:34

Jeszcze posiedzieliśmy parę minut w kościele, a potem uznawszy, że damy już radę schodzić ruszyliśmy w drogę powrotną.

Obrazek

Obrazek

Zastanawialiśmy się, czy pozostawione Małgosine ubranie będzie na nią czekać na dole… na szczęście leżało w niezmienionej formie :cool: .

Już prawie na dole.

Obrazek

Obrazek

MARZYLIŚMY o tym by dojść do poidła dla kóz… bez wahania odkręciłem wodę i polewaliśmy się od stóp do głów dłuższą chwilę. Zwabione odgłosami przybyło liczne kozie stado, im też się dostało :cool: .

Zwlekliśmy się do auta, czekało na nas w przyjemnym cieniu. Na dziś nie mieliśmy już żadnych planów poza powrotem do naszego miejsca na Eristos i odpoczynkiem na plaży… ale jeszcze na moment podjechaliśmy w jedno miejsce. Nieco w bok od głównej szosy do Livadii odchodzi uliczka, wąska i niedługa, prowadzi ona do jaskini, w której odnaleziono kości karłowatych słoni żyjących na Tilos w prehistorii. Nieopodal jaskini powstał budynek, w którym zamierzano przenieść muzeum dotyczące tego tematu, budynek jest niedokończony i zamknięty.

Obrazek

Brama do jaskini była „zamknięta” :cool: .

Obrazek

Dojście do jaskini to przejaw… megalomanii? :roll: . Chylącej się ku upadkowi niestety.

Obrazek

Amfiteatr

Obrazek

Samą jaskinię widać powyżej (barierki). Prowadzi tam bokiem wyłożona kamieniami ścieżka.

Widok sprzed jaskini.

Obrazek

To coś z boku obok cyprysa to farma paneli słonecznych. W oddali Megalo Chorio i Kastro.

Jaskinia nosząca nazwę Charkadio jest ogrodzona i zamknięta.

Obrazek

Widok przez kraty.

Obrazek

W tę stronę ładniej :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nic więcej nie można tu zobaczyć. Wracam do auta w którym przy włączonej klimie czeka Małgosia, ostatnie ujęcia Megalo Chorio i zdobytego Kastro.

Obrazek

Obrazek

Wracamy do „domu” . Nasze miejsce czeka na nas, na kilometrowej plaży może kilkanaście osób, no, może trochę więcej wliczywszy hotelowe parasolki i leżaki po prawej jej stronie. Woda gorąca, piach jeszcze bardziej 8O , bez butów do wody nie ma szans dojść do brzegu. Kapiemy się, leżymy w cieniu, Małgosia pochłania kolejne strony lektury o naszej wyspie :) . Ja wędruję na sam koniec plaży przyglądając się plażującym „współmieszkańcom” i gościom :cool: . Jest pusto, cicho, spokojnie i luzacko. Jest IDEALNIE.

c.d.n.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5903
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 04.01.2018 08:49

kulka53 napisał(a):Małgosia poszła zatem w moje ślady :cool: . Jedyną różnicą było to, że ja swoje ubranie dzielnie wnosiłem ze sobą pod górę, ona zaś po prostu pozostawiła je przy ścieżce :cool: .
:mrgreen: :mrgreen: Małgosia przezornie znaczyła drogę powrotną jakbyś chciał ją tu gdzieś porzucić :smo: :mrgreen:

kulka53 napisał(a):8O Niemal zamurowało mnie z wrażenia. Piękne kwiaty, w takim miejscu i w takiej ilości? Niesamowite…

Wyglądają trochę jak nasze zimowity jesienne....
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6680
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 04.01.2018 09:07

kulka53 napisał(a):Jest pusto, cicho, spokojnie i luzacko. Jest IDEALNIE.


... po takim wysiłku trzeba odpowiednio wypocząć ... :wink: ... ale widoczki chyba zrekompensowały ten trud ... :hut: ...
Pozdrawiam.
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3428
Dołączył(a): 09.10.2007
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 04.01.2018 11:29

piekara114 napisał(a):
kulka53 napisał(a):Małgosia poszła zatem w moje ślady :cool: . Jedyną różnicą było to, że ja swoje ubranie dzielnie wnosiłem ze sobą pod górę, ona zaś po prostu pozostawiła je przy ścieżce :cool: .
:mrgreen: :mrgreen: Małgosia przezornie znaczyła drogę powrotną jakbyś chciał ją tu gdzieś porzucić :smo: :mrgreen:

kmichal napisał(a):
kulka53 napisał(a):Jest pusto, cicho, spokojnie i luzacko. Jest IDEALNIE.


... po takim wysiłku trzeba odpowiednio wypocząć ... :wink: ... ale widoczki chyba zrekompensowały ten trud ... :hut: ...
Pozdrawiam.

Oj była to wyjątkowo trudna i wyczerpująca wyprawa. Czegoś takiego nie pamiętam. A tyle szczytów i szczycików zdobyliśmy. Zawsze w drodze pod górę rozbierałam się z kurtki czy polara i nawet w paru stopniach podchodziłam w samym podkoszulku. Wysoka temperatura, brak jakiegokolwiek powiewu, pora południowa, wspinaczka po najbardziej oświetlonej stronie zbocza, nagrzane skały - dla mnie to był ogromny wysiłek wdrapać się na tę skałę. Praktycznie szłam po kilkanaście kroków i łapałam powietrze kilka minut i tak przez chyba ponad 2 godz. Na górze w jedynym cieniu który był w starożytnej bramie leżałam plackiem na jedynej chusteczce jaką miałam do wycierania lejącego się po twarzy potu na marmurowych schodach. Trwało to całkiem sporo czasu i od razu dodam że absolutnie nie zaszkodziło mi.
Dla widoków i dla celu można wiele poświęcić. Ale nie porzuciłam cennego i ciężkiego sprzętu (blisko 2 kg) i dzielnie weszłam z pentaxem z jego długim obiektywem.
piekara114 napisał(a):
kulka53 napisał(a):8O Niemal zamurowało mnie z wrażenia. Piękne kwiaty, w takim miejscu i w takiej ilości? Niesamowite…

Wyglądają trochę jak nasze zimowity jesienne....

Nigdzie w żadnym innym miejscu nie natrafiliśmy na zimowity podczas tego wyjazdu.
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 914
Dołączył(a): 23.12.2013
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 04.01.2018 11:50

Lidia K napisał(a): Trwało to całkiem sporo czasu i od razu dodam że absolutnie nie zaszkodziło mi.

To najważniejsze :D .
pzdr. :wink:
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9927
Dołączył(a): 19.07.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 04.01.2018 11:53

kulka53 napisał(a):Po dziesięciu może minutach usłyszeliśmy jakieś dźwięki….o rany, jednak ktoś idzie 8O :idea: . Nie pozostało nam nic innego jak podzielić się moim ubraniem :wink: , mi przypadły spodnie, Małgosi – moja obszerna na szczęście koszulka :lol: .

Fotki jakieś by się przydały :smo:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.01.2018 12:09

mysza73 napisał(a):Fotki jakieś by się przydały :smo:

Coś tam pstryknąłem :wink: :)

1-DSCF7905.jpg
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1039
Dołączył(a): 27.03.2014
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 06.01.2018 12:23

Wreszcie Was dogoniłam :D Wyprawa na szczyt super, a szczególnie kwiatki :hearts:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10992
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.01.2018 13:52

ruzica napisał(a):Wreszcie Was dogoniłam :D Wyprawa na szczyt super, a szczególnie kwiatki :hearts:

To aż tak szybko uciekamy? 8O :oops: :D
Fakt, że ostatnio powróciłem do biegania, ale Kenijczycy wciąż są jeszcze trochę szybsi :lol:

Tilos nie ma zabytków ani innych tego typu atrakcji. Kastro, pokazany wcześniej monastyr i może jeszcze dwa miejsca są tymi które warto zobaczyć i które przyciągają najwięcej turystów... z tym że Kastro jest zdecydowanie najtrudniej osiągalne.
A dziesiątki, czy setki nawet rosnących tam kwiatów... cóż, kolejna niespodzianka, którą obdarowała nas ta wyspa :) .
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże - Dodekaneskie TRIO 2017 :-) - strona 5...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017