Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-) -Rodos i okolice,maj 2017

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9138
Dołączył(a): 19.07.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 22.12.2014 11:08

Lidia K napisał(a):
Żyjemy i powoli mamy się coraz lepiej.

Serdecznie pozdrawiamy
Kulki

No to "kulka" z serca mi spadła :P ,
pozdrawiam i wszystkiego "naj naj" Wam życzę :!:
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11435
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 22.12.2014 11:44

Lidia K napisał(a):...pamiętacie...


No pewnie :!:

Pamiętamy i czekamy na opowieści z Samotraki. :)

Odpoczywajcie i nabierajcie sił.

pozdrowienia :)
KawonKa
Plażowicz
Posty: 7
Dołączył(a): 17.05.2014
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) KawonKa » 22.12.2014 12:17

Jak wiele osób niepokoiło się Waszą nieobecnością... . Cieszę się, że jesteście... . Wszystkiego dobrego na Święta i cały 2015 rok.
Kazik :papa:
stefanos
Globtroter
Posty: 36
Dołączył(a): 09.10.2010
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) stefanos » 23.12.2014 15:14

I ja też przyłączam się do radości wszystkich cromaniaków z Waszego powrotu. Dużo uśmiechu i pogody ducha w Święta a w Nowym 2015 super podróży bałkańskich i wspaniałych relacji na naszym forum. Serdecznie pozdrawiam stefanos
ajdadi
Cromaniak
Posty: 6830
Dołączył(a): 04.09.2013
Re: Małe i duże bałkańskie podróże :)

Nieprzeczytany postnapisał(a) ajdadi » 31.12.2014 12:21

Bardzo się cieszę ,że znów Was na forum widać

Serdecznie pozdrawiam Adrian
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże :)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 17:05

eystrasalt napisał(a):...

dangol napisał(a):...

maslinka napisał(a):...

kmichal napisał(a):...

darek1 napisał(a):...

Vjetar napisał(a):...

MarDomi napisał(a):...

janusz.w. napisał(a):...

kaszubskiexpress napisał(a):...

tony montana napisał(a):...

mysza73 napisał(a):...

longtom napisał(a):...

KawonKa napisał(a):...

stefanos napisał(a):...

ajdadi napisał(a):...

Trudny okres na szczęście minął, ścieżki raczej wyprostowane :roll: .
Świętowanie już (prawie) za nami, Nowy Rok przed nami.
Dziękujemy Wam za życzenia, miłe słowa i doping.

Czas na kilka słów o zeszłorocznych, niezbyt długich greckich wakacjach :idea:

Pozdrawiamy i serdecznie zapraszamy :)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże :)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 17:08

Wrześniowa Samotraka 2014

SPIS TREŚCI

1. Podróż, prom Aleksandropolis - Kamariotissa klik
2. Plaża Pachia Ammos, kapliczka Panagia Kremniotissa klik
3. Plaże w pobliżu Pachia Ammos klik
4. Zwiedzanie Chory klik
5. Sanktuarium Wielkich Bogów - wykopaliska archeologiczne klik
6. Muzeum klik
7. Droga wzdłuż wybrzeża klik
8. Wieża Fonias, ujście rzeki Fonias klik
9. Plaża Kipos klik
10. Plaża Kipos - poranni goście klik
11. Wodospady na rzece Fonias, pierwszy klik, drugi klik
12. Loutra, wodospady Gria Vathra klik
13. Kamariotissa - port klik
14. Chora, plaża na północnym wybrzeżu klik
15. Wodospady Fonias klik
16. Plaża Pachia Ammos klik
17. Plaża w pobliżu Lakkoma, prom do Aleksandroupolis klik
18. Droga powrotna klik
19. Podsumowanie klik

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Zawsze pisaliśmy, że najlepiej pisze się i czyta relacje bezpośrednio po wakacyjnym wyjeździe. Wtedy pamięta się najwięcej szczegółów a opowieść jest wtedy ponownym przeżywaniem podróży, utrwalaniem sobie zdarzeń. Tym razem od zakończenia naszego kolejnego greckiego wyjazdu minął już jakiś czas, postanowiliśmy jednak, po poukładaniu i zakończeniu pewnych spraw, że kolejna relacja powstanie. Mamy nadzieję, że potowarzyszycie nam w tej niedługiej opowieści, mimo, że może nie będzie aż tak szczegółowa... :) .

Już latem wiedzieliśmy, że to będzie krótki wyjazd. Pewne sprawy rodzinne wymagały, by na wszelki wypadek zachować w zanadrzu urlopowe dni, dlatego w pewnym momencie nie wiedzieliśmy, czy w ogóle gdziekolwiek się wybierzemy. A gdy już wiedzieliśmy, że owszem, trzeba było wymyślić jakiś sensowny cel na jeden jedyny tydzień... Myśleliśmy o sentymentalnym powrocie po latach nad nasze morze, myśleliśmy o rejonie Lubelszczyzny, myśleliśmy o Dolomitach, ewentualnie innym rejonie północnych Włoch. Któregoś dnia zapadła jednak ta jedynie słuszna decyzja – jedziemy do Grecji :idea: , przecież nigdzie indziej nie będzie tak dobrze jak tam....

A skoro do Grecji, to dokąd konkretnie? . Wiadomo, skoro tylko na tydzień to najlepiej jak najbliżej. Tak więc myśleliśmy o Lefkadzie, tak, byliśmy tam już, ale raptem dwa dni :roll: , z pewnością byłoby tam jeszcze co robić i co zobaczyć. Ale postawiliśmy na coś zupełnie nowego, Thassos albo Samotrakę. Thassos, bliżej, taniej...no i wybraliśmy mniej znaną, mniej popularną Samotrakę :lol: .

Na tygodniowy wyjazd nie było potrzeby by jakoś szczególnie się przygotowywać. Oprócz tradycyjnie zawekowanych paru mięsnych słoiczków, ot, zwykłe zakupy na parę dni wcześniej. Zastanawiałem się trochę nad wymianą opon w Skodzie, 4 lata i około 60 tys. przebiegu to już trochę jest :? , ale uznałem, że ten wyjazd jeszcze przetrwają. Termin został ustalony na 5 września.

5 września, piątek

Jak zwykle w dzień wyjazdu wychodzimy z pracy około południa, pakowanie wszystkich niezbędnych rzeczy do auta nie zajęło tym razem wiele czasu. Po wymianie tylnych sprężyn Skoda z załadunkiem wyglądała wciąż jak pusta... to był bardzo dobry pomysł na zwiększenie prześwitu :wink: . Obiad, kąpiel, w drogę wyruszamy około godziny 16. Trasa – niezmienna, z Brzegu przez Nysę do Głuchołaz gdzie napotkaliśmy nieduży objazd zamkniętej po wiosennej powodzi drogi. Jest ciepło, jest ładna, sprzyjająca podróży pogoda, Małgosia bawi się swoją ulubioną zabawką – nawigacją :lol: ustawiając ją na różne trasy i ustalając różne cele. Cokolwiek by nie ustawić – i tak celem na dziś będzie las przy starej drodze do Bratysławy, gdzieś przed Malackami. Po latach jazdy tamtędy odkryłem ze zdumieniem, że nie jest to najkrótsza droga na południe :? , ale przyzwyczajenie robi swoje... znów pojechaliśmy jak zawsze – Bruntal, Olomouc, Prerov, Uherske Hradoste, Holic. W naszej leśnej sypialni byliśmy około 10, szybko zasypiamy po kanapkowej kolacji popijanej herbatą z termosu.
Ostatnio edytowano 08.02.2015 11:24 przez kulka53, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7421
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Małe i duże bałkańskie podróże :)

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.01.2015 17:12

kulka53 napisał(a): serdecznie zapraszamy :)


Cieszę się na tak miłe :D rozpoczęcie Nowego Roku

:papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Wrześniowa Samotraka'14

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 17:16

6 września, sobota

Nie spieszymy się dziś wcale. Na dojazd do Aleksandroupoli, skąd odpływają promy na Samotrakę mamy półtora dnia, dużo czasu do niedzielnego popołudnia. Niemniej, wszystko zdaje się nam sprzyjać, pogoda jest wciąż niezła, ruch niewielki, mimo,że porządnie wyspani budzimy się dopiero około 6 rano a wyruszamy prawie dwie godziny później. Mijamy Bratysławę, przejazd przez Węgry trasą która ostatnio stała się tradycyjną :) - Gyor, Szekesfehervar, Dunafoldvar, Kiskunhalas i przejście graniczne w Tompie osiągamy około 13. Na granicy raptem kilka aut i bezproblemowa odprawa, tak jak w maju, w tym samym kantorze na granicy wymieniam pieniądze – tym razem 150 euro, trochę dinarów zostało nam po poprzedniej podróży, powinno wystarczyć. Jednak stwierdzam, że graniczne kantory na przyszłość będziemy omijać, tym razem kurs nie był zbyt dobry :? .

Pogoda się psuje. Uzupełniwszy paliwo wjeżdżamy na autostradę, tam już doskonale widać, że ulewa nas nie ominie :? . Wyboiste kilometry mijają w niespiesznym tempie, gdzieś w okolicach Nowego Sadu zaczyna trochę padać i tak już zostaje aż do wieczora. Ulewy nie było, ale czarne, snujące się niemal po ziemi chmury i większa lub mniejsza mżawka to nic przyjemnego. Postanowiliśmy nie skracać sobie drogi, to, że zamiast przez centrum Belgradu pojechaliśmy jak zwykle obwodnicą to szczegół, uznaliśmy poza tym, że znacznie wygodniej i bezproblemowo będzie pojechać jak zawsze przez Macedonię do Salonik i potem Via Egnatią na wschód. Alternatywna droga od Niszu przez Bułgarię – Sofię i Płowdiw do Aleksandroupoli byłaby około 150 km krótsza :roll: , ale stwierdziliśmy, że nie będziemy niepotrzebnie utrudniać sobie życia :wink: .

Ostatni odcinek jazdy przez Serbię to droga przez mękę :? , prace przy budowie autostrady trwają i są mocno zaawansowane, ale objazdów i objaździków nie brakuje a po ciemku i we wciąż siąpiącym deszczu wleczenie się w sznurku aut to żadna przyjemność. Jak zwykle zajeżdżam do Vranje po benzynę, a ostatnie 40 km do granicy odbywa się już w większości nowo oddanymi odcinkami autostrady. Po jakiejś pół godzinie jesteśmy już w Macedonii, denary na pseudoautostradowe opłaty mamy jeszcze od maja, tak więc „mkniemy” prawie pustą szosą omijając dziury i wałęsające się na poboczach psy :roll: . Robi się coraz później, nie ma sensu katować się i jechać aż do Grecji, postanawiamy poszukać sobie jakiegoś noclegu zjeżdżając po prostu gdzieś jak najbliżej szosy. Opłaty za przejazd trochę się zwiększyły, z tego co pamiętam płaciliśmy na bramkach 50+80+60 denarów, zauważając przy okazji, że ponownie można płacić w euro (3x1,5 euro). I dobrze, nie trzeba będzie już więcej wymieniać waluty. Dogodnym miejscem na spędzenie nocy okazuje się placyk pod autostradowym wiaduktem tuż przy stanowisku archeologicznym Stobi :) .

c.d.n.
kmichal
Cromaniak
Posty: 5389
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Wrześniowa Samotraka'14

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 04.01.2015 17:27

Jak miło, że znowu nadajecie ... :D
Pozdrawiam.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Wrześniowa Samotraka'14

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 19:44

7 września, niedziela

Padało wieczorem, padało w nocy a rano... też pada :? . W sumie, to żadna niespodzianka, po prostu sprawdzają się prognozy, które widzieliśmy jeszcze przed wyjazdem. Liczymy jednak na to, że w Grecji tradycyjnie będzie pięknie 8O .

Przeliczyliśmy się. Nie dość, że pięknie nie jest (chociaż chwilowo sucho) to na granicy zastajemy porządny sznurek samochodów. Właściwie nie jeden sznurek, a cztery, do czynnych bramek. Rejestracje głównie serbskie i macedońskie, ale są też rumuńskie i greckie, innych prawie nie ma. Godzina stania murowana :? . Stajemy na końcu jednego z ogonków, ale mamy szczęście, po paru minutach pogranicznicy otwierają jeszcze jedną bramkę i udaje się nam przejechać jako jednym z pierwszych :) , tak więc całość odprawy nie trwa dłużej niż pół godziny.

No i po raz drugi tego roku dojechaliśmy do Grecji :idea: :D

Niestety, znów pada. Czarne chmury zalegają wszędzie, jak okiem sięgnąć... nie takiej Grecji się spodziewaliśmy :? , chociaż prognozy nie pozostawiały złudzeń.

Obrazek

Obrazek

Skręcamy na Saloniki a kawałek dalej, przed pierwszymi autostradowymi bramkami zjeżdżamy na chwilę na parking.

Obrazek

Pogoda pod psem.... :wink:

Obrazek


Czeka nas około 300 km jazdy Via Egnatią na wschód, jak się okazało na całym tym odcinku będą w sumie 3 bramki opłat a na każdej zostawiliśmy okrągłe 2,40 euro :) . Na tej środkowej bramce podjechałem trochę zbyt blisko okienka i przytarłem sobie lusterko o beton :? .

Pogoda cały czas podobna...

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Wrześniowa Samotraka'14

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 19:45

Do Kavali jeszcze jakiś ruch na autostradzie był, choć niewielki. Mijające nas auta miały przeważnie rumuńskie numery, jak się okazało część z nich skierowała się ku Thassos, a te które jechały dalej, zniknęły na zjeździe do Komotini – to byli Rumuni którzy właśnie kończyli swoje greckie urlopy. Ostatni odcinek przejechaliśmy już praktycznie sami 8O .

Przewodniki nie zachęcają do odwiedzenia Aleksandroupoli opisując miasto jako blokowisko, miejsce zamieszkania dla rodzin wojskowych pilnujących pogranicza. Wojskowi w oczy się nie rzucali, natomiast miasto rzeczywiście nie było ciekawe. Nabraliśmy do pełna benzyny (w cenie około 1,70 euro) i podjechaliśmy od razu do portu.

Obrazek

Obrazek

Do czasu odpłynięcia promu zostało około 2 godziny. Początkowo lunęło tak, że nie sposób było opuścić samochód, potem przestało i nawet zaczęło się przejaśniać. Z biletami nie było problemu, budka linii SAOS stoi przy wjeździe na nabrzeże, zostawiłem w niej 68 euro (14,50 x 2 + 39). Pozostało nam poczekać na prom, porozglądać się po okolicy i odpocząć trochę po przejechaniu 1850 km :roll: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu doczekaliśmy się, prom płynie :)

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Wrześniowa Samotraka'14

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 19:46

Kończących wakacje na Samotrace było zadziwiająco dużo 8O , wysiadaniu i wyjeżdżaniu nie było końca. Przeciwnie, chętnych na nasz rejs było niedużo, kilkadziesiąt samochodów. Zajęliśmy sobie miejsce na rozległej kanapie i poszliśmy poobserwować moment odbijania od lądu :) . Była 16.30 naszego czasu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Samotraka, nasza grecka wyspa numer 20 8O

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Wrześniowa Samotraka'14

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 19:46

A jak już płynęliśmy, naszą uwagę przykuły żegnające prom mewy 8O

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10190
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże - Wrześniowa Samotraka'14

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.01.2015 19:47

Rejs z Aleksandroupoli na Samotrakę trwa około 2 i pół godziny. Prom nie był pierwszej młodości, ale wnętrze całkiem nieźle było utrzymane, natomiast na otwartym pokładzie tu i ówdzie brakowało plastikowych krzesełek przytwierdzanych do metalowych szyn, niczym nie zabezpieczonych. No i stało się, robiąc zdjęcia zagapiłem się na mewy i po prostu nadziałem się na wystający z podłogi kawał metalu porządnie uderzając się w nogę poniżej kolana. W okamgnieniu na nodze urosła mi potężna śliwa, która nie dość, że nie zniknęła przez kolejne tygodnie to jeszcze porządnie bolała utrudniając chodzenie :roll: .

Gdy dopływaliśmy do wyspy zrobiło się już prawie całkiem ciemno, ale trochę szczegółów było jeszcze widać. Niestety, lepsza pogoda trwała tylko parę godzin, nad wyspą znów pojawiły się ponure, czarne chmury.

Obrazek

Obrazek

Port noszący nazwę Kamariotissa był zdecydowanie największym skupiskiem świateł jakie było widać na wyspie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ruch na nabrzeżu nie był zbyt ożywiony....

Obrazek

...do czasu, gdy promu nie opuścili podróżni :)

Obrazek

Jako jedni z ostatnich opuściliśmy go my. Nie mieliśmy planu gdzie spędzimy tę noc, jakieś pomysły pojawiały się podczas rejsu, ale ostatecznie postanowiliśmy nie jeździć nigdzie daleko po nocy. Od razu skierowaliśmy się w prawo, w stronę daleko sięgającego w morze niezagospodarowanego cypelka Akrotiri, najbardziej na zachód wysuniętej części wyspy. Okolica wyglądała dość zaskakująco, nawet mimo tego, że w światłach samochodu niewiele było widać. Nie było tam nic oprócz rozległych połaci szaroczarnych, większych bądź mniejszych kamieni wśród których wiodła przejezdna droga. Zjechać trochę się obawialiśmy, zakopać się łatwo, a potem wydostać trudniej :wink: , ostatecznie znaleźliśmy odpowiednie miejsce z dala od portu, którego światła były właściwie jedyną oznaką życia na wyspie widoczną z tego miejsca. Teren był zupełnie odsłonięty, na szczęście prawie wcale nie wiało i mogliśmy w spokoju ugotować sobie pierwszy wrześniowy wyspiarski obiadek :) .

No to jesteśmy :idea:

Obrazek

c.d.n.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże :-) -Rodos i okolice,maj 2017 - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017