Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:56

3 maja, sobota

Podróż promem to za każdym (prawie) razem ciekawe doświadczenie. Tym razem na pokładzie było pustawo więc i obserwacje greckich i nie tylko obyczajów nie mogły być zbyt intrygujące. O dziwo wśród pasażerów byli także Polacy... było to dość dziwne towarzystwo, kobieta i trójka mężczyzn, ona mówiła głównie po rosyjsku ale znała też grecki, oni zaś mówili również po rosyjsku (do niej) lub po polsku (między sobą). A że zachowywali się dość beztrosko i hałaśliwie, trudno się dziwić że nie wzbudzili naszej sympatii ani tym bardziej chęci kontaktu.

Prom też nie wzbudził naszej sympatii. Już na wstępie poinformowano nas, że w czasie gdy działa promowy bar, nie będziemy się mogli najeść naszymi zapasami :? , trzeba było wyjść na zewnątrz. Dziwne... nigdy z czymś takim się nie spotkaliśmy. Za to kanapy miał wygodne :cool: , wyspaliśmy się porządnie, to było bardzo nam potrzebne po 2000 km i około 30 godzinach w samochodzie. Od czasu do czasu wychodziłem na pokład, była dość ciepła noc, prawie bezwietrzna, na niebie było widać morze gwiazd (tzn. nie było chmur :wink: ) Pierwszym przystankiem była Milos :) , fajnie było popatrzeć na nocne Adamas, rozświetlone, ale jednak znacznie bardziej puste, niż wtedy, gdy tu wysiadaliśmy. Sporo ludzi opuściło pokład, wyjechało też kilka samochodów... prom odpłynął, wymieniony na nabrzeżu przez inny, linii NEL, dla którego Milos było miejscem postoju tej nocy. Z NELa wysiadło około 10 osób i nie wyjechał żaden pojazd 8O … majowe pustki są aż nieprawdopodobne...

Do Santorini było jeszcze sporo czasu, można było jeszcze pospać. Około 2 w nocy obudziłem się, wyszedłem na zewnątrz, światła wyspy było już widać całkiem niedaleko. Nagle ucichły silniki, Małgosia właśnie też się obudziła, a ja przywitałem ją słowami: o, prom się popsuł :) . Cisza trwała i trwała... wyszedłem więc znów na pokład i zobaczyłem silne światło na dziobie oświetlające wielką skałę w bardzo bliskiej odległości, może 100 metrów. Dziwne... o co tu chodzi? :? . Chwilę później gdy znów byłem na pokładzie, światła już nie było a prom stał nieruchomo tuż przy tej skale, dziobem prawie jej dotykając :roll: .

W ogóle nie wiedzieliśmy o co chodzi, co się dzieje. Zapytałem mówiącego po angielsku człowieka z obsługi, dlaczego tu stoimy... on nic nie wie, proszę pytać na recepcji. Wolałem zapytać kogoś z pasażerów... nikt nic nie wiedział. Na początku jeszcze sądziliśmy, że może to jest celowy, planowy manewr, może przy tej skale jest coś niezbędnego dla tego promu, ale gdy chwila trwała i trwała, przedłużała się w minuty, kwadranse, godziny – wiadomo już było, że coś jest nie tak.

Krążyłem pomiędzy pokładem a naszym miejscem usiłując zebrać jakieś informacje, wciąż nikt nic nie wiedział, co się stało, co będzie dalej. Od czasu do czasu przez głośniki można było usłyszeć jakieś komunikaty po grecku, po angielsku ani słowa. Któregoś razu gdy wyszedłem znów na zewnątrz zauważyłem że ludzie zaczynają wyciągać ze schowków kamizelki ratunkowe 8O . Ubierało je coraz więcej ludzi, potem nosili już prawie wszyscy :? . Jeden z pasażerów z którym tak trochę nawiązaliśmy kontakt powiedział, że to panika, że żadnego oficjalnego komunikatu nakazującego włożenie kamizelek nie było. Odpuściliśmy sobie... kompletnie nic się nie działo, prom stał bez ruchu lekko tylko pomrukując jakimiś agregatami czy kto wie czym. Nie tonął, a to było najważniejsze...

W ogóle nie braliśmy pod uwagę takiej sytuacji... widać było po obsłudze, że zachowywała się normalnie, jakbyśmy po prostu płynęli w najlepsze. Ale najgorszy był zupełny brak informacji, dlaczego w ogóle tu stoimy i co będzie dalej :? . Można powiedzieć że cała obsługa w tym temacie udawała Greków :evil: .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:56

Zaczęło świtać. Wokół promu pojawiły się różne stateczki a także inny, nieduży prom samochodowy. Domyśliliśmy się, że to na wypadek ewentualnej konieczności ewakuacji :roll: . Przez kompletny brak informacji byliśmy trochę w strachu... nie obawialiśmy się o własne bezpieczeństwo, ono wydawało się niezagrożone, ale bardziej o to, co stałoby się z naszym autem i wszystkimi rzeczami. Bo załóżmy nawet że kazano by nam przesiadać się z promu na statki, a w jaki sposób potem odzyskać auto?

Obrazek

Po prawej światła portu Thiry

Obrazek

Przy skale :roll:

Obrazek

A to ona sama...

Obrazek

Trochę nieostro... było jeszcze dość ciemno.

Obrazek

W pogotowiu... :roll:

Obrazek

O tej porze „panika” się już kończyła, większość kamizelek trafiła z powrotem do schowków.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:57

„Skałą” okazała się nieduża wysepka Aspronisi, jedna z trzech, po Thirze i Thirasii wysp powstałych po sławetnym wulkanicznym wybuchu.

Obrazek

Obrazek

Stateczki...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy zrobiło się już prawie całkiem jasno, załoga, wspomagana przez ludzi z przybyłych statków rozpoczęła jakieś sobie tylko zrozumiałe działania. A to wyciągano jakieś liny i łańcuchy, a to opuszczano je z powrotem, na chwilę włączano silniki, można było wyczuć jakieś drgania całej jednostki. Widać było, że pokazywali sobie, że statek ma jakieś otarcia.

Obrazek
\
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wschód słońca nad Santorini

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:57

O tej porze dawno powinniśmy już wysiąść na Anafi a tymczasem wciąż tkwimy z wciąż niewyjaśnionych powodów tuż przy tej skale :? . Dopiero gdy zrobiło się jasno, widać było, gdzie dokładnie stoimy 8O

Obrazek

No ładnie, takie podwodne niespodzianki :? , ciekawe czy ten prom w ogóle będzie mógł stąd jakoś stąd odpłynąć, nie mówiąc o tym jakim cudem w ogóle tu przypłynął (i po co) nie nadziewając się na którąś z tych płyt 8O .

Obrazek

Na pokładzie trwa ogólna sesja zdjęciowa :roll:

Obrazek

Górny pokład.

Obrazek

Ludzie z obsługi byli bardzo oszczędni w informacjach :? . Jedną z hipotez, plotek bardziej, później niepotwierdzoną, była taka, że to utknięcie przy skale było z powodu jakichś bliżej nieokreślonych kłopotów z zasilaniem (?) portu na Santorini, wskutek czego nie był on w stanie przyjąć tak dużej jednostki. Pozostało nam, po kolejnych niezrozumiałych komunikatach obserwować zachowanie innych pasażerów, Greków. Jeżeli nadal siedzieli czy obserwowali okolicę bez jakichś widocznych działań – znaczyło, że nie dzieje się nic istotnego.

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:58

Trochę to trwało... manewry z kotwicą, z linami, włączanie i wyłączanie silników. Ostatecznie około 7 rano prom bardzo powoli zaczął odsuwać się od skały, obrócił się – odpłynęliśmy. Najwyraźniej otarcia okazały się jedynie powierzchowne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

„Nasza” Aspronisi :roll:

Obrazek

Eskorta...

Obrazek

Obrazek

Santorini coraz bliżej.

Obrazek

Jeszcze nie dopłynęliśmy do wyspy a już w greckiej telewizji pojawiły się informacje o uwięzionym Prevelisie. Zbliżała się nasza 6 rano.

Obrazek

Myśmy się za wiele nie dowiedzieli, prawdopodobnie w tym programie też za wiele nie powiedziano, bo jakieś informacje rozeszłyby się wśród pasażerów. A tak, dalej wielka niewiadoma co się w ogóle stało i co będzie dalej.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:58

Na razie – przybiliśmy do portu :idea: .

Obrazek

Obrazek

Słynna Santorini – a tak tu pusto? :roll:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sporo ludzi wysiadło... płynęli tylko tu. My zostaliśmy – nawet jakbyśmy chcieli wysiąść to nie mogliśmy, nasze auto było zastawione jakimś załadowanym mercedesem który też za wycieraczką miał wetkniętą kartkę z napisem „Anafi” . Szybko okazało się, że teraz prom będzie sprawdzany przez nurków z prywatnej firmy, którzy pod wodą sprawdzą, czy nie ma uszkodzeń kadłuba i czy będzie możliwa dalsza podróż. Czekamy.

Powiedziano, że prom jeśli będzie mógł, odpłynie około 11 (10 naszego czasu). 11 dawno minęła a tu kompletnie nic się nie dzieje. Samochód z firmy nurkowej dawno zniknął z nabrzeża, wygląda na to, że podwodna inspekcja się zakończyła a o efektach ani słowa. Czas leci, a my wciąż tu siedzimy :roll: .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:59

Pięknym, słonecznym dniem była ta sobota. Dla nas był to dzień stracony... w sumie nie wiedzieliśmy co robić, nie było kompletnie żadnych informacji co będzie dalej. Tak naprawdę moglibyśmy wysiąść, było nam przecież wszystko jedno, ale nie potrafiłem zlokalizować człowieka z samochodu który nas zastawiał. Wtedy właśnie, po jednym z niezrozumiałych i prawdopodobnie niewiele znaczących komunikatów po grecku nawiązałem kontakt ze wspomnianą poprzednio angielską parą, pani chciała bym jej to przetłumaczył, ja powiedziałem że też nie rozumiem... i tak od słowa do słowa trochę się poznaliśmy i zaczęliśmy długie rozmowy :) . Okazało się, że poniekąd „płyniemy” na tym samym wózku, bo także i ich celem jest Anafi, a że oboje byli kontaktowymi ludźmi, którzy chcieli sobie pogadać, o wspólne tematy nie było trudno. Tzn z góry było wiadomo, że aż tak bardzo to sobie nie pogadamy :wink: , kontakt był mocno ograniczony moim bardzo kiepskim angielskim, który co prawda pozwala na dość dobre rozumienie, gdy ktoś zwraca się do mnie, natomiast uniemożliwia swobodne odpowiedzi. Ale im to widocznie nie przeszkadzało za bardzo :cool: skoro przesiedli się koło nas i odtąd prawie cały czas spędzaliśmy wspólnie :) . Dzięki nim dowiedzieliśmy się, że można dostać darmową herbatę czy kawę, a potem, około 13, można było też dostać gratisowy obiad. Niestety, od obsługi promu takich informacji nie można było uzyskać – tego bardzo nam zabrakło – zainteresowania „uwięzionymi” na pokładzie pasażerami. Oczywiście rozumiem, że to nie był luksusowy wycieczkowiec a zwykły rejsowy prom, ale wydaje mi się, że w takiej sytuacji zachowanie obsługi powinno być jednak inne. Godziny mijały, w końcu nie z naszej winy traciliśmy coraz więcej cennego czasu który chcieliśmy spędzić inaczej niż przesiadując na statku... stwierdziliśmy wraz z Anglikami, że w takiej sytuacji powinien nastąpić zwrot chociaż części kosztów za bilety :roll: , ale rzecz jasna na coś takiego nie było szans liczyć. W każdym razie, nawet jak pojawiały się jakieś megafonowe komunikaty, nasza Angielka pędziła do jednego z Greków-pasażerów znającego angielski by dowiedzieć się o czym była mowa, i za każdym razem okazywało się, że to nic ważnego, nic na temat tego co dalej :roll:

Południe w santorińskim porcie:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pustki o poranku były jedną wielką zmyłą... z tego statku wysiadło tyle ludzi, że na górę zabrało ich 12 autobusów 8O 8O 8O

Obrazek

Obrazek

Słynne powulkaniczne klify... całkiem, całkiem :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.05.2014 17:59

Gdybyśmy wypłynęli dziś rano Blue Starem, też już byśmy tu byli :roll: . Jest już około 14...

Obrazek

To bardzo popularne połączenie 8O , to są szybsze promy, ten płynie z Pireusu na Santorini tylko 8 godzin.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W pewnym momencie i naszych Anglików dopadło zniecierpliwienie, poszli jeszcze raz pogadać z kimś z obsługi, by w końcu uzyskać informację jak długo jeszcze będziemy tu stać... w końcu ich nie trzymał na statku zablokowany samochód. Okazało się, że właśnie nadszedł ten moment - za chwilę silniki Prevelisa znów zaczęły pracować a z kominów pojawił się dym

Obrazek

Ostatecznie odpłynęliśmy około 15 naszego czasu.

Obrazek

12 godzin opóźnienia – i tak naprawdę do tej pory nie wiemy dokładnie co się stało.

c.d.n.
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9847
Dołączył(a): 19.07.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 25.05.2014 18:27

kulka53 napisał(a):Obrazek

Widoki mieliście cudne :P ,

kulka53 napisał(a):12 godzin opóźnienia – i tak naprawdę do tej pory nie wiemy dokładnie co się stało.

ale "przygody" ze skałą nie zazdroszczę :roll: .
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1286
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 25.05.2014 18:37

Niezła "przygoda", nie ma co. Nam w jednym przypadku takie opóźnienie całkowicie pokrzyżowało by plany wakacyjne.
No to teraz czekamy na Anafi.

Pozdrawiam
kaszubskiexpress
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14162
Dołączył(a): 12.04.2005
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaszubskiexpress » 25.05.2014 18:57

mysza73 napisał(a):
kulka53 napisał(a):Obrazek

Widoki mieliście cudne :P ,


Kulki jak Kulki, ale ci u góry :mrgreen:
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6287
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 25.05.2014 19:47

Ładna przygoda ... nie chciałbym z rodzinką przeżywać takich rzeczy.
Faktycznie brak informacji w takich przypadkach może człowieka delikatnie mówiąc zdenerwować ...
Całe szczęście wszystko dobrze się skończyło.
I dlatego możemy znowu podziwiać Wasze przygody ... :D
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7806
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 25.05.2014 20:55

kulka53 napisał(a): tego bardzo nam zabrakło – zainteresowania „uwięzionymi” na pokładzie pasażerami

Podobnie było z naszym wielogodzinnym „uwięzieniem” na lotnisku przy przedłużającym się (również z przyczyn nieodgadnionych) odlotem na Kretę kilka lat temu…
To, że przykre wydarzenia się trafiają - trudno :( … Dobrze, jeśli kończą się szczęśliwie :) . Kompletny brak zainteresowania tymi, którzy nie z własnej winy znaleźli się w stresującej sytuacji, jest jednak bardzo :mrgreen: wkurzający.

Wracając do Waszej „przygody”, można w niej znaleźć także pozytywny :wink: element :arrow: dzięki temu „byliście” na jeszcze jednej greckiej wyspie :D .
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 25.05.2014 21:12

Sądząc po obsłudze promu, nie ma się co dziwić, że ten kraj popadł w tarapaty.

Widoki Santorini oszałamiające... Ja bym się nie oparł i zjechał z promu. :)

Co do maków jeszcze. Sprawdziłem w swoim ogródku: są ciemnoczerwone i mają czarny krzyż w środku. :) (Kupione w centrum handlowym, w ciągu dwóch lat są niemal w kazdym miejscu ogrodu. Długo i pieknie kwitną od tygodnia. :) )
razpol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3255
Dołączył(a): 24.06.2008
Re: Małe i duże bałkańskie podróże-Grecja'14-i po co był pla

Nieprzeczytany postnapisał(a) razpol » 25.05.2014 21:45

Przygoda na promie niesamowita.. Nie spodziewałem się aż takich atrakcji czytając zapowiedzi.. ;) Przyznam, że czytałem z lekkim niedowierzaniem.. ;)

kulka53 napisał(a):Kurcze, próbowałem, ale nic z tego :?
Nie rozpoznałem tego miejsca... może dlatego, że mogło się przez lata trochę zmienić (ale nie sądzę), ale raczej po prostu żadne z miejsc które sprawdzałem po prostu nie pasuje. Może kto inny wpadnie na jakiś pomysł :roll: .
Zagadka była fajna, tyle że na razie jeszcze pozostanie zagadką. Może jeszcze coś wymyślę :) .
I niczego nie zaśmiecasz, bo przecież sam pytałem gdzie spędziłeś kolonie :)
Tak a propos - ja będąc w podstawówce miałem jechać na kolonie do Bułgarii, ale nie wiem dlaczego coś nie wyszło no i nie pojechałem :? . Dzięki czemu do dziś nie byłem na bułgarskim morzem (bo nad Czarnym byliśmy, tyle że w Rumunii :) )


No cóż.. Jakby ktoś mimo wszystko na jakiś trop wpadł to proszę pisać. ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże :-) - strona 393
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017