Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 28.01.2008 09:15

Dzień drugi (wtorek) Sljeme - 2455 m n.p.m.

:D :D :D :D , :evil: :evil: :evil: (podejście z przełęczy na grzbiet :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: )


Skoro świt, jak tylko słońce podnosi się znad horyzontu wyruszamy samochodem z Żabljaka, zaraz za miastem skręcamy z głównej drogi w boczną, prowadzącą w kierunku osady Virak i Moticki Gaj. Wąska asfaltowa droga doprowadza nas wkrótce do celu, lokalnego ośrodka narciarskiego znajdującego się na zboczach Savin Kuka. Cała okolica na płaskowyżu, którym biegnie ten początkowy odcinek drogi Żabljak - Savnik zabudowana jest domkami, często trudno nam jest stwierdzić czy są to domy mieszkalne czy jakieś letnie domki pasterskie. Sam ośrodek narciarski wygląda jakoś tak prowizorycznie, zresztą jak zdążyliśmy się już zorientować w Czarnogórze wiele rzeczy tak wygląda........:wink: Nie możemy go szczegółowo jednak ocenić bo na nartach nie jeździmy.

Zostawiamy samochód na asfaltowym parkingu czyniąc z niego tym samym jedynego towarzysza dla zdezelowanej ciężarówki i zaczynamy wolne podchodzenie zboczem wykorzystywanym w zimie jako trasa zjazdowa. Ależ ciężko zmusza się nogi i ich mięśnie do większego wysiłku po wielu miesiącach nicnierobienia....... 8O Zawsze te pierwsze metry są bardzo trudne, wydaje się że na pewno nie damy rady, o rany jak to jeszcze daleko, nic jeszcze nie uszliśmy a ja mam już dosyć.... itp, itd. :wink: No i zawsze po pół godzinie czy może trochę dłużej to pierwsze 'zmęczenie' mija i wtedy jest już fajnie. :D

Obrazek
Szlak prowadzący na Sljeme i z powrotem

Pogoda dzisiaj jest bardzo sprzyjająca, świeci słońce, na niebie pojawiają się pojedyncze cumulusy. Za to teren którym idziemy nie podoba się nam wcale, :evil: zbocze jest sztucznie popodcinane w jednych miejscach i zasypane czy zarównane w innych, co kawałek stoją metalowe słupy krzesełkowych wyciągów, teraz oczywiście nieczynne. Osobiście jestem przeciwnikiem takiego wykorzystywania terenów, które kiedyś zobowiązało się chronić ustanawiając Park Narodowy, i nie dotyczy to tylko Czarnogóry...........:evil:
Szybko odnajdujemy znaki szlaku. W miarę upływu czasu podejście staje się coraz bardziej strome, mijamy stacje pośrednie wyciągu, w końcu mijamy też i końcową.

Obrazek
W dole jest widoczny budynek (końcowa stacja) wyciągu krzesełkowego i wyciąg

Obrazek
Szlak na Sljeme prowadzi po kamieniach

Tu wreszcie teren staje się naturalny, nie zniszczony przez działalność ludzką. Widoki się stopniowo rozszerzają, wciąż jeszcze widać nasz stojący w dole samochód, z tej wysokości wygląda jak maleńki punkcik, tym bardziej że jest zielony i zlewa się z otoczeniem. Wchodzimy w węższą dolinkę z trawiastymi zboczami Savin Kuka po prawej stronie i pionową, skalistą ścianą Sljemena po lewej.

Jest słonecznie a w związku z tym i gorąco, ale idzie się całkiem dobrze. Mamy nowo zakupione przed wyjazdem dla Lidii kijki, :D dobrze się sprawdzają, pomagają w podchodzeniu. Wyraźna ścieżka prowadzi zakosami trawiastym zboczem. W końcu po około 2,5 godzinach dochodzimy do miejsca zwanego Savina voda, osiągnęliśmy tym samym wysokość 2212 m czyli przeszliśmy już około 700 m w górę. Wycieka tu wąską strużką spośród traw i kamieni małe źródełko, podchodzący tym szlakiem ludzie wrzucają do niego pieniążki wśród których przeważa bilon euro i serbskich dinarów, ale są czeskie korony, kopiejki, no i leży też kilka polskich groszy........... :D Już niedaleko, kilkadziesiąt metrów w górę, mamy do takiej niby przełęczy czy raczej szerokiego siodła oddzialającego Sljeme od Savin Kuka, przy źródełku jednak trochę odpoczywamy. Decydujemy, że odpuścimy sobie wejście na Savin Kuk, szkoda nam jednak czasu i wysiłku na wchodzenie tam i z powrotem, podejdziemy od razu na grzbiet Sljemena, stamtąd widoki powinny być lepsze.

Dochodzimy do przełęczy i .........................zatyka nas z zachwytu. 8O Naszym oczom wreszcie ukazuje się Durmitor, ten wysoki, surowy, skalisty, w całej swojej okazałości a dominuje nad nim jego najwyższy szczyt, Bobotov Kuk. Znów zostajemy tu na chwilę żeby popodziwiać widoki i z mapą zorientować się co jest co.

Obrazek
Sljeme

Obrazek
Droga, którą przyszliśmy

Obrazek
Najwyższe szczyty Durmitoru: Bandijerna, Bobotov kuk, Bezimeni vrh

Gdy po chwili ruszamy dalej musimy się zmierzyć z najtrudniejszym odcinkiem trasy. Przechodzimy wąską półeczką pod ścianą i zaczyna się stromy, kamienisty żleb prowadzący na grzbiet Sljeme. Podobno jest to jedno z dwóch miejsc (obok końcowego podejścia na Bobotov) gdzie w Durmitorze są zabezpieczenia....... Przejście jest jednak dla nas bardzo łatwe, choć strome, a po wspomnianych ubezpieczeniach pozostały już tylko jakieś resztki w postaci wbitych w skały prętów. Trzeba trochę uważać i tę część trasy po skałach pokonujemy 'na czworaka'.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Savin kuk i zakosy na jego szczyt

Obrazek


Szybko wychodzimy na grzbiet, następnie trawiastym zboczem na tzw. Istocni Vrh Sljemena 2445 m n.p.m.. Tu zatrzymujemy się na dłużej, kamerujemy, zdjęciujemy, kontemplujemy piękne widoki okolicy.

Obrazek

Niebo przykrywają niestety coraz liczniejsze chmury, rzadko przebija się słońce. Na wschodzie i południu rozciąga się Sinjajevina i inne góry nieznane nam jeszcze z nazwy, poza tym otacza nas Durmitor. Jak na wyciągnięcie ręki jest Meded, stąd wydaje się sporo niższy, widać nawet na nim ścieżki szlaków, Terzin Bogaz, dalej wyniosły Bobotov Kuk. W dole tuż pod nami leży głęboka, skalista dolina Velika Kalica, widać mały płat wiecznego śniegu Debeli Namet na piargach opadających ze ściany Sljeme oraz blaszaną budkę Alpejskiego Bivaku.

Obrazek
Płat wiecznego śniegu Debeli namet

Obrazek
Veliki Meded

Obrazek
Velika Prevoja, przełęcz między Mededem a Terzin Bogazem, przed ramieniem w dole dolina Velika Kalica, za nim dolina Lokvice i Cvorov Bogaz

Obrazek
Chociaż zdjęcie nie jest najlepszej jakości, kanion Tary jest na nim dobrze widoczny za płaskim obszarem

Obrazek
Mali Meded, pod nim dolina Velika Kalica i Crno Jezero

Siedzimy, jemy, odpoczywamy. Mijają nas pierwsi, i jak się okazało jedyni dziś ludzie, jest to pięcioosobowa grupa Czechów. Pozdrawiamy się tylko i oni idą dalej.
Sljeme to rozległy trawiasty grzbiet, ma on swoją kulminację w szczycie Vrh Sljemena 2455 m n.p.m., postanawiam go 'zdobyć'. Zostawiam Lidię, która woli sobie posiedzieć i jeszcze poodpoczywać i nie chce się jej robić kilometrów po trawie. Mówi, że nie może popatrzeć w dół bo od tego głebokiego dołu w głowie jej się kręci. Siada znów tyłem do przepaści i powoli oswaja się górską przestrzenią. Ja tam takich kłopotów nie mam i nigdy nie miałem. :wink: :D Ściana ma ponad 500 m wysokości, mogłaby posłużyć na fajne szybkie zejście ślizgiem po linie do doliny. Ale nasze auto zostawiliśmy z innej strony i nie mamy zresztą liny (umiejętności spuszczania na niej też :wink:).

Bez żadnego plecaka tylko z aparatem i kamerą wędruję wzdłuż grzbietu. Idzie się po trawie, ścieżek nie ma, teren jest prawie płaski. Oprócz zdobycia szczytu bardzo chcę również wreszcie zobaczyć tę osławioną ścianę Prutasa i góry Stit, może wreszcie się odsłoni. W końcu udaje mi się to, ale to za daleko, żeby dokładniej coś zobaczyć, poza tym jest jednak ledwie widoczna. Nie wpisuję się do zeszytu bo w puszce są tylko jakieś pogniecione resztki kartek i szybko wracam. Widoki z głównego szczytu nie były jakoś szczególnie inne niż wcześniej, może jakbym doszedł na sam koniec grzbietu do Milosev Toka byłoby lepiej, ale na to nie mam za bardzo czasu i ochoty.

Obrazek
Długie ramię Sljemena z Istocnym vrhem, ostatni szczyt to Savin kuk

Obrazek
Istocni vrh

Obrazek
Lidia na szczycie pod chmurą

Obrazek
Najwyższe szczyty Durmitoru widoczne z Vrh Sljemena: Milosev tok, Bandijerna, Bobotov kuk, Bezimeni vrh po lewej stronie zdjęcia, dobrze widoczny jest Prutas, można dostrzec zbocze Stita

Jest fantastycznie, głęboka dolina Velika Kalica i cały Durmitor widziany z góry robią na nas wielkie wrażenie, urzekają swoim pięknem, jak bardzo warto było tu wreszcie przyjechać żeby to wszystko zobaczyć..........:D


Drobne kwiatki spotykane na trawiastym zboczu Sljemena
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek
Jeden znajomy kwiat - fiołek trójbarwny - jakiż on jest śliczny

Zaczynamy schodzenie, tym razem idziemy inną drogą, bardzo stromym trawiastym zboczem zwanym Cista Strana, tu nie ma wcale żadnej ścieżki a oznaczenia szlaku są rzadkie i trudno widoczne bo po prostu nie było ich na czym wymalować - nie ma wcale kamieni. Ale my wiemy gdzie mamy iść (w dół) i szlaku się jakoś ściśle nie trzymamy. Potem w miejscu o nazwie Panalj skręcamy ze zbocza w prawo i stromo przez kosodrzewinę z pojedynczymi drzewami dochodzimy znów do stoku narciarskiego.

Obrazek
Po takiej trawie schodzimy w dół

Obrazek
A potem schodzimy po takich kamieniach

Obrazek
Widok doliny z jeziorami towarzyszy nam podczas zejścia ze Sljemena

Obrazek
Zbocze Cista Strana masywu Sljeme i Savin kuk widziane z drogi Savnik Żabljak

Obrazek
Sljeme, Meded i Crvena Greda widziane z drogi Savnik Żabljak

Trudności nie było oczywiście żadnych, jednak po kilkuset metrach takiego zejścia kolana trochę nas bolą. Zmęczeni powoli dochodzimy do samochodu. Sljeme, nasza pierwsza czarnogórska góra - zdobyta :!: :D


cdn ..................
Ostatnio edytowano 20.02.2012 07:05 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 28.01.2008 10:09

Kulka,

No piknie :!: 8O :D ... i jakie zdjęcia ładne :roll: :) :) ...

Czekam na c.d. ...

Pozdrawiam,

PAP
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 88785
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 28.01.2008 12:16

PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 28.01.2008 12:48



Januszu,

A czy wygooglowałeś może jaka tam panuje obecnie pogoda? ... mają śnieg? ... ile stopni C?

Pozdrawiam,

PAP
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 28.01.2008 13:18

Jeszcze jedno narciarskie centum znajduje się w górach Bjelasica. Strona internetowa centrum Bjelasica tu
Przewidywaną temperaturę w Żabjaku można podglądnąć tu

Śniegu wydaje się, że w Żabljaku nie brakuje. Na stronie z prognozą pogody pokazuje się opady śniegu w kg na metr kwadratowy. Gdyby u nas takie precyzyjne prognozy były może mniej dachów by się załamywało.

Na zdjęciu tym Żabljak zimą :D :D :D
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 88785
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 28.01.2008 13:53

PAP napisał(a):


Januszu,

A czy wygooglowałeś może jaka tam panuje obecnie pogoda? ... mają śnieg? ... ile stopni C?

Pozdrawiam,

PAP


Chyba na południu lepsza zima niż u nas - no ale te "czarne góry" :wink: dwa razy wyższe niż "moje sądeckie pagórki" :lol: :papa:
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4521
Dołączył(a): 02.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 28.01.2008 13:59

kulka53 napisał(a): Drobne kwiatki spotykane na trawiastym zboczu Sljemena
Obrazek

Obrazek

Słodko wygląda goryczka na górskiej łące. :D :D :D :wink:


Pozdrawiam
Jola
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3425
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 28.01.2008 14:10

Jolanta Michno napisał(a):
kulka53 napisał(a): Drobne kwiatki spotykane na trawiastym zboczu Sljemena
Obrazek

Obrazek

Słodko wygląda goryczka na górskiej łące. :D :D :D :wink:


Pozdrawiam
Jola


Jolu!
Ten pierwszy to chyba nie goryczka, ten drugi bukiet to goryczka :?:

Obrazek

Dla Ciebie cała łąka od nas i od Sljeme. Zdjęcia zrobiliśmy na wysokości około 2400 m n.p.m.

Pozdrav
Kulki
Kulki
Ostatnio edytowano 20.02.2012 19:11 przez Lidia K, łącznie edytowano 2 razy
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4521
Dołączył(a): 02.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 28.01.2008 14:51

Lidia K napisał(a): Dla Ciebie cała łąka od nas i od Sljeme. Zdjęcia zrobiliśmy na wysokości około 2400 m n.p.m.

Dzięki serdeczne!!! Ale mi słodko!!! :D :D :D :D :D

Lidia K napisał(a):Jolu!
Ten pierwszy to chyba nie goryczka

Nie chcę się spierać, bo znawca ze mnie jak z koziej d... trąba, ale kwiateczek z pierwszego zdjęcia zdecydowanie wygląda mi na goryczkę. :D
Goryczek przeróżnistych jest całe mnóstwo. Najwięcej niebieskich, ale i żółte kropkowane, i białe, i liliowe. Małe i duże, niskie i wysokie, o dzwonkowatych kielichach, i o takich zwykłych płateczkach jak ta. Tak czasem jedna do drugiej niepodobna, że aż dziw, że to rodzina. :lol:
Ta z pierwszej fotki najbardziej przypomina mi goryczkę wiosenną. :D Kwitnie w maju, ale podobno czasem może drugi raz zakwitnąć w październiku. Widywałam ją czasami w Tatrach. Ale to nie musi być ta. Bo może to akurat jakaś inna. :lol:

Oczywiście mogę się mylić. :D :D :D

Pozdrav
Jola
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 28.01.2008 15:14

Pewien baca jak go turyści pytali co to za roślina zawsze odpowiadał tak:
- Gorycko.
- A tamta?
- Tyz gorycko ino inso.
Pewnie zawsze w 90% miał rację :lol:

Kulki, super odcinek. Jak myślicie, z Vrha Sljemena dałoby sie zejść granią Pleće na północ w kierunku Terzin Bogaza? Niezłą pętelkę by można zrobić.
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 88785
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 28.01.2008 17:26

Baca miał rację - goryczkowatych jest ponad 300 gatunków 8O

Goryczka - Wikipedia

Goryczka - Atlas roślin
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3425
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 28.01.2008 19:08

Janusz Bajcer napisał(a):Baca miał rację - goryczkowatych jest ponad 300 gatunków 8O

Goryczka - Wikipedia

Goryczka - Atlas roślin


Pierwsze zdjęcie to goryczka wiosenna (gentiana verna), dzięki Joli sprawdziłam w dwóch źródłach: w praktycznym przewodniku rozpoznawania roślin i zwierząt i w internetowym atlasie roślin.

Przewodnik ma jedną wadę - kolory niektórych kwiatków różnią się od oryginału i goryczka w nim ma kolor fioletu, ale opis jest poprawny: korona rozpostarta, intensywnie błękitna z białym środkiem; kielich ząbkowany; kwitnie od III do VII (hmm...to był wrzesień), rośnie na górskich halach do wysokości 2600m.

W atlasie roślin wskazanym przez Janusza dodatkowe informacje gdzie można tę goryczkę znaleźć w Polsce.

W Durmitorze nie trzeba jej szukać, goryczka kwitnie na łąkach i swym niezwykle intensywnym błękitnym kolorem rzuca się w oczy chociaż to mały kwiatek.

Drugie zdjęcie może być tejgoryczki.
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3425
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 28.01.2008 19:53

zawodowiec napisał(a): Jak myślicie, z Vrha Sljemena dałoby sie zejść granią Pleće na północ w kierunku Terzin Bogaza? Niezłą pętelkę by można zrobić.



Obrazek
Szlak prowadzący na Sljeme i z powrotem


Obrazek
Płat wiecznego śniegu Debeli namet

Tak wygląda grań Pleće na zdjęciu z lodowczykiem (z tej strony to przepaść :( ), jak wygląda z drugiej strony może uda mi się pokazać jutro gdy przeglądnę dokładnie nasze zdjęcia z Bobotova.

Pozdrawiamy

Kulki
Ostatnio edytowano 20.02.2012 19:12 przez Lidia K, łącznie edytowano 2 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 29.01.2008 11:00

zawodowiec napisał(a): Jak myślicie, z Vrha Sljemena dałoby sie zejść granią Pleće na północ w kierunku Terzin Bogaza? Niezłą pętelkę by można zrobić.


Obiecane zdjęcia grani Pleće

Obrazek
Grań Pleće - foto zrobione ze Sljemena

Obrazek
Grań Pleće - foto zrobione z Bobotova

Z tego co pamiętamy i ze zdjęć wynika, że to bardzo trudna grań, zwłaszcza początkowy odcinek zejścia z Vrhu Sljemena (pionowe ściany z obu stron), bo potem ten dalszy już przy przełęczy wygląda na łatwy. My z pewnością byśmy nie próbowali tak schodzić, nie myśleliśmy o tym, dlatego jakoś szczególnie nie przyglądaliśmy się tej grani pod kątem schodzenia.
A pętelka faktycznie byłaby niezła, świetna całodniowa wyprawa, może nieźle męcząca, jakieś 1200 m podejść. No i gdybyś się zdecydował na przejście przez Pleće no to pewnie też trochę czasu by zajęło.

Myślę, że warto spróbować, w końcu trasa na Musałę przez Irecek i Małką Musałe, też podobno do łatwych nie należy :wink: a wycofać się zawsze przecież można..........
Ostatnio edytowano 20.02.2012 07:06 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 29.01.2008 12:00

Dzięki za szczegółowe foty. Wygląda ciekawie, chyba lepiej iść w górę niż w dół. Jakbym się tam wybierał to spytam znajomych durmitorskich koneserów z Serbii i BiH.
Na Musałę z Małkiej Musały można iść łatwiej jak się nie idzie ściśle granią, tylko ja sobie trochę utrudniłem życie. Mniejszy wybór jest na Grani Djamdjijeva na Vihrenie.
Z tym wycofaniem to różnie bywa, czasem się można zapchać i potem już tylko w górę... chyba że się ma linę i szpej. Dlatego czasem dobrze je mieć :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże :-) - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017