Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 23.01.2008 14:21

W celu lepszego zobrazowania trudności jakie napotykaliśmy na górskich szlakach oprócz opisu w tekście relacji, postanowiliśmy każdej trasie przyznać od 0 do 5 znaczków :evil:

- łatwy szlak spacerowy, droga, żadnych trudności
:evil: - nieduże przewyższenie, niewielkie trudności, brak stromizn
:evil: :evil: - większe przewyższenie, nieduże nachylenie trasy, fragmenty strome, niewielkie trudności
:evil: :evil: :evil: - daleka trasa, spore przewyższenie, niewielkie trudności
:evil: :evil: :evil: :evil: - niewielka ekspozycja, momenty niebezpieczne, duże przewyższenie, stromo
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: - duża ekspozycja, fragmenty bardzo strome, używanie rąk, trudna trasa po skałach i kamieniach

Tu jednak muszę zaznaczyć, że żadna, nawet najtrudniejsza trasa nie byla tak trudna jak w polskich Tatrach powiedzmy na Świnicę - 10 :evil: , bo nie było tak długiego odcinka z łancuchami czy drabinkami i po skałach, czy tym bardziej na Orlej Perci - 20 :evil: , chociaż były też ekspozycje i bardzo, bardzo strome fragmenty szlaków. Dla kogoś, kto był chociażby na Giewoncie :evil: :evil: :evil: :evil: , raczej żadna z tych tras nie będzie dużo trudniejsza w sensie technicznym, ale na pewno niektóre były znacznie bardziej męczące np z powodu odległości do przejścia albo szukania właściwej drogi.

Żeby pokazać jak bardzo nam się dane miejsce podobało i czy warto było się w to właśnie miejsce udać czy ten szczyt zdobyć, postanowiliśmy przyznawać im od jednego do pięciu uśmiechów - :D, :D:D, :D:D:D, :D:D:D:D, :D:D:D:D:D
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 23.01.2008 14:35

Fajny pomysł z mordkami :D
Bardzo chcę się odnieść ;) do tego co już - Kulki - napisaliście, ale na razie nie mam czasu.

Co do trudności/"trudności" w Durmitorze np., to tylko dodam (ale chyba się już powtarzam :lol: ), że albo my tak wolno chodziłyśmy, albo Czarnogórcy mają szybsze zegarki :lol: :lol: :lol:
Raczej nie zdarzyło się nam "wykręcić" lepszego czasu przejścia od tego podanego na początku szlaku. A z reguły nawet trzeba było dodać co nieco :lol:

W niedalekiej przyszłości się ustosunkuję do dotychczasowej relacji :) :) :)
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 23.01.2008 15:59

Kulka,

A czy można by na pierwszej stronie tego wątku dopisać legendę tłumaczącą co dana ilość 'pysiów' oznacza (czyli de facto przekleić to co napisałeś powyżej :idea: ) :?: ... będzie łatwiej do tego zaglądać w trakcie lektury :D ... o spisie treści na początku nawet nie wspominam, bo jestem pewien, ze Lidia tego sama przypilnuje :roll: :D ...

Pozdrawiam,

PAP
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4521
Dołączył(a): 02.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 23.01.2008 16:44

Kulki, Pivski Kanion śni mi się po nocach. :lol:
Już od dawna wiem o urokach tej drogi :D, ale teraz dzięki Waszym zdjęciom, filmikowi AndrzejaG, i niezwykłym fotkom rowerowej rodzinki... dodatkowo... echhhhhhhh. :D:D:D:D:D
To niesamowite miejsce. Może kiedyś i mi uda się tam być. :D

Pozdrawiam
Jola

Aaa... pomysł z "mordkami" suuuper!!! :D:D:D:D:D
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 23.01.2008 17:58

Też tu jestem i czytam, :wink:
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5561
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 23.01.2008 18:27

i ja też :D
szczególnie przed planowanym w czerwcu wyjazdem do CG :oczko_usmiech:
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3425
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 19:41

shtriga napisał(a):Co do trudności/"trudności" w Durmitorze np., to tylko dodam (ale chyba się już powtarzam :lol: ), że albo my tak wolno chodziłyśmy, albo Czarnogórcy mają szybsze zegarki :lol: :lol: :lol:
Raczej nie zdarzyło się nam "wykręcić" lepszego czasu przejścia od tego podanego na początku szlaku. A z reguły nawet trzeba było dodać co nieco :lol:


To ciekawe, ale z nami było chyba jeszcze gorzej :( . Z góry zakładaliśmy, że trzeba dodać nawet do 50% więcej, bo ja jest małą osóbką, mam małe malutkie stopy i robię mniejsze kroki niż wszyscy dorośli :lol: . A do tego mieszkamy na nizinach i nie mamy ani jednej górki w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Dodam do tego, że w Alpach Julijskich i na czarnogórskich szlakach tubylcy chodzą na 'lekko' i często to oznacza, że nic ale to nic ze sobą nie mają, tylko kijki, butelkę wody i kurtkę przeciwdeszczowę a i aparat foto. Czasy przejścia są podawane bez żadnych odpoczynków i przerw na zdjęciowanie i filmowanie. A to musimy robić gdyż z góry zakładamy, że w danym miejscu i na danych szczycie będziemy tylko raz w życiu. Tyle jest do zobaczenia 8O :D
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3425
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 19:43

PAP napisał(a):Kulka,

A czy można by na pierwszej stronie tego wątku dopisać legendę tłumaczącą co dana ilość 'pysiów' oznacza (czyli de facto przekleić to co napisałeś powyżej :idea: ) :?: ... będzie łatwiej do tego zaglądać w trakcie lektury :D ... o spisie treści na początku nawet nie wspominam, bo jestem pewien, ze Lidia tego sama przypilnuje :roll: :D ...

Pozdrawiam,

PAP


Ok, zrobię to w najbliższym możliwym czasie, teraz mam tylko na krótko dostęp do internetu :( :( :(
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3425
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 20:03

Jolu - wiem z Twojej wspaniałej, ciekawej relacji, że byłaś w Kotorze, pod tym nieziemskiej piękności zjazdem do Boki, więc kierunek już znasz. Warto się tam wybrać przy jak najlepszej pogodzie a na pocieszenie przypomnę, że Lovcen leży na wysokości ponad 1600 m i dobre parę stopni jest na nim niższa temperatura. Przyda się to tym, którzy zrezygnują z plaży aby wybrać się w góry. Każde 100m to jeden stopień Celsjusza mniej, tak mi się wydaje 8O :D .

Witki - cieszymy się :D :D :D :D z Twojej nowiny razem z Tobą, wiesz o czym myślę. Czytaj i oglądaj, żeby to maleństwo się już z ładnymi, górskimi widokami od samego początku oswajało.

Fiolek - mamy ogromną nadzieję, że coś i Wam i wszystkim którzy mają zamiar spędzić swój urlop w Czarnogórze przydadzą się chociaż niektóre nasze doświadczenia i informacje o miejscach mniej znanych i mniej polularnych :lol:

Pozdrawiamy Wszystkich naszych czytelników.
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4887
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 23.01.2008 20:39

Syn pisał niedawno test z przyrody - 0,6 st na każde 100 m wys. :)
Ale to prawie to samo :wink:
Szykuje mi się znowu czytanie większej części - przez 10 dni komputer będzie się "leczyć " :(
Jesteśmy już uzależnieni od netu !
Pozdrawiam i do "usłyszenia" :)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 24.01.2008 12:04

Wrzesień 2005, 11-17

Niedziela - dojazd do Żabljaka

..................do Żabljaka drogą z przejścia granicznego Hum/Scepan Polje przez kanion Pivy, Jasenovo Polje i Savnik dojeżdżamy około 18.00. To niezbyt wcześnie bo we wrześniu już za godzinę zacznie robić się ciemno :( :( :( . Opóźnił nas zwłaszcza długi :twisted: , chyba ponad dwudziestokilometrowy szutrowy objazd drogi Sarajevo - Foca :twisted: , oraz.............oszałamiające piękno kanionu Pivy :D :D :D :D , po prostu nie mogliśmy się nie zatrzymywać............ Poza tym droga z Savnika do Żabljaka też do łatwych i szybkich nie należała, wtedy to było dla nas spore zaskoczenie, że tak mogą wyglądać główne drogi......... Pamiętam jak zaczepiliśmy mijających nas tubylców w starej Ładzie, czy to dobra droga na Żabljak a oni z radością potwierdzili i kazali za sobą jechać........ledwo nadążałem na tych dziurach i zakrętach.......... :evil: :( 8O

Kanion Pivy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zapora na Pivie
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To pierwszy raz tak daleko od domu, w egzotycznym dla nas kraju będziemy szukać kwatery. Wiemy, że ma ich być dużo, mają być tanie............. zobaczymy 8) .

Przejeżdżamy przez miasteczko, malutkie jak się spodziewaliśmy. Urodą nie powala może na kolana, ale wygląda w porządku. Nadal, tak jak cały dzień, na niebie są tylko ciemne chmury, nawet przez chwilę kropi. Deprymuje nas nieco fakt braku na mijanych domach napisów w znanym nam z kraju stylu "wolne pokoje" , tzn są, ale tylko na kilku domach. No nic, opuszczamy samochód, jest chłodno, ubieramy kurtki. Trzeba będzie popytać. Obchodzimy kilka uliczek wypatrując domów w których moglibyśmy znaleźć coś dla siebie, w pierwszym w którym pytamy pokoje wolne są. Oglądamy, jest ok, ale może spróbujemy znaleźć coś jeszcze :lol: . Cena 20 euro też nie jest zbyt niska, ale jeszcze dla nas akceptowalna, to ta górna dopuszczalna granica ceny. Jeszcze jakiś czas kręcimy się po okolicy ale w końcu rezygnujemy z dalszych poszukiwań. Zaraz będzie ciemno, mam już dość na dziś, jestem zmęczony długą i niełatwą drogą.

Decydujemy się na ten pierwszy dom, dogadujemy z gospodarzami :lol: i już po ciemku :cry: wnosimy nasze bagaże (których mamy jak zwykle sporo) na piętro. Płacę 140 euro za 7 nocy i zagospodarowujemy nasze mieszkanko. Jest to taki niby-apartament, pokój z aneksem kuchennym, obok łazienka. Jedną z pierwszych czynności jest wyniesienie hałasującej lodówki, która stoi tuż przy łóżku do tej łazienki właśnie, potem podziwiamy inwencję wykonawcy specyficznej konstrukcji ścianek, ułożenia kabli oraz syfonów umywalki i zlewozmywaka. Wszystkie rury umieszczone są na powierzchni nowiutko położonych kafelek, syfon to pofalowana rura, taka z plastiku używana do łączenia rur na zakrętach i wygięta w kształcie litery U :x . No ale wszystko na szczęście działa, a to jest najważniejsze :? :) .


cdn.....
Ostatnio edytowano 20.02.2012 07:01 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4521
Dołączył(a): 02.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 24.01.2008 13:55

kulka53 napisał(a): .............oszałamiające piękno kanionu Pivy :D :D :D :D , po prostu nie mogliśmy się nie zatrzymywać............ .

O matko! ZNOWU!!!!!! :D :D :D :D :D
Znowu jadę Pivskim Kanionem przez ten wysoko zawieszony niebieski most i dziury w skałach. :D Ależ zapierające dech widoki!!!
Czytam uważnie, bo może kiedyś... ten przewodnik mi się przyda. :D

Lidia, zjazd do Boki też zapisuję w pamięci. Od zawsze kocham widoki z góry, ta przestrzeń, ta perspektywa... echhh, :D a ten faktycznie jest oszałamiający. :D

Pozdrawiam
Jola
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3425
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 24.01.2008 18:29

Teraz mogę umieścić te dwa zdjęcia razem, dużo wody we wrześniu 2005, dwa może 3 metry mniej (nie potrafię tego ocenić) w sierpniu 2007 po 40-stopniowych upałach na Bałkanach w lipcu.

ObrazekObrazek
Ostatnio edytowano 20.02.2012 19:09 przez Lidia K, łącznie edytowano 2 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10828
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 24.01.2008 19:05

Dzień pierwszy (poniedziałek) zapoznajemy się z Durmitorem

Rano leniwie wstajemy, rozprostowujemy kości i wyglądamy za okno, jakież to góry będzie widać? Widok jest taki sobie bo trochę zasłaniają go pobliskie brzozy, lepiej będzie jak wyjdziemy z domu :D Rozmawiamy z gospodarzem, nie idzie nam to łatwo bo on nie zna języków znanych nam, a my języka znanego jemu......... :wink: Ale jak to Słowianie, jakoś się dogadujemy, czasem pomocne są przezornie zabrane z domu rozmówki chorwackie, poznajemy w praktyce pierwsze obco dla nas brzmiące słowa 'kisa', 'oluja', 'vreme'........ 8O Opowiadamy o naszych górskich planach, dostajemy nawet mapę Durmitoru. Mamy co prawda wydruki z internetu, ale porządna, choć stara mapa zawsze się przyda. :D

Spacer nad Czarne Jezioro
:D :D :D


Jest ładna pogoda, decydujemy się na realizację naszego pierwszego punktu programu, czyli na wizytę nad Czarnym Jeziorem. Od naszego domu to może jakieś 2 km asfaltową drogą. Po drodze chłoniemy widoki nieznanych nam szczytów i terenów. Nad jeziorem jest prawie całkiem pusto, super, cisza i spokój. To czarnogórskie Morskie Oko bardzo w związku z tym przypada nam do gustu. :D

Obrazek
Po ilości wyciągów na mapce widać jakim wzięciem cieszy się Żabljak po opadach śniegu ale my jesteśmy w porze letniej i wybieramy asfaltową drogę z Żabljaka nad Crne Jezero

Najwięcej jest chyba rybaków moczących swoje wędki w wodzie o pięknym zielonym kolorze, otoczonej lasem i soczystą, zieloną trawą. Nasyciwszy oczy widokiem powoli obchodzimy jezioro dookoła, zadanie to ułatwia nam fakt, że z powodu niskiego stanu wody odsłonił się kamienisty przesmyk między jego dwoma częściami, właściwie to teraz są dwa Crne Jezera........, 8O a my obchodzimy to większe. Mimo to, spokojne jego obejście zabiera nam sporo czasu, no ale w sumie też i się jakoś specjalnie nie śpieszymy. Zastanawiając się na co jeszcze przeznaczyć ten dzień wracamy do domu, jemy jakąś zupkę, przepakowujemy się i trochę odpoczywamy.

Obrazek
W środku Meded, z lewej strony Savin Kuk i zaraz za nim Sljeme, widoczna ciemniejsza trawa to podziemna rzeka Otoka wypływająca z Crnog Jezera

Obrazek

Obrazek
Szlaki wychodzące z drogi nad Crno Jezero


Obrazek
Nad brzegiem Jeziora Czarnego, ta góra to Crvena Greda

Obrazek


Curevac 1625 m n.p.m.
:D :D :D :D , :evil:

Potem już samochodem wyruszamy w stronę miejsca czy też właściwie wzniesienia zwanego Curevac skąd można podziwiać głęboki w tym miejscu na ponad 1000 m kanion Tary. Oczywiście mylimy drogę i błądzimy, :( ale w końcu po dokładniejszym przestudiowaniu mapy trafiamy już bezbłędnie. Cała wąska droga prowadząca najpierw przez zabudowania a potem przez las była asfaltowa, gdy asfalt się kończy zostawiamy samochód na małej łączce przy drodze.

Okazuje się, że jest to właściwe miejsce, dalej szutrem można zjechać w dół do wsi Tepca położonej nad samą Tarą. Wąską ścieżką, przedzierając się przez kosodrzewinę i niewysokie już na tej wysokości drzewa dochodzimy na właściwe miejsce, wzniesienie Curevac. Oprócz nas nie ma oczywiście nikogo. :D

Kanion widziany z Curevca jest rzeczywiście piękny i głęboki, za nim rozciągają się kopulaste góry Ljubisnja, zgadujemy czy to co widzimy to ich najwyższy szczyt, znaleziona na mapie Dernjacista, ale raczej nie, jesteśmy chyba za nisko, a on jest za daleko. Z drugiej strony dalsze widoki zasłania nam masyw góry Stuoc, na zachodzie rozciągają się niekończące się wzniesienia Sinjajeviny. Jest fantastycznie, cicho, pięknie, spokojnie, tylko my i dookoła góry.


Obrazek
Z powodu pierwszych objawów lęku przestrzeni, Lidia usiadła tyłem do przepaści 8O jaka jest widoczna tuż za jej plecami


Obrazek
A po oswojeniu się z widokiem głebokiego kanionu :D pozuje do zdjęcia na tle Kanionu Tary w bezpiecznej odległości (1 m) od przepaści


Podziwiamy kanion i nasze pierwsze durmitorskie widoki i w końcu wracamy, musimy się przygotować na jutro do pierwszego wyjścia w te piękne, tajemnicze góry. :D



cdn......
Ostatnio edytowano 20.02.2012 07:03 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 24.01.2008 21:20

Kulka i Lidia,

Właśnie przeczytaliśmy z Małżonką ostatni odcinek z zapartym tchem :roll: ... tak trzymać :D ... zanosi się na suuuper przewodnik po Durmitorze 8O :D ...

Pozdrawiam,

PAP
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże :-) - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017