Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-) -Rodos i okolice,maj 2017

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 28.02.2008 10:37

zawodowiec napisał(a):Mam nadzieję że nie macie nic przeciwko jak się jeszcze raz wetnę z moją fotą :lol:


Nie mamy oczywiście nic przeciwko, uzupełnienia są nawet wskazane :lol:

Widząc to zdjęcie byłem pewny, ze to ze wschodu słońca, dopiero potem doczytałem, ze to wieczorową porą............ :lol:

To zawsze było moje marzenie żeby być gdzieś wysoko w pięknych górach o wschodzie czy o zachodzie słońca, pejzaże wtedy są zupełnie inne, niesamowite 8O . Taką namiastkę mieliśmy w tym roku, śpiąc w aucie niedaleko Sedla no i w samym eko katunie, co ciekawe wschody były piękne, ale zachody już znacznie mniej ciekawe.

Maja z każdej strony wygląda zupełnie inaczej 8O

plavac napisał(a):Mam nadzieję, że polityczne przepychanki nie uniemożliwią tam wyjazdów


Też mam taką nadzieję :!:

plavac napisał(a):Lidio,Zawodowcu - problem paznokci na paluchach czyni mnie Waszym "bratem"


Zawsze myślałem, że to Lidia ma jakiś 'nietypowy' problem, mi nic takiego nigdy się nie zdarzyło, a tu okazuje się, że to ze mną jest coś 'nie tak' :lol: :lol: :lol:
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4881
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 28.02.2008 11:41

Powiem tak,Kulko - w temacie OT-kowym paznokci - już nie te czasy,żeby z powodu Twojej odrębności w jakikolwiek sposób Cię dyskryminować :lol:
Januszowi dostarczę każdej broni do walki z "Bykami" !
A na wschody słońca chodziliśmy corocznie jesienią na Babią Górę.
Za każdym razem było tam sporo ludzi - ale takich, co jakkby ich nie było..
Oj, rozmarzyłem się przed pracą :) Pozdrawiam i czekam na dalszą relację 8)
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 86261
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 28.02.2008 12:18

plavac napisał(a):Januszowi dostarczę każdej broni do walki z "Bykami" !


Biorę cały zestaw :wink:

Obrazek

Niech piszący z "Bykami" mają się na baczności :lol: :papa:
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 28.02.2008 16:47

Kulki,

No ja też wreszcie doczytałem ostatni odcinek :D ... i podobał się bardzo :D :D ...

I mam pytanie z innej beczki ... jaki Wy macie aparat :roll: :?: ... bo to niebo u Was jest takie pięknie błękitne, a u mnie wychodzi już takie bardziej szare tudzież mniej nasycone :( :roll: ...

Pozdrawiam,

Piotr
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 28.02.2008 17:10

PAP napisał(a):...mam pytanie z innej beczki ... jaki Wy macie aparat :roll: :?: ... bo to niebo u Was jest takie pięknie błękitne, a u mnie wychodzi już takie bardziej szare tudzież mniej nasycone :( :roll: ...


Piotrze :D

Jeszcze parę lat temu mieliśmy stary aparat Lidii marki Smiena 8 i mój Fuji ileśtam, taki zwykły 'idiotencamera' na kliszę. Piszę o tym bo niekiedy pokazywane przez nas zdjęcia (te starsze) z nich pochodzą.

Potem zakupiliśmy analogową lustrzankę Canon EOS 300 i jeszcze później pierwszą cyfrówkę HP M407

HP okazał się niezwykle marnym aparatem, dlatego w zeszłym roku zakupiliśmy cyfrówkę Canon A710 IS z której pochodzą wszystkie tegoroczne zdjęcia.

Jak widzisz, pod względem posiadanego sprzętu daleko nam do innych, profesjonalniejszych fotografów z forum............

Jeżeli chodzi o cyfrową obróbkę to więcej wie o tym Lidia, ale posługuje się ona programem Irfan View, a polega to jedynie na kadrowaniu, zmniejszeniu do odpowiedniego rozmiaru i czasem wyostrzeniu, ewentualnie (b. rzadko) rozjaśnieniu lub przyciemnieniu.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.03.2008 09:35

Dzień 5 (wtorek) 14.08 - Doliny Gór Prokletje

:D :D :D :D :D , zero trudności

Rano okazuje, się że ledwo chodzimy, mięśnie nieźle dają nam się we znaki. Najgorzej jest chodzić po schodach, z pięterka na którym śpimy schodzimy wyczyniając różne dziwne ewolucje 8O :lol:

No ale tak pięknie słoneczny już od rana dzień trzeba oczywiście wykorzystać.

Obrazek
Komovi - widok z drogi do Eko-katunu

Postanowiliśmy już wcześniej, że pojedziemy w Prokletje, do ich czarnogórskiej części, i wybadamy teren, oznakowania i zdecydujemy o wejście na jaki szczyt moglibyśmy się pokusić.

Obrazek
Doliny w Prokletije

Zatem dziś z Tresnjevika zjeżdżamy w drugą stronę w kierunku Andrijevicy. Ta trasa ma kilka km mniej, ale okazuje się, że jej jakość jest analogiczna do tej w kierunku Mateseva. Wąska, kręta, na początku prowadzi przez las a potem cały czas są zabudowania. Po jakichś 40 minutach od Tresnjevika dojeżdzamy do Andrijevicy, to przeciętnej urody i wielkości miasteczko położone na skarpie nad rzeką Lim. Okrążając masyw Visitora i wzdłuż brzegów Plavskiego Jezera docieramy do Gusinje, tu droga cały czas jest bardzo dobra i prawie całkim pusta. Miasteczko, leżące w regionie Sandżak jest już wyraźnie muzułmańskie, ma wschodni charakter, życie toczy się na ulicach a meczet widać było już z oddali jak zwykle po smukłym minarecie. Długo krążymy po wąskich i podobnych do siebie uliczkach Gusinje, nie mając porządnej mapy trudno znaleźć wyjazd, a zadania nie ułatwia brak drogowskazów. Ale w końcu się udaje, wolno podążamy wąską i krętą asfaltówką z trudem mijając się z jadącymi z przeciwnej strony.

Przejeżdżamy przez Vusanje i zbliżamy się coraz bardziej do pięknych i wysokich gór, do początku doliny Ropojana. Po przejechaniu kilku km od Gusinje i przekroczeniu koryta wyschniętego potoku po wąziutkim, pozbawionym barierek mostku asfalt się kończy.

Zatrzymujemy się na pustej wyschniętej łące, na której stoi tylko jeden samochód, kamper własnej roboty na niemieckich numerach, mimo panującego upału właściciel siedzi w środku czytając książkę 8O Po krótkim zastanowieniu i rozejrzeniu przestawiam samochód w cień i wyruszamy na spacer w górę doliny. Prowadzi nią kamienista droga od biedy nadająca się dla samochodów osobowych, prowadząca zapewne do położonych wyżej katunów, po prawej słychać przepływający potok Skakavica. Dolina porośnięta jest gęstymi zaroślami i drzewami. Idąc powoli wyżej po jakiejś połowie godziny natrafiamy na duży kamień z napisem Maja e Rosit 6h. To sporo, żeby udało się nam wejść na pewno musielibyśmy być tu dużo wcześniej rano. Podchodzę kawałek za znakami prowadzącymi do lasu, ścieżka praktycznie ginie, na Maja Rosit nie wchodzi dużo ludzi............
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Widok w kierunku Vusanje

Obrazek

Mieliśmy plan dojść dziś tą doliną do albańskiej granicy gdzie ma się znajdować jezioro Gestars, to tylko 200 m przewyższenia i kilka km drogi, ale rezygnujemy z tego planu bo zbliża się południe, a chcemy jeszcze podjechać do doliny Grbaja. Ale idziemy jeszcze dalej doliną podziwiając piękne wyłaniające się kolejne wysokie skaliste szczyty ją otaczające i natykamy się na samochód z Austrii, właściciel właśnie do niego dochodzi z przeciwnej strony. Pytamy go o jezioro, ale tam nie był (uważa, że jest wyschnięte o tej porze roku), jutro wybiera się na Karanfile, a nocować zamierza w namiocie w dolinie Grbaja na dziko. Gdy mówimy, że jesteśmy z Polski wydaje się być zaskoczonym, chyba tym, że ludzie z takiego kraju w ogóle chodzą po górach i to jeszcze w Czarnogórze.

Wracamy. Jedziemy do doliny Grbaja, a trafienie do niej okazuje się nie lada wyzwaniem. W Gusinje zauważamy co prawda pogięty i zardzewiały drogowskaz z napisem 'Grebaje', ale potem prosta droga okazuje się ślepą. Skręcając w jedną z bocznych odnóg trafiamy na cmentarz budząc zdziwienie przebywających przed bramą osób, drugą jedziemy ładnych kilka km. Ta droga z asfaltowej staje się wyboistą, polną dróżką, to niemożliwe żeby prowadziła do tak znanej doliny, poza tym coś kierunek mi się nie zgadza. Kluczymy w sumie chyba z godzinę, w końcu pytam miejscowego chłopaka na traktorze. On prowadzi nas w niepozorną asfaltową uliczkę, chyba jedyną, której do tej pory nie sprawdziliśmy w tej części Gusinje :lol: A wystarczyło właśnie w nią najpierw skręcić........., no ale dojeżdżamy. Dolina Grbaja okazuje się piękna, otoczona jest fantastycznymi, skalistymi, strzelającymi w niebo szczytami. Powoli jadąc rozpoznajemy Ocnjak, Volusnicę, Vojusę, widać też Karanfili.

Dojeżdżamy do końca asfaltu i parkuję na poboczu. Powoli idziemy wzdłuż doliny, w sumie wiedzieliśmy, że nie jest ona (jak i całe Prokletje) szczególnie zagospodarowana turystycznie, ale mimo wszystko zaskakuje nas to wszystko co zastaliśmy, oczywiście na plus. Od czasu do czasu jakiś strzałki kierują do kolejnych szczytów i przełęczy, są też podane czasy przejścia, krowy pasą się spokojnie, z boku stoi planinarska kuca Grbaja. Mijamy też pozdrawiającą nas grupę ludzi, którzy urządzili sobie popołudniowy piknik pod lasem. Idąc wzdłuż doliny stwierdzamy, że faktycznie 'składa' się z trzech kolejnych łąk (livad), ostatnia jest już całkiem zamknięta szczytami, podejście w którąkolwiek stronę wydaje się bardzo strome.

[Obrazek
Ocnjak na pierwszym planie

Obrazek
Ocnjak, Karanfile, po prawej Vojusa

Obrazek
Zamknięcie doliny Grbaja

Obrazek
Vojusa 2270 m

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Na końcu doliny jest tylko zarośnięta ostami łąka, dookoła krzaki, drzewa i wysokie skały

Cały czas zastanawiam się na który ze szczytów najbardziej warto byłoby wejść, kuszą oczywiście Karanfile, zobaczymy jak ułoży się nam pobyt i inne wyjścia. Powoli wracamy, słońce już chowa się za górami i dolina staje się coraz ciemniejsza. Opuszczamy ją z żalem licząc, że za kilka dni tu jeszcze wrócimy.
Obrazek


Obrazek

Obrazek
Vojusa

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Jesteśmy zaskoczeni, w tym obozowisku mieszkają ludzie. Ich warunki życia wydają się nam bardzo skromne, ale może podobnie jak w wielu katunach są to tylko letnie domki owczarzy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Całość doliny Grbaja, po prawej Volusnica 1795 m

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Dzisiaj nie zobaczymy w Eko-katunie Stavna zachodu słońca........

Czeka nas jeszcze 60 km powrotnej drogi do naszego domku, ostatnie kilometry pokonujemy już przy zapadającym zmroku. Stwierdzam, że warto jeździć tą drogą po ciemku :wink: bo już z daleka widać światła nadjeżdżającego auta i nie jest się zaskoczonym jego nagłym pojawieniem się zza zakrętu tak jak to jest w dzień, jest to znacznie bezpieczniejsze.


cdn..........................
Ostatnio edytowano 20.02.2012 08:23 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 86261
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 04.03.2008 09:58

Widoki z dolinek czarnogórskich Gór Przeklętych podobne do widoków w tatrzańskich dolinkach :wink:

Obrazek


Obrazek

:lol: :papa:
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 04.03.2008 13:35

Oooo, najbardziej "moje" góry, jak fajnie :lol: :lol: :lol:

Czyżby szlak na polanę Zastan z Grbaji już wyznakowany na nowo? A może tylko drogowskaz dorysowali?
W 2005 było ciężko znaleźć tą ścieżkę i była totalnie zarośnięta. Z tego co wiem rok później nic się nie zmieniło.
W 2006 i 2007 Słoweńcy zrobili pierwsze wejścia na niektóre szczyty nad Grbają - prawdopodobnie M. Vukoces i M. Fortit ale jak mówiłem nazw nikt nie jest pewny :D
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.03.2008 14:44

Janusz Bajcer napisał(a):Widoki z dolinek czarnogórskich Gór Przeklętych podobne do widoków w tatrzańskich dolinkach




Januszu, mogę Cię zapewnić, że to naprawdę Prokletje................ :lol: 
Może górki i skałki faktycznie nieco podobne :wink: , 
ale jakby mniej ludzi............. :lol:, pamiętaj, że to był sierpień, 
z pewnością wiesz jak wygląda np dolina Kościeliska w tym okresie........ :? .



Rozpoznaliśmy to drugie zdjęcie, nasze jest zeskanowane z papierowej wersji i zrobione bardzo kiepskim aparatem, ale to jest na pewno Dolina Małej Łąki, zaprowadziła nas ona na Giewont a potem na Małołączniak. W tle te same góry na obydwu zdjęciach i ta sama ścieżka.................... 8O :D tylko pogoda nie taaaka wspaniała

Obrazek
Ostatnio edytowano 04.03.2008 15:00 przez kulka53, łącznie edytowano 1 raz
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10370
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 04.03.2008 14:48

zawodowiec napisał(a): Czyżby szlak na polanę Zastan z Grbaji już wyznakowany na nowo? A może tylko drogowskaz dorysowali? 


Faktycznie w różnych miejscach doliny były nie tylko napisy na kamieniach, 
ale też wyraźnie nowe drewniane tabliczki z napisami kierującymi na poszczególne szczyty, 
oczywiście te popularniejsze, opisane na summitpoście. 
Podszedłem kawałek np właśnie w kierunku polany Zastan, 
żadnych nowych znaków nie stwierdziłem, też w kierunki Karanfili i też nic................. 
Pokazali tylko początek drogi a potem radź sobie sam :lol:


zawodowiec napisał(a):  W 2006 i 2007 Słoweńcy zrobili pierwsze wejścia na niektóre szczyty nad Grbają - prawdopodobnie M. Vukoces i M. Fortit 

 
Obrazek
 
Wg mnie, a właściwie mojej mapy M Vukoces 2450 m to ta czwarta góra od prawej,za Karanfilami, czy mam rację? 
M Fortit jest bliżej i bardziej schowana , wg mnie jej nie widać
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 04.03.2008 16:01

kulka53 napisał(a):Podszedłem kawałek np właśnie w kierunku polany Zastan,
żadnych nowych znaków nie stwierdziłem, też w kierunki Karanfili i też nic.................
Pokazali tylko początek drogi a potem radź sobie sam :lol:

zawodowiec napisał(a):Droga się kończy, szukamy ścieżki co nas wyprowadzi na naszą przełęcz. Po pierwszej próbie, po kilkunastu minutach darcia przez krzaki stwierdzamy że to chyba nie to. Druga próba i napotykamy wyblakłe czerwone znaki na drzewach. Drogowskazu nie było, ścieżka też zarastająca, znaczy oficjalnego szlaku nie ma, ale według wojskowej jugosłowiańskiej mapy kierunek się zgadza. A więc zaczynamy dymać ostro pod górę.

:lol:



kulka53 napisał(a):Wg mnie, a właściwie mojej mapy M Vukoces 2450 m to ta czwarta góra od prawej,za Karanfilami, czy mam rację?
M Fortit jest bliżej i bardziej schowana , wg mnie jej nie widać

Tak by wychodziło, wg ostatnio przyjętej wersji Vukoces to ten trójkąt z filarem pośrodku - na lewo od filara cień a na prawo słońce. Znajomi wcześniej myśleli że to Fortit a potem że Koprishtit/Presto.

Fortit jest między Vukoces a Karanfilami, tu schowana jak mówisz, widać ją z Volusnicy i Popadiji (nie byłem, widziałem tylko foty).

Na prawo od Vukoces to chyba Lagojvet (ta wyższa z podwójnej, niższy lewy wierzchołek nie wiem czy ma nazwę).
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4881
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 04.03.2008 22:23

Znów puste góry ...
To jest jakieś niesamowite miejsce na Ziemi - jak to się tak uchowało ?
Dzięki za piękną czytankę do poduszki. Będą piękne sny 8)
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 86261
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 04.03.2008 22:28

kulka53 napisał(a):Januszu, mogę Cię zapewnić, że to naprawdę Prokletje................ :lol:
Może górki i skałki faktycznie nieco podobne :wink: ,
ale jakby mniej ludzi............. :lol:, pamiętaj, że to był sierpień,
z pewnością wiesz jak wygląda np dolina Kościeliska w tym okresie........ :? .


Wierzę że to góry Przeklęte, tylko akurat te dwa moje ujęcia z dolinek tatrzańskich bardzo podobne do ujęć na Waszych zdjęciach z Czarnogóry.
Na jednym ze zdjęć to oczywiście dolina Mała Łąka.

Zdjęcia robione w maju 2007 - tu jest relacja z trzech dolinek
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3403
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 05.03.2008 10:37

plavac napisał(a):Znów puste góry ...
To jest jakieś niesamowite miejsce na Ziemi - jak to się tak uchowało ?




Nie napisaliśmy tego tak dokładnie i szczegółowo, ale w dolinie Ropojana spotkaliśmy tylko tego jednego człowieka - turystę z Austrii, natomiast dolina Grbaja okazała się jak na czarnogórskie szlaki bardzo popularna wśród mieszkańców. Wracając spotkaliśmy kilka grup młodzieży, które wybrały się na spacer w dolinie i kilka rodzinnych grupek z biegającymi dziećmi i pieskami. Pogoda zachęcała w takie wakacyjne cieplutkie sierpniowe popołudnie do pikników.


Janusz Bajcer napisał(a):
kulka53 napisał(a):Januszu, mogę Cię zapewnić, że to naprawdę Prokletje................ :lol:
Może górki i skałki faktycznie nieco podobne :wink: ,
ale jakby mniej ludzi............. :lol:, pamiętaj, że to był sierpień,
z pewnością wiesz jak wygląda np dolina Kościeliska w tym okresie........ :? .


Wierzę że to góry Przeklęte, tylko akurat te dwa moje ujęcia z dolinek tatrzańskich bardzo podobne do ujęć na Waszych zdjęciach z Czarnogóry.
Na jednym ze zdjęć to oczywiście dolina Mała Łąka.

Zdjęcia robione w maju 2007 - tu jest relacja z trzech dolinek



Przeczytaliśmy Twoją relację (gdzieś w zeszłym roku nie zauważyliśmy jej - dobrze, że dołączełeś link) i pooglądaliśmy zdjęcia z tak bardzo znajomych nam miejsc. Tatry też nam się podobały, tyle, że w naszych Tatrach nie bardzo ma się szansę "być" z górami a ma się szansę "być" raczej z tłumami. Ale za to można się urwać na kilka dni bo są blisko. A i z dolin roztaczają się przy ładnej pogodzie prawdziwie górskie widoki. Widać to w Twojej jak zawsze ciekawej i fajnej relacji.


Obrazek
Dolina Małej Łąki ze szlaku na Giewont

Obrazek
Dolina Grbaja - czarnogórskie Prokletije. Ściągnięte foto zawodowca bez pytania ( :?: :?: :?: ) stąd, żeby pokazać Grbaję z góry.

Jest nasuwające się podobieństwo, ale jest różnica w roślinności, te laski w tej dolinie to albo krzaczyska bardzo rozrośnięte albo drzewa liściaste, a w naszych lasach w dolinach na tych wysokościach rosną drzewa iglaste i jarzębiny.
Ostatnio edytowano 20.02.2012 20:22 przez Lidia K, łącznie edytowano 2 razy
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 05.03.2008 12:04

Lidka, bardzo dobrze że ściągnęłaś :D

Przy okazji coś dla wyprostowania - fotki z tego samego miejsca co to ściągnięte.

zawodowiec napisał(a):Fortit jest między Vukoces a Karanfilami, tu schowana jak mówisz, widać ją z Volusnicy i Popadiji (nie byłem, widziałem tylko foty).

...tzn. widziałem z polany Zastan nad Grbają. Fortit jest na prawo od ostro wciętej przełęczy (Ropojanska Vrata). Na lewo Karanfili.

Obrazek

I jeszcze Vukoces z tego samego miejsca.

Obrazek

zawodowiec napisał(a):Na prawo od Vukoces to chyba Lagojvet (ta wyższa z podwójnej, niższy lewy wierzchołek nie wiem czy ma nazwę).

Też widok stamtąd...

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże :-) -Rodos i okolice,maj 2017 - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017