Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże - Małe jest piękne..Grecja'16

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9737
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 22.01.2008 14:09

Janusz Bajcer napisał(a):Trudno żeby i mnie tu nie było :lol: :wink: :papa:


Witamy Januszu :D :papa:

zawodowiec napisał(a):już parę razy przewoziłem felą cały dobytek z rozkręconym rowerem w środku włącznie


Rower też już wiozłem 8) i to nierozkręcony :lol: choć składak, wiozłem też 12 dwumetrowych słupków ogrodzeniowych....... 8O i na zewnątrz nic nie wystawało :lol:

zawodowiec napisał(a):a na koniec wypaść na Mohacs


Też jeździłem dwukrotnie na Mohacs, tym razem chciałem coś zmienić, zobaczyć inną trasę............ tak średnio warto było, trochę dalej, ale też OK :D
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9737
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 22.01.2008 14:30

Dzień drugi, sobota, 11.08 - podróż c.d.

Rano budzimy się jak jest już prawie całkiem jasno i dopiero teraz widzimy, że wybrane na nocleg miejsce nie było najszczęśliwsze. Jakieś śmieci, telewizory, lodówki walają się wśród drzew :oops: Czyżby to była jeszcze Polska......... :?: no nie, to już południe Węgier. W tym względzie sprawdziło się znane powiedzenie, które można w tym przypadku przerobić na: 'Polak, Węgier dwa bratanki........... do wyrzucania śmieci gdzie popadnie' :D . Na razie nie pada, wyspani ruszamy po chwili dalej. Niestety to była tylko krótka opadowa przerwa, zaraz zaczyna się ulewa, którą częściowo przeczekujemy na stacji benzynowej uzupełniając paliwko. Ale granica H/HR już jest niedaleko. Przekraczamy ją na przejściu Dravaszabolcs/Donji Miholjac i przez Nasice jedziemy do granicy z BIH w Slavonskim Brodzie. Trasa jest sympatyczna, niewielki ruch (może spowodowany tym, ze jest sobotni poranek :?: ), częściowo wiedzie zalesionymi wzgórzami i w związku z tym jest kręta. W Slavonskim Brodzie długo szukamy wjazdu na graniczny most, okazuje się, że można tego dokonać tylko jedną drogą, prowadzącą z kierunku Zagrzebia, wszystkie uliczki do niej dochodzące zostały pozastawiane. Od razu trzeba było jechać jak kierują znaki, ale ja nie, pojadę skrótem, będzie szybciej..........no i nie było :( :( :( . Czekamy długo na odprawę, na moście w obie strony stoją potężne kolejki samochodów. Zastanawiają nas ich rejestracje, są prawie z całej Europy, Norwegia i Estonia to chyba najbardziej 'egzotyczne' 8) . Nie spodziewałem się takiego towarzystwa na niezbyt w końcu popularnym (tak myślałem) przejściu.

Na szczęście nie pada i wygląda na to, że już nie będzie :) . Chmury rzedną i czasami przebija się nawet słońce. Jedziemy powoli, żeby czasami nie nadziać się na bośniacką policję, w końcu to główna droga, środek sezonu. Ale wbrew obiegowym opiniom, tak jak i podczas wrześniowych, posezonowych przejazdów, nie zauważyliśmy w czasie drogi ani jednego patrolu. Trochę obawiałem się tej trasy 8O , że będą kontrole, duży ruch, korki, TIRy, itp., nawet miałem opracowany objazd bocznymi drogami, ale nie korzystamy z niego, bo jedzie się całkiem przyjemnie po pustawej drodze :) .

W pewnej chwili zatrzymujemy się na parkingu, dużym placu, w dole płynie rzeka Bosna, obok jest mały przydrożny bar. Rozprostowujemy kości, jemy. Obok baru, jak wynika z napisu serwującego jagnięcinę, obserwujemy małego baranka przywiązanego do słupa (jaki śliczny :D :D :D ). Po chwili z baru wychodzi człowiek i na naszych oczach wielkim nożem podrzyna mu gardło........ zwierzę nawet nie zdążyło zapiszczeć czy wydać jakiegokolwiek innego dźwięku, a już po chwili zwisa przywiązane do gałęzi a krew powoli kapie........Teraz rozumiemy powiedzenie 'zachował się jak baran, ani be, ani me'. Ale widok jest dla nas tak przykry, że natychmiast wsiadamy do samochodu i odjeżdżamy :( :( :( .

Kilkadziesiąt kilometrów przed Sarajevem wjeżdżamy na budowaną autostradę, samo miasto mijamy jak zwykle nie zatrzymując się, jedziemy dalej w kierunku Focy i przejścia Hum/Scepan Polje. Droga do przejścia nadal jest wąska, ale w porównaniu z 2005 i 2006 ma znacznie poprawioną nawierzchnię, są duże fragmenty nowego asfaltu i tylko jeden krótki szutrowy odcinek. No i trzeba uważać bo jest duży ruch, co chwilę zza zakrętu wypada jakiś rozpędzony, zwykle bośniacki samochód :twisted: :twisted: :twisted: . Na przejściu zatrzymujemy się, podziwiamy piękny w słońcu kolor rzeki Trsy, spływających po niej co chwilę ludzi w pontonach, no i odświeżamy się nieco w zimnej, właściwie lodowatej wodzie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Czarnogóra - droga pod Prutas w Durmitorze

Po godzinie ruszamy dalej, czeka nas jeszcze jedna z najwspanialszych tras po jakich dane nam było dotychczas jechać, czyli 'tunelowy' kanion Pivy :D :hearts: :D . To już trzeci raz tą trasą, ale pierwszy przy tak słonecznej pogodzie, jest oczywiście przepięknie. Jedziemy sobie wolno, parę razy zatrzymujemy się, wspominamy, porównujemy co się zmieniło. W tym roku jest bardzo mały poziom wody przed zaporą, a za zaporą nie ma wody prawie wcale, rzeka po prostu nie płynie, stwierdzamy, że to chyba z powodu upalnego lata. Ale żeby aż taki był wpływ kilkutygodniowych upałów i braku opadów......... :x

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Jadąc kolejnymi tunelami stwierdzam, że nie mam jednego światła, na szczęście mam zapasową żarówkę to potem sobie wymienię. W Czarnogórze wprowadzono obowiązek jazdy na światłach przez całą dobę i właściwie prawie wszyscy do przepisów się stosują, ale nader często widać samochody jadące tak jak ja, z jednym światłem mijania, stwierdzam zatem, że w wyglądzie zewnętrznym samochodu nie różnię się zanadto od tubylców 8) . Mijamy dwa auta po wypadku, właściwie stłuczce, ale stoją na środku drogi w oczekiwaniu na policję tak, że tylko auta osobowe są w stanie przejechać, natomiast autobus i inne większe busy stworzyły już mały korek. No i w końcu docieramy do osławionego skrętu na Trsę no i tym razem włączam kierunkowskaz i skręcam, to będzie nasz pierwszy przejazd tą trasą. Z żalem opuszczamy nieziemskiej urody kanion Pivy i wąską asfaltówką wijącą się wśród skał i tuneli wspinamy się ostro pod górę omijając leżące co kawałek większe i mniejsze kamienie.

Jest pięknie, wspaniale, bardzo się cieszymy, że się nam udało tu przyjechać i wreszcie znów jesteśmy w górach :D :lool: :hearts: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Droga jest cały czas wąska, ale na szczęście pusta, spotkaliśmy tylko kilka samochodów. Mijamy Trsę, osadę złożoną z kilku domów i powoli suniemy w kierunku Sedla, czasem mijamy jeszcze inne pojedyncze zabudowania, oraz jadące z przeciwnej strony samochody. Dookoła rozpościerają się rozległe pagórkowate, pokryte zrudziałą trawą tereny. Jesteśmy coraz wyżej więc otaczają nas chmury, temperatura spada do 8 stopni C, czasami kapie jakiś deszcz. Musimy dojechać co najmniej do Todorov Do, skąd wychodzi łatwy :) :D i krótki szlak na Prutas, nasz jutrzejszy cel. W końcu dojeżdżamy, domyślam się, że to jest to miejsce widząc jakiś dom i zagrody dla owiec, sama góra zaś spowita jest chmurami. Ale podjeżdżamy jeszcze kawałek dalej chcąc znaleźć dogodne miejsce na nocleg.

Po kilku kilometrach dojeżdżamy w najwyższy jak na razie punkt trasy i parkujemy na małym placyku przy tablicy upamiętniającej jakiegoś wspinacza, który zginął w górach. Droga cały czas jest asfaltowa, widać że asfalt tutaj został położony niedawno. Widać stąd niedalekie już Sedlo, mniej więcej w połowie drogi do niego asfalt się kończy. Robi się coraz ciemniej dlatego powoli szykujemy się do spania co wymaga wyciągania pewnej ilości rzeczy z tylnego siedzenia i upychania ich po kątach a niektóre zostają nawet na noc na zewnątrz........ Wieje dość silny wiatr, jest trochę chmur i robi się coraz zimniej. Tę noc spędzimy na najwyższej dla nas jak do tej pory wysokości, oceniam ją na około 1850 m., czyli około 100 metrów wyżej niż w zeszłym roku w schronisku 'Smreka' pod Titov Vrhem w Popovej Sapce w Macedonii :lool:

Zasypiając mamy przed sobą piękny widok oświetlonego przez księżyc Sedla i górującej nad nim Sedlenej Gredy co daje nam nadzieję na przyjazną pogodę jutro :D .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest to nasz powrót po dwóch latach w te górskie rejony. Przyjechaliśmy tu, żeby zrealizować dwa cele: przejazd sławną drogą z kanionu Pivy przez Trsę i Sedlo do Żabljaka oraz zdobycie Prutasa, góry będącej symbolem Durmitoru, na co wtedy zabrakło nam czasu :(

Zanim zatem opowiemy o naszym górskim lecie 2007, w kilku następnych odcinkach powspominamy i opiszemy durmitorskie wędrówki sprzed dwóch lat :)

c.d.n..........
Ostatnio edytowano 20.02.2012 06:59 przez kulka53, łącznie edytowano 4 razy
kmusial
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 284
Dołączył(a): 19.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmusial » 22.01.2008 14:33

Pięknie 8O
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 81643
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 22.01.2008 14:58

Kanion rzeki Piva - piękny (szkoda, że nie można zaczerpnąć "piwa") :wink:

Obrazek
Ostatnio edytowano 07.02.2008 12:13 przez Janusz Bajcer, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7152
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 22.01.2008 15:37

No to już zaczęły się kolejne piękne górskie widoki :D .

Cieszę się, że chociaż sobie na bałkańskie górki 8) popatrzę, bo raczej jest znikoma :cry: szansa, żebym powędrowała Waszymi szlakami, pomimo że gdzieś we mnie tkwi uśpiona górska dusza... Były czasy, gdy też wędrowałam - trochę mniej intensywanie od Was i głównie po polskich górkach (moje "obce" trasy to tylko włoskie Monte Baldo oraz czeska część Karkonoszy i Jesioniki). Od kilku lat to już tylko od czasu do czasu sudeckie łazęgi, ale marzy mi się powrót w ukochane Bieszczady. Tyle że to trochę daleko jak na weekendowy wypad, a urlopy (też dzielone na części) spędzam jednak inaczej...

Dzięki Wam i kilku innym Forumowiczom mogę odbyć wirtualne wędrówki :roll: po rejonach, które pewnie "fizycznie" mnie ominą :cry: .
Będę więc śledzić Waszą nową relację z dużym zainteresowaniem :P :papa:
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 22.01.2008 15:56

Kulka,

No rewelacja :D ... tylko gdzie ja już widziałem te widoki :?: :lol: :lol: ... porównując wasze i nasze zdjęcia doskonale widać jak dużą rolę w wyglądzie gór odgrywa pogoda :!: ... trochę słonka lub zbyt dużo chumur i już dane miejsce wygląda zupełnie inaczej :roll: 8O :) ...

Ale z tym przemknięciem przez Sarajevo to był błąd :( ... trza było choć na kawkę lub krótki spacerek zatrzymać się w starej części miasta :roll: ...

Pozdrawiam,

PAP
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 22.01.2008 16:07

Jak pogrzebałem w pamięci to mi się przypomniało że przez Pecs, Viroviticę i Slavonski Brod też kiedyś jechaliśmy.

Durmitor piękny jak zwykle :D

Na Sarajewo przyjdzie czas w swoim czasie... za pierwszym razem wpadliśmy zaledwie na chwilkę nawet nie dojeżdżając do starego centrum...
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4679
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 22.01.2008 16:13

Banalne, ale prawdziwe - piękny kraj ta Czarnogóra. I Ty , i PAP zachęciliście mnie do odczucia na własnej skórze wrażenia kanionu Pivy. Z doświadczenia wiem, że zdjęcia to tylko czubek góry lodowej.
A do Dangolki - te wrażenia są dostępne z samochodu :)
W końcu położyli tam ... asfalt :wink:
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 22.01.2008 16:44

Panie i Panowie,

To ja może pobawię się trochę w Janusza B :papa: i jako uzupełnienie zapodam Wam link do wątku zamieszczonego przez Andrzeja G :D ... mam nadzieję, że Kulki nie będą miały nic przeciwko :roll: :)

forum/viewtopic.php?t=18015

Pozdrawiam,

PAP
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7152
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 22.01.2008 17:06

plavac napisał(a): Z doświadczenia wiem, że zdjęcia to tylko czubek góry lodowej.
A do Dangolki - te wrażenia są dostępne z samochodu :)
W końcu położyli tam ... asfalt :wink:


Pewnie, że z samochodu też TROSZKĘ się da :) , ale najpierw musiałabym się przełamać i robić prawo jazdy, a potem sporo poćwiczyć :lol: , żeby samej jeździć po takich krętych i przepaścistych drogach.
Jako alternatywa (bardziej realna :mrgreen: ) - namówienie męża (oraz znajomych, bo w zasadzie od lat wyjazdy mamy "grupowe") na BiH i Czarnogórę 8). Oczywiście taki wariant wchodzi w grę... ale wolałabym :cry: tak jak Kulki :P
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3373
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 22.01.2008 20:08

PAP napisał(a):Kulka,

No rewelacja :D ... tylko gdzie ja już widziałem te widoki :?: :lol: :lol: ... porównując wasze i nasze zdjęcia doskonale widać jak dużą rolę w wyglądzie gór odgrywa pogoda :!: ... trochę słonka lub zbyt dużo chumur i już dane miejsce wygląda zupełnie inaczej :roll: 8O :) ...

Ale z tym przemknięciem przez Sarajevo to był błąd :( ... trza było choć na kawkę lub krótki spacerek zatrzymać się w starej części miasta :roll: ...

Pozdrawiam,

PAP


I znów nasze drogi się spotkały w tym samym miejscu, tą samą trasą ale w innym czasie, tym razem to Ty podążyłeś naszą trasą :D 40 dni po nas.

Pogoda jest kluczem do fantastycznych widoków w górach, a od nasłonecznienia i ilości chmur na nad nimi zależy czy będą nam przyjazne i pozwolą się zdobyć czy będa ciemne, wrogie, niedostępne i bardzo niebezpieczne.

Zawodowiec napisał(a):Na Sarajewo przyjdzie czas w swoim czasie...


A z Sarajewem jest jak z barankiem przy drodze, chyba wciąż nie chcemy tego przeżywać, byłoby to zbyt bolesne. Dwa lata wcześniej specjalnie przejeżdżaliśmy przez Vukovar. Ostrzelane domy, niszczejące, opuszczone, rozwalone. Nie robiliśmy żadnych zdjęć. :( :cry: :cry:

Musi Sarajewo poczekać :(

plavac napisał(a):Banalne, ale prawdziwe - piękny kraj ta Czarnogóra. I Ty , i PAP zachęciliście mnie do odczucia na własnej skórze wrażenia kanionu Pivy. Z doświadczenia wiem, że zdjęcia to tylko czubek góry lodowej.
A do Dangolki - te wrażenia są dostępne z samochodu :)
W końcu położyli tam ... asfalt :wink:


Wszystko prawda. Czarnogóra jest tak obszerna jak nasz Dolny Śląsk, ludzi mieszka tyle co we Wrocławiu, na tej powierzchni jest kilka parków narodowych Durmitor, Lovcen, Orjen, Szkoderskie Jezioro, Bjelasica, kilka kanionów Pivski, Tara, Moraca, Mrtvica, jest Jadran z Boką Kotorską, Budwą, Bar, Ulcinj i ogromna ilość dwutysięczników, o niektórych z nich napiszemy w naszej relacji.

Góry w Czarnogórze są stałym widokiem i nad morzem i wewnątrz tego niezwykłego kraju. Drogi główne są z zakrętami ale nie wydaje mi się (ja nie prowadzę tylko siedzę sobie i patrzę, czasem ściskam kciuki :o ), żeby były trudniejsze do jeżdżenia niż w naszych Sudetach .


dangol napisał(a):
Jako alternatywa (bardziej realna :mrgreen: ) - namówienie męża (oraz znajomych, bo w zasadzie od lat wyjazdy mamy "grupowe") na BiH i Czarnogórę 8). Oczywiście taki wariant wchodzi w grę... ale wolałabym :cry: tak jak Kulki :P


I nad tą alternatywa warto popracować, pokazać, wskazać, zachęcić zwłaszcza, że można do Czarnogóry po drodze wstąpić podążając gdzieś dalej na południe tak jak to pokazuje i opisuje PAP w swojej wyprawie po Bałkanach.
A może tak jak my będziecie wracać każdego roku przez już trzy kolejne lata :D :D :D :?:
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3373
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 10:42

Janusz Bajcer napisał(a):Kanion rzeki Piva - piękny (szkoda, że nie można zaczerpnąć "piwa") :wink:



Piwko można by zaczerpnąć zwiedzając browar :) , a żeby zrobić takie zdjęcie z góry trzeba się też znaleźć w odpowiednim miejscu. Przejechaliśmy dwukrotnie cały i takiego widoku z drogi nie pamiętam.
Próbowałam znaleźć na mapie gdzie można by taką panoramę kanionu pivskiego zrobić, ale nie znalazłam :evil: , a Ty Januszu gdzie zrobiłeś to zdjęcie :?: :D

Natomiast autostich zrobił panoramę płaskowyżu między Trsą a Durmitorem składającej się z pięciu naszych zdjęć :) .

Obrazek
Panorama płaskowyżu

Obrazek

Obrazek
Wybrane dwa zdjęcia, fragmenty panoramy
Ostatnio edytowano 20.02.2012 19:08 przez Lidia K, łącznie edytowano 2 razy
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 23.01.2008 10:51

Lidia K napisał(a): Natomiast autostich zrobił panoramę płaskowyżu między Trsą a Durmitorem składającej się z pięciu naszych zdjęć :) .

Obrazek
Panorama płaskowyżu


Lidia,

Powiem krótko ... panorama rewelacja :!: :roll: 8O :D ...

Pozdrawiam,

PAP
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3373
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 23.01.2008 11:05

Dzięki, cieszę się :D :D :D , że Ci się podoba, byłeś, widziałeś ten płaskowyż i miałeś bardzo ładną pogodę. My brzydką, ale coś jednak udało się na zdjęciu pokazać.

PAP napisał(a):Panie i Panowie,

Link do wątku zamieszczonego przez Andrzeja G :D ... mam nadzieję, że Kulki nie będą miały nic przeciwko :roll: :)

forum/viewtopic.php?t=18015

Pozdrawiam,

PAP



Też myślę o swoim filmie i pokazaniu go. Niestety jeszcze nie zabrałam się do przegrywania filmów z kamery (kasety minidv) na komputer :( . To zadanie wciąż czeka. Będzie co pokazać w suplemencie :D
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 81643
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 23.01.2008 11:08

Lidia K napisał(a):
Janusz Bajcer napisał(a):Kanion rzeki Piva - piękny (szkoda, że nie można zaczerpnąć "piwa") :wink:

Obrazek


Piwko można by zaczerpnąć zwiedzając browar :) , a żeby zrobić takie zdjęcie z góry trzeba się też znaleźć w odpowiednim miejscu. Przejechaliśmy dwukrotnie cały i takiego widoku z drogi nie pamiętam.
Próbowałam znaleźć na mapie gdzie można by taką panoramę kanionu pivskiego zrobić, ale nie znalazłam :evil: , a Ty Januszu gdzie zrobiłeś to zdjęcie :?: :D


Nie ja robiłem to zdjęcie , nie miałem okazji jechać przez ten kanion, a widzę że warto.

Zdjęcie - jak wiele innych ciekawych rzeczy "wygooglałem" :lol:

Jest zamieszczone na stronce z "rowerzystów" - też trzeba ich podziwiać za sposób spędzania wakacji :lol: :lol:

źródło zdjęcia (i klika innych): rowerowa rodzinka :lol:
Ostatnio edytowano 07.02.2008 12:15 przez Janusz Bajcer, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże - Małe jest piękne..Grecja'16 - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017