Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Korki po drodze nad Adriatyk i jak ich uniknąć...

Którędy jechać? Ile zajmuje pokonanie trasy? Na jakich odcinkach drogi są płatne? Gdzie przekraczać granice? Nocować po drodze czy nie? A jeśli tak, to gdzie? Co zabrać w podróż, na co uważać, jak się zachowywać, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Gdzie nie warto tankować i co z LPG.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
niezawodny
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2226
Dołączył(a): 12.03.2004
Korki po drodze nad Adriatyk i jak ich uniknąć...

Nieprzeczytany postnapisał(a) niezawodny » 03.12.2007 19:19

Odcinek I; gdzie, kiedy i dlaczego?

Do Chorwacji przyjeżdża latem na wakacje kilka milionów turystów a spora część czyni to własnym samochodem. Biorąc pod uwagę że sama Chorwacja liczy raptem 4,5 miliona ludzi można rzec, że latem ma tam miejsce istny najazd ludów z całej bez wyjątku Europy, co widać gołym okiem na drogach czy promach.
Sezon wakacyjny w HR trwa od czerwca do września z największym nasileniem w lipcu i sierpniu a absolutnie najbardziej oblegany okres to ok. 20.07-20.08, co wynika z okresu wakacyjnego w Niemczech i we Włoszech.
I jest oczywiste (choć nie dla wszystkich), że w im bardziej obleganym okresie się pojedzie tym więcej napotka się korków.
Dodatkowym czynnikiem korkotwórczym są tzw. "turnusy" czyli okresy na jakie wynajmowane są kwatery prywatne i hotele; od soboty do soboty. Gdy jedni w sobotę jadą do Chorwacji drudzy są "już po" i z tej Chorwacji wracają. 90% ruchu przypada na ten 1 feralny dzień; sobotę.
A że niektórzy wyjeżdżają dzień wcześniej to ten feralny dzień rozciąga się już na piątkowe popołudnie.
Przy czym w piątek pod wieczór i przez całą sobotę, zwłaszcza do wczesnego popołudnia, korki tworzą się na trasach dojazdowych do HR natomiast korki wyjazdowe to wyłącznie sobota; wtedy wyjeżdżają prawie wszyscy na raz w jednym dniu.
Ilościowo jak zawsze nacja nr 1 to Niemcy a tuż za nimi Włosi, dalej Austriacy, Słoweńcy, Czesi,... Polacy. Ponad 90% ruchu nadciąga zatem od północy i zachodu Chorwacji i to właśnie te kierunki są z góry zagrożone korkami.

Większość turystów, w tym naszych rodaków, nadciąga właśnie z północy jadąc z grubsza 2-ma traktami; przez Czechy/Słowację-Austrię-Słowenię lub przez Słowację-Węgry.
I już po drodze do granic Chorwacji czyhają korkowe pułapki.
Najpopularniejsza trasa do HR wiedzie przez Graz(A)-Maribor(SLO)-granica HR w Macej-Zagrzeb. Dotychczas pierwszy kontakt z korkami na tej trasie bywał już na granicy A/SLO w Mariborze ale tej granicy od sezonu 2008 już nie będzie. Radość z tego niewielka bo tuż za granicą a przed Mariborem jest punkt poboru opłat drogowych; tu jest dopiero rozgrzewka; przed tym co czeka na nas w Mariborze; tam może być pierwsza korkowa masakra bo rozwidlają się tam drogi na Zagrzeb i Ljubljanę.
Kolejna masakra może być w Macelj na granicy SLO/HR. Zwykle Chorwaci nie stawiają oporu na granicach ale czasem dzieje się inaczej i wtedy jest p... Ale już sam przejazd przez Słowenię to właściwie jeden wielki korek bo nie wiedzieć czemu Słowenia nie buduje porządnej drogi łączącej Maribor z Chorwacją, więc jedzie się wąską drogą krajową gdzie na 90% długości obowiązuje zakaz wyprzedzania.
Z kolei kto dojeżdża do HR przez Węgry i Budapeszt, ten musi się liczyć z korkami w Budapeszcie i na trasie do Balatonu wg reguły; piątek po południu kierunek Budapeszt-Balaton, niedziela po południu w drugą stronę. Dalej jazda jest już płynna.
Oba główne trakty (austriacki i węgierski) łączą się w Zagrzebiu i w postaci autostrady A1 prowadzą dalej zarówno na południe (Dalmacja) jak i na Istrię.

Korki przed tunelami (Sv. Rok, Mala Kapela) to już od zeszłego roku przeszłość ale korki tworzą się często na bramkach autostradowych.

Z innych, mniej popularnych wśród Polaków kierunków, dojazdu do HR gdzie korki bywają nie mniejsze to wszystkie drogi łączące włoski Triest z Istrią. Od 1-go sierpnia gdy rozpoczyna się najazd Włochów, do ok. 20-go korki i tu są pewne jak w banku. Ale i w lipcu nie jest dużo lepiej bo Włosi z Triestu i okolic chętnie robią wypady weekendowe na Istrię właśnie.
Ostatnia, oddzielna grupa korkowa to połączenia promowe na wyspy - tu najlepiej widać całą sezonowość i "turnusowość" ruchu do i z Chorwacji - sobota w południe to najgorszy możliwy okres dla jadących w obie strony

Powyżej wymieniłem tylko najważniejsze miejsca na mapie korków. Nie są to miejsca jedyne ale na pewno najgorsze bo zdarza się tam wielogodzinne stanie połączone z jazdą w żółwim tempie. Trafić na taki korek to dobry sposób by żałować wyjazdu na wakacje do HR, tudzież by zapomnieć o urokach wakacji spędzonych w HR, gdy ma to miejsce w drodze powrotnej. Zdarzają się pechowcy, którzy zaliczają takie korki w obie strony... :wink:

Odcinek II; jak korków uniknąć?
Zastosowanie się do kilku podstawowych zasad, sprawdzonych w praktyce a wynikających z w/w informacji umożliwia skuteczne wyeliminowanie stania w korkach w drodze nad upragniony Adriatyk:

1) Jeżeli możemy wybrać termin wakacji w HR to omijamy najbardziej oblegany okres czyli pomiędzy 20-tym lipca a 20-tym sierpnia.
2) Jeżeli możemy wybrać czas rozpoczęcia wakacji w HR jeśli chodzi o dzień tygodnia; wybieramy każdy inny niż sobota. To najważniejsza reguła; jeżeli unikniemy przyjazdu do HR na przełomie piątku i soboty to na 100% nie będziemy stali w korkach (pomijam sytuacje wyjątkowe typu wypadki drogowe)

3) Jeżeli nie mamy wyjścia (często się zdarza) i jedziemy do HR w okresie 20.07-20.08 i do tego na przełomie piątku i/lub wracamy z HR w sobotę to należy jechać drogami alternatywnymi dla chorwackich autostrad.
Dróg alternatywnych jest bardzo wiele. I co ważne, komu się nie spieszy, może połączyć przejazd taką drogą alternatywną z zobaczeniem czegoś ciekawego po drodze a warto pamiętać że Chorwacja to nie tylko cudny Adriatyk ale też interesujący interior.
Dla jadących do/z Dalmacji od Zagrzebia (90% jadących) wartą uwagi jest tzw. stara droga zwana też trasą plitvicką czyli trasa przez Plitvice i Knin. Szczegóły tej trasy opisał kolega Rysio: forum/viewtopic.php?t=17814
Od siebie dodam tylko że gwoździem tej trasy jest możliwość zatrzymania się w Parku Narodowym Plitvice (klasa UNESCO) i zwiedzenie go a jest co zobaczyć, jak również masa możliwości aby zatrzymać się na smaczny posiłek w typowej chorwackiej konobie (knajpie) lub na niedrogi nocleg w licznych hotelach, motelach, zajazdach i kwaterach prywatnych - tych ostatnich zwłaszcza w okolicach Plitvic. Wiele osób kombinuje dojazd/powrót tak właśnie, aby zatrzymać się w Plitvicach na noc i zobaczyć ten piękny park narodowy.
Inna, bardzo ciekawa alternatywa, zwłaszcza dla jadących przez Węgry (Budapeszt) do południowej Dalmacji to wybór trasy przez Dunajvarosz, Mohacz i następnie przejazd przez Slavonję (Beli Monastyr - Osijek -Dakovo - Slavonski Samacz/Slavonski Brod ) i dalej przez BiH trasą przez Doboj-Zenica-Sarajevo-Mostar-Czaplina-(BiH/HR)-Metković, skąd jest już rzut beretem do Dubrovnika, na Peljeszacz, Hvar, Korczulę i okolice. Trasa przez BiH jest powolna (średnie tempo to 60km/h) ale i tu podobnie jak przy w/w trasie plitwickiej mamy sporo atrakcji po drodze z których najważniejsze to miasta Sarajewo i Mostar, przejazd malowniczym kanionem Neretwy i możliwość zatrzymania się w jednym z licznych zajazdów, gdzie pieką na rożnie najlepszą na Bałkanach baraninę.
Szczegóły trasy przez BiH znajdziecie tu: forum/viewtopic.php?p=249629#249629
Nie mam dobrych wieści jeśli chodzi o trasy alternatywne na Istrię bo w chwili obecnej nie ma rozsądnej drogi bezkorkowej na ten półwysep. Trudności z przejazdem przez Maribor a następnie przez tunel Mala Kapela opisałem wyżej. Natomiast jeśli ktoś zdecyduje się na trasę przez całą Słowenię, czyli przez Ljubljanę i Koper, ten trafi na przejścia graniczne oblegane w weekend przez Włochów. Zatem w przypadku dojazdu na Istrię patrz punkt 1 i 2.

4) Będąc już na trasie (do HR lub z powrotem) warto korzystać z serwisu informacyjnego Drugiego programu Radia Chorwackiego (HRT-HR2). Co trzydzieści minut, tj o pełnych godzinach i "w pół do" nadawane są tam najświeższe wieści ze wszystkich dróg chorwackich, zwłaszcza z aktualnymi informacjami na temat korków na drogach i czasach oczekiwania na promy. Informacje te nadawne są po chorwacku, angielsku, niemiecku i włosku. Kto ma dostęp do internetu może też zaglądnąć na strony internetowe chorwackiego automobilklubu www.hac.hr


P.S.
W zasadzie to ja się nie nadaję żeby otworzyć ten temat bo w korku stałem tylko raz i to podczas pierwszego pobytu w HR w 1998 roku;
Wyjeżdżałem wtedy z wyspy Pag w sobotę. Przyjechałem na prom "wyluzowany" o godzinie 12.00 i zrobiłem wielkie halo :roll: Ponad godzina oczekiwania a słoneczko przypiekało - na szczęście nigdzie się nie spieszyłem a księżycowe widoki wynagradzały mi niedogodności. Wtedy postanowiłem "zgłębić wiedzę" w temacie "korków w HR" a następnie ją "doskonalić" podczas wielu kolejnych wyjazdów do HR. Następne korki jakie były mi dane to były już wyłącznie relacje z TV a zwłaszcza z... CRO.PL :lol:
Bo jeśli ktoś liczy, że podczas zmiany turnusów i do tego w szczycie sezonu dotrze do celu bez korków, to podchodzi do tematu "wyluzowany" -jak ja w w/w roku pańskim 1998 :wink:
Ostatnio edytowano 19.04.2010 17:45 przez niezawodny, łącznie edytowano 8 razy
Krystof
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3323
Dołączył(a): 26.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krystof » 04.12.2007 09:09

a może masz, chłopie, po prostu cholerne szczęście :wink: ?

Uważaj, bo zapeszysz!

Ja w sumie też nigdy nie stałem w Kro w korku, ale nie mam pewności, czy to kwestia dobrze zaplanowanego momentu, czy szczęścia ...

Faktem jest, że do Kro wjeżdżam w poniedziałek - środę (nigdy w piątek - niedzielę), a wyjeżdżam w ... w sumie podobnie - unikając łikendów ...

Albo to działa, albo miałem farta ... :) pzdr, Krystof
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13000
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 04.12.2007 09:40

W sobotę rano koło 7-8 nie ma bata, żeby nie stać na granicy A/SLO, lecz w tym roku to sie zmieni :wink: . Korek może ciągnąć się od rzeczonej granicy, poprzez Maribor aż do Zagrzebia z przerwami na szybszą jazdę.

ALE. Pojawienie się na granicy 3-4 godzin poźniej, pozwala na uniknięcie tych niedogodności. Pierwsze 10 min. oczekiwanie było na granicy SLO/CRO i bramkach przed i za Zagrzebiem.
Przerabiane w czerwcu.

W zeszlym roku przerabiałem wariant z pierwszego akapitu :roll: .
niezawodny
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2226
Dołączył(a): 12.03.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) niezawodny » 04.12.2007 12:28

Krystof napisał(a):a może masz, chłopie, po prostu cholerne szczęście :wink: ?

Szczęście sprzyja lepszym a na pewno mądrzejszym :wink:

Krystof napisał(a):Faktem jest, że do Kro wjeżdżam w poniedziałek - środę (nigdy w piątek - niedzielę), a wyjeżdżam w ... w sumie podobnie - unikając łikendów ...

Albo to działa, albo miałem farta ... :) pzdr, Krystof

To działa. Podstawowa zasada żeby nie stać w korkach to:
nie jechać zakorokowanymi drogami podczas "korkowego szczytowania" czyli w czasie zmiany turystów. Możliwości zatem są co najmniej dwie; jechać tymi drogami ale w innymm terminie albo gdy musimy jechać w okresie szczytu to wybrać drogi alternatywne - a jest ich całkiem sporo. O tym będzie ten temat. Ale najpierw pasowałoby zebrać doświadczenia userów; kto, gdzie i kiedy swoje odstał???

Oczywiście zawsze mogą się trafić sytuacje wyjątkowe, np. wypadek - wtedy korki są nieuniknione nawet w zimie.
Rysio
Administrator
Avatar użytkownika
Posty: 12208
Dołączył(a): 23.07.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rysio » 04.12.2007 13:22

45 minut stałem przed mostem we Vrgoracu i to był jedyny korek jaki spotkałem na trasie w 2006 roku jadąc starą drogą przez Knin. W tym samym czasie HR2 ostrzegało o całkowicie zablokowanej drodze pomiędzy Omisiem a Makarską (kilka godzin postoju) oraz o nasto - kilometrowych korkach przed tunelami na autostradzie. Jechaliśmy w terminie 11 sierpnia - etap Gierałtowice/k Gliwic - Karlovać (nocleg) przez SK i HU oraz II etap 12 sierpnia Karlovać - Zivogosce Porat.

Niestety właściciele u których nocowaliśmy, mieli z góry ustalone terminy sobota - sobota, więc wybór był raczej niewielki. Generalnie podróż całkiem ok, bez szaleństw z ładnymi widokami i niewielkim ruchem na trasie :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 04.12.2007 13:36

niezawodny napisał(a):...najpierw pasowałoby zebrać doświadczenia userów; kto, gdzie i kiedy swoje odstał???....

W korku stałem RAZ - w zasadzie z mojej winy bo jechałem w sobotę (pierwszy weekend sierpnia - czyli szczyt sezonu) a było to w Wiedniu (jeszcze nie było obwodnicy i trzeba było się pchać do miasta, żeby wjechac na A-2). Poza tym jednym przypadkiem miałem szczeście ale....NIGDY nie jeżdzę z piątku na sobotę :idea: i każdemu to odradzam.

Natomiast bardzo ważna informacja dla tych, którzy jadą przez Budapeszt :!:
1) jadąc do HR - planujcie tak trasę, żeby nie wyjeżdzać z Budapesztu w piątek po 15 (jeżeli już ktos musi jechać w piatek). Korek zaczyna sie już praktycznie w Budapeszcie a kończy w okolicach jezior Velence i Balaton - jazda w porywach do 60 km/h
2) wracając do RP - nie ruszajcie z okolic Balatonu i Velence w niedziele w godzinach popołudniowo-wieczornych bo wtedy Madziary wracają do Budapesztu i koreczek jest nieziemski, nie mówiąc o tempie jazdy

Powyższe przypadki znam z coroczych obserwacji. Do HR jade najczęściej w niedzielę i jadąc M-7 w kierunku Balatonu widze co dzieje sie za barierką, tzn ile tego jedzie i w jakim tempie - natomiast w kierunku Balatonu luzik i pustka :lol: Wracam najczęściej w piątek - do Budapesztu spokój, przejazd wolny - w kierunku Balatonu non-stop koreczek + jazda z prędkością roweru
grzesasia
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 98
Dołączył(a): 02.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) grzesasia » 04.12.2007 14:19

Ja w tym roku pobiłem chyba rekord świata w staniu w korkach wracając z Cro . Stałem przed tunelami , na obydwu z zjazdach z autostrady ( bramkach ) i granicy cro-slo. W sumie podróż z Orebicia do Opola zjęła mi prawie 25 h. Niestety byłem zmuszony wyjechać z Orebicia w sobotę około godziny 8,30 z powodu turnusu sobota -sobota a do domu dojechaliśmy parę minut po 9 dnia następnego. Naszczęście moja szanowna małżonka pewnie czuje się za kierownicą i dzielnie wspierała mnie w prowadzeniu pojazdu. Powrót w sobotę głównymi trasami czyli autostradami to przekleństwo. Droga do cro poszła jak z płatka ( zpiątku na sobote w nocy ) bez korków i nieplanowanych postojów z tolerancją do 30 minut wg planu.

Pozdrawiam
niezawodny
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2226
Dołączył(a): 12.03.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) niezawodny » 04.12.2007 15:40

Piotrek_B napisał(a):Natomiast bardzo ważna informacja dla tych, którzy jadą przez Budapeszt :!:
1) jadąc do HR - planujcie tak trasę, żeby nie wyjeżdzać z Budapesztu w piątek po 15 (jeżeli już ktos musi jechać w piatek). Korek zaczyna sie już praktycznie w Budapeszcie a kończy w okolicach jezior Velence i Balaton - jazda w porywach do 60 km/h
2) wracając do RP - nie ruszajcie z okolic Balatonu i Velence w niedziele w godzinach popołudniowo-wieczornych bo wtedy Madziary wracają do Budapesztu i koreczek jest nieziemski, nie mówiąc o tempie jazdy

Potwierdzam całkowicie. W Budapeszcie żyje 2 miliony ludzi, z których gro w weekendy jeździ nad "węgierskie morze" - Balaton. Warto jeszcze dodać, że samego Budapesztu też warto unikać w godzinach szczytu - wtedy trzeba się liczyć z 2h na przejechanie tego miasta a poza szczytem też 45 minut minimum trzeba liczyć. Ale budowa obwodnicy sukcesywnie postępuje - więc są nadzieje na lepszą pszyszłość.
fokstrot
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 492
Dołączył(a): 22.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) fokstrot » 06.12.2007 20:35

sposob na korki w szycie sezonu? jazda w nocy, najlepiej w tygodniu
marc672
Podróżnik
Posty: 21
Dołączył(a): 01.12.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marc672 » 06.12.2007 21:53

Najlepszy termin wyjazdu do cro to niedziela wszesnym rankiem, polskie drogi prawie puste a i dalej nie największy ruch, nocujemy przed Karlowacem i w poniedziałek reszta trasy na Peljesac bez większych utrudnień, bo to w miarę lużny dzień.
el_guapo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1304
Dołączył(a): 08.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) el_guapo » 07.12.2007 09:29

Raport korkowy z lat 2004, 2006, 2007

2004 - trasa: CZ - AUT - SLO - HR
DO ->HR
Warszawa - piątek 7:00; bez korków
Wiedeń - piątek 17:00; mały korek na wylotówce na Graz
przejście AUT/SLO - piątek 20:00; bez korków
przejście SLO/HR - piątek 21:20; mały korek w 'strefie niczyjej'
Zagrzeb - piątek 22:15; bez korków
potem już z górki 'starą drogą' i w ostatnim etapie przejazd Sv.Rok
Sv.Rok - sobota 02:00; bez korków

Z HR->
trasa powrotna ta sama
Zadar - czwartek 16:00; bez korków
Sv.Rok - czwartek 17:00; bez korków
potem 'starą drogą' - bez korków
Zagrzeb - czwartek 21:00; bez korków
granica HR/SLO - czwartek 22:15; mały korek
granica SLO/AUT - piątek 00:30; bez korków
Wiedeń - piątek 4:30; bez korków

2006 - trasa SK - AUT - SLO - HR
DO ->HR
Warszawa - piątek 17:00; korek na Al. Krakowskiej; praktycznie cała 'Gierkówka' to jeden wielki korek
Bratysława - sobota 11:00; bez korków
okolice Wiednia (SudWienerRing) - sobota 12:00; bez korków
przejście AUT/SLO - sobota 16:00; bez korków
przejście SLO/HR - sobota 18:00; bez korków
Zagrzeb - sobota 19:30; bez korków
potem już z górki 'starą drogą'

Z HR->
trasa powrotna ta sama
Plitvice - czwartek 09:30; bez korków
Zagrzeb - czwartek 12:00; mały korek przed bramkami
przejście HR/SLO - czwartek 13:00; bez korków
przejście SLO/AUT - czwartek 14:00; bez korków
Bratysława - czwartek 17:30; średnie korki w Bratysławie

2007 - trasa SK - AUT - SLO - HR
DO ->HR
Warszawa - sobota 10:00; korek na Al. Krakowskiej; potem już bez problemów
Bratysława - niedziela 10:00; bez korków
okolice Wiednia (SudWienerRing) - niedziela 11:00; bez korków
przejście AUT/SLO - niedziela 15:00; bez korków
KOREK !!! wypadek - zdarzenie losowe
przejście SLO/HR - niedziela 17:00; bez korków
Zagrzeb - sobota 19:30; bez korków
potem już z górki 'starą drogą'

Z HR->
trasa powrotna ta sama
Tribunji - czwartek 16:00; bez korków
Sv.Rok - czwartek 17:00; bez korków
Zagrzeb - czwartek 20:30; mały korek przed bramkami
przejście HR/SLO - czwartek 21:30; bez korków
przejście SLO/AUT - czwartek 23:00; bez korków
Bratysława - piątek 03:30; bez korków
hassanbey
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 146
Dołączył(a): 27.12.2007
Korki?....hmmmmm...bywają

Nieprzeczytany postnapisał(a) hassanbey » 28.12.2007 15:56

Byłem dwa razy na Chorwacji i niestety raz się napatoczyły korki

Pierwszy raz PAG na wyspie PAG - rok 2006 wyjazd 28 sierpnia (piątek /sobota). Prawie 1500km i ani jednego koreczka - lecę aż ze Szczecina - Niemcy bziuuuuu i bez problemów, Austria z noclegiem na parking bziuuuu i poleciało, Słowenia pr,pr,pr,pr bo się napatoczył POLICAJ na motorku i trza było bardzo przepisowo jechać (a swoją drogą nie wiem skąd się biorą ale wyrastają z pod ziemi jak ktoś za bardzo szaleje) no i Chorwacja piękna autostrada do samego końca - nawet na tunelku nie było zastoju :)
Jazda z noclegiem 18 godzin
Powrót identyczny a jechałem via Pragę.

Drugi raz (w tym roku) Malinska wyspa Krk - jedyne 1300km ale jazdy na 22 godziny :(
Niemcy poleciały nawet,nawet przed Hanowerem troszkę się przykorkowało ale tam się łączą autobany z zachodu i północy.
Austria - pierwszy korek - zaraz po ruszeniu ze spania parkingowego a przed wlotem do pierwszego tunelu 6.5 km korka na 3 godziny jechania,chwile później w radiu mówią że STAU już na ponad 20km za nami :lol: - korek posuwał sie na 2km po czym stawał na 30 minut - stanie rekompensowały bajeczne widoki Alp
Słowenia - jedne pier.... światła (w jakiejś zapyziałem wiosce) zakorkowały całą Słowenia w obydwu kierunkach - 130km w 3,5 h
Chorwacja :) już lecimy piękną autostradą , mijamy Rijekę, widzimy most na Krk i.........7km pokonujemy w 2godziny. KOSZMAR !

W tym roku udaje się na wyspę Murter i wyjeżdżam na noc środa/czwartek i ma nadzieję ze będzie tak samo bezproblemowo jak za pierwszym razem.
Czego i wszystkim Cromaniakom życzę
Bartosz
wlodek
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 296
Dołączył(a): 04.04.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wlodek » 02.01.2008 22:07

Ja co roku w korku ale tak mamy z żoną urlop, że zawsze wyjeżdżamy w piatek aby w sobo się zakwaterować i najczęściej albo od 20-07 lub 27-07.
Pierwszy raz byłem wściekły na korki ale przeżyłem i wiem ze je spotkam i mnie to już tak nie irytuje. Przecież to czas urlopu czyli luzik. Jadąc ze Świnoujście to zawsze przez Niemcy czyli do Monachium luzik czasami "wypadek" no to wtedy duży korek ale tak najczęściej to spoko. Spanko 5km od Salzburga mała miejscowość Piding mały hotelik spanko śniadanko bo najgorszeprzed nami , jak co roku A10 Salzburg - Villach i dwa płatne tunele Tauren-Tunel ale aby nie stać na bramkach to w necie kupuje sobie przejazdy i wszyscy stoją a ja spokojnie ich omijam brameczka sie otwiera i jadę dalej. Reszta trasy wygląda róznie raz korek to znów luz i tak byle do celu. :lol:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13000
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 02.01.2008 22:31

wlodek napisał(a): ale aby nie stać na bramkach to w necie kupuje sobie przejazdy i wszyscy stoją a ja spokojnie ich omijam brameczka sie otwiera i jadę dalej. Reszta trasy wygląda róznie raz korek to znów luz i tak byle do celu. :lol:

Podziel się tą wiedzą..... :wink:
LRobert
Cromaniak
Posty: 3771
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 02.01.2008 23:01

Ja na razie chyba miałem sporo szcześcia/3 wyjazdy/. Wyjeżdżałem w sobotę koło południa i jechałem w nocy. Przez Słowenię tylko dość wolno ale korka nie było. W tunelach spokojnie. W 2007 roku stałem chwilę na bramkach na autostradzie. Czekając robiłem zdjęcia wschodzącego słońca. Zdarzyło się raz na granicy austriacko-słowackiej poczekać bo mieli jakąś akcję i strasznie trzepali swoich. Nas przepuścili nawet nie ogladając paszportów.
Następna strona

Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi



Korki po drodze nad Adriatyk i jak ich uniknąć...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017