Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Korcula - czyli tam i z powrotem

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 20.10.2010 18:36

To już końcówka relacji.
Po powrocie z Dubrovnika zwiedziliśmy jeszcze Vela Luka i kilka miejscowości na południowym wybrzeżu Korculi: Blato, Prizba, Smokvica, Grscica, Brna i Cara.

Bardzo podobało nam się Blato. Urocze, czyste i kolorowe miasteczko, wyjątkowo pięknie położone.

Obrazek

Obrazek

Vela Luka ... bez zachwytu, taka sobie

Obrazek

Zrobiłem niezłą panoramę Vela Luka, ale w zalecanej rozdzielczości 800 chyba niewiele widać :-(

Obrazek

Obrazek

Prizba - tu już nam się podobało, szczególnie wykorzystanie maleńkiej wysepki na piękny park. Natomiast sztucznie usypana plaża jest wyjątkowo malutka. Dla tych co lubią komfort jest tu 4 gwiazdkowy hotel.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Smokvica. Tylko jedno zdjęcie i w dodatku przez szybę. Nam kojarzy się głównie z pysznym likierem figowym.

Obrazek

No i Cara - stare, bardzo klimatyczne miasteczko, punkt łączący Zavalaticę ze światem zewnętrznym, stąd prowadzi tam jedyna droga i tu jest najbliższy przystanek autobusu, który kursuje z Vela Luka do Korculi i z powrotem, przez całą długość wyspy. Ceny bardzo umiarkowane, autobusy nowe i wygodne.

Obrazek

Obrazek

Przystanek nie jest w żaden sposób oznaczony. Trzeba pytać tubylców i uwierzyć im na słowo, że to właśnie tu :-)

Obrazek

Stąd wyruszamy w drogę powrotna do kraju. Ale o tym w następnym odcinku.
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 21.10.2010 23:07

Rybki i inne żyjątka - odcinek specjalny, głównie dla wędkarzy, ale nie tylko ;-)

W ostatniej chwili przed wyjazdem do CRO zdecydowaliśmy się z Juniorem zabrać ze sobą wędki. Oczywiści założenie było takie, że sprzętu ma być jak najmniej. Wiedzieliśmy tylko, ze ryb jest dużo.
Na miejscu przeżyliśmy spore rozczarowanie. Okazało się, że o wędkowaniu w CRO nie mamy zielonego pojęcia, a nasze starannie przygotowane zestawy na niewiele się przydadzą. Przez cały pobyt nie widzieliśmy żadnego tubylca z wędką, oni po prostu tak nie łowią. Albo wypływają łódkami w morze i zastawiają sieci, albo z brzegu na żyłkę nawiniętą na palce. U nas to podpada pod kłusownictwo, tam to chyba norma.
Przede wszystkim wybór miejsca: mieliśmy do dyspozycji zatoczkę z portem dla łódek, albo Zitną. W zatoczce Zitna teoretycznie można, wędkować ale najpierw trzeba się nieźle nałazić po ostrych jak brzytwy skałkach, a potem jeszcze uważać na pływających w pobliżu ludzi, materace, pontony, itd. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się, że w Zitnej będziemy ryby raczej oglądać (a było co). Ryb pływało mnóstwo, w większości gatunki, których nie umiałem zidentyfikować. Piękne, kolorowe, zaskakująco duże. Pływały przeważnie na bardzo głębokiej wodzie, pośrodku zatoki i przy samym dnie. Gdybyśmy zdecydowali się tam łowić, bardzo trudno byłoby ich dosięgnąć zestawem spławikowym.
W takim razie bierzemy sprzęt, przynęty, siatki i inne wędkarskie badziewie i bladym świtem idziemy z kolegą i Juniorem do portu. Wygodne zejścia po schodkach, duże fragmenty nabrzeża wybetonowane na płasko, więc jest się gdzie rozłożyć. Do tej pory fajnie: woda jak marzenie, pogoda jak na CRO standardowa, atmosfera sielankowa, żony szykują patelnie na rybna ucztę.
I w tym momencie "skończyło się rumakowanie", jak mawia nasz ulubiony osiołek ze Szreka.
Zarzucaliśmy zestawy spławikowe z waglerami (bo głęboko) i okazało się, że rybki mają w głębokim poważaniu nasze wszystkie przynęty. Nie brało kompletnie nic, albo co najwyżej jakiś paro centymetrowy narybek. Oczywiście wszystko wracało natychmiast do wody.
W tej sytuacja przestawiliśmy się na spining i tutaj już coś zaczęło się dziać. Tyle tylko, że łowiliśmy na nasze standardowe w polskich warunkach zestawy okoniowe, co w warunkach CRO okazało się o wiele za lekkie i delikatne.
Szanowni koledzy wędkarze, jeżeli chcielibyście tak porzucać, zabierzcie ze sobą wędki o subtelności kija od szczotki, solidną plecionkę i zawieście na końcu coś o wadze co najmniej 25 gram.
A oto niektóre rybki, jakie udało nam się wyciągnąć (głównie zresztą koledze):

Na początek makrelka - fajnie walczy, nieźle bierze na paprochy (tylko trzeba dać spore obciążenie) i jaka smaczna :-D

Obrazek

Mała dorada, nie wiedziałem, że biorą na spining

Obrazek

A to chyba jakiś rodzaj morskiego okonia, proszę mnie poprawić, jeśli się mylę

Obrazek

Na koniec kilka innych zwierzątek, których gdzie indziej nie miałem jak wkleić.

Malutki krabik. Za każdym razem, kiedy moja żona znajdowała ładną muszelkę na pamiątkę, okazywało się, że ma lokatora.

[img]http://lh5.ggpht.com/_NmjPLFUj-dM/TMCHr3bB5hI/AAAAAAAAAUE/4vYnMnmkBsE/s800/P1050063.JPG"[/img]

Ten był znacznie większy i ładniej ubarwiony.

Obrazek

Te śliczne krewetki były niestety za małe na kanapkę ;-)

Obrazek

A to zwierzątko wszyscy mieli okazję poznać, niektórzy nawet dość boleśnie

Obrazek

Niestety nie udało nam się zobaczyć niebieskiej rozgwiazdy

Obrazek

Obrazek

I na koniec morski ślimak. Były wielkie, czarne, bez skorup i ogólnie nie grzeszyły urodą. Ten na zdjęciu to jeszcze dzidziulek.

Obrazek

Zaznaczam, że wszystkie zwierzątka wróciły do wody w stanie nienaruszonym.
kor_nick
Cromaniak
Posty: 702
Dołączył(a): 09.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kor_nick » 22.10.2010 00:30

Kotki napisał(a):Obrazek


mniam 8)
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 29.10.2010 19:51

To już ostatni odcinek naszej relacji.
Wszystko co piękne, szybko się kończy. Ostatniej nocy w Zavalaticy, Chorwacja żegna nas burzą, jakiej chyba jeszcze nigdy nie przeżyliśmy. Zamiast spać przed podróżą, siedźmy prawie do rana i podziwiamy jak dookoła walą pioruny.
Rano wstajemy z dość niewyraźnymi minami. Zrobiło się chłodno, a co najgorsze - pada deszcz (czy my jesteśmy jeszcze w CRO? 8O ).
Nasi gospodarze obiecali nas podrzucić do Cary bo tam jest najbliższy przystanek autobusu. O przystanku pisaliśmy wcześniej - niezły ubaw.
Zabieramy baraże, wychodzimy i jak na zawołanie przestaje padać i przez cała drogę pogoda utrzymuje się w chorwackiej normie.
Wracamy taką sama trasą: autobusem do Vala Luka, promem do Splitu i dalej już autokarem do Polski.

Ostatnie spojrzenie na korculańskie winnice.
Zdjęcia niestety robione przez szybę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odpływamy z Vala Luka do Splitu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podróż powrotna w zasadzie bez przygód bo ich limit wyczerpaliśmy już podczas przyjazdu. Tylko na Słowacji popsuła się klima, więc do Polski dojechaliśmy spoceni jak myszki.
Nasz pierwszy pobyt w CRO był bajkowy i niezapomniany.

Teraz uwaga - zagadka - dokąd jedziemy na wakacje w przyszłym roku?

Jeśli ktoś ma jakieś pytania lub możemy coś doradzić - proszę pisać.

Do zobaczenia.
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 871
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 02.11.2010 09:42

Przyjemnie się z Wami podróżowało. Pozdrawiam :)
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 02.11.2010 12:49

Aguha - dzięki :-) to motywuje do pisania :-)
monia85
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 666
Dołączył(a): 05.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) monia85 » 02.11.2010 12:53

Zagadka rozwiązana - Chorwacja oczywiście :lol: :lol:
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 02.11.2010 13:36

monia85 - gratulacje :-D ale chyba nie było trudne. Jasne, że CRI i w dodatku Zavalatica. Rezerwacja już zrobiona, chyba pobiliśmy rekord świata w wyprzedzeniu.
brokers7
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 303
Dołączył(a): 24.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) brokers7 » 03.11.2010 18:43

Piękne zdjęcia. Czekamy na wakacje 2011. :-)
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 05.11.2010 08:30

Wakacje 2011 już zorganizowane i rezerwacja zrobiona już miesiąc temu :-D
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4086
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 05.11.2010 10:15

O wow. To się nazywa pokochać ten kraj :) Całym sercem nawet :) Super.
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 25.11.2010 21:08

Post scriptum do relacji.
Na koniec chcielibyśmy powiedzieć, dla kogo Zavalica się NIE nadaje;
Nie polecamy tego miejsca tym, którzy:
- szukają rozrywek typu dyskotekowego
- rozrywek plażowych typu surfkiting, skutery wodne i inne hałasujące sprzęty
- kiosków z pamiątkami
- możliwości pokazania się w najnowszych ciuchach na promenadzie
- nie potrafią żyć bez supermarketów
- mają problemy z chodzeniem po górach - tam jest istna huśtawka - góra, dół, góra, dół
- jadą z nastolatkami - dla nich nie ma tam nic atrakcyjnego
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13882
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 27.11.2010 19:52

Kotki napisał(a):Post scriptum do relacji.
Na koniec chcielibyśmy powiedzieć, dla kogo Zavalica się NIE nadaje;


Dla mnie nadaje się idealnie :D , znam też kilka osób , którym się również spodoba :wink: :roll: :wink:

Już teraz się zapisuję na relację 2011


Pozdrawiam
Piotr
Kotki
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 151
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kotki » 02.12.2010 14:11

hmmm, a więc nie wystraszyłem :-(
No dobra, to straszę dalej:
- do plaży jest dość daleko, szczególnie z zachodniej strony portu to spory kawałek
- idzie się pod górkę na sam grzbiet wzgórza, potem w dół, z powrotem odwrotnie
- woda w zatoczce Zitna jest dość zimna (ale na tyle ciepła, że praktycznie można nie wychodzić)
- najbliższy bankomat to miasteczko Cara - jakieś 5 km od Zavalaticy
- najbliższy przystanek - j.w.

co by tu jeszcze..... :?
agniecha0103
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 541
Dołączył(a): 30.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) agniecha0103 » 23.12.2010 20:35

Żebyś nie wiem jak się starał , to i tak nie wystraszysz.
Relacja i zdjęcia super więc nie dziw się, że parę osób napewno tam się
wybierze.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Korcula - czyli tam i z powrotem - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017