Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

K.R.K. czyli Krótka Relacja Kochających ... Chorwację

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010
K.R.K. czyli Krótka Relacja Kochających ... Chorwację

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 26.08.2012 21:45

Witam i zapraszam na relację po wyspie Krk. Wyjazd ze znajomymi, choroba kolegi, przygoda z kluczykami od auta i szukanie idealnej plaży dla nieco ponad rocznej córeczki.
Proszę się rozsiąść, przygotować Zlahtinę i zapraszam do czytania.

PS. W międzyczasie można poczytać moją relację sprzed 2 lat po dalmackich wojażach chorwacja-tam-sie-poczelo-zycie-t34711.html
PabloX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1597
Dołączył(a): 20.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) PabloX » 26.08.2012 21:47

Dziękuję za zaproszenie, rozsiadam się wygodnie :D

Travarica w szklance, ale mocna potwornie, więc sprofanowana domieszaniem coli - i czekam na relację :hut:
ur-arek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 31
Dołączył(a): 31.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) ur-arek » 26.08.2012 21:57

Czekamy, bo też bawiliśmy tam...jeszcze 10 dni temu!
Piter_M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3093
Dołączył(a): 09.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Piter_M » 26.08.2012 22:48

Chętnie poczytam, bo w przyszłym roku mamy zamiar jechać właśnie na Krk.
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 27.08.2012 11:30

W tej relacji nie spodziewajcie się niestety zapierających dech w piersiach zdjęć bo nie zwiedzaliśmy wyspy tak jak 2 lata temu Dalmacji. To ze względu na córeczkę, która raczej nie byłaby zadowolona z siedzenia w wózku w 35`C w cieniu gdy my byśmy sobie chodzili choćby po Crkvach których na wyspie jest kilka.
Będzie więc to relacja raczej z plaż, która lepsza i na której są lepsze widoki zatoki Kvarner.
Piter_M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3093
Dołączył(a): 09.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Piter_M » 27.08.2012 11:42

kaeres napisał(a):... Będzie więc to relacja raczej z plaż, która lepsza i na której są lepsze widoki zatoki Kvarner.


No i o to mi między innymi chodzi :)
bo też mamy małe dzieci.
madzia828
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 02.04.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) madzia828 » 27.08.2012 13:55

ja też zasiadam i czekam na fotki z Waszych wakacji, może Krk bedzie w przyszłym roku to sobie poczytam co nieco :wink:
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 27.08.2012 20:57

11.08.2012
Wyjazd planowaliśmy jak zwykle na noc. Aby dzieci wykamane, najedzone nie przeszkadzały w tym co ich tata lubi, a nawet przelubi czyli w prowadzeniu samochodu. Z Sobikami – a muszę nadmienić, że wyjeżdżamy z rodziną kumpla z pracy (z tymi co byliśmy 2 lata temu w Breli) Michałem, Justyną i ich trójką dzieci czyli chronologicznie wyliczając Julią, Natalią i Jareczkiem.
Umówieni w Wodzisławiu na 22:00 ostatecznie wyjeżdżamy pół godzinki później. Skrócona instrukcja obsługi urządzenia do komunikowania się w czasie jazdy popularnie zwanym walkie talkie i z pełnymi bakami oraz samochodami załadowanymi po dach, a nawet wyżej (box) uderzamy w trasę. Do zobaczenia w Chorwacji.
no_fear
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 115
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) no_fear » 28.08.2012 12:28

1 wpis dziennie ? :wink:

również czekam na c.d.....
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 28.08.2012 13:30

Przepraszam, że tak rzadko.
Dzisiaj wieczorkiem postaram się w miarę wolnego czasu skrobnąć więcej z kilku dni razem ze zdjęciami.
Jeżeli nie to jutro już na 100%.
Mogę dodać, że mieliśmy okropne problemy ze znalezieniem wolnych pokoi we Vrbniku. Pukali się w czoło jak można z PL przyjechać w środku sezonu na Krk bez żadnej rezerwacji.
Jak się okazało można i tylko dlatego mieliśmy wypasione apartamenty za nie takie wygórowane pieniądze.
wolandero
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 67
Dołączył(a): 07.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) wolandero » 28.08.2012 18:36

:roll:
kaeres napisał(a):Przepraszam, że tak rzadko.
Dzisiaj wieczorkiem postaram się w miarę wolnego czasu skrobnąć więcej z kilku dni razem ze zdjęciami.
Jeżeli nie to jutro już na 100%.
Mogę dodać, że mieliśmy okropne problemy ze znalezieniem wolnych pokoi we Vrbniku. Pukali się w czoło jak można z PL przyjechać w środku sezonu na Krk bez żadnej rezerwacji.
Jak się okazało można i tylko dlatego mieliśmy wypasione apartamenty za nie takie wygórowane pieniądze.

Zasiadam zwłaszcza,że wyjeżdżamy 2 września do Vrbnika, jedziemy także w ciemno ,mam nadzieję ,że we wrześniu coś znajdziemy :papa:
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 29.08.2012 08:58

Agencje Turystyczne odradzam. Pytajcie miejscowych w kawiarniach, chociaż jak sądzę po robiących się już pod koniec moich wakacji pustkach będziecie mogli sobie wybierać pokoje.

No to jedziemy z relacją.

12.08.2012 - trasa / Vrbnik / apartament

Trasa przebiegała bardzo gładko. Nie spiesząc się, że średnią prędkością ok. 90km/h (nie mylić z przelotową na autostradach 110-130km/h) po 12h dojeżdżamy do miejsca naszego przeznaczenia, czyli miasta Vrbnik na wyspie Krk.
Miasteczko urzeka nas lecz nasze samochody twierdzą co innego. Mój mówi do mnie „chyba pomyliłeś moje przeznaczenie, dla mnie wspinaczka wysokogórska kończy się na przechyłach ok. 20%”. Szukając parkingu, na jednym z takich podjazdów wynoszącym na moje sporo minusowe oko tak mniej więcej hmm… pion, moja Lancia odpowiada „smród sprzęgła” (używając Google translatora wypluwa coś w stylu „goń się leszczu, dalej nie jadę”). Zrozumiałbym bez tłumaczenia i nie naciągając szczęścia postanawiamy zatrzymać się w bardziej dostępnym dla samochodów miejscu.

Miły gospodarz, na moje kolejne i ostatnie już sporo minusowe oko mający w sobie stałe 1,5 promila, zgadza się na postój za free na jego parkingu. My z Michałem, Oliwierem (mój syn) i Natalją (Michała córka) uderzamy w miasto w celu w znalezienia apartmanów – bo muszę nadmienić, że jedziemy w to jasne Państwo w ciemno. Ktoś by powiedział „głupki, debile – z 5 dzieci po 12h nie mają gdzie kimać – hahaha”. Ja mu się śmieję prosto w twarz …. do czasu jak po godzinie szukania docieramy do Agencji Turystycznej, która informuje nas, że w środku sezonu jechać tutaj w ciemno to spory błąd. Miła Pani próbuje nam coś znaleźć w okolicach Vrbnika i znajduje miejsce 5km od tego uroczego miasteczka. Po moich niedowierzaniach w ostatnie miejsce do noclegu na tej wyspie oraz skwitowanie przez moją żonę słowami „khmm, dziękujemy bardzo” szczególnie po usłyszeniu ceny, postanawiamy wyjechać z wyspy i udać się na ląd do pobliskiej Crikvenicy.

Po drodze przejeżdżamy przez Soline oraz Cizici. Miasteczka, które są znane z odpoczynku nad zatoczką Solińską, na plażach której można się ciapać leczniczym acz śmierdzącym błotkiem. Mówię do żony, patrz jaki tutaj byłby raj dla naszych dzieciaków, no nie możemy stąd wyjeżdżać. Żona dodaje „zgadzam się”. Ja dodaję „może się tutaj zatrzymamy bo nie mogę uwierzyć, że na całej wyspie nie ma miejsca dla 9 osób ?”. Z czego jedna to pół osoby pod względem zajmowania miejsca w apartmanie czyli moja niespełna 1.5 roczna córeczka o imieniu Lena. Naciskam na „TALK” w urządzeniu, które całą podróż testowaliśmy z Michałem jako antyusypiacz znanym już walkie talkie. Michał zgadza się na ostateczną próbę „wyspowania” się.

W centrum Cizici jest knajpka o nazwie Mala Stena i tam spotykam przemiłego jej szefa, który postanawia bez zastanowienia nam pomóc i od razu dzwoni gdzieś. Jak się okazuje jego dwa telefony wykonane w 2 minuty załatwiły nam 2 apartamenty. W przeciągu kolejnych kilku – kilkunastu minut już mieliśmy apartamenty. Ja z rodziną ulokowani w pięknie położonym apartamencie z widokiem na zatokę oraz resztę wyspy, a Sobiki w nieco wyżej położonej willi w wypasionym pokoju z dostępem do basenu i grilla. Oba za przyzwoitą jak na warunki w nich panujące kwotę 60e.

Po 2-3 godzinnej drzemce uderzamy w miacho. Wieczorkiem po spacerku przy przystani, zjedzeniu pysznych lodów zasiadamy na piwko w znajomej Malej Stene. Piwo to wspaniały aperitif i mnie nie będącemu głodnym podpowiada, że dzisiaj mało jadłem. Zamawiam więc przepyszne Cevapcici, a żona Ola tune salat. Porcje co najmniej „nie małe” dla mnie, a dla żony „kto to zje ?” wspaniałego jedzenia pomogły uzupełnić braki w podstawowym dla człowieka procesie jakim jest utrzymywanie życiowej energii. Spotykamy rodzinę Michała, którzy przybyli do miasta wcześniej niż my lecz szybko się zbierają do domu bo Michał jest totalnie zmęczony po tym jak dzieci nie dały mu nawet pół godziny na spokojny sen. Oddają nam średnią latorośl Natalię bo przednio bawią się z moim synem Oliwierem. Nie chcemy im przerywać zabawy, a ja obiecuję Natalię dostarczyć ją jeszcze tego samego dnia. Wszystko byłoby ok. gdybym pamiętał do nich drogę ale jak się okazuje mój zmysł orientacji wysiada w labiryncie takich samych uliczek z identycznie wyglądającymi płotkami przy większości zabudów tam postawionych. Po godzinnym spacerze dzwonimy więc do Justyny, żony Michała żeby sobie przyjechali po dziecko jutro.
Dzieci nie protestowały gdy kładliśmy je do łóżek. Zmęczone ale najedzone i szczęśliwe usypiają w jedną milionową sekundy.
My z Olą jeszcze przez sporą część wieczoru siedzimy na tarasie rozmawiając o przygodach dnia racząc się wspaniałą kawą oraz pyszną zimną wodą.

Niedługo kolejny dzień. Relacja będzie uzupełniana zdjęciami, nie martwcie się :)
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 29.08.2012 09:16

Obrazek
Nasze samochody już w Chorwacji na wysokości Zagrzebia.

Obrazek
Nasz domek w Cizici.

TUTAJ NAMIARY NA NIEGO - http://www.wczasywchorwacji.net/wczasy- ... -2746.html

Obrazek
Widoki z niego
Obrazek
Ostatnio edytowano 17.03.2018 11:00 przez kaeres, łącznie edytowano 2 razy
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 29.08.2012 09:26

Obrazek
Port w Cizici
Obrazek

Obrazek
Restauracja Mala Sten
kaeres
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1399
Dołączył(a): 11.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaeres » 29.08.2012 11:05

Jeżeli macie jakieś pytania między kolejnymi dniami relacji to proszę bardzo.
Ceny, opis miejscowości, wyspy, pogody.
Z chęcią poopowiadam conieco.
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



K.R.K. czyli Krótka Relacja Kochających ... Chorwację
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017