Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Jeśli nie naturystyczna Chorwacja to...

Plaże, kempingi, ośrodki FKK i wszystkie inne nietekstylne sprawy.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piotrulex
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3871
Dołączył(a): 17.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrulex » 30.11.2011 09:17

krystian186 napisał(a):
waldis napisał(a):
cropag napisał(a):...Jeśli nie naturystyczna Chorwacja to co polecacie?? Chodzi mi o miejsce w przyzwoitej odległości od okolic Krakowa, aby można było dojechać samochodem max. w 2 dni, koniecznie nad ciepłą i czystą wodą ...

Ada Bojana w Czarnogórze. Nie byłem, ale się zastanawiam, bo do Dubrownika stosunkowo blisko.


Osobiście nie radzę, chyba że komuś nie zależy na infrastrukturze i higienie na campingu. Z opini na forach FKK i zdjęć Ada Bojana to rozsypujacy się "camping" z epoki socjalizmu.


No wlasnie. Nie czytal kolega przecietnych opinii, nie widzial zdjec zniszczonego osrodka i smieci na plazy?
krystian186
Odkrywca
Posty: 105
Dołączył(a): 27.01.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krystian186 » 30.11.2011 09:39

Ciągnięcie przyczepki straszne nie jest. Przy stałej prędkości 90 km/ha czas przelotowy Polska-Chorwacja zwiększył mi sie o 4 godziny (na 1100 km) a spalanie wyszło mniejsze niz jak gnałem bez przyczepki 130-140 km/ha w poprzednich latach (8 litrów ropy). Opłaty po żadnych drogach nie były większe niz samą osobówką. Czechy, Austria i Słownienia..cena winiety taka sama. W Cro nie jechałem autostradą (tu ceny byłyby faktycznie większe) bo od Kopru niewielki miałem odcinek do celu. Niestety, ceny bungalowów na campingach FKK zawsze mnie przerażały. Z ekonomicznego punktu widzenia koszt 8-dniowego pobytu z przyczepka na Valalcie wyszedł ok 700 zł taniej niz zwykły apartament w miasteczku... a cały czas na "łonie natury" w stroju "naturalnym" :-)

"...Czy warto sie poświęcić"...to nie poświęcenie a przyjemność jak zobaczysz korzyści z przyczepki i Ci sie spodoba.
cropag
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 155
Dołączył(a): 31.01.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) cropag » 30.11.2011 11:25

OK, dzięki krystian186 za info na temat przyczepki. Zastanowimy się nad takim wariantem. Jakie masz auto do ciągnięcia? Przyczepę kupiłeś nową czy używaną? Kiedy i w jakiej cenie (jeśli to nie tajemnica)?

cropag
wiegal
Globtroter
Posty: 54
Dołączył(a): 24.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiegal » 30.11.2011 13:01

My też przez ostatnie dwa lata podróżujemy do Cro z przyczepą. Bardzo miło i przyjemnie. Wszystko zależy od nastawienia. Czy dojazd też ma być też przygodą, czy pędzić na złamanie karku. Średnie zużycie wyszło około 7,5 litra oleju. Jak dojedziemy to przyjemność jest po naszej stronie. :D
krystian186
Odkrywca
Posty: 105
Dołączył(a): 27.01.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krystian186 » 30.11.2011 13:19

wiegal napisał(a): Wszystko zależy od nastawienia. Czy dojazd też ma być też przygodą, czy pędzić na złamanie karku. :D


Dokładnie. Z przyczepa urlop zaczyna sie w chwili wyjazdu a podróż jest etapem przygody.
krystian186
Odkrywca
Posty: 105
Dołączył(a): 27.01.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) krystian186 » 30.11.2011 13:34

Przyczepka oczywiście używana - Niewiadów N126n z 1989 r.
Kupiłem w czerwcu w stanie do remontu (tak chciałem) za 1,7 tyś zł. Teraz jest po sezonie to w tej cenie albo i taniej kupisz kompletną...pod warunkiem że wystrój "wczesnego Gierka" Ci nie przeszkadza. Mi przeszkadzał i dlatego chciałem robic remont. Teraz jest po mojemu, z czystym i nowym wnetrzem zmodyfikowanym na 2 osoby. Remont nie jest trudny tylko wymaga dużo czasu i cierpliwości.
Mój samochód ma 110 koni. A Niewiadówki w poprzedniej epoce to i "maluchy" ciągnęły do Bułgarii.

Polecam zajrzeć na
forum karavaning.pl i na
www.fanklub-niewiadowek.com
i zapoznac się z lekturą.

Mi te strony pozwoliłu na podjęcie ostatecznej decyzji.
waldis
Croentuzjasta
Posty: 289
Dołączył(a): 06.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldis » 01.12.2011 20:03

piotrulex napisał(a):
krystian186 napisał(a):
waldis napisał(a):
cropag napisał(a):...Jeśli nie naturystyczna Chorwacja to co polecacie?? Chodzi mi o miejsce w przyzwoitej odległości od okolic Krakowa, aby można było dojechać samochodem max. w 2 dni, koniecznie nad ciepłą i czystą wodą ...

Ada Bojana w Czarnogórze. Nie byłem, ale się zastanawiam, bo do Dubrownika stosunkowo blisko.


Osobiście nie radzę, chyba że komuś nie zależy na infrastrukturze i higienie na campingu. Z opini na forach FKK i zdjęć Ada Bojana to rozsypujacy się "camping" z epoki socjalizmu.


No wlasnie. Nie czytal kolega przecietnych opinii, nie widzial zdjec zniszczonego osrodka i smieci na plazy?

No właśnie, że nie. Teraz generalnie zaglądam na fora narciarskie i patrzę na kamerki na stokach, a urlop letni planuję po powrocie z nart, więc mam czas. Ale dzięki za cenne uwagi, bo kierowałem się wstępnie tylko jego położeniem.
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13000
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 01.12.2011 20:14

Północna część Pakostane za Pinia beach powinna spełnić Twoje oczekiwania.
Jest camping, za nim z 1km nic, plaża miejska głównie oblegana przez miejscowych i z 200m dalej fkk.
waldis
Croentuzjasta
Posty: 289
Dołączył(a): 06.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldis » 02.12.2011 21:25

FUX napisał(a):Północna część Pakostane za Pinia beach powinna spełnić Twoje oczekiwania.
Jest camping, za nim z 1km nic, plaża miejska głównie oblegana przez miejscowych i z 200m dalej fkk.

Dzięki bardzo. Prawdopodobnie w przyszłym roku faktycznie przyjdzie mi zajechać w końcu do Dubrownika (przy 7. bodajże pobycie w Cro :oops: ). A że naczytałem się, że jeśli Dubrownik, to tylko porą wieczorowo-nocną, więc na dzień trzeba coś mieć przygotowanego. Na pewno przyjrzę się tej opcji.
Pozdrawiam.
cropag
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 155
Dołączył(a): 31.01.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) cropag » 05.12.2011 09:08

FUX napisał(a):Północna część Pakostane za Pinia beach powinna spełnić Twoje oczekiwania.
Jest camping, za nim z 1km nic, plaża miejska głównie oblegana przez miejscowych i z 200m dalej fkk.


Dzięki za podpowiedź!! Myślę, że ta propozycja warta jest rozważenia.

Czy ktoś ma jeszcze jakieś doświadczenia z plażami FKK niekoniecznie w Chorwacji? Ze względu na odległość i dojazd interesują na takie kraje jak Bułgaria, Rumunia, Słowenia...

cropag

P.S. Czy znajdujące się w pobliżu Vransko Jezero nadaje się do pływania/plażowania? Słodka woda? Jak z dojazdem?
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13000
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 05.12.2011 09:27

cropag napisał(a):
P.S. Czy znajdujące się w pobliżu Vransko Jezero nadaje się do pływania/plażowania? Słodka woda? Jak z dojazdem?


Nadaje się ale szału nie ma....
Wybrzeże jest ciekawsze.
waldis
Croentuzjasta
Posty: 289
Dołączył(a): 06.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldis » 05.12.2011 20:23

cropag napisał(a):Czy ktoś ma jeszcze jakieś doświadczenia z plażami FKK niekoniecznie w Chorwacji? Ze względu na odległość i dojazd interesują na takie kraje jak Bułgaria, Rumunia, Słowenia...

Ja nie,ale inni mieli.
janekZ
Autostopowicz
Posty: 1
Dołączył(a): 05.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) janekZ » 23.09.2013 07:28

Fuerteventura i tyle w temacie;)
cronaturki
zbanowany
Posty: 2196
Dołączył(a): 10.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) cronaturki » 23.09.2013 11:13

Jeżeli nie naturystyczna Chorwacja to może naturystyczne.... Niemcy :)

Kilka słów o naszym pobycie w okolicy Cuxhaven w 2010.

Oficjalna plaża FKK w Cuxhaven znajduje się w dzielnicy Duhnen, leżącej w północno-zachodniej części miasta.

Zapewne dla wielu z Was na samo określenie Morze Północne robi się trochę chłodno. To pewnie te skojarzenia z daleką północą, Arktyka itp. Nic bardziej mylnego. Faktem jest, że temperatur w okolicach 40 stopni, jakie były, choćby w tym roku w Chorwacji czy we Włoszech tam się raczej nie uświadczy, ale czy o to chodzi?
Woda w morzu jest ciepła. W czasie naszego lipcowego pobytu w roku 2010 nie spadła nawet kropla deszczu. Słoneczko pięknie opala nagie ciałka.. czego chcieć więcej ?
Najprostszy opis dotarcia do tej piaszczystej gorącej plaży: trzeba dość do brzegu Morza Północnego skręcić w lewo i iść i iść i iść, aż dotrze się do plaży oznaczonej tabliczkami i flagą z symbolem FKK. Po dotarciu do tego fragmentu plaży na prawo jest plaża tekstylna, a na lewo odcinek podlegający ochronie z zakazem wstępu włącznie.
Plaża składa się z czterech prostokątnych wydzielonych pól. Są one oddzielone od siebie jakby drewnianymi płotkami z zarośli przypominających wiklinę. Do każdego z tych pól wejście było zarówno od strony deptaku jak i od strony plaży. Możliwe jest także przejście pomiędzy tymi polami. Plażowicze opalają się albo na kocykach, ręcznikach albo w znanych - nie tylko z niemieckich plaż - koszach plażowych.
Wyjątkowość temu miejscu nadaje fakt, iż cała plaża w Cuxhaven mieści sie na brzegu tak zwanego Morza Wattowego, czyli płytkiego akwenu, którego znacząca część odsłaniane są w czasie odpływu. Cofające się Morze Północne odkrywa wiele „skarbów” do których z pewnością należą sporej wielkości muszle.

W czasie tychże odpływów tłumy naturystów i tekstylnych spacerują w głąb morza (mając oczywiście na uwadze godziny przypływów i odpływów obwieszczane na licznych tablicach przy wejściu na plażę). Grupy, czy też osoby samotne w czasie takich spacerów mieszają się ze sobą nie robiąc przy tym zbędnych sensacji, jakie wywołać by mogło to pośród sporej części mieszkańców kraju leżącego miedzy Bugiem a Odrą.

Tam spacery osób nagich są przyjmowane zupełnie normalne.. Wszak osoba plażująca w okolicy plaży naturystów na pewno liczy się z tym, że do takiego spotkania może dojść. Sami także wiele razy w czasie takich spacerów natrafiliśmy na inne grupy osób tekstylnych (starszych, młodszych, dorosłych, młodzieży). Fakt, że spacerowaliśmy nago nie robił na nikim napotkanym takiego wrażenia jakie mogło by to zrobić na przykład w Kryspinowie.

To pozwalało poczuć się naprawdę SWOBODNIE, bez jakichkolwiek obaw, że jest się na przykład podglądanym.

Spore wrażenie robią także ogromne kontenerowce widoczne z brzegu i będące na wyciągniecie ręki. Warto zwrócić uwagę, iż ilość tych statków robi spore wrażenie, a to dlatego że to właśnie na wyciągniecie ręki wiedzie wodny szlak prowadzący do największego portu w Niemczech czyli Hamburga.
Odpływy to także okazja do tego by (raczej w ubraniu) wyruszyć wraz z ustępująca wodą bryczkami zaprzężonymi w parę koni na pobliską wyspę Neuwerk. Osobiście nie skorzystaliśmy z tej atrakcji, ale co się odwlecze…

Po kilku z rzędu pobytach w Chorwacji wiele wskazuje na to, iż o ile nic poważniejszego nie stanie na przeszkodzie, to latem roku 2014 ponownie pospacerujemy w głąb Morza Północnego wygrzewając się w gorących promieniach słońca.


Pozdrav (albo jak kto woli) Tschüss!
Poprzednia strona

Powrót do Naturystyczna Chorwacja



Jeśli nie naturystyczna Chorwacja to... - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018