Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

jakie kempingi FKK polecacie?

Plaże, kempingi, ośrodki FKK i wszystkie inne nietekstylne sprawy.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piotrulex
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3888
Dołączył(a): 17.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrulex » 17.05.2016 14:28

KasiaiPiotrek napisał(a):Czy na takich kempingach należy wcześniej rezerwować miejsce na pierwszy tydzień lipca, czy może lepiej w ciemno? a może do Baśka?


Jak jesteś pod namiotem to z naszego doświadczenia wynika, że nie trzeba. Nam zwykle udaje się znaleźć miejsca uważane za atrakcyjne np. blisko morza, parkingu, w cieniu itd


W kwestii wielkich i dużych liter kiedyś miałem podobny dylemat. Przeczytałem dość żartobliwy tekst Miodka i postanowiłem, że moje będą też duże :)

Podstawówkę kończyłem dość dawno i nawet nieźle mi szło, wtedy też jeszcze były DUŻE litery, dopiero później się powiększyły do rozmiaru wielkich :)

"Czy zauważyli Państwo, że w całym dzisiejszym odcinku posługiwałem się tylko wyrażeniem "duża litera"? - Będę tak robił do końca życia, bo "wielka litera", która wdarła się do słowników i podręczników szkolnych, też mnie wyjątkowo irytuje. Przecież parom przeciwieństw typu zimny - ciepły, niski - wysoki, wąski - szeroki, lekki - ciężki, pionowy - poziomy, prosty - krzywy, chudy - gruby itp. od zawsze towarzyszy przeciwstawna para mały - duży. Wielki to jest duży + nacechowanie emocjonalne (wielkie chłopisko, wielka baba, wielki gmach, wielki zwierz). Jak można określać mianem wielkiej literę?!!

Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html "

Jeżeli macie jakieś pytania zachęcam do zadawania ich na forum, odpowiedzi pewnie i innym się przydadzą a i odpowiadających może być więcej a coś co jednemu się podoba dla innego może być niegodne uwagi :)
macbas
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 21.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) macbas » 17.05.2016 16:12

KasiaiPiotrek napisał(a):Czy na takich kempingach należy wcześniej rezerwować miejsce na pierwszy tydzień lipca, czy może lepiej w ciemno? a może do Baśka?

Cześć.
W pierwszym poście napisałeś, że macie 7 dni, weźmiecie prawdopodobnie "zestaw na KAMP" i nie chcecie marnować czasu na jazdę na południe. 8)
Przejazd do Bunculuki jest długi i może być bardzo męczący. Poza tym ten kemping na pewno nie powinien być jako pierwszy dla osób zaczynających opalanie na plażach fkk. Inna sprawa, że jest to miejsce niezwykle urokliwe z najpiękniejszymi widokami wśród kempingów fkk. :D

Co do rezerwacji to nie ma takiej potrzeby, gdy tarabanicie się z namiotem. Nawet lepiej nic nie rezerwować tak, aby zawsze można było zmienić plany... :D Jedyny kemping, na którym mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca to Sovinje na Pasmanie, ale kto tam był to wie dlaczego... :oczko_usmiech:

Pozdrawiamy. :papa:
KasiaiPiotrek
Odkrywca
Posty: 111
Dołączył(a): 19.05.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) KasiaiPiotrek » 31.05.2016 11:52

macbas napisał(a):
KasiaiPiotrek napisał(a):Czy na takich kempingach należy wcześniej rezerwować miejsce na pierwszy tydzień lipca, czy może lepiej w ciemno? a może do Baśka?

Cześć.
W pierwszym poście napisałeś, że macie 7 dni, weźmiecie prawdopodobnie "zestaw na KAMP" i nie chcecie marnować czasu na jazdę na południe. 8)
Przejazd do Bunculuki jest długi i może być bardzo męczący. Poza tym ten kemping na pewno nie powinien być jako pierwszy dla osób zaczynających opalanie na plażach fkk. Inna sprawa, że jest to miejsce niezwykle urokliwe z najpiękniejszymi widokami wśród kempingów fkk. :D

Co do rezerwacji to nie ma takiej potrzeby, gdy tarabanicie się z namiotem. Nawet lepiej nic nie rezerwować tak, aby zawsze można było zmienić plany... :D Jedyny kemping, na którym mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca to Sovinje na Pasmanie, ale kto tam był to wie dlaczego... :oczko_usmiech:

Pozdrawiamy. :papa:

Wielkie dzięki za cenne porady , wyjazd już : tuż tuż :)
bluesman
Cromaniak
Posty: 5514
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 31.05.2016 12:12

I ok. info nie tylko dla wybranych :)
Eliot100
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 10.06.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Eliot100 » 10.06.2017 14:04

Mieszkałem na 8 campingach FKK w Chorwacji.
Oto kolejność od najlepszych do najgorszych:
1. Baldarin - byłem tam aż 4 razy, w latach 2006, 2008, 2011 i 2014.
2. Vrboska
3. Baska
4. Istra
5. Solaris
6. Strasko
7. Koversada
8. Valalta - tam było najgorzej.
Wg mnie Baldarin wygrywa z ogromna przewagą.
Oto jego atuty:
1. Blisko od Polski - tak samo, jak na półwysep Istria,
2. Krajobrazy piękne, z półwyspem nie da się porównać - tam wieje nudą,
3. Tanio, chyba najtaniej,
4. Nieparcelowane miejsca w cieniu - nie cierpię miejsc parcelowanych - trudniej zawrzeć fajne znajomości, albo pogadać sobie,
5. Cisza, ekologia, spokój i mnóstwo miejsc do spacerów - w przeciwieństwie na przykład do Solaris, albo Valalta,
6. Sanitariaty czyste, poziom najwyższy
7. Możliwość świetnych wycieczek własnym autem w promieniu 60 km - dużo arcyciekawych miejsc,
8. Duży sklep świetnie zaopatrzony i dużo tańszy niż jakikolwiek na innym kempingu
9. Auto stoi przy namiocie.
10. Stosunkowo niedroga restauracja i bar z kawą i alkoholami.
11. Niezwykła malowniczość linii brzegowej, są skałki, skały, groty itp. Raj dla miłośników pontonu i nurkujących.

W tym roku jadę na Konobę - tam jeszcze nie byłem.
macbas
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 21.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) macbas » 11.06.2017 07:46

Cześć.
Eliot100 napisał(a):Mieszkałem na 8 campingach FKK w Chorwacji.
Oto kolejność od najlepszych do najgorszych:
1. Baldarin - byłem tam aż 4 razy, w latach 2006, 2008, 2011 i 2014.
2. Vrboska
3. Baska
4. Istra
5. Solaris
6. Strasko
7. Koversada
8. Valalta - tam było najgorzej.

Szanuję Twoją opinię, ale znając te kempingi osobiście nawet nie umieściłbym na tej liście Baldarinu. :D Może dlatego, że jeździmy z dziećmi i mamy dość duże wymagania w stosunku do kempingów, które wybieramy.

Eliot100 napisał(a):Wg mnie Baldarin wygrywa z ogromna przewagą.
Oto jego atuty:
1. Blisko od Polski - tak samo, jak na półwysep Istria,
2. Krajobrazy piękne, z półwyspem nie da się porównać - tam wieje nudą,
3. Tanio, chyba najtaniej,
4. Nieparcelowane miejsca w cieniu - nie cierpię miejsc parcelowanych - trudniej zawrzeć fajne znajomości, albo pogadać sobie,
5. Cisza, ekologia, spokój i mnóstwo miejsc do spacerów - w przeciwieństwie na przykład do Solaris, albo Valalta,
6. Sanitariaty czyste, poziom najwyższy
7. Możliwość świetnych wycieczek własnym autem w promieniu 60 km - dużo arcyciekawych miejsc,
8. Duży sklep świetnie zaopatrzony i dużo tańszy niż jakikolwiek na innym kempingu
9. Auto stoi przy namiocie.
10. Stosunkowo niedroga restauracja i bar z kawą i alkoholami.
11. Niezwykła malowniczość linii brzegowej, są skałki, skały, groty itp. Raj dla miłośników pontonu i nurkujących.

Pozwolisz, że się odniosę bazując na naszych osobistych wspomnieniach:
Ad.1 Jednak to nie jest tak blisko jak Istria. To wyspa, na którą trzeba dostać się promem. Kilkugodzinne kolejki do niego są normą. My pływaliśmy promem kilka razy z półwyspu i z Krku. :(
Ad.2 Porównałeś tylko do półwyspu. Ale nawet na nim widoki z Kazeli bardziej nam się podobały. Pozostałe kempingi mają widoki takie same jak w Baldarinie.
Ad.3 Racja, ale nie najtaniej. Taniej nocleg, ale wszystko inne jest drożej albo w tej samej cenie.
Ad.4 To już kwestia gustu. My wolimy parcele. Ale i tak nie rozumiem co parcelowanie ma do znajomości czy pogadania...?
Ad.5 Zgoda. Kemping Baldarin jest w takim miejscu, że czuje się bliskość przyrody.
Ad.6 Sanitariaty na standardowym poziomie. Nie umywają się do Solarisa, Valalty czy Koversady.
Ad.7 Zgadzam się. Miejsc do obejrzenia dużo. :!:
Ad.8 Mamy dokładnie odwrotne zdanie.
Ad.9 Tak jak na większości kempingów.
Ad.10 Nie byliśmy. Nie oceniamy. :(
Ad.11 Według nas tam jest tak samo jak wszędzie... a na samym kempingu nawet dużo gorzej.
Eliot100 napisał(a):W tym roku jadę na Konobę - tam jeszcze nie byłem.

Gratulujemy wyboru. Sądząc po Twojej liście będziesz na pewno zadowolony. My bardzo ciepło wspominamy ten kemping. Minusami są trudności w znalezieniu miejscówki i duże odległości od prądu (polecamy zabranie długiego przedłużacza). Wszystko pozostałe jest na właściwym wysokim poziomie.
Pozdrawiamy. :papa:
Eliot100
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 10.06.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Eliot100 » 12.06.2017 06:55

Machas - ja też szanuję Twoją opinię, ale odnoszę wrażenie, że byliśmy na innych Baldarinach.
- moim zdaniem nie da się czyściej utrzymać łazienek. Owszem, ten poziom mają Valalta, Solaris, Koversada. Ale nie wyższy. Każda łazienka ma dwie sprzątaczki, które wymieniają się o 14 na następne dwie. Sprzątaczki pracują w systemie "w kółko". Coś takiego widziałem tylko na Valalcie. Jeszcze raz napiszę: moim zdeniem nie da się już czyściej utrzymać sanitariatów.
- nie mogę się zgodzić, że kempingi na Istrii mają takie widoki. To nie jest moja opinia, że im dalej na południe, tym ładniej. Ale coś w tym jest.
- nigdy nie spotkałem kolejki do promu w Brestovej. Zawsze łapałem się na pierwszy prom, choć fakt, że jeżdżę w czerwcu. Wszyscy jeżdżą prze KRK, płacą podwójnie (kolejki w czerwcu też), a prawie nikomu nie przyjdzie do głowy jechać przez Istrię. Wtedy odległość jest o 1 km dłuższa niż do Puli. Sprawdziłem to przed chwilą na Google Maps. Dokładnie 11 km. Czyli żadna odległość.
- piszesz "wszystko inne jest drożej albo w tej samej cenie". Na jakiej podstawie? Valalta nawet za prysznic każe sobie płacić. Oba sklepy na Valalcie mają takie ceny, że nie było mnie stać, by robić zakupy. Pamiętam, że żadnej puszki piwa nie kupiłem. Z alkoholi w miarę tanio wychodziło tylko wino, które nalewało się do własnych butelek. Ceny w sklepie na Baldarinie były takie same, jak w Punta Kriza. Jeśli chodzi o cenę za nocleg, to osobiście nie znam żadnego tańszego kempingu.
- jeśli chodzi o parcele, to pamiętam Valaltę. Tam każdy odgrodzony żywopłotem na 1,5 metra wysokim swoją parcelę traktował jak twierdzę. Aby z kimś pogadać musiałem wejść na jego teren, bo spod mojego namiotu nie dało się. A na Baldarinie można. Koversada to samo. Solaris na szczęście ma niewielką część bez parceli.
- nie napisałem jeszcze, że Baldarin jest jednym z nielicznych kempingów całkowicie zacienionych. Mówię o części głównej, bo dalej z cieniem różnie. Ale to chyba jedyny kemping, który nie ma granicy na końcu. To też jest fascynujące. Można iść i iść linią brzegową i nawet kilka kilometrów dalej spotkać namiot ukryty pod drzewami.
- jednak jest sporo kempingów, gdzie nie zaparkujesz auta przy namiocie. Chociażby Bunculuka na Basce. Podobnie kemping Istra w najlepszym miejscu, czyli na wyspie. Ponoć najładniejsze miejsca na Konobie też są pozbawione dojazdu autem.

Na koniec jeszcze tylko jedno moje spostrzeżenie. Baldarin jest tani, bo to najtrudniej dostępny kemping. Jest na końcu świata, a wielu kierowców przeraża 14,5-kilometrowy odcinek wąziutkiego asfaltu z mijankami co jakiś czas. Moim zdaniem to ma wpływ na ceny i wymusza nadrobienie tej wady innymi atutami, jak choćby czystość sanitariatów.
Tak, czy inaczej każdy ma swoją opinię i nudno byłoby, gdybyśmy wszyscy pisali to samo. Wrażenia z Konoby opiszę po powrocie. Ja o Baldarinie pisałem już w 2008 roku jako Eliot, wtedy jeszcze jeździliśmy z dzieckiem, ale po tylu latach zgubiłem hasło i zarejestrowałem się jako Eliot100.
Pozdrawiam.
macbas
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 21.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) macbas » 12.06.2017 07:18

Cześć.
Byliśmy w tym samym Baldarinie. Ale różne rzeczy różnie odbieramy. Albo mamy inne priorytety.
Na przykład łazienki. W Baldarinie zaskoczył nas niemile brud i ciasnota. Ale korzystaliśmy tylko z tej najbliżej nas (na granicy fkk i tekstylnej części).
Jeżeli chodzi o widoki to my nie widzieliśmy nic co by rzuciło nas na kolana. :D Ale co kto lubi. My mogliśmy godzinami podziwiać widoki w Kazeli, na Kamjeniaku czy w Bunculuce... :)
Z promami jest tak jak piszesz w czerwcu jest luźniej potem dużo gorzej. :(
Z parcelami i parkowaniem nie jest tak jak piszesz. W Valalcie jest dużo parcel bez żywopłotu. W Solarisie chyba większość miejsc jest bez parcel (ale się nie upieram). Samochód w Valalcie, Solarisie, Bunculuce stał tuż przy namiocie. Ale w Konobe już nie, bo tam parcele to betonowe platformy a samochód stoi (jak jest miejsce) na uliczce.

I pomyśleć, że piszemy o tych samych miejscach... :P

Pozdrawiam. :papa:
piotrulex
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3888
Dołączył(a): 17.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrulex » 12.06.2017 09:21

Eliot100 napisał(a): ... W tym roku jadę na Konobę - tam jeszcze nie byłem.


Fajnie, że masz tak spore rozeznanie

Baldarin nas też nęci, może kiedyś tam zawitamy

Jaki to camping "Baska"?

W temacie Konobe to kiedyś tam zawitaliśmy skracając swój pobyt na niedalekiej Bunculuce. Mieliśmy na Konobe byc na 2-3 dni, byliśmy chyba z 5 aczkolwiek dla nas w porównaniu z Bunculuka to tam raczej słabo. Każdy oczywiście może mieć inne zdanie ale stare i niedoczyszczone prysznice, biedne łazienki, gorsza plaża i restauracja. Fajne, spore "parcele" w cenie zwykłych miejsc ale za to dookoła jakieś chaszcze, krzaki, widać, ze to wszystko mniej dopieszczone. Cen nie pamiętam ale w porównaniu z Bunculuką to było tam zauważalnie taniej. Nawet sklep jakoś szybko zamykali, zwłaszcza w niedzielę. My plażowaliśmy na zachód od głównej plaży gdyż niedaleko mieliśmy namiot, tam takie wąskie plażyczki. Jak płynęła większa łódka to zalewało nam legowisko no i milion jeżowców. Główna plaża dla nas mało urodziwa. Konobe ma tu też swój temat i pewnie też opisywaliśmy nasz pobyt pewnie ze 2 lata temu

Dla niektórych jest bardzo ważne aby auto stało przy namiocie. Na Konobe to raczej malo prawopodobne choc całego campu nie zwiedzalismy no i można się też przy samej drodze rozłożyć a na niej zostawic samochód. Na Bunculuce nasze ulubione miejsce powoduje, ze auta przy namiocie nie mozemy zostawić. Auto stoi na dolnym parkingu ze 100m od namiotu, który na zboczy w lasku za kanałem burzowym. Namiot cały czas w cieniu, blisko plaży co przy dzieciakach dość istotne :). Ważne aby auto było w takim miejscu, że często koło niego przechodzisz i po drodze, przy okazji zawsze można coś zabrać czy odnieść
Eliot100
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 10.06.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Eliot100 » 12.06.2017 13:22

Baska to po prostu Bunculuka. Ja też tam trzymałem auto na dolnym parkingu - niestety cały dzień w słońcu. Ale ogólnie ten kemping był fajny. Dużo tam można łazić. Pamiętam, że z żoną górami przeszliśmy do zatoki Vela Luka - pyszna wycieczka, ale startować trzeba o 4 rano, bo upał. Natomiast na Baldarinie można zrobić jeszcze lepszą. Autem podjechać do Nerezine i stamtąd piechotą na najwyższą górę wyspowego Kwarneru - Televrinę. Widoki niesamowite, jakby co służę zdjęciami z jednej i drugiej wycieczki i podpowiedzią gdzie koło Nerezine zaparkować auto, by było jak najbliżej.
Machas - widoki rzeczywiście na Basce lepsze, miałem na myśli bardziej widoki na groty. Małym pontonem można sobie w dwie osoby popłynąć i znaleźć się w kilku różnych pieczarach, niczym w Jaskini "Raj".
Co to jest za kemping Kazela??? Nie znam go i nigdy nie słyszałem. W tamtym miejscu był dawniej jakiś FKK, ale inaczej się chyba nazywał i już nie istnieje. Ja jeszcze mogę zmienić cel wakacji. Czy ta Kazela fajna jakaś?
macbas
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 21.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) macbas » 12.06.2017 23:06

Cześć.
Eliot100 napisał(a):Baska to po prostu Bunculuka.

Oczywiście. Baska to miasteczko, w którym znajduje się kemping Bunculuka. Znamy osoby, które stosują te nazwy zamiennie. Nas to nie razi. :D
Eliot100 napisał(a): Ale ogólnie ten kemping był fajny. Dużo tam można łazić. Pamiętam, że z żoną górami przeszliśmy do zatoki Vela Luka - pyszna wycieczka, ale startować trzeba o 4 rano, bo upał.

Rzeczywiście, idąc po południu można się usmażyć. Ale za to zdjęcia w czasie zachodu słońca są niepowtarzalne... :D
Eliot100 napisał(a): Natomiast na Baldarinie można zrobić jeszcze lepszą. Autem podjechać do Nerezine i stamtąd piechotą na najwyższą górę wyspowego Kwarneru - Televrinę. Widoki niesamowite, jakby co służę zdjęciami z jednej i drugiej wycieczki i podpowiedzią gdzie koło Nerezine zaparkować auto, by było jak najbliżej.

Bardzo interesujące. Taką wycieczkę warto sobie zafundować, ale raczej nie wrócimy do Baldarinu. A przejazdem to nie po drodze dokądkolwiek... :D
Eliot100 napisał(a): Machas - widoki rzeczywiście na Basce lepsze, miałem na myśli bardziej widoki na groty. Małym pontonem można sobie w dwie osoby popłynąć i znaleźć się w kilku różnych pieczarach, niczym w Jaskini "Raj".

Nic nie wiemy na ten temat. Nie pływamy pontonem... :(
Eliot100 napisał(a): Co to jest za kemping Kazela??? Nie znam go i nigdy nie słyszałem. W tamtym miejscu był dawniej jakiś FKK, ale inaczej się chyba nazywał i już nie istnieje. Ja jeszcze mogę zmienić cel wakacji. Czy ta Kazela fajna jakaś?

Kazela to kemping CO w mieście Medulin. Część naturystyczna jest bardzo duża, bardzo pusta i z TRAWIASTĄ PLAŻĄ... :!: Samo miasto to typowo turystyczny kurort. Ale wycieczki z Kazeli są niesamowite. Kamjeniak, Pula, koniec Istrii to miejsca, których się nie zapomina... :roll:

Pozdrawiam. :papa:
Eliot100
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 10.06.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Eliot100 » 13.06.2017 07:19

Dzięki za info o Kazeli. No tak, ale dla nas priorytetem jest cień. I to nie może być taki "półcień" z rana, albo pod wieczór, musi być miejsce bez słońca przez cały dzień. Wiek robi swoje. Natomiast Pulę i południe Istrii znam, to już nie będę ich powtarzał. W ogóle nie wiem, czy nie ostatni raz jadę do Chorwacji, bo sporo tu już widziałem. Ze znanych miejsc nie bylem tylko w Makarskiej i Parku Krka. Ostatnie sezony szukałem innych miejsc. Bośnia i H, Czarnogóra, Albania nawet ta południowa - tam się "bujałem". W tym roku miała być Korsyka, ale ze względu na kiepski stan zdrowia teścia, żona nie chce się oddalać więcej, niż na jeden dzień jazdy. W dodatku Korsyka potwornie droga. Zatem będzie Konoba.
bluesman
Cromaniak
Posty: 5514
Dołączył(a): 25.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bluesman » 13.06.2017 08:10

Eliot100 napisał(a):Dzięki za info o Kazeli. No tak, ale dla nas priorytetem jest cień. I to nie może być taki "półcień" z rana, albo pod wieczór, musi być miejsce bez słońca przez cały dzień. Wiek robi swoje. ze względu na kiepski stan zdrowia teścia, żona nie chce się oddalać więcej, niż na jeden dzień jazdy. W dodatku Korsyka potwornie droga. Zatem będzie Konoba.


Gwoli ścisłości Konoba czy Konobe :mrgreen: bo to pierwsze z czym innym mi się kojarzy :)
Eliot polecam siatki maskujące, poważnie ! od 3 lat wozimy ze soba :) do tego 4 alu maszty wraz z odciagami sprawdza się :)

Ostatni temat doskonale mi znany tyle, że to teściowa :(

Kazela też mnie zainteresowała :) :papa:
Eliot100
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 10.06.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Eliot100 » 01.07.2017 16:10

No i wróciliśmy z wakacji. Tak, jak pisałem – wybraliśmy Konobe. Niestety, ten kemping zupełnie nie przypadł nam do gustu. W rankingu, który podawałem wcześniej znalazłby się na przedostatnim miejscu, za Koversadą.
Oto, co nam nie pasowało:
Na tym kempingu nie można robić wieczornych spacerów. Jest on tak dziwnie położony, że …nie ma gdzie iść. Aby się z niego wydostać należy iść asfaltową, nudną szosą pod górę 2 kilometry i dochodzi się do następnej nudnej szosy. Innych dróg nie ma. Aby zrobić sobie spacer należy 5 km przejechać samochodem i dopiero gdzieś pójść.
Sanitariaty czyszczone tylko raz dziennie – o 6 rano. Wieczorem zwyczajnie śmierdzą. Sanitariat koło naszego miejsca miał w części męskiej tylko 2 oczka. Rano trzeba było stać w kolejce. Nigdzie się z tym nie spotkałem.
Aby mieć samochód koło namiotu należało wybrać miejsce odległe od plaży, słabo zacienione, niemal patelnię. My wybraliśmy miejsce na skarpie nad samym morzem. Było zacienione, ale do auta musiałem iść 50 m, mocno pod górę.
Ceny bardzo wysokie. Namiot plus 2 osoby, bez prądu, bez parceli: 135 zł za dobę.
Sklep beznadziejny. W niedzielę zamknięty, w inne dni czynny tylko do 14. W dodatku prawie na samej górze. Do sklepu trzeba jechać samochodem. Zaopatrzenie beznadziejne.
W aspekcie jednodniowych wycieczek – w pobliżu nic ciekawego. Podobały nam się tylko: miasteczko Vrbnik i jaskinia Biserujka. To chyba za mało, jak na Chorwację.
Jednego dnia specjalnie pojechaliśmy do Baski, by tam zamówić całodniową wycieczkę statkiem na wyspy Goli i Rab. W Punacie takiej wycieczki nie mieli w ofercie.
Zmieniliśmy trochę plany, wcześniej opuściliśmy Krk i ostatnie 4 dni spędziliśmy na naszym ulubionym FKK w Balatonbereny.
macbas
Odkrywca
Posty: 77
Dołączył(a): 21.06.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) macbas » 02.07.2017 07:03

Cześć.
Eliot100 napisał(a):No i wróciliśmy z wakacji. Tak, jak pisałem – wybraliśmy Konobe. Niestety, ten kemping zupełnie nie przypadł nam do gustu. W rankingu, który podawałem wcześniej znalazłby się na przedostatnim miejscu, za Koversadą.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twój wpis, ale Koversada na ostatnim miejscu w rankingu??
Eliot100 napisał(a):Oto, co nam nie pasowało:
Na tym kempingu nie można robić wieczornych spacerów. Jest on tak dziwnie położony, że …nie ma gdzie iść. Aby się z niego wydostać należy iść asfaltową, nudną szosą pod górę 2 kilometry i dochodzi się do następnej nudnej szosy. Innych dróg nie ma. Aby zrobić sobie spacer należy 5 km przejechać samochodem i dopiero gdzieś pójść..

Racja, ale my spacerowaliśmy ścieżką wzdłuż wybrzeża. Piękne widoki, zachód słońca itp.... :D
Eliot100 napisał(a):Sanitariaty czyszczone tylko raz dziennie – o 6 rano. Wieczorem zwyczajnie śmierdzą. Sanitariat koło naszego miejsca miał w części męskiej tylko 2 oczka. Rano trzeba było stać w kolejce. Nigdzie się z tym nie spotkałem..

Niestety to prawda... :(
Eliot100 napisał(a):Aby mieć samochód koło namiotu należało wybrać miejsce odległe od plaży, słabo zacienione, niemal patelnię. My wybraliśmy miejsce na skarpie nad samym morzem. Było zacienione, ale do auta musiałem iść 50 m, mocno pod górę..

Trudno winić kogokolwiek za tak karkołomne usytuowanie kempingu, ale racja... :)
Eliot100 napisał(a):Ceny bardzo wysokie. Namiot plus 2 osoby, bez prądu, bez parceli: 135 zł za dobę..

Według nas to nie są wysokie ceny za kemping fkk w Chorwacji. Chyba, że przeliczasz cenę do jakości... 8)
Eliot100 napisał(a):Sklep beznadziejny. W niedzielę zamknięty, w inne dni czynny tylko do 14. W dodatku prawie na samej górze. Do sklepu trzeba jechać samochodem. Zaopatrzenie beznadziejne. .

Niestety zgoda.
Eliot100 napisał(a):W aspekcie jednodniowych wycieczek – w pobliżu nic ciekawego. Podobały nam się tylko: miasteczko Vrbnik i jaskinia Biserujka. To chyba za mało, jak na Chorwację..

Jednak dla nas każda mieścina była ciekawa więc się nie zgadzam z tą opinią.
Eliot100 napisał(a):Zmieniliśmy trochę plany, wcześniej opuściliśmy Krk i ostatnie 4 dni spędziliśmy na naszym ulubionym FKK w Balatonbereny..

Bywaliśmy w Balatonbereny. Sądząc po preferencjach mamy bardzo różne gusta... :lol:
Ale co kto lubi.

Pozdrawiamy. :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Naturystyczna Chorwacja



jakie kempingi FKK polecacie? - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018