Chorwacja Online - Cro.pl - strona główna
Rozmiar: 51 bajtów  Rozmiar: 51 bajtów  
APARTAMENTY, hotele, wille, latarnie morskie i jachty w Chorwacji. Tysiące zadowolonych Klientów!
Adriatica.net - rezerwacje online!
Strona główna  -   O Chorwacji i Chorwatach  -   Regiony  -   Klimat  -   Język  -   Kuchnia  -   Waluta  -   Drogi i transport
Dojazd  -   Noclegi  -   Morze  -   Atrakcje  -   Opisy wybranych miejsc  -   Porady dla wyjeżdżających
Aktualna pogoda  -   Forum Strona główna  -   Wasza Chorwacja  -   Artykuły  -   Różności  -   Linki
reklama

7000 apartamentów, zniżki do 20%, zwolnienie z opłat za autostrady


Posty ze wszystkich forWidok zbiorczy  Regulamin i PomocRegulamin i Pomoc  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  RejestracjaRejestracja ProfilProfil  ZalogujZaloguj
 SARDYNIA 2009 - samochodem z dziećmi
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Jak nie Chorwacja to ... ???
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 31.12.2009 03:42    Temat postu: SARDYNIA 2009 - samochodem z dziećmi Odpowiedz z cytatem

Znalazłam na tym forum wiele ciekawych relacji, wspaniałych zdjęć, które zainspirowały mnie do planowania kolejnych wakacji.
Ja też chętnie podzielę się wrażeniami z rodzinnego pobytu na Sardynii w czerwcu 2009r. Może moje zdjęcia, o ile uda mi się cokolwiek wkleić, i opis wakacji, które po woli zacierają się w mojej pamięci, pomogą we czyiś przygotowaniach do podróży.

Sardynia przyszła mi na myśl przypadkiem, planowałam coś bliżej, okolice Wenecji, ale podczas poszukiwania apartamentów, kliknęłam region Sardynii i ... zakochałam się w obrazach, które ujrzałam. Na szczęście nie musiałam długo namawiać męża - przystąpiliśmy do realizacji. W okolicach stycznia miałam już zabukowane dwa apartamenty i wykupione bilety na prom. W okolicach zimy promy mają promocje, z czego warto skorzystać. My wybraliśmy firmę MOBY na trasie Genua-Olbia-Livorno. Za samochód, kabiny 2+2 w dwie strony zapłaciliśmy 315 eur.

Ze względu na dzieci Olę (6lat) i Michałka (3 lata) zdecydowaliśmy się na dwa noclegi po drodze i jeden na promie. Do Genui jechaliśmy z Warszawy przez Zgorzelec (nocleg), Niemcy, Kawałek Austrii ( specjalne winietki na Corridor do Szwajcarii za bodajże 2 eur), Szwajcarię (Langwies - nocleg), Genua (nocleg na promie).



Droga aż do Szwajcarii od polskiej granicy po autostradach.
Nie wiem co podkusiło mnie aby na nocleg tranzytowy oddalać się od autostrady o 16 km, by pojechać do Langwies. Okazało się, że ta malownicza miejscowość położona jest na wys 1500 mnpm, a kręta szosa wije się wzdłuż przepaścistej doliny, zabezpieczona jedynie listewkami. Do tego była wąska i miejscami, ze względu na jakieś prace, mieścił się na niej 1 samochód. Niestety nie zatankowaliśmy w Chur na dole, mimo zapalonej lampki, a nasz super obciążony samochód w tych górskich warunkach spalał paliwo w strasznym tempie. Zmuszeni byliśmy zatrzymać się w połowie podjazdu, szukać pomocy w okolicznych gospodarstwach. Na szczęście znalazł się uczynny góral, który sprzedał nam nieco benzyny po cenie jak na stacji. Sam pensjonat Langwies Banhoff na szczęście nie zawiódł. widok z okna miałam, jak marzenie - na dolinę i ośnieżone Alpy. Poranek był rześki, a łąki ukwiecone. Pachniało ziołami, słychać było dzwonki - ech pięknie.

Do Genui dojechaliśmy ok 15 i mieliśmy czas aby pozwiedzać. Nie znaleźliśmy jednak miejsca do zaparkowania, ruch był straszny, czuliśmy się jak w wirze. W końcu zaparkowaliśmy koło portu, czekając na załadunek. Od razu pojawił się Antonio, który chciał nam sprzedać za okazyjną cenę komórkę i kamerę. Był dosyć namolny, ale daliśmy sobie radę.



Prom jest wygodny, kajuty na jedną noc ok. z łazienką. A rano już jesteśmy na Sardynii.

Pierwszym celem naszej podróży jest Sant Antioco - wysepka połączona z Sardynią 3 km groblą. Mamy więc jakieś 250 km do pokonania, droga jest bdb, odpowiednik naszej gierkówki. To co zaskakuje, to przestrzeń, pustka, mały ruch samochodów.

Wreszcie docieramy na miejsce, spotykamy się z właścicielką, która pilotuje nas na koniec świata = część wyspy nazywana Turri Canai - od wieży, która od kilku wieków stoi na czarnej skale. Prawie nikogo tam nie ma. Tylko morze, macchia, palmy, oliwki. Do miasteczka i sklepów ok 10 km.



Nasz dom - wynajmowaliśmy go z zaprzyjaźnioną rodziną. Niestety wiele zdjęć z początku pobytu nie zachowało się, nasze starsze dziecko sformatowało kartę i setka fajnych fotek została utracona.



Na pierwszy ogień - Cagliari. Jesteśmy tam w niedzielę. Zero ruchu, gorąco. Starówka odgrodzona wysokim murem, jakby wymarła. Piękne widoki, bardzo ciekawe muzeum archeologiczne. Zwiedzamy tylko starówkę, na spacer po "nowym" mieście nie mamy już sił.





Następnego dnia od rana chmury, co nas odrobinę zaskakuje. Jedziemy więc na wycieczkę, najpierw na drugi koniec wysepki do Calasetty, miasteczka białych domków, a potem na sąsiednią wyspę San Pietro. słynną z połowu tuńczyka. Dostajemy się tam małym promem, który dopływa na miejsce w 40 min.





Bez mapy, po omacku docieramy w miejsce księżycowe - mnóstwo pokruszonych skał wulkanicznych.





Wracamy do miasteczka Carloforte, po drodze mijając jedną z wielu ostoi flamingów.









Carloforte nazywane jest małą Ligurią.
kulka53
Cromaniak
Cromaniak


Dołączył: 31 May 2006
Posty: 1458
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 31.12.2009 10:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejna relacja, fajnie icon_biggrin.gif
Na Sardynii mnie nie było, chętnie poczytam i pooglądam ją na Twoich fotkach.

CalaLuna napisał(a):
Od razu pojawił się Antonio, który chciał nam sprzedać za okazyjną cenę komórkę i kamerę.


Ten tekst jest super, uśmiałem się setnie icon_lol.gif
Czyli takie praktyki mają miejsce nie tylko w Rumunii, gdzie mieliśmy okazję być w tym roku i również mało co nie wyjechać z niej z nową kamerą icon_lol.gif

Pozdrawiam
JoannaG
Croentuzjasta
Croentuzjasta


Dołączył: 08 Nov 2008
Posty: 297
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 31.12.2009 10:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z przyjemnością zapisuję się do czytelni icon_biggrin.gif

Po wakacjach spędzonych na Korsyce dwa lata temu planujemy za jakiś czas powrót na Koryskę + Sardynię icon_smile.gif

Pozdrawiam icon_biggrin.gif
CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 31.12.2009 10:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejnego dnia udaliśmy się na plażę Maladroxia, ok 5 km od Turri Canai. Woda płyciutka, idealna dla dzieci. Mało osób na plaży, sporo macchi. Niestety fotki utracone, zamieszczam z netu.







Na plażę podjeżdżaliśmy, gdyż ta która była koło naszego domu nie nadawała się dla dzieci. Dom zbudowano na klifie, poniżej mieliśmy małą zatoczkę, która w zależności od sezonu posiadała piaszczystą plażę, albo nie miała nic. Tego roku plaża nie istniała.
Jako,że naturę mamy wędrowców, następnego dnia znów wybraliśmy się na wycieczkę. Tym razem do starożytnej Nory w pobliżu miasteczka Pula, gdzie zostaliśmy również na plaży. Po drodze mieliśmy fantastyczne widoki.
CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 31.12.2009 11:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Droga wnętrzem lądu - pusta, zresztą wracając wzdłuż wybrzeża też mijaliśmy niewiele aut.



Gdy docieramy do Nory, jest południe, upał. Trudno znaleźć cień. ruiny rzymskie i punickie starożytnego miasta Nora rozciągają się na niewielkim półwyspie. Wkraczając na jej teren, po lewej widzimy plażę w Puli. Z gorąca chętnie od razu byśmy tam skoczyli.







CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 31.12.2009 13:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Można się wyluzować. Na plaży w Puli.



droga powrotna wieczorkiem. Dostarczyła nam niesamowitych doznań.
















Aneta.K
Cromaniak
Cromaniak


Dołączył: 11 May 2008
Posty: 1046
Skąd: Chorzów GG:10484160

PostWysłany: 31.12.2009 15:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak jest dużo dużych icon_wink.gif zdjęć i fajnie opisanych to i mnie tu nie może zabraknąć icon_biggrin.gif
Buber
Cromaniak
Cromaniak


Dołączył: 11 Aug 2006
Posty: 1127
Skąd: Tarnów

PostWysłany: 31.12.2009 16:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podziwiam i pozdrawiam.
Sardynia chyba jeszcze nie gościła na cro.pl.
Tym chętniej będę śledził relację.
wojan
Cromaniak
Cromaniak


Dołączył: 17 Jun 2005
Posty: 3461
Skąd: Przemyśl

PostWysłany: 31.12.2009 18:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To i ja się dopisuję do wakacji z Olą i Michałkiem (moje dzieci maja takie same imiona icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif )
Pozdrav.
CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 31.12.2009 23:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejny dzień znów poświęcamy na zwiedzanie połączone z plażowaniem. Tym razem południowy-zachód wyspy. Najpierw docieramy do pięknej doliny pośród zalesionych wzgórz, gdzie oglądamy starożytne ruiny świątyni Antas. Na parkingu witają nas roje rożnych owadów, nie zrażamy się i podążamy ku świątyni.

[/img]



Po tym w sumie krótkim kontakcie z historią przejeżdżamy kilka km dalej, aby zejść w ciemności, do pierwszej z 3 jaskiń,jakie oglądaliśmy na Sardynii - Su Mannau. Ta jaskinia najbardziej podobała mi się, szlak prowadził chodnikiem i schodami wzdłuż płynącej podziemnej rzeczki.





Po atrakcjach historycznych i speologicznych, czas na lenistwo na piasku. Zatrzymaliśmy się w pierwszym miejscu dogodnym do plażowania, przed Buggeru. Piach wysypywał się na jezdnię, nie sposób było przegapić plażowiska. I znów długa plaża, piasek nieco grubszy niż w PL, i można rzec jesteśmy sami. W każdym bądź razie ludzi jest tak mało, że nie zauważam ich.

[img]http://www.empikfoto.pl/albumy38/138966/851697/31478052_sardynia_118.jpg
[/img]



CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 31.12.2009 23:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Może kogos to zainteresuje, ale w tym rejonie Sardynii można zwiedzać nieczynne już kopalnie. Kopalnie te założone zostały w różnych zaskakujących miejscach, np. na klifach. Niektóre z nich zwiedzać można specjalnymi górniczymi kolejkami. Bardzo żałuję, że nie mogliśmy przyjrzeć się z bliska żadnej z nich, ale czasu nam nie starczyło.

Powrót na Sant Antioco znów przyniósł zachwycające widoczki.







A to Pan di Zucchero, czyli kostka cukru







CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 01.01.2010 22:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ostatni dzień na Sant Antioco spędzilismy na najbliższej nam plaży, oddalonej o 2 km Coequaddus.
Była to jedna z najlepszych plaż, woda płyciutka o wspaniałym kolorze, delikatny piaseczek, raj dla dzieci. Byliśmy tam tylko raz, ze względu na nieodpartą chęć poznawania Sardynii, ale gdybyśmy mieli plażować codziennie, to chyba tamto miejsce byłoby najlepsze.
Jeżeli chodzi o czystość plaż na południu to na 4/6, w niektórych miejscach np Buggeru wiać było, że sporo zostało naniesione przez sztormy, w piasku zdarzały się jakieś pozostałości nieorganiczne, ale też nie rzucało się to w oczy. Woda natomiast była idealnie przejrzysta i czysta. Później na wschodzie wyspy plaże były sprzątane codziennie.

Woda na plaży Coequaddus

hajduczek
Cromaniak
Cromaniak


Dołączył: 23 Aug 2009
Posty: 2158
Skąd: Violetta prawie z Poznania:)) GG 25082815

PostWysłany: 01.01.2010 23:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

obecna icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_wink.gif
CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 01.01.2010 23:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po tygodniu naprawdę fantastycznym na Sant Antioco opuściliśmy nasz cichy zakątek, by zakosztować uroków nieco bardziej "turystycznego" miejsca, Cala Ganone nad Zatoką Orosei. Mieliśmy do przejechania ok 200 km po dobrych drogach. Po drodze zatrzymaliśmy się przy Nuraghe Losa.



Sardynia posiada wiele ciekawych świadectw kultury nuragijskiej. Bardzo wiele przedmiotów użytkowych wydobytych z tych dziwnych stożkowych budowli widzieliśmy w Muzeum Archeologicznym w Cagliari. Budowle datowane są na ok 1400-1200 r.p.n.e.Jest ich tam na wyspie w sumie ok. 7000. Bez problemu można je dostrzec z dróg. Przeważnie są to kupki kamieni.

Cala Ganone znajduje się ok. 5 km od zjzdu z drogi SS125. Najpierw tunel, a następnie zjazd serpentynami, jak na karuzeli. W dole miasteczko i połyskujące morze. Miasteczko bardzo fajne, kompaktowe, nie za duże, z niewielkim portem. Plaże w sumie 3, żwirkowe, podobno nawiezione. W najbliższej okolicy mieliśmy mnóstwo urokliwych plaż, także na tej najbliższej byliśmy ze 4 razy w ciągu 2 tygodni.

Tym razem mieliśmy apartament, ok. 40 m od plaży. Gdyby nie rozłożyste drzewa przed domem mielibyśmy piękny widok na morze, a tak widok był marny ,ale za to cień i koncerty ptaków wieczorem nie do przecenienia.

Kraniec miejscowości od północy ...


i drugi od południa

CalaLuna
Odkrywca
Odkrywca


Dołączył: 14 Dec 2009
Posty: 74
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 01.01.2010 23:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widok z okna na odrobinę morza i ogród willi Ticca, która w międzywojniu gościła Mussoliniego. Wtedy do Cala Gonone można było dostać się wyłącznie od morza.
Willa w czerwcu nie była zamieszkała, ale w lipcu odbywa się tam w ogrodach podobno festiwal jazzowy, mielibyśmy super miejsca na balkonie.



Cala Gonone w dole.

Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Jak nie Chorwacja to ... ???

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa - czas letni)

Rozmiar: 3353 bajtów
[Chorwacja Online - strona główna] [Sponsor] [Redakcja] [Reklama] [Kontakt] na górę strony
Powered by phpBB M © 2001 - 2009 phpBB Group
(c) 1999-2009 Chorwacja Online - Cro.pl