Dołączył: 27 Mar 2004 Posty: 646 Skąd: spod lasu, spod Rzeszowa
Wysłany: 25.07.2009 14:09 Temat postu:
Kurcze, ale inwestycje.... Pensjonat-restauracja w Valbone?
Droga ciekawa, my z Valbone szliśmy zupełnie inaczej.
Czyżby znakowali swoją drogę? Czy to po prostu znak na ścieżce z Valbone do Thethi?
Racibor Odkrywca
Dołączył: 08 Aug 2006 Posty: 73 Skąd: Siemianowice Śl
Wysłany: 27.07.2009 19:33 Temat postu:
Kiedyś porównywaliśmy ilość śniegu w miejscu pokazanym w 2/3 filmu (3;23).
W tym roku śniegu w Prokletiju było znacznie mniej niż zwykle, a na filmie śniegu widać więcej niż się spodziewałem.
Trasa pokazana na tym filmie to w przybliżeniu nasza trasa z 2006r, tylko my szliśmy w odwrotnym kierunku, z Maja e Jezercës na Maja e Popluks.
Śnieg, jak już wspominałem kiedyś, właśnie na tym odcinku nam pomógł. Później, kiedy śniegu nie będzie, może być trudniej.
Mieliśmy w planie w tym roku wejście podobną trasą przynajmniej na Maja e Popluks, a jeżeli warunki pozwolą to i na Maja e Jezercës. W Valbone byliśmy 21 czerwca. Niestety pogoda nie pozwoliła na jakiekolwiek wyjście w góry.
Dojechaliśmy tylko do centrum.
Zmiany rzeczywiście są. Jest prąd, już nie tylko z elektrowni wodnej, buduje się droga, jest więcej sklepów, barów jest restauracja i hotelik.
Ale, z drugiej strony kilka starych domów, które trzy lata temu miały się całkiem dobrze, nie przetrzyma zapewne kolejnej zimy.
RobCRO Cromaniak
Dołączył: 04 Jul 2006 Posty: 1338 Skąd: Lutalica-tu gdzie nas nie ma, świat umiera...
Wysłany: 02.08.2009 09:54 Temat postu:
typ napisał(a):
Kurcze, ale inwestycje.... Pensjonat-restauracja w Valbone?
Droga ciekawa, my z Valbone szliśmy zupełnie inaczej.
Czyżby znakowali swoją drogę? Czy to po prostu znak na ścieżce z Valbone do Thethi?
...jest oznakowany szlak z Thethi do Valbony. Napiszę więcej o tym w swojej relacji.
pozdrav
PS ten szlak trochę pokrzyżował nam plany, bo pogubiliśmy się .
typ Cromaniak
Dołączył: 27 Mar 2004 Posty: 646 Skąd: spod lasu, spod Rzeszowa
Wysłany: 03.08.2009 21:05 Temat postu:
RobCRO napisał(a):
...jest oznakowany szlak z Thethi do Valbony. Napiszę więcej o tym w swojej relacji.
No, czyli wróciłeś Czekam więc na relację. Ja też przed chwilą wróciłem z nieco bliższych górek.
A co do szlaków - między Thethi do Valbone możliwe, że jest znakowany bo to chyba najczęściej uczęszczany z tamtych "szlaków".
junkers111 Odkrywca
Dołączył: 13 Jun 2008 Posty: 105 Skąd: Kępno
Wysłany: 04.08.2009 23:47 Temat postu:
zawodowiec napisał(a):
Z tego co wiem dalej zdzierają, do zeszłego roku było 50E, nie wiem jak teraz.
Z Twoją trasą możesz mieć mały kłopot. Też nie wiem jak teraz ale słyszałem że Serbowie nie chcieli wpuszczać wjeżdżających do "Serbii właściwej" z Kosowa jeśli ci wjechali do Kosowa z innego kraju. W drugą stronę (wjazd do Kosowa z Serbii, wyjazd z Kosowa do innego kraju) nie powinno być problemu.
Jak ktoś ma aktualniejsze czy dokładniejsze wiadomości albo może mnie poprawić to niech tu krzyknie
pzdr
Dokładnie z tego powodu wczoraj mnie wrócili z przejścia w Merdare i kazali wacać do Skopje i na Kumanovo (jeśli ktoś wjedzie do Kosova nie z Serbii to nie może wyjechać z Kosova do Serbii)
Ubezpieczenie kosztuje 50 eur minimum 15 dni
Racibor Odkrywca
Dołączył: 08 Aug 2006 Posty: 73 Skąd: Siemianowice Śl
Wysłany: 18.08.2009 12:39 Temat postu:
junkers111 napisał(a):
wczoraj mnie wrócili z przejścia w Merdare i kazali wacać do Skopje i na Kumanovo (jeśli ktoś wjedzie do Kosova nie z Serbii to nie może wyjechać z Kosova do Serbii)
W tej kwestii było już kilka informacji, ale ja nadal nie wiem czy bez problemów wpuszczą mnie do Serbii po tegorocznym przejeździe na trasie Czarnogóra, Kosowo, Albania...
Proszę, odpowiedz mi na trzy pytania:
Czy ci którzy "kazali wracać" powoływali się na jakieś obowiązujące przepisy?
Czy można wjechać do Serbii (nie z Kosowa) mając w paszporcie pieczątki z innych, niż na granicy z Serbią. przejść do Kosowa?
Czy w związku z tym, że miałeś zapewne takie pieczątki, były jakieś problemy ze strony służb granicznych Serbii?
junkers111 Odkrywca
Dołączył: 13 Jun 2008 Posty: 105 Skąd: Kępno
Wysłany: 18.08.2009 17:51 Temat postu:
Racibor napisał(a):
junkers111 napisał(a):
wczoraj mnie wrócili z przejścia w Merdare i kazali wacać do Skopje i na Kumanovo (jeśli ktoś wjedzie do Kosova nie z Serbii to nie może wyjechać z Kosova do Serbii)
W tej kwestii było już kilka informacji, ale ja nadal nie wiem czy bez problemów wpuszczą mnie do Serbii po tegorocznym przejeździe na trasie Czarnogóra, Kosowo, Albania...
Proszę, odpowiedz mi na trzy pytania:
Czy ci którzy "kazali wracać" powoływali się na jakieś obowiązujące przepisy?
Czy można wjechać do Serbii (nie z Kosowa) mając w paszporcie pieczątki z innych, niż na granicy z Serbią. przejść do Kosowa?
Czy w związku z tym, że miałeś zapewne takie pieczątki, były jakieś problemy ze strony służb granicznych Serbii?
ad. 1 Chodziło im o to że to nie jest przejście graniczne tylko punkt policyjny (ponieważ Serbia nie uznaje Kosova jako państwa)
ad. 2 i 3 Twierdzili że brakuje mi pieczątki wyjazdowej z Macedonii (najpierw jechałem do Grecji i dopiero potem z Grecji do Albanii i dalej) i pytali się czemu nie wracałem znowu przez Macedonię
Według rozmowy z żołnierzem KFOR z Polski który stacjonował na granicy Kosova z Macedonią wynika że Polacy raczej nie mają czego szukać na granicy Serbia/Kosovo (od momentu poparcia niepodległości Kosova przez rząd RP)
Racibor Odkrywca
Dołączył: 08 Aug 2006 Posty: 73 Skąd: Siemianowice Śl
Wysłany: 19.08.2009 07:53 Temat postu:
Usiłuję znaleźć w postępowaniu Serbów jakąś logikę, żeby można było przewidzieć, jakie będą skutki i możliwość przejazdu taką czy inną trasą.
Cytat:
ad. 2 i 3 ad. 1 Chodziło im o to że to nie jest przejście graniczne tylko punkt policyjny (ponieważ Serbia nie uznaje Kosova jako państwa)
To z ich punktu widzenia jest logiczne.
Cytat:
ad. 2 i 3 Twierdzili że brakuje mi pieczątki wyjazdowej z Macedonii...
Rozumiem, że Serbom chodziło raczej o pieczątkę potwierdzającą legalny, wjazd na teren Serbii i Kosowa jako całości. Legalny, to znaczy, przez przejście graniczne kontrolowane przez ich służby graniczne. A takiego potwierdzenia nie miałeś.
Masz natomiast w paszporcie pieczątki potwierdzające wjazd na teren Kosowa z Albanii wbite przez nieuznawane przez Serbów służby graniczne Kosowa. Pisał ktoś wcześniej, że z taką pieczątką niemożliwy jest wjazd na teren Serbii. Tymczasem Ty jak zrozumiałem, nie miałeś problemu z przejazdem przez Serbię, ale postawiono Ci warunek, że wjedziesz do niej legalnie.
Taką serbską logikę mogę zrozumieć.
Rozumiem też, że nie spotkały Cię już żadne inne, poza koniecznością przejechania dodatkowo kilkudziesięciu kilometrów, konsekwencje, nielegalnego według Serbów, przekroczenia granicy między Albanią a Kosowem i Serbią.
Cytat:
Według rozmowy z żołnierzem KFOR z Polski który stacjonował na granicy Kosova z Macedonią wynika że Polacy raczej nie mają czego szukać na granicy Serbia/Kosovo (od momentu poparcia niepodległości Kosova przez rząd RP)
Powyższe stwierdzenie wskazuje na to, że problemy z przekraczaniem granicy Serbii z Kosowem to raczej próba utrudnienia nam jej przekraczania za wszelka cenę, a wtedy nie ma sensu doszukiwać się w działaniach Serbów logiki.
Może ktoś jeszcze był w Serbii po wcześniejszym odwiedzeniu Kosowa?
junkers111 Odkrywca
Dołączył: 13 Jun 2008 Posty: 105 Skąd: Kępno
Wysłany: 19.08.2009 09:59 Temat postu:
Dokładnie chodziło im o to, ale tu chodzi tylko o utrudnianie Polakom w zamian za poparcie Kosova i cyba to jest tylko ta ich logika.
Po przejechaniu z Kosova do Macedonii i dalej do Serbii nie było żadnych problemów (na granicy SRB-MK pogranicznicy byli bardzo mili)
bzyq74 Croentuzjasta
Dołączył: 21 Oct 2004 Posty: 205 Skąd: Zabrze
Wysłany: 24.08.2009 06:24 Temat postu: I połowa października w Czarnogórze
Witam forumowiczów.
Chciałbym się wybrać z żoną w okresie I połowy października do Czarnogóry. Chcemy odetchnąć od codzienności pracy i innych problemów. Chcielibysmy się nastawić na zwiedzanie i odpoczynek. Nie zalezy nam na kapielach słonecznych i morskich, choć nogi można zamoczyć.
Mam pytanie na jaką pogodę można liczyć w tym czasie?
Czy 15 stopni nocą i do 25 za dnia oraz w miarę słoneczna pogoda jest osiągalna?
W planach tez byłby Dubrownik oraz coś w Bosni.
Czy mozna liczyc na znalezienie noclegu
Rosomak Turysta
Dołączył: 02 Sep 2009 Posty: 9
Wysłany: 02.09.2009 02:51 Temat postu: Jezerce w jeden dzień?
Witam wszystkich. Mam pytanie, czy jest możliwość zrobienia Maja Jezerce od Theth w jeden dzień i powrót do Theth? (bez namiotu)
Chciałbym się wybrać w drugiej połowie września, niestety linki do wielu opisów z początku już nie działają.
Będę wdzięczny za podanie przybliżonych czasów przejścia theth-szałasy pasterzy-jezerce.
Narazie znalazłem tylko, że grupa 40 osobowa szła 8 godzin w jedną stronę; wydaje mi się to trochę długo jak na 1500 m przewyższenia.
typ Cromaniak
Dołączył: 27 Mar 2004 Posty: 646 Skąd: spod lasu, spod Rzeszowa
Wysłany: 02.09.2009 09:30 Temat postu: Re: Jezerce w jeden dzień?
Rosomak napisał(a):
Witam wszystkich. Mam pytanie, czy jest możliwość zrobienia Maja Jezerce od Theth w jeden dzień i powrót do Theth? (bez namiotu)
Chciałbym się wybrać w drugiej połowie września, niestety linki do wielu opisów z początku już nie działają.
Będę wdzięczny za podanie przybliżonych czasów przejścia theth-szałasy pasterzy-jezerce.
Narazie znalazłem tylko, że grupa 40 osobowa szła 8 godzin w jedną stronę; wydaje mi się to trochę długo jak na 1500 m przewyższenia.
Faktycznie, linki nie działają, bo od dwóch lat swoje relacje zawiesiłem gdzie indziej i są bardziej "prywatne". Pisz na typ małpa interia.pl to podam ci szczegóły.
Co do czasów przejścia. My mieliśmy na to czas - z tego co pamiętam - do godziny 16. Wtedy nie było tam zasięgu telefonów więc umówiliśmy się w Theth, że Peter z Boge zabierze nas z powrotem za 3 dni o godzinie 16 , więc ostatniego dnia mieliśmy określony czas na zrobienie wyjścia. Teraz podobno jest tam zasięg, choc nie chce mi się w to wierzyć
Wyszliśmy rano (5 czy 6) z Bufe (to są pierwsze zabudowania w Theth od strony Boge, więc na dół do "właściwego" Theth mieliśmy jeszcze z pół godziny) i wróciliśmy około 16, więc da się zrobić.
Czasy przejścia mogę podać ci wieczorem - sprawdzę na zdjęciach, ale z tego co pamiętam to:
Bufe-Theth (Okol) skrótami (nie drogą) - 3/4h
Theth (Okol) - przełęcz - 1,5 h
przełęcz - dolinka - 0,5 h
dolinka - Maja - 3 h
To są czasy "bardzo optymistyczne", jesli brakuje kondycji trzeba je zwiekszyć.
Co do przewyższenia - jest tego dużo więcej niż 1500m. Z tego co pamietam (nie mam mapy przed sobą) to najniższy punkt w Theth leży na wysokości ok 800-900 mnpm. Dodając do tego jeszcze zejście z Bufe i powrót do góry (kolejne 100-200 metrów przewyższenia), zejście do dolinek (kilkadziesiąt metrów) - powinno wyjść na pewno minimum 2000 metrów przewyższenia.
40 osób mogło iść 8 godzin, czas grupy to zawsze czas najsłaszego w grupie... Poza tym, jesli mieli czas to dużo odpoczywali. Taka droga jest przyjemniejsza, a nie ukrywam, że nasze pierwsze wyjście na Maja Jezerce od strony Theth było z tych bardzo szybkich spowodowanych brakiem czasu (poprzedniego dnia nie znaleźliśmy szczytu, bo sugerowaliśmy się błędnymi wskazówkami).
Wieczorem przeanalizuje czasy i jeśli będzie taka konieczność to je skoryguje, ale jesli masz dobrą kondycję to jednego dnia zrobisz to, choć musisz wziąć pod uwagę to, że dzień jest już krótszy. No i jesli jesteś ograniczony czasowo startuj z dołu a nie z Bufe, oszczędzisz w sumie ponad godzinę. Jeśli będziesz miał problemy związane z lokalizacją, topografią (np zła pogoda) to może się okazać że nie zdążysz.... Jeśli nie znałbym prognoz pogody to bez namiotu "na wszelki wypadek" bym się nie wybierał...
Napisz cos więcej o swoich planach...
PS. Po sprawdzeniu na zdjęciach nieco zmieniam czasy przejść.
Ostatnio zmieniony przez typ dnia 03.09.2009 08:00, w całości zmieniany 1 raz
Racibor Odkrywca
Dołączył: 08 Aug 2006 Posty: 73 Skąd: Siemianowice Śl
Wysłany: 02.09.2009 10:14 Temat postu:
Opowiadałem niedawno, w gronie osób z dużym górskim doświadczeniem o wakacjach w Alpach Albańskich. Przysłuchiwał się temu młody człowiek, który spędził już kilka dni w górach (Beskid Żywiecki) i góry bardzo mu się spodobały. Po wysłuchaniu stwierdził, że zostało mu jeszcze trochę wakacji i jedzie zdobyć Jezercesa. Gdy zasugerowałem mu, żeby najpierw nabrał doświadczenia w naszych górach, stwierdził, że w takim razie pojedzie najpierw w Tatry (jeszcze tam nie był), wejdzie na Rysy, bo to podobna wysokość.
Pisałem już o takim podejściu na poprzedniej stronie.
Rosomak napisał(a):
Mam pytanie, czy jest możliwość zrobienia Maja Jezerce od Theth w jeden dzień ...
Jest możliwe jeżeli:
potraktujesz wyjście w te piękne góry jak wyczyn sportowy
masz doświadczenie w podobnych górach, potrafisz wybrać właściwą drogę w trudnym orientacyjnie terenie
masz odpowiednią kondycję
znasz teren ( przeanalizowałeś mapy, opisy wejść. liczne relacje innych)
wyjdziesz dostatecznie wcześnie.
Rosomak napisał(a):
...i powrót do Theth? (bez namiotu)
będzie bezpieczny jeżeli
chęć osiągnięcia sukcesu za wszelka cenę nie weźmie góry nad zdrowym rozsądkiem
właściwie ocenisz swoje możliwości
potrafisz sie wycofać i przyznać, że góry Cię tym razem pokonały
Dołączył: 08 Aug 2006 Posty: 73 Skąd: Siemianowice Śl
Wysłany: 02.09.2009 10:59 Temat postu:
bzyq74 napisał(a):
Chciałbym się wybrać z żoną w okresie I połowy października do Czarnogóry. ...Mam pytanie na jaką pogodę można liczyć w tym czasie? Czy 15 stopni nocą i do 25 za dnia oraz w miarę słoneczna pogoda jest osiągalna? ...Czy mozna liczyc na znalezienie noclegu
Nie byłem w październiku na Bałkanach, ale w Grecji, a więc dużo bardziej na południe pod koniec września w niewysokich górach (1000 m npm.) temperatura spadła do +4°C, co przy dużej wilgotności powietrza powodowało, że nocleg w namiocie w letnim puchowym (700g) śpiworze nie był komfortowy.
To dobry czas na zwiedzanie, nie ma już tłumu turystów, łatwo można znaleźć tańsze noclegi.
A i w góry, na jednodniowy wypad, można pójść gdy pogoda będzie odpowiednia. Trzeba tylko pamiętać o tym co pisał w powyżej Typ, że dzień jest już krótki a przejście między dniem i nocą na południu jest znacznie krótsze niż u nas.
U-la Cromaniak
Dołączył: 10 Nov 2005 Posty: 2168
Wysłany: 02.09.2009 11:37 Temat postu:
Witajcie! Z wielką tęsknotą wracam do tego wątku.. Ech...
Przeczytałam pytanie Rosomaka rano i się zastanawiałam. Ale chłopaki powiedziały już wszystko.
Od siebie tylko dodam, że wg mnie faktycznie - kondycja i bardzo dobra orientacja w terenie. Jeśli bardzo dobrze wiesz którędy pójść i nie ucieknie Ci czas na poszukiwaniu właściwej przełęczy czy ścieżki jeśli nie przydarzy Ci się żadna przygoda ze zjazdem po kruszyźnie (to mój przypadek ) to przy założeniu, że dzień jest długi - powinno się udać.
Pewnie (niestety) całkiem niedługo przyjdzie czas oznakowania tej trasy. Wtedy na pewno taki wyczyn człowieka w dobrej formie jest możliwy.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia. Choć dodam z mojego punktu widzenia i siedzenia , że mimo nieudanego "ataku" na Maję, cudownie mi się spędzało kolejny dzień w dolince pasterzy i uganiając się po okolicznych pagórkach. To jest po prostu miejsce jak z bajki, którego nie chce się szybko opuszczać. I oby jak najdłużej tak zostało...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa - czas letni)