Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dolomity - skalne twierdze

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11799
Dołączył(a): 17.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 08.08.2011 15:28

longtom napisał(a): Dolomity jak były piękne, tak są :!:

pzdr :wink:


Jakiś spostrzegawczy facet :!: :wink:

pzdr
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 09.08.2011 07:22

Franz napisał(a):
plavac napisał(a):Ale za 2 tygodnie ... :?:

Jeśli mi się wszystko poukłada, to gdzieś się będziemy zazębiać... 8)

Coś mi się zdaje, że na koniec sierpnia i początek września ... tłoczno w Dolomitach będzie ! ;) 8)

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.08.2011 15:37

longtom napisał(a):
longtom napisał(a): Dolomity jak były piękne, tak są :!:

Jakiś spostrzegawczy facet :!: :wink:

A jaki konsekwentny w poglądach! :lol:

mariusz-w napisał(a):Coś mi się zdaje, że na koniec sierpnia i początek września ... tłoczno w Dolomitach będzie ! ;) 8)

Dolomity, a może bardziej jakieś ich otoczenie, zostawiam na wrzesień. Teraz raczej o jakichś bliskich Alpach myślę. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.08.2011 21:06

Poniewczasie zauważyłem, że umknęło mi ostatnie zdanie w relacji z Latemaru. Przytaczam więc ten fragment ponownie, tym razem już kompletny.

Przy kawce sprawdzenie mapy i lekka korekta planu. Podjadę na Karerpass (passo di Costalunga, passo di Carezza), powinienem i stamtąd zdążyć przed zmrokiem do schroniska Vajolet.

Miało się wkrótce okazać, że odrobinę się pomyliłem...

= = = = =

Tak się kończy opowieść o Latemarze. Stamtąd przeniosłem się do sąsiadującej z nim grupy Rosengarten (Catinaccio). Niemiecką nazwę tłumaczy się na język polski, jako Ogród Różany.
Zachodni mur, jaki tworzy Rosengarten, doskonale było widać na kilku fotkach w poprzednich odcinkach. W tym odcinku przejdę wdłuż tego muru z południa na północ.

Na poglądowej mapce, którą zamieściłem tutaj, znajduje się blisko lewej krawędzi, pomiędzy grupami Latemar oraz Scilar. Niestety, na tej mapce jej kształt został wyjątkowo zniekształcony, ale położenie jest w zasadzie prawidłowe.


Grupa Catinaccio (Rosengarten) leży na zachodnim skraju Dolomitów. Na południu przełęcz Karerpass (Passo di Costalunga, Passo di Carezza) oddziela ją od Latemaru, na północy łączy się z grupą Scilar. Najwyższy szczyt grupy - Rosengartenspitze (Catinaccio d'Antermoia) liczy sobie 3002m wysokości.

W grupie tej poprowadzono kilka niezbyt trudnych ferratek, z których bodajże najbardziej popularną jest via ferrata Masare, wiodąca granią (a częściej poniżej grani) na południe od Roda di Vael (Rotwand) w południowej części Rosengarten. Jest również bogata sieć szlaków turystycznych, miejscami tworząca istną plątaninę.


Na przełęczy Karerpass ląduję przed godziną szesnastą. Szybko przygotowuję plecak na półtora dnia w górach. Pośpiech wskazany - za cztery godziny będzie ciemno, a o ile dobrze pamiętam, mam zgodnie z przewodnikiem właśnie cztery godziny drogi do schroniska Vajolet. Start: 16:05 - strzałki wskazują szlak do rif. Fronza, z niemiecka zwanego Rosengartenhuette. Wygodna droga wznosi się z siodła przełęczy niezbyt stromym nachyleniem, by wkrótce przejść w ścieżkę, pochyło trawersującą zachodnie stoki Rosengarten. Po przejściu pod wyciągiem pierwsza chwila wahania: rozstaje a na nim oznaczenia z różnymi kierunkami. Schroniska Fronza, bądź Rosengarten - brak. Za to w moim kierunku pojawia się tabliczka z nazwą Koellnerhuette. Może to jakieś nowe schronisko? Biorę, mam nadzieję, że nie będę musiał nadkładać potem drogi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz kolejne rozstaja z szeregami wypisanych nazw pojawiają się jak grzyby po deszczu. Niektóre przypominają, że ziemia jest okrągła, jak na przykład któraś strzałka, kierująca do schroniska Roda di Vael w lewo, podczas gdy z mapy wynika, że bliżej byłoby jednak w prawo... Po kolejnych tabliczkach informacyjnych przestaję się przejmować bałaganem, który one wprowadzały. Niech się inni martwią, ja podążam wciąż w moim kierunku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 12.08.2011 23:44

I tak oto zatrzymałeś się w pół drogi do schroniska, w którym, da Bóg, będę za 8 dni ...
Tam , gdzie jutro jedziemy, mam nadzieję na dostęp do sieci - to cywilizowany kraj :wink:
Może więc zobaczę wcześniej to, co przede mną - a może wymienimy wrażenia dopiero za kilkanaście dni.

Pozdrawiam ciepło, Wojtku. Przygodę czas zacząć ... 8)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 14.08.2011 00:36

plavac napisał(a):I tak oto zatrzymałeś się w pół drogi do schroniska, w którym, da Bóg, będę za 8 dni ...

Zatrzymałem się w schronisku pod zachodnim murem Rosengarten, żeby coś przekąsić. A przede mną ferrata Santner. Oraz - szybciej, niż to przewidywalem - zapadający zmrok...

plavac napisał(a):Tam , gdzie jutro jedziemy, mam nadzieję na dostęp do sieci - to cywilizowany kraj :wink:
Może więc zobaczę wcześniej to, co przede mną - a może wymienimy wrażenia dopiero za kilkanaście dni.

Może jeszcze za dwa dni też będziesz miał dostęp? Chociaż... osobiście unikam internetu na swoich scieżkach...

plavac napisał(a):Pozdrawiam ciepło, Wojtku. Przygodę czas zacząć ... 8)

Trzymamm kciuki za powodzenie w realizacji Twoich planów!

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.08.2011 16:49

Przed osiemnastą docieram do schroniska Koellner - okazuje się, że to jest właśnie rif. Fronza. Cóż, obecna na mojej mapie i w przewodniku nazwa Rosengartenhuette widocznie się zdezaktualizowała. Na wysokości schroniska zaczyna się już pułap chmur. Spotykam dwójkę schodzących rodaków - Niech Pan tam nie idzie! Tam łańcuchy! Ciemno! Uspokajam ich, że to jest mój chleb powszedni. Już nie wspominam, że nie pójdę ich drogą, tylko planuję ferratkę Santner.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.08.2011 16:50

I już po chwili znajduję się na niej; jest znakowana literką "S" malowaną na kamieniach. Jeszcze kawałek trawersu i wejście w skały. Szkoda, że niewiele widać, tylko chwilami mgła się rozstępuje. Ferratka nie jest trudna, próbuję pstrykać fotki ale oświetlenie marne. Ściemnia się.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kluczowy komin, ścianka - teraz już zupełnie łatwo. Parę metrów i staję na przełęczy Santner. Dostrzegam zarys budynku - pierwsze schronisko. Mam zamiar minąć jeszcze kolejne i zejść do Vajolethuette.

Obrazek

Obrazek

Zimno, ubieram się, przygotowuję czołówkę - za chwilę będzie potrzebna. Sprawdzam w przewodniku; no tak - cztery godziny to miały być do pierwszego schroniska. Do mojego noclegu jeszcze godzinne zejście. Opis lakoniczny: klasyczna dolina U-kształtna, najpierw prawą, potem lewą stroną.

Widzę w dole światła schr. Vajolet. Muszę zapalić czołówkę, ścieżka nie biegnie już po piargu, tylko wśród skał - coraz trudniej odnaleźć znaki a dolina... o czym nie pisze w przewodniku - pocięta jest szczelinami czasem o kilkumetrowej głębokości. ;) Z pewnym trudem odszukuję właściwą drogę w labiryncie głazów i szczelin. Światła schroniska coraz bliżej, chociaż czasem muszę wracać po parę metrów i próbować innych wariantów. W końcu udaje mi się bez strat dotrzeć do schroniska. Na jadalni budzę pewną sensację - widzę spojrzenia biegnące w moją stronę, rzadko kiedy ktoś wałęsa się po Dolomitach po nocy.

Jeszcze przyjemne zaskoczenie: w cenie lagra dostaję... jedynkę. Mam własny pokój, klucz do niego. Na krótko, bo już późno a jutro wstaję znów o świcie - to będzie kolejny długi dzień.

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 18.08.2011 07:44

Franz napisał(a):Spotykam dwójkę schodzących rodaków - Niech Pan tam nie idzie! Tam łańcuchy! Ciemno! Uspokajam ich, że to jest mój chleb powszedni. Już nie wspominam, że nie pójdę ich drogą, tylko planuję ferratkę Santner.


Znaczy się zapewne jeszcze trudniejsza drogą ! :roll:

Przy tej pogodzie to zapewne ciemno było, że "oko .... " ! 8O
Ważne, że widzimy iż spać idziesz w normalnych ... a nawet luksusowych warunkach ! :lol:

Pozdrawiam.
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 18.08.2011 07:55

mariusz-w napisał(a):Znaczy się zapewne jeszcze trudniejsza drogą ! :roll:

To i tak nic, w porównaniu z ta dziurą na wieży katedry w Trogirze, gdzie, już wiem,
lepiej z plecakiem na plecach się nie przeciskać :lol:

;)


Pozdrawiam, czytam, podziwiam, kibicuję :papa:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 18.08.2011 14:14

mariusz-w napisał(a):Znaczy się zapewne jeszcze trudniejsza drogą ! :roll:

No tak, nie napisałem tego. :)
Oni schodzili zwykłym szlakiem, a ja - oczywiście - wybrałem ferratę.

mariusz-w napisał(a):Przy tej pogodzie to zapewne ciemno było, że "oko .... " ! 8O

Niestety, musiałem przestać pstrykać fotki. Ale - chmury się stopniowo rozstępowały i na niebie zabłysnęły gwiazdy, zanim jeszcze dotarłem do schroniska.

mariusz-w napisał(a):Ważne, że widzimy iż spać idziesz w normalnych ... a nawet luksusowych warunkach ! :lol:

Taki luksus rzadko jest moim udziałem. :D

weldon napisał(a):To i tak nic, w porównaniu z ta dziurą na wieży katedry w Trogirze

Tam bym się nie odważył. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.08.2011 18:01

Mała dygresja, dotycząca jednej z pierwszych opisywanych tras.
Dostałem mailem pytanie dotyczące Monte Paterno i odpowiedziałem. Myślę jednak, że dobrze będzie takie informacje zamieszczać również w tym wątku, skoro czasami kogoś szczegóły potrafią zainteresować.

byłeś na Monte Paterno...powiedz nam, jak lepiej tam iść i schodzić. czy wejście z kierunku Auronzo czy od schroniska Lavaredo? czy na tą ferratę Innerkofler sprzęt jest niezbędny?

Najlepiej pójść jedną drogą, a wracać drugą. Osobiście podchodziłem od schroniska Lavaredo, a schodziłem w kierunku zachodnim. Pokazałem tę trasę tutaj.
Dojścia pod szczytową ściankę nie są trudne i można się obyć bez sprzętu. Natomiast samo wejście na wierzchołek, to już bliska pionu ścianka i radziłbym sprzęt zabrać. Po zdjęciu z krzyżem szczytowym na dwóch fotkach widać wspinających się tą ścianką.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.08.2011 01:45

To dziś właśnie Plavac ma być w tym schronisku, w którym zatrzymałem się na noc.
Piotrze, trzymam kciuki za Twoja wyprawę!

A dla wszystkich - wyprzedzająco - trzy fotki z Rosengarten. Taki będzie nadchodzący dzień...

Obrazek

Obrazek

Obrazek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14144
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 20.08.2011 18:12

Różyczki :lol: niczego sobie 8)

Na środkowym zdjęciu jedna . . . nie rozkwitnięta :?: :wink:
Przy tej skali , zapach musi być powalający . . . kamiennie

Też trzymam kciuki za wyprawę Piotra


Pozdrawiam
Piotr
Joanka23
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1949
Dołączył(a): 10.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Joanka23 » 20.08.2011 18:54

Ta na środkowym zdjęciu faktycznie jak róza wygląda! 8)


Pozdrowienia.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Dolomity - skalne twierdze - strona 45
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018