Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Chorwackie legendy.

Dział dla miłośników nie tylko czystej turystyki i wypoczynku. Nauka języka chorwackiego. Tematy publicystyczne, historia, film, muzyka, literatura, sport i kuchnia chorwacka.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Japona
Cromaniak
Posty: 739
Dołączył(a): 30.07.2006
Chorwackie legendy.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Japona » 22.10.2006 15:39

Legenda I

o Jeziorach Plitvickich i Czarnej Królowej


Dawno, dawno temu na mjescu gdzie są dzisiejsze jeziora były tylko dwie rzeki : Czarna i Biała.
Nastała wielka susza i obie rzeki wyschły...Nie pomagały modlitwy i błagania pogrążonych w smutku wieśniaków.
Zrozpaczeni ludzie udali sie do Czarnej Królowej, która mieszkała gdzieś w górach Velebit.
Królowa ta była tak wielka , że miała władzę nawet nad żywiołami. Czarna Królowa znana ze swych kruczoczarnych włosów była bardzo przychylna ludziom. Prze wiele dni ludzie nieustannie błagali Czarną Królową o pomoc, aż królowa wreszcie wysłuchała ich próśby i stworzyła zaporę tuż obok żródła rzeki Czarnej.
Zesłała wtedy wielką ulewę i cała okolica pogrążyła się w spadającej z nieba wodzie.
Deszcz padał i padał wiele dni i nocy, a okolicę z powodu wielkiej wilgoci spowiła gęsta mgła.
Gdy deszcze w końcu ustały a mgła powolutku opadła, oczom ludzi ukaazało się niesamowite piękno.

Obrazek

Przed nimi były piękne jeziora i wodospady. Największe z nich nazwano Prošćansko od chorwackiego
słowa prositi na pamiątkę tego , że zostało wybłagane u Wielkiej Czarnej Królowej.
Rzeka Czarna do dziś zasila Jeziora Plitvickie. Legendę o Czarnej Królowej do dziś opowiadają starzy Chorwaci.
Japona
Cromaniak
Posty: 739
Dołączył(a): 30.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Japona » 22.10.2006 16:26

Legenda II

Dobrila i Miljenko czyli chorwacki Romeo i Julia

Obrazek

W XVII wieku, w miejscowości Kaštel Lukšić, mieszkała szlachecka rodzina Vitturi, która miała córkę o imieniu Dobrila oraz szlachcic Adalberto Rušinić, który miał syna Miljenka. Przystojny młodzieniec i piękna dziewczyna zakochali się w sobie, ale przez rodzinną kłótnię między ich ojcami, o prawa feudalne nad najemnymi chłopami, kochankowie zmuszeni byli do potajemnych schadzek. Gdy rodzice dowiedzieli się o ich związku , Dobrila zamieszkała u srogiej baronowej Marii, a Miljenko, został wysłany na służbę do weneckich dożów.

Wkrótce ojciec Dobrili, baron Radoslav, wbrew uczuciom córki, zdecydował oddać jej rękę znacznie starszemu szlachcicowi Drużimirowi z Trogiru. Przez żołnierza z Kasztela Lukszicia, powiadomiono o wszystkim Miljenka w Wenecji. W dzień ślubu przyjechał on do Kasztelu i w najbardziej uroczystej chwili przysięgi ślubnej, siłą uniemożliwił udzielenia ślubu.Rozgniewany ojciec Dobrili, baron Radoslav, zdecydował ukarać swoją córkę, oddając ją do zakonu.
Miljenko próbował zapobiec wstąpieniu ukochanej do zakonu za pomocą miecza. Czekał w trogirskim porcie na statek z Dobrilą i wywołując zamieszki, próbował uwolnić kochankę.

Daremnie. Władze sądowe, za zgodą jego ojca barona Adalberta, zesłały Miljenka do klasztoru franciszkanów na wysepce Visovac na rzece Krce, w pobliżu Szybenika.Wysłał on widomośc dla ukochanej aby ta uciekła z kalsztoru. Dobrila, sprytnie oszukując siostrę przełożoną uciekła, ale Miljenko nie czekał na nią w umówionym miejscu w pobliżu Trogiru.

Dobrila błąkała się samotnie podczas burzliwej nocy. Rankiem wpadła w ręce zbójników. Strasznie się bała, bez żadnej ochrony, po cierpieniach ostatniej nocy, przystała na ugodową propozycję niebezpiecznych włóczęgów, którzy zgodzili się odwieźć ją do klasztoru na Visovcu do Miljenka. W międzyczasie Miljenko przebrał się za zakonnika, ponieważ ojciec Dobrili baron Radoslav, obiecał zbójnikowi nagrodę za zabicie wybranka córki. Dobrila pomyślała, że jej ukochany wstąpił do zakonu i rozczarowana straciła wszelką nadzieję na potajemny ślub na Visovcu.

Dumny baron Radoslav, dowiedziawszy się o ucieczce córki, posłużył się przebiegłą sztuczką, aby zapobiec zniesławieniu rodziny. Na znak zgody, podał rękę poczciwemu ojcu Miljenka, baronowi Adalbertowi.
Kochankowie z Kasztela przystali na propozycję rodziców. Jednak już następnego dnia, podczas sierpniowego letniego wieczoru około 1690 roku, po wspaniałym ślubie i weselu, ojciec Dobrili, baron Radoslav, owładnięty nieposkromnioną nienawiścią i chęcią zemsty, zabija z pistoletu zięcia.

Po kilku miesiącach Dobrila, z rozpaczy i wielkiego smutku, straciła rozum, rozchorowała się i umarła. Ostatnim jej życzeniem było, żeby pochować ją w tym samym grobie, co Miljenka, w XVI - wiecznym kościółku św. Jana na Ruszincu, gdzie po dziś dzień na płycie nagrobnej widnieje napis: "Wieczny odpoczynek kochankom"
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005
Imię: 6958 posty

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejJ. » 22.10.2006 17:56

Ja lubię tę o Argonautach i powstaniu archipelagu Cresko-Lošinjskiego. :wink:
dalmatinka77
Podróżnik
Posty: 26
Dołączył(a): 20.10.2006
Lokalizacja: sosnowiec

Nieprzeczytany postnapisał(a) dalmatinka77 » 22.10.2006 18:13

Japona, wielke dzieki. legendy gdzies slyszalam ale niedokladnie. teraz, dzieki tobie, bede mogla opowiadac je swoim turystom podczas objazdowek po mojej kochanej HR!!!!!! prosze o wiecej!!!!!!! informacji nigdy dosc. :papa: :papa:
Japona
Cromaniak
Posty: 739
Dołączył(a): 30.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Japona » 22.10.2006 19:28

Spokojnie będą wszystkie legendy jakie znam i do jakich się dokopę
tylko, że poznawianie legend wymaga czasu.
Trzeba znależć starego Chorwata,
upić go i namówic na jakąś legendę, potem wysłuchać,
zapisać, z legendą trzeba się przespać no i potem wrzucić tu na forum.
Ale mamy czas ,do wiosny daleko :D
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 61385
Dołączył(a): 10.09.2004
Lokalizacja: NOWY SĄCZ GADU__GADU 36 88 702 ; 13 x w Chorwacji ; 11 x na Zlocie Cro.pl
Imię: Belonovy ribolovac

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 22.10.2006 20:49

Krótka legenda o herbie chorwackim

Obrazek

Po raz pierwszy zestaw białych i czerwonych kwadratów (4×4) pojawia się w 1508 r. na portrecie Fryderyka III Habsburga, namalowanym przez Hansa Burgkmaira. W wydanym 1 stycznia 1527 r. przez Sabor dokumencie potwierdzającym wybór Ferdynanda Habsburga na króla Chorwacji znajduje się szachownica o polach 8×8.

Później pojawiła się legenda, która objaśnia powstanie herbu w sposób następujący: król chowacki Držislav (w innej wersji jest to król Suronj) został wzięty do niewoli przez Wenecjan. Rozegrał on mecz szachowy z samym dożą weneckim - Pietro II Orseolo. Stawką meczu była wolność króla. Wygrał wszystkie trzy partie i w ten sposób odzyskał wolność (wg innych wersji również władzę nad miastami dalmatyńskimi). W tej sytuacji zrozumiałe było, że za swój herb uznał szachownicę.
:hut:
Ostatnio edytowano 22.10.2006 20:58 przez Janusz Bajcer, łącznie edytowano 1 raz
Japona
Cromaniak
Posty: 739
Dołączył(a): 30.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Japona » 22.10.2006 20:51

Legenda III

Legenda o pięknej Cavtislavie

Wielu starało się o rekę pięknej Cavtislavy, córki epidaurskiego króla Kodrun i królowej Amružy.
Jednak król zdecydował oddać ją osobie, która zdoła w krótkim czasie zrobić jedną z czterego następujących rzeczy: zbuduje zewnętrzną fortyfikację wokół miasta, ogromną światynię w mieście, nawadniający system lub przyniesie statek pełen jadwabiu do miasta.
Najszybszy okazał się bogaty właściciel ziemski Vrsanin, który doprowadził wodę do miasta. Podczas ceremoni akweduktu, piękna Cavtislava miała wypić wodę ze złotego kielicha, jednakże zamiast tego z wody zyskoczyła ogromna jaszczurka wprost na suknię pięknej księżniczki.
Cavtislava tak się przestraszyła, że jej sterce stanęło a ona w tym momencie umarła. Poźniej wielu ludzi przekazywało, że jeden z zazdrosnych wielbicieli wsadził jaszczurkę do nawadniającego systemu.
W późniejszym czasie miasto nawiedziło wielkie trzęsienie ziemi, które zniszczyło wszystko.
Na tym miejscu wybudowano nowe miasto i nazwano je na cześć księżniczki - Cavtat.

Obrazek

ps. Dzięki Janusz za Twoją legendę....
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3449
Dołączył(a): 17.01.2005
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 22.10.2006 21:13

Japona napisał(a):z legendą trzeba się przespać

Kumpel Chorwat mi kiedyś powiedział "ti si legenda"...

Japona napisał(a):no i potem wrzucić tu na forum.

...ale nie wiem czy trzeba będzie o tym opowiadać na forum :lol:


A naprawdę to dzięki za założenie fajnego tematu, Japona :)
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005
Imię: 6958 posty

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejJ. » 22.10.2006 21:19

zawodowiec napisał(a):
Japona napisał(a):z legendą trzeba się przespać

Kumpel Chorwat mi kiedyś powiedział "ti si legenda"...

Japona napisał(a):no i potem wrzucić tu na forum.

...ale nie wiem czy trzeba będzie o tym opowiadać na forum :lol:


A naprawdę to dzięki za założenie fajnego tematu, Japona :)

dzięki :wink:
Japona
Cromaniak
Posty: 739
Dołączył(a): 30.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Japona » 22.10.2006 21:22

AndrzejJ. napisał(a):dzięki


proszę się nie podszywać i proszę nie zaśmiecać legend

dzięki :wink:
dalmatinka77
Podróżnik
Posty: 26
Dołączył(a): 20.10.2006
Lokalizacja: sosnowiec

Nieprzeczytany postnapisał(a) dalmatinka77 » 22.10.2006 21:28

Japona napisał(a):Spokojnie będą wszystkie legendy jakie znam i do jakich się dokopę
tylko, że poznawianie legend wymaga czasu.
Trzeba znależć starego Chorwata,
upić go i namówic na jakąś legendę, potem wysłuchać,
zapisać, z legendą trzeba się przespać no i potem wrzucić tu na forum.
Ale mamy czas ,do wiosny daleko :D



Japona, ale powiedz, bo nie wiem, czy dobrze zrozumialam: z legenda trzeba sie przespać czy z tym ,co ją opowiada, zeby ją opowiedział????!!! na takie poswiecenia to ja jeszcze nie jestem gotowa, choc dla HR zrobilabym PRAWIE wszystko.
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 61385
Dołączył(a): 10.09.2004
Lokalizacja: NOWY SĄCZ GADU__GADU 36 88 702 ; 13 x w Chorwacji ; 11 x na Zlocie Cro.pl
Imię: Belonovy ribolovac

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 22.10.2006 21:47

Kraków ma legendę o Lajkoniku związaną z Tatarami
Natomiast stolica Chorwacji Zagrzeb ma legendę o armatniej kuli, związaną z Turkami
:la:
Centrum miasta składa się z trzech położonych blisko siebie dzielnic usytuowanych na różnych poziomach,Dwie z nich to historyczne i pełne zabytków Gradec i Kaptol, które razem tworzą tzw. Gornji Grad, czyli Górne Miasto. W Gradec jednym obiektów jest wieża Lotrščak.
Obrazek
Zbudowana w XIII w. na planie kwadratu stanowi obecnie pozostałość miejskich fortyfikacji, które miały chronić południową bramę miasta. Według legendy w pewne wiosenne południe, gdy wojska tureckie stacjonowały po drugiej stronie Sawy, wystrzelono z niej kulę armatnią. Kula trafiła wprost w nadziewanego koguta, którego na obiad zamówił Hasan-paša Predojević, dowódca Turków. Głodny, przestraszony i rozdrażniony paša natychmiast nakazał swoim żołnierzom zwijać namioty i odjechał w stronę Sisaka. Do dzisiaj na pamiątkę legendarnego wydarzenia codziennie o godzinie 12.00 w samo południe z wieży jest wystrzeliwana armatnia kula.

A w Krakowie jak wiadomo jest hejnał - też o 12.00

:hut:
Ostatnio edytowano 24.10.2006 21:33 przez Janusz Bajcer, łącznie edytowano 1 raz
Japona
Cromaniak
Posty: 739
Dołączył(a): 30.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Japona » 23.10.2006 06:43

...
Ostatnio edytowano 14.06.2007 09:15 przez Japona, łącznie edytowano 1 raz
dalmatinka77
Podróżnik
Posty: 26
Dołączył(a): 20.10.2006
Lokalizacja: sosnowiec

Nieprzeczytany postnapisał(a) dalmatinka77 » 23.10.2006 08:02

masz jakies kompleksy ze jestes zlosliwa????????? to byl zart i myslalam ze jestes na tyle inteligentna, ze go podejmiesz. jezyk znam i to lepiej niz ci sie wydaje. a jako ze uczylam sie go sama to moge miec watpliwosci(jezeli bys dobrze przeczytala a nie kierowala sie czysta zlosliwoscia to wiedzialabys ze wiedzialam o co chodzi ale chcialam byc pewna. a to zasadnicza roznica, znajdz sobie inne miejsce do wymadrzania sie. zegnam ozięble..............
Japona
Cromaniak
Posty: 739
Dołączył(a): 30.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Japona » 23.10.2006 08:08

Doviđenja
ozięble ma się rozumieć :wink:
Następna strona

Powrót do Kultura Chorwacka

Chorwackie legendy.
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
x
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2014