Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Chorwacka jesień smakuje žižulą i mandarynkami

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2397
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 03.12.2017 20:12

Pięknie i już nie tak tłoczno jak 23 września, kiedy to ja odwiedziłam Bol, czyli zaledwie tydzień wcześniej :)
Czy Ty się tam zanurzyłaś w tej ciepłej wodzie?
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 629
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 03.12.2017 20:30

O Bolu to się już w paru miejscach wypowiedziałem. Ale, że jestem spod znaku skorpiona i na kobiety patrzę w... taki skorpioni sposób, to muszę o czymś! Powiem ci Magdo, że ta Twoja ławka to taki zwyczajny mebel, ale ta sama ławka z Tobą na niej - to siedem cudów świata się chowa!!!
Igłą pinii
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 513
Dołączył(a): 28.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Igłą pinii » 06.12.2017 10:10

janka.mik. napisał(a):Czekałam i się doczekałam :lol:
Pospacerowałam z Wami po spokojnym i urokliwym Bolu i nawet wypiłam smaczną kawę z Tobą i Twoją Mamą, w kafejce z cudownym widokiem :wink:

Ach, jak ja bym teraz choć na 5 minut chciała się teleportować do tamtych chwil z Bolu.... Miło Janko, że jesteś w naszej podróży :)

gusia-s napisał(a):Muszę się wreszcie odmeldować w tej relacji choć jestem tu od początku jak i w innych Twoich :)
W dniu kiedy Ty wyjeżdżałaś, ja właśnie wracałam z również drugiego tegorocznego pobytu w Cro i muszę przyznać, że faktycznie pogodę miałaś lepszą.
Miejsca piękne, wyludnione. Bol też odwiedziłam ale w lipcu - jednak do murali nie dotarłam :(


Witaj, miło mi, że czytasz relację!
Murale są niesamowite i na żywo robią jeszcze większe wrażenie. Zresztą tamten teren, czyli półwysep Glavica jest o wiele cichszy. Turystom, tym jednodniowym, już nie chce się tam docierać. Wybierają Zlatni Rat, a tymczasem miasteczko jest bardzo urokliwe i kryje wiele niespodzianek, jak właśnie te murale.

Katerina napisał(a):Pięknie i już nie tak tłoczno jak 23 września, kiedy to ja odwiedziłam Bol, czyli zaledwie tydzień wcześniej :)
Czy Ty się tam zanurzyłaś w tej ciepłej wodzie?

Na kąpiel nie było za bardzo czasu, bo chciałyśmy pospacerować po miasteczku, ale 15 minut posiedziałyśmy na plaży i oczywiście moczenie nóżek było, obowiązkowo! Woda bardzo ciepła. :)

Abakus68 napisał(a):O Bolu to się już w paru miejscach wypowiedziałem. Ale, że jestem spod znaku skorpiona i na kobiety patrzę w... taki skorpioni sposób, to muszę o czymś! Powiem ci Magdo, że ta Twoja ławka to taki zwyczajny mebel, ale ta sama ławka z Tobą na niej - to siedem cudów świata się chowa!!!


Hmmmm moja twarz okryła się purpurą... Wiesz, jak poprawić kobiecie nastrój ;)
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 629
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 06.12.2017 16:46

Igłą pinii napisał(a): Hmmmm moja twarz okryła się purpurą... Wiesz, jak poprawić kobiecie nastrój ;)

Zwłaszcza wyjątkowej :D - to tak dla intensywności purpury.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10056
Dołączył(a): 02.08.2008
Re:

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.12.2017 17:16

Igłą pinii napisał(a):Statek wypływa z zatoki, a na naszych stołach pojawia się przepyszna makrela z bułką i surówką z kapusty. Nie wiem, jak oni to robią, ale podawane na statkach podczas fish pikników ryby są lepsze niż w konobach. Rozpływają się w ustach. Podobnie surówki – niby zwykła kapusta, ale tak doprawiona, że nie potrzeba większych rarytasów.

Też poczyniłam taką obserwację :) Zastanawiałam się, czy to nie okoliczności przyrody sprawiają, że zawsze na fishpicnikach tak mi wszystko smakuje :mrgreen:, ale nie, to po prostu jest takie pyszne. A prostota jest tu najlepsza!

Jak to życie potrafi zaskoczyć 8) Ponownie w Bolu! To musiała być dla Ciebie bardzo przyjemna podróż sentymentalna :D

Za Vrboską jakoś nie przepadam, sama nie wiem, dlaczego mnie nie ujęła... Czasami tak jest, że nas coś nie zachwyca, no i trudno ;) Ale Bol to dla mnie perełka. Nie wiem, czy się nie powtarzam, czy nie pisałam już tego u Ciebie ;) - moim zdaniem jest to bardzo eleganckie, stylowe, ale i klimatyczne miasteczko. Oczywiście "poniżej" Zlatniego Ratu :oczko_usmiech:
Igłą pinii
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 513
Dołączył(a): 28.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Igłą pinii » 07.12.2017 13:36

maslinka napisał(a): Jak to życie potrafi zaskoczyć 8) Ponownie w Bolu! To musiała być dla Ciebie bardzo przyjemna podróż sentymentalna :D


Zgadza się! Nawet nie wiesz, jakie my chodziłyśmy szczęśliwe po tym Bolu - ja, że mogłam powrócić po niedawnym pobycie i pokazać Mamie moje ukochane miejsca, a Mama, że wróciła po 17 latach - kiedy to po raz pierwszy przyjechałyśmy do Chorwacji!

maslinka napisał(a): Za Vrboską jakoś nie przepadam, sama nie wiem, dlaczego mnie nie ujęła... Czasami tak jest, że nas coś nie zachwyca, no i trudno ;) Ale Bol to dla mnie perełka. Nie wiem, czy się nie powtarzam, czy nie pisałam już tego u Ciebie ;) - moim zdaniem jest to bardzo eleganckie, stylowe, ale i klimatyczne miasteczko. Oczywiście "poniżej" Zlatniego Ratu :oczko_usmiech:


Doskonale scharakteryzowałaś Bol! W pełni zgadzam się z Twoją opinią :)
Igłą pinii
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 513
Dołączył(a): 28.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Igłą pinii » 09.12.2017 08:54

Dzień 7 – 30 września 2017 r. – sobota
Omiš i Split w pigułce, a na deser Vepic

Cz. 1: Omiš i žižula


Dziś o 8:15 wyjeżdżamy do Omiša. Niestety na spacer po miasteczku mamy ledwie godzinę... Takie to „uroki” wycieczek zorganizowanych i marudzących ludzi, których a to bolą nogi, a to spieszy się leżeć na plaży przed hotelem...

Obrazek

Obrazek

Gdybym była pierwszy raz w Omišu, byłabym rozczarowana niemożnością dokładniejszego zwiedzenia miasteczka, a ponieważ jest to mój... nie wiem już który raz tutaj, cieszę się ulubionymi zaułkami i widokami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po szybkim spacerze, podczas którego nasza rezydentka Danica opowiada liczne ciekawostki, mamy chwilę wolnego czasu. Zatrzymujemy się na targu, gdzie oczy cieszą wyjątkowej urody owoce i warzywa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I tu właśnie po raz pierwszy stykamy się z tytułową žižulą – jesiennym przysmakiem Chorwatów. O tym owocu opowiadała nam Danica, chwaląc jego liczne zalety, jak smak i właściwości zdrowotne, szczególnie dla serca.
Owoce žižuli przypominają oliwki. Dojrzewają we wrześniu, a pod koniec tego miesiąca i w początkach października, gdy stają się brązowe, nadają się do zrywania.

Obrazek

W ich smaku zagustują koneserzy. Žižula jest lekko słodka, choć wyczuwa się też nutkę delikatnej goryczy. Ma dosyć twardą skórkę, ale owoc je się wraz z nią, usuwając jedynie pestkę. Ma szerokie zastosowanie w kuchni. Przyrządza się z niej dżemy, soki, jak i rakiję. Jako, że ma właściwości zdrowotne, znalazła szerokie zastosowanie w przemyśle farmaceutycznym, jako składnik różnego rodzaju leków i herbat.

Po spróbowaniu žižuli decydujemy się na ich zakup. Miło poznać jeden ze smaków chorwackiej jesieni.

Obrazek

Nasz pobyt w Omišu dobiega niestety końca. Jeszcze tylko parę ujęć pięknych miejsc...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

... i idziemy w stronę dużego parkingu, gdzie czeka na nas autokar.

Obrazek

Obrazek

Kolejnym celem naszej dzisiejszej wycieczki jest Split – miasto, do którego mam wyjątkową słabość. Tym większa radość, że drugi raz w tym roku mogę w nim być.
kibic hr
Croentuzjasta
Posty: 361
Dołączył(a): 21.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kibic hr » 09.12.2017 09:49

Jak oglądam zdjęcia z tego mostu w Omisiu to od razu przypomina mi się jaki tam był kocioł w lipcu jak jechaliśmy tamtędy do Splitu,który nawiasem mówiąc jest i naszym ulubionym miejscem i gdzie zawsze wpadamy będąc w Baskiej Vodzie. Zazdroszczę również tych jesiennych owoców-póki co obowiązki zawodowe zmuszają nas do wyjazdów w głównym sezonie gdzie nie wszystkie ;domace; owoce są już dojrzałe. Mam nadzieję ,że kiedyś uda się pojechać właśnie jesienią a teraz pozostaje mi śledzenie takich jak Twoja relacji i wyobrażanie sobie tych kolorów,zapachów i smaków.
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 629
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 09.12.2017 10:10

Hm...žižula - to może stąd wzięła się nazwa pewnej konoby na Braču - mianowicie Žiža.
Zgadzam się z Tobą w zupełności, że mało czasu na zwiedzanie - jeśli ktoś zakłada nie pobyt, nie zaliczenie, ale zwiedzanie - to już chyba lepiej w ogóle nie zajeżdżać, jak my do Milnej...
Obłędnie wyglądasz w tej sukience... :wink: Miłego dnia:)
beatabm
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3350
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) beatabm » 09.12.2017 21:16

Omiś..... piękny wentyl dla wiatru bora wiejącego tu zwłaszcza jesienią i zimą z siłą huraganu.... :roll:
Igłą pinii
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 513
Dołączył(a): 28.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Igłą pinii » 11.12.2017 16:33

kibic hr napisał(a):Jak oglądam zdjęcia z tego mostu w Omisiu to od razu przypomina mi się jaki tam był kocioł w lipcu jak jechaliśmy tamtędy do Splitu,który nawiasem mówiąc jest i naszym ulubionym miejscem i gdzie zawsze wpadamy będąc w Baskiej Vodzie. Zazdroszczę również tych jesiennych owoców-póki co obowiązki zawodowe zmuszają nas do wyjazdów w głównym sezonie gdzie nie wszystkie ;domace; owoce są już dojrzałe. Mam nadzieję ,że kiedyś uda się pojechać właśnie jesienią a teraz pozostaje mi śledzenie takich jak Twoja relacji i wyobrażanie sobie tych kolorów,zapachów i smaków.


To prawda, przejazd tym mostem w pełni sezonu, nie należy do najprzyjemniejszych... przynajmniej dla kierowcy, bo pasażer może chociaż pozachwycać się widokami :)

Abakus68 napisał(a):Zgadzam się z Tobą w zupełności, że mało czasu na zwiedzanie - jeśli ktoś zakłada nie pobyt, nie zaliczenie, ale zwiedzanie - to już chyba lepiej w ogóle nie zajeżdżać, jak my do Milnej...


Mam podobne odczucia związane z Milną... niby wszystko jest - i porcik i kamienne domki, kościół...ale jakoś tak nie powala. Byliśmy tam pod koniec czerwca, ale było bardzo niewielu ludzi i do tego zjedliśmy niezbyt dobry obiad...

beatabm napisał(a):Omiś..... piękny wentyl dla wiatru bora wiejącego tu zwłaszcza jesienią i zimą z siłą huraganu.... :roll:


Oj tak :)
Igłą pinii
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 513
Dołączył(a): 28.03.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Igłą pinii » 11.12.2017 17:10

Dzień 7 – 30 września 2017 r. – sobota
Cz. 2: Jesienny Split i Vepric

Na poznanie Splitu grupa ma około 3 godzin. Rezygnujemy ze spaceru z przewodniczką i same wyruszamy śladem ulubionych miejsc.
Riva nieustannie zachwyca, czy to lato czy jesień.... choć w stosunku do lata kwitnie teraz zdecydowanie mniej oleandrów.

Obrazek

W Splicie, podobnie jak w Dubrowniku, mnóstwo ludzi, ale głównie na promenadzie i w obrębie Pałacu Dioklecjana. Gwarne zazwyczaj okolice portu momentami są całkiem wyludnione.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Piracki akcent

Zaglądamy też obowiązkowo na targ.

Królują tu symbole jesieni – granaty, dynie, melony...

Obrazek

... ale spotykamy też rzadko widywane w tym regionie grzyby. Wyglądają na prawdziwki lub podgrzybki.

Obrazek

Grzyby bardzo rzadko spotkać można w tej część Chorwacji, gdzie mocno świeci słońce i stosunkowo rzadko pada deszcz. Te miały już chyba kilka dni, bo zostały przecenione z 80 na 70 kun za kilogram.

Obrazek

Na targu też wybór wyśmienitych mięs z pršutem na czele. Próbujemy, kupujemy i idziemy dalej.

Obrazek

Pora wejść, choć na chwilę, w obręb uliczek pałacu cesarza Dioklecjana.

Obrazek

Bardzo lubię wystrój popularnej sieci sklepów z żelkami i cukierkami.

Obrazek

Za dwie kuny można się też zważyć w jednej z uliczek pałacu. Pani wagowa pogrążona w lekturze.

Obrazek

A to aktualnie czytają Chorwaci:

Obrazek

Obrazek

W jednej z kawiarenek na Rivie wypijamy kawę i spoglądamy na tłumy ludzi. Słońce grzeje dziś niczym w pełni lata.

Mama koniecznie chce zobaczyć, jak rosną kapary, zatem idziemy do słynnej kaparowej skałki, u podnóża Wzgórza Marjan.

Obrazek

Koniecznie muszę też znaleźć się na molo, z którego roztacza się najpiękniejszy widok na Pałac i promenadę.

Obrazek

Obrazek

I tak aż nazbyt szybko mijają trzy godziny w Splice. Stawiamy się w miejscu, gdzie punktualnie o 14:15 podjeżdża autokar.

Obrazek

A ponieważ pora jeszcze wczesna, to w drodze do Podgory czeka na nas jeszcze jedno miejsce warte zobaczenia, mianowicie Sanktuarium Maryjne w Vepric, znajdujące się pół kilometra przed Makarską.

Obrazek

W czerwcu, gdy spędzaliśmy z Mężem i dziećmi wakacje w Makarskiej, przyszliśmy tu na piechotę. Szerzej opisuję to miejsce w mojej relacji: http://www.cro.pl/czerwcowe-kamykow-szukanie-na-wyspie-i-riwierze-2017-t53201-45.html

Obrazek

Vepric ma urokliwą lokalizację u stóp Biokowa.

Obrazek

Dla przypomnienia – w Vepric znajduje się grota z figurą Matki Bożej (wzorowana na tej z Lourdes), jest ołtarz polowy, ścieżka z tabliczkami wotywnymi, droga krzyżowa ze stacjami na całym obszarze sanktuarium, sklepik z pamiątkami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Do Podgory wracamy po południu i mamy jeszcze czas, by posiedzieć na plaży, nacieszyć się promieniami jesiennego słońca i wybornymi widokami.

Obrazek
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2397
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 11.12.2017 18:44

Ja dwa tygodnie przed Tobą też uwieczniłam tę parę

P8188738.JPG


..ale na Twoim jakby bardziej frywolnie się zachowują :oczko_usmiech:

Omiš też bardzo lubię, ale byłoby lepiej, gdyby na co drugiej konobie nie wisiał duży napis :
"Tu mówimy po polsku" :evil:

A na rynku największe wrażenie robią na mnie ...grzyby :) Uwielbiam zbierać, wąchać ,obierać i jeść - bardziej niż egzotyczne owoce.
Ciekawe -nigdy ich w Cro nie widziałam - ale u nich jesien jest "przesunięta", może dopiero w październiku rosną - po opadach wrześniowych i jak już nie jest tak gorąco.. :roll: A ja chciałam przywieźc mojej gospodyni z Visu suszone borowiki...Teraz myślę, czy to dobry pomysł, skoro mają je w Cro :roll:
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5811
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 12.12.2017 10:23

Katerina napisał(a): Ciekawe -nigdy ich w Cro nie widziałam - ale u nich jesien jest "przesunięta", może dopiero w październiku rosną - po opadach wrześniowych i jak już nie jest tak gorąco.. :roll: A ja chciałam przywieźc mojej gospodyni z Visu suszone borowiki...Teraz myślę, czy to dobry pomysł, skoro mają je w Cro :roll:

W tym roku pierwszy raz - odkąd jeździmy do CRO - widziałam chorwackich grzybiarzy z koszami pełnych grzybów. 8O
Było to 21-go września na parkingu Zir - między tunelami sv Rok a Mala Kapela :roll:

Magda oglądając Twoje piękne zdjęcia widzę, że miałyście cudowną pogodę.
Tylko pozazdrościć :D
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3835
Dołączył(a): 15.01.2013
Re:

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 12.12.2017 10:59

Igłą pinii napisał(a): ... I tu właśnie po raz pierwszy stykamy się z tytułową žižulą – jesiennym przysmakiem Chorwatów. ...
Obrazek...
Hmmm ... to chyba žižulą poczęstował mnie kelner w knajpce w Trogirze :) Wygląd się zgadza, opis też, choć z drugiej strony bardzo przypomina daktyle z wyglądu. Pierwszy raz to jadłam takie świeże więc nie mam pewności co to było :mrgreen: a może žižula to to samo co daktyl :?:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

Chorwacka jesień smakuje žižulą i mandarynkami - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017