Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Abakus68
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 19.09.2017
Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 20.09.2017 15:15

Odcinek pierwszy:Takie małe preludium.

Po namyśle dnia 2018-01-16 dodaję spis treści – nie sądziłem, że relacja tak się rozbuduje, a sam widzę po innych relacjach że to przydatne
1. 2017.09.01-trasa dojazdowa
2. 2017.09.02 -apartament
3. 2017.09.03 – Sutivan i Mirca
4. 2017.09.04 – Lovrečina - plaża i ruiny
5. 2017.09.04 – malutki łyk Postiry i ciut Splitskiej
6. 2017.09.05 – Selca
7. 2017.09.05 – Selca cd - Talijansko paljenje oraz ča, kaj i što
8. 2017.09.05 – Sumartin na nie, Povlja i Ticja Luka
9. 2017.09.05 – Konoba Žiža
10. 2017.09.06 – Slitska – plaża Zastup
11. 2017.09.06 – Škrip część 1
12. 2017.09.06 – Škrip część 2
13. 2017.09.06 – Škrip część 3
14. 2017.09.06 – Škrip część 4
15. 2017.09.07 – Nerežišća
16. 2017.09.07 – Vidova Gora
17. 2017.09.07 – Bol i Murvica – liźnięcie
18. 2017.09.08 - Splitska relief Herculesa
19. 2017.09.08 – Splitska małe co nieco
20. 2017.09.08 – Splitska naszym okiem
21. 2017.09.08 – Splitska Villa Marija
22. 2017.09.08 - Supetar część 1
23. 2017.09.08 - Supetar część 2
24. 2017.09.08 - Supetar część 3
25. 2017.09.08 - Supetar część 4
26. 2017.09.10 – Splitska z tarasu i dumanie
27. 2017.09.10 – Sutivan – minizoo – wierszem
28. 2017.09.10 - Bobovišća na moru
29. 2017.09.10 – Milna po mojemu
30. Milna zaczerpnięte z sieci
31. 2017.09.10 – Bobovišća
32. 2017.09.10 – Bobovišća suplement
33. 2017.09.10 – Ložišća
34. 2017.09.10 – Dračevica
35. 2017.09.11 – brak pogody – opis plecaka
36. 2017.09.11 – brak pogody – brązowa sznurówka
37. 2017.09.11 - brak pogody – dysput o grach
38. 2017.09.11 – brak pogody – o grach więcej
39. 2017.09.12 – droga do Pučišćy
40. 2017.09.12 – Pučišća część 1
41. 2017.09.12 - Pučišća część 2


Na wstępie zaznaczam, iż jest to pierwsza relacja na tym forum, która wyjdzie spod mojego pióra. Pióra prawie pięćdziesięciolatka, który i wklejania zdjęć tutaj musi się nauczyć i wielokrotnie pewnie zrobi coś inaczej niż wytrawni tu bywalcy.
Naszą podróż na Brač zawdzięczamy kilku treściwym relacjom umieszczonym tutaj. A skoro my dzięki tym relacjom wybraliśmy gdzie się udać, to może nasze odczucia opisane tutaj moją ręką pozwolą innym podjąć decyzję o wybraniu się Brač.
Po wtóre chciałbym tutaj bardzo podziękować kilku osobom, dzięki których relacjom, wpisom, tudzież opowieściom podjęliśmy decyzję o wyjeździe na Brač. Szczególne podziękowania za następujące relacje, które polecam również wszystkim pragnącym udać się w to cudowne miejsce:
Mysza73 za bra-polecam-w-ciemno-brac-t38260.html
Minimartini za nabrac-sie-na-bra-bol-czerwiec-2015-t48330.html
Habanero za supetar-sutivan-pag-wm-t52855.html?hilit=splitska

Dopisuję 2017-09-27 jeszcze kogoś. Ta relacja była jedną z pierwszych czytanych przeze mnie o wyspie i wtedy chyba jeszcze były tam zdjęcia. Później, gdy wróciłem do niej zdjęć już nie było i usunąłem ją z linków - dopiero gdy wczoraj wyszła kwestia, czyja relacja zwróciła moją uwagę na konobę Żiża odnalazłem ją na powrót. A zatem dziękuję Marsallah i polecam
split-ska-czyli-tour-de-bra-2012-t39421-90.html#p1073156

Oraz specjalnie podziękowania dla Janusz Bajcer member3018/ za ciągle odnajdywane w wielu Twoich postach informacje perełki jak na przykład o winach.

Do rzeczy. Już w lutym szukając na booking.com kwatery w Splitskiej (wybór miejscowości to głównie zasługa pewnie nie zdającej sobie z tego sprawy Myszy73-dzięki) odnaleźliśmy Holiday Home Dora. Jeśli zaglądniecie na stronę tego obiektu znajdziecie zdjęcia, które w dość dobry sposób oddają jego wygląd. Właścicielka, pani Żeljka pracuje w Splicie, przygotowuje apartament dwupokojowy i wyjeżdża. Nie było jej cały pobyt, a my górę tego domu i wszystko co widać na zdjęciach tego obiektu na booking mieliśmy tylko dla siebie za 55 EUR za noc. Owszem są jakieś negatywy, ale to są 3 gwiazdki. Widok z tarasu, ilość miejsca, ciepła woda, gry, stół pingpongowy, grill, zadaszone miejsce do siedzenia, bliskość wody, niecały kilometr pieszo do plaży Zastup. Jeszcze bliżej do konob czy Studenaca – plusy z nawiązką redukują minusy.
Na próbę widok z tarasu.

Uwaga zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale cóż… Kto się d….ą zdjęciową urodził kanarkiem fotografii nie umrze

20170914_170423.jpg


Wzięliśmy dodatkowo wolny piątek i ruszyliśmy 2017-09-01 o godzinie 9.30. Trasa wielokrotnie omawiana Kraków – Gliwice – Brno i jazda w kierunku na Bratysławę. Zjazd z autostrady na Bratysławę w kierunku na Brzecław. Dalej drogą 55 do Reintal. Potem dojazd do drogi nr 7 – i za chwilę wyjazd na budowaną właśnie autostradę Wiedeń- Brno w kierunku na Wiedeń właśnie. Tankowanie do pełna w Krakowie – dolanie do pełna przed granicą (plus przepłacone tamże winetki – polecam każdy inny sposób ich zakupu a chyba najbezpieczniej w PZM-ocie - i zaplanowane tankowanie poza autostradą w Austrii dopiero. Tu przytoczę różnice w cenach ON na stacjach w Austrii. Stacja OMV 45 km przed Wiedniem, przy autostradzie - cena za litr 1,339 EUR, a na małej stacji przed wjazdem do Mureck od zjazdu na Gesdorf 1,054 EUR – jest różnica prawda?
Jazda spokojna – jedyny duży korek w drugą stronę od Reintal do Brzecławia. Miło i sympatycznie przestaje być we Wiedniu. W korku tracimy ponad godzinę – no ale to trzeba przewidzieć i nie wpychać do tego miasta w piątek około 14.00. Kolejna przeszkoda około 100 km za Wiedniem – wypadek i tu coś, co ja widziałem pierwszy raz. a zdałoby się, aby było praktykowane wszędzie. Samochody z dwóch pasów rozjeżdżają się momentalnie na boki i przytulają się, czy to do barierki, czy do zieleni aby w środku był szeroki pas dla ewentualnych karetek, policji czy czegoś tam. Rozpierzchnęliśmy się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, odczekaliśmy i około 19-tej zameldowaliśmy w Karlsdorf bei Graz na nocleg. Hotel Mayer na Banhofstrasse ma dobry dojazd z autostrady i wyjazd na nią. Nie jest najdroższy chociaż tańsze znajdziecie – jeden nocleg 80 EUR. Wygodne łózko. Higienicznie. W miejscowości są dwie stacje z tanim paliwem. A hotel ma fajną restaurację z obiadami serwowanymi do 21.00. Ma dobre wino ale ma jeden mankament… Sama nazwa ulicy, na której się znajduje powinna już to wykrzyczeć, no ale… Pociągi obudziły mnie tej nocy kilka razy….
Sobota rano, godzina piąta pobudka. Wjazd na stację, tankowanie do pełna, kawa, kanapki i w drogę. Oczywiście zgodnie z polecanym objazdem płatnej autostrady w Słowenii ładnie pokazanej na youtube – wystarczy wpisać tamże „jak ominąć płatną w Słowenii” – czyli Mureck, Trate, Lenart, Ptuj i jakież zdziwienie? Wjeżdżamy tuż za płatną w korek. I tak aż do granicy. Masakra. W żółwim tempie – przyczyna – przeróbka autostrady to raz, a dwa to sprawdzanie bodaj 60% paszportów na granicy słoweńskiej – dalszy korek – sprawdzanie bodaj ze 40% paszportów na granicy chorwackiej i dopiero powolne rozładowanie korka, a gdy już można przycisnąć… Chłopcy radarowcy. Dobrze, że plan zakładał niskie spalanie i jazdę zgodnie z przepisami…

Dalej już bez większych strat czasowych a po wyjeździe za Sv. Rok to wiecie jak jest. Kilka stopni w górę i nareszcie można zwiększyć spalanie… Klima musi działać mimo września.

Dojazd do Splitu – i wszystko bez nawigacji… Staruszek dawał radę. Nie o aucie piszę!!! :lol:
Dopiero tu włączamy google maps i co? No oczywiście zjeżdżamy nie tak, jak trzeba, ale chwila na ogarnięcie i dojeżdżamy na parking przed Jadroliną.
Takoż i my trafiamy na dwóch biednie wyglądających pomywaczy szyb, którzy lekko przypominają talibów - nie przez turbany bynajmniej, czy granatniki - ale z powodu karnacji. Miło i uprzejmie informują nas, gdzie znajduje się kasa i wyciągają sprzęt do mycia. No jak takim miłym ludziom odmówić za 20 kun ich umycia. Biedacy - pomyślałem - niech myją. Wracam z biletami i widzę, jak rozmieniają komuś banknot o wyższym nominale… Te kieszenie ich wypchane były bynajmniej nie kolejnymi ścierkami do wycierania szyb ale zwitkami banknotów... Pomyślę o nowym zawodzie pomyślałem...

Wjazd na prom no bajka. Wszystko sterowane, szybko i pod kontrolą tylko staruszek Zdzich grzecznie zostawiając miejsce żonie do wyjścia niestety sam musiał przełazić przez drążek zmiany biegów, tak sobie do innego auta swoje auto przytulił… Na górze oczywiście kolejna bidula, kobiecina z mapą Braču za jedyne 30 kun, która kupiona pozostanie tylko pamiątką, bo nie była do niczego po tylu przeczytanych relacjach potrzebna…

I na koniec dzisiejszego odcinka zdjęcie – pogoda jeszcze niełaskawa…
20170902_150504.jpg
Ostatnio edytowano 16.01.2018 16:44 przez Abakus68, łącznie edytowano 6 razy
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9924
Dołączył(a): 19.07.2006
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 20.09.2017 15:29

Abakus68 napisał(a):wybór miejscowości to głównie zasługa pewnie nie zdającej sobie z tego sprawy Myszy73-dzięki

Będę Twoją wierną czytelniczką :D ,
prawda, że Splitska jest cudowna :hearts:
Ostatnio edytowano 20.09.2017 16:47 przez mysza73, łącznie edytowano 2 razy
beatabm
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2612
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) beatabm » 20.09.2017 15:30

Jestem :D Czytam
Rok temu również zauroczyła mnie Splitska :D
Ostatnio edytowano 20.09.2017 16:24 przez beatabm, łącznie edytowano 1 raz
Igłą pinii
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 476
Dołączył(a): 28.03.2013
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Igłą pinii » 20.09.2017 16:21

Ja jeszcze na świeżo wspominam Brac, zatem chętnie poczytam o Twoim pobycie na wyspie.
Abakus68
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 20.09.2017 17:13

Odcinek drugi: 02.09.2017 - Takie sobie miłego początki
Wyjazd z promu już na Braču, kilkaset metrów i wspominany w relacjach Lidl i pierwsze zderzenie z rzeczywistością. Ktoś ukradł Chorwatów. 70% odzywających się w Lidlu to Polacy...
Zbliżała się godzina 17.00 więc najbardziej potrzebne rzeczy do kosza i pojechaliśmy w stronę Splitskiej. Droga wiła się tuż przy morzu. Raz po raz jakieś malutkie plaże i nagle zjazd do Splitskiej. Przecież wiem gdzie mam jechać! Po co mi gps - deliberowałem! Mogę dojechać od góry, od strony konoby Panorama w dół, lub od dołu. Wybieram drugą drogę i za Studenacem w prawo i uff!!! Co to ma być?! Co to za droga? Stromo, wąsko i kręto! Gdybym wtedy wiedział co mnie spotka w Sutivanie czy Sumartinie...
No nic. Oczywiście koniec końców telefon do właścicielki, namiary na miejsce spotkania. Jazda tą samą drogą w dół i spotkanie z przemiłą panią.
Apartament był przeze mnie sfotografowany nieco później ale załączam jego zdjęcia, gdyby ktoś chciałby się zastanowić czy warto... Na ostatnim taki jeden staruszek...

2-1.jpg

2-2.jpg

2-3.jpg

2-4.jpg

2-5.JPG

2-6.JPG


Wypytując o polecaną przez właścicielkę miejscową konobę zostaliśmy skierowani do Kod Tonca. To chyba najczęściej polecana przez tubylców konoba jednak byliśmy tam tylko raz. Grillowane mięso było ok, ale już domowe wino, miks sałatek i palacinki... Cóż... Chcieliśmy czegoś innego. W oczekiwaniu na potrawy nauczyłem się jednego. I polecam to zrobić wszystkim, owóż wstać i oglądnąć wszystko co wisi na ścianach. Wypytując co pokazują fotografie dowiedziałem się, że w lipcu mają tam święto podczas którego dookoła zatoki płoną ogniei są wystrzeliwane race. Na zdjęciach wyglądało to rewelacyjnie jakże zatem ciekawie musi to wyglądać w rzeczywistości. Szkoda, że nie dopytałem o szczegóły, ale generalnie cała obsługa zajmowała się przesiąkniętym ADHD kilkulatkiem w koszulce Messiego. A poza tym Chorwacja grała w kosza... Uwaga obsługi skupiona była absolutnie nie na turystach...
Sen? Ha! Łóżko miodzio! Nie za twarde, nie za miękkie. Poranna pobudka z nadzieją na słońce, a tu...

2-7.jpg


Zapada decyzja o zwiedzeniu Sutivanu i Mircy, ale to już w kolejnej części.
Ostatnio edytowano 27.11.2017 16:14 przez Abakus68, łącznie edytowano 9 razy
Habanero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2331
Dołączył(a): 14.09.2016
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Habanero » 20.09.2017 17:31

Jestem :D i nie przesadzaj tak z tym staruszkiem, wszak życie zaczyna się dopiero po pięćdziesiątce, jakkolwiek to zabrzmi 8) :papa:
magos
Globtroter
Posty: 40
Dołączył(a): 16.07.2010
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) magos » 20.09.2017 20:06

Siadam i czytam :papa:
dids76
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5129
Dołączył(a): 20.08.2008
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) dids76 » 20.09.2017 20:19

Jest Brač, jestem i ja :!: :oczko_usmiech: :mrgreen:
O szczęśliwi, wy którzy możecie poza sezonem do Chorwacji jechać :oczko_usmiech: :mrgreen:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 89232
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 20.09.2017 20:19

Abakus68 napisał(a):Odcinek pierwszy:Takie małe preludium.
Na wstępie zaznaczam iż jest to pierwsza relacja na tym forum, która wyjdzie spod mojego pióra. Pióra prawie pięćdziesięciolatka, który i wklejania zdjęć tutaj musi się nauczyć i wielokrotnie pewnie zrobi coś inaczej niż wytrawni tu bywalcy.

Całkiem fajne preludium. :wink: :lol:
endryu
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 627
Dołączył(a): 10.01.2011
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) endryu » 20.09.2017 21:30

Abakus68 napisał(a):...Wjeżdżamy tuż za płatną w korek. I tak aż do granicy. Masakra. W żółwim tempie – przyczyna – przeróbka autostrady to raz, a dwa to sprawdzanie bodaj 60% paszportów na granicy Słoweńskiej – korek dalej – ze 40% paszportów sprawdzanych na granicy Chorwackiej i dopiero powolne rozładowanie korka, a gdy już można przycisnąć…
A plan "b" na objazd Macelj np. przez Cvetlin nie był przygotowany :?: :)
sdolas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1607
Dołączył(a): 30.08.2013
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) sdolas » 21.09.2017 18:46

Przyłączam się, bo na przyszły rok miedzy innymi Splitska na celowniku :wink:
Czekam na fotki okolic apartmana i plaży :lol:
Abakus68
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 21.09.2017 19:55

mysza73 napisał(a):
Abakus68 napisał(a):wybór miejscowości to głównie zasługa pewnie nie zdającej sobie z tego sprawy Myszy73-dzięki

Będę Twoją wierną czytelniczką :D ,
prawda, że Splitska jest cudowna :hearts:

To prawda Agnieszko. Dla nas najlepsza lokalizacja na wyspie ale o tym dlaczego w którymś z odcinków.
Habanero napisał(a):Jestem :D i nie przesadzaj tak z tym staruszkiem, wszak życie zaczyna się dopiero po pięćdziesiątce, jakkolwiek to zabrzmi 8) :papa:

Zgadzam się. Da się bowiem więcej pięćdziesiątkami posmakować niż setkami, chociaż efekt może być bardzo podobny;)
Janusz Bajcer napisał(a):
Abakus68 napisał(a):Odcinek pierwszy:Takie małe preludium.
Na wstępie zaznaczam iż jest to pierwsza relacja na tym forum, która wyjdzie spod mojego pióra. Pióra prawie pięćdziesięciolatka, który i wklejania zdjęć tutaj musi się nauczyć i wielokrotnie pewnie zrobi coś inaczej niż wytrawni tu bywalcy.

Całkiem fajne preludium. :wink: :lol:

Tylko czy zdołam skończyć interesująco, po tym się chyba poznaje mężczyznę;)
endryu napisał(a):
Abakus68 napisał(a):...Wjeżdżamy tuż za płatną w korek. I tak aż do granicy. Masakra. W żółwim tempie – przyczyna – przeróbka autostrady to raz, a dwa to sprawdzanie bodaj 60% paszportów na granicy Słoweńskiej – korek dalej – ze 40% paszportów sprawdzanych na granicy Chorwackiej i dopiero powolne rozładowanie korka, a gdy już można przycisnąć…
A plan "b" na objazd Macelj np. przez Cvetlin nie był przygotowany :?: :)

Gdyby człowiek był na wszystko przygotowany omijały by go niespodzianki...
sdolas napisał(a):Przyłączam się, bo na przyszły rok miedzy innymi Splitska na celowniku :wink:
Czekam na fotki okolic apartmana i plaży :lol:

Splitska już niedługo, ale po kolei, bo jak wprowadzę rozgardiasz to i Herkules tego nie ogarnie - a nie jest on bynajmniej... no ale o tym w odcinku o Splitskiej...
Koniec budowania napięcia, toż nie Hitchcock ja jestem i teraz sprawdzę czy załapałem jak tu w jednym poście skomentować więcej cytatów...
BTW... Witam czytających.
Ostatnio edytowano 27.11.2017 16:14 przez Abakus68, łącznie edytowano 2 razy
Abakus68
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 468
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 21.09.2017 21:37

Odcinek trzeci: 2017-09-03 - Słońca szukanie i ryby masakrowanie czyli Sutivan Mirca i dwa widelce pod Grunwaldem...

Przypomniało mi się zdanie wypowiadane drzewiej w mojej rodzinie przy okazji pewnej opowieści. Brzmiało ono "Wacek śpij prędko poduszka potrzebna". Co prawda nikt na nasze poduszki nie czatował, ale spaliśmy jakoś tak nerwowo wyczekując porannego chorwackiego słońca, bo przecież to znak rozpoznawczy tego pięknego kraju. Nocne odgłosy z nieba nie dawały większej na to nadziei. Zapowiedź pogodowa też, ale od czego marzenia. Niestety dzień przywitał nas tylko takimi widokami:

3-1.JPG

3-2.JPG


Kierunek Sutivan zatem. W google maps wbiliśmy link odnaleziony w jednej z relacji który miał nas doprowadzić do parkingu przy ulicy Domovinskog Rata. Niestety mam za krótki staż tutaj, aby wkleić ten link a miejsce jest z całkiem pokaźnym, wygodnym i bezpłatnym parkingiem.
Google maps skierowało nas już w pierwszy zjazd. Uliczki stawały się coraz ciaśniejsze, a murki okalające każdy kolejny zakręt chciały zlizać z auta lakier. W końcu dotarliśmy do przecież wspominanej w tylu relacjach zamkniętej drogi. Oj Zdzich. Czytałeś? No czytałam. No i co? No to w lewo... lipa, to w prawo, lipa, bynajmniej nie, że drzewa, ale ciasno! W końcu decyzja o odwrocie na górę ponad miasto i nagle... Obilaznica...
Odnajduję później, iż nie ma ona zaznaczonego zjazdu z głównej drogi, ale zaczyna się na tym skrzyżowaniu (i zaś nie mogąc wkleić linka muszę się posiłkować zrzutem ekranu):

3-4.jpg


A kończy tu:

3-3.JPG


Niektórzy zapewne na powyższym zdjęciu odnajdą znajomy widok...

3-5.JPG


Zastanawiające jest, że takie miejsca muszą od czasu do czasu przechodzić gehennę zapomnienia by nieopodal powstawało nowe...

3-8.JPG

3-9.JPG


Mój tajny i nierozgłoszony małżonce plan zakłada dojście do plaży Likva, obejście lasem do Crkvicy Sv. Vinko Fererski, może dojście do katakumb i zejście do miasta... Śmiały plan pomyślałem patrząc na pogodę

3-6.JPG


Napiszę, jak w kawałach o Stirlitzu - Bardzo śmiały pomyślała zapewne mewa stojąc taka samotna, jakby przyklejona do podłoża.

3-7.JPG


Ale przecież wiedziałem z wielu relacji, że w Chorwacji jak deszcz, to rach, ciach, ciach (że tak zacytuję słowa Pana Jarońskiego gdy komentował biegi Tomka Sikory w biathlonie) i po krzyku. Poza tym tak przygotowany z zapakowaną w plecak peleryną to ja mogę...

3-11.JPG


Ale ani się one do mnie nie uśmiechały

3-10.JPG


A i niejaki Mister Gubić reklamujący swój apartament w następujący sposób

3-12.JPG

chyba chciał mi powiedzieć "Ty nie bądź Majka bo jak lunie to zaliczysz asfalt i tyle będzie z tego pożytku" Jeszcze do plaży doszliśmy, a jak ona wygląda prawie rozpłakana niech każdy osądzi. Samotna, bezludna i choć zaiste piękna pewnie w słońcu tu jakaś taka niewyraźna.

3-13.JPG


Jeszcze się pokręciliśmy wokół niej, jeszcze zajrzeliśmy do Gustridy u Uvali Likva - Był to jeden ze sztucznych kolektorów w którym gromadziła się woda opadowa lub przywożona kubłami w czasach, gdy wyspa była pozbawiona pitnej wody i tenże zbiornik był jej naturalnym magazynem tak dla zwierząt, jak i ludzi. Oczywiście dziś nieużywany pozostaje jednak chroniony w zakresie programu NATURA 2000.
Patrzymy po sobie, spoglądamy na pogodę.

3-14.JPG


I wracamy. Trudno. Może kiedyś.
Pisałem, że mewa jakby przyrośnięta... A teraz z całym gronem plotkar pewnie będą miały używanie, a to się staruszek Zdzich bezproduktywnie nachodził....

3-15.JPG


Sutivan w chmurach wygląda zupełnie inaczej niż ten z wielu Waszych relacji.

3-16.JPG


Niemniej jednak nadal jego wąskie uliczki wyłożone kogulami zachęcają nadal do zaglądnięcia, czy chwili refleksji.

3-17nie.JPG

3-18.JPG


Idąc od plaży w stronę portu zauważamy poprawę pogody. Ach to w tę stronę trzeba iść pomyśleliśmy, ciągle iść, w stronę słońca... No to poszukamy tego skarbu Chorwacji a jakże.. Na zegarze słonecznym go nie ma...

3-19.JPG


Nad Crkvą Uznesenja chyba też nie...

3-20.JPG


Przy konobie Bokuncin też nie, no ale tam zniecierpliwieni długością bez posiłku "oczekiwacze" jedzenia chyba za bardzo marudzą to się nie pokaże. Jakby się chciało przebić z nad Splitu, ale nie...

3-21.JPG


Włóczymy się uliczkami i przy ulicy Stavinskich antifasista znajdujemy najpierw okazale wyglądające palmowe podwórze a następnie pomnik ofiar faszyzmu oraz obeliski.

3-22.JPG

3-23.JPG

3-24.JPG


Popiersie na tym po prawej to niejaki Ivo Marinkovic Slavko. I tak sobie pomyślałem. Są takie kraje, gdzie jak ktoś raz kiedyś był bohaterem to bez względu na kolejne władze po prostu zostaje już bohaterem. No ale to taka dygresja.
Zabraliśmy się w końcu z Sutivanu jako ten koziołek z Pacanowa szukać nie tyle przygód, ale słońca i mimo, iż tyle tu napisano o omijaniu Mircy zajechaliśmy tam. Podjechaliśmy pod Crkvę Gospa od Pohoda - głucho, zamknięte, a deszcz wisiał w powietrzu.!
Zjechaliśmy w kierunku plaży - ledwo wysiedliśmy, ledwo dwa zdjęcia i deszczyk, a potem deszcz...

3-25.JPG

3-26.JPG


Wróciliśmy do Splitskiej. Tu też chmury. Wpadliśmy do Caffe Bar Skalinada, ale nawet drink "sex on the beach" nie rozgrzewał. Od zatoki ciągnęło chłodem. Nie zaznawszy zatem słońca skierowaliśmy się na kolację do "Vali".

Oczekując na zamówiony starter rybny i cevapcici przyglądałem się kelnerce znoszącej 6 osobowej niemieckiej rodzinie dania. Na talerzach ogromne porcje. Wszystko ładne, pachnące, ale przeogromne. I nagle mama, matrona fuknęła na
dwudziestoparoletniego syna i podała mu dwa nagie widelce, niczym jako emisariusze dwa miecze w 1410 roku. Nie mógł rzec jej, że widelców u niego dostatek, zresztą nie to mnie poruszyło. Sposób w jaki on masakrował rybę, aby odseparować ości i efekt, czyli trocinowato wyglądający pasztet rybny, jaki wkładał do ust sprawił, że się rozglądnąłem. Niemcy, Holendrzy, nic słowiańskiego. A nad głową namiot jakiś taki plastikowy, jak na jakimś dużym weselu. Moja ocena: zbyt duże porcje (chociaż smakowo bez zarzutu), zbyt dużo dymu papierosowego, zbyt germańska mowa i nazbyt dużo nagich widelców. I ta biedna ryba - oto jakie czasem dziwne powody sprawiają, że nie chce się po raz kolejny konoby odwiedzić.
A to się rozpisałem.

Gdyby ktoś miał jakieś uwagi co do trybu opowieści z chęcią wysłucham. Co dodać, czego ująć... A na teraz dobranoc.
Ostatnio edytowano 27.11.2017 16:14 przez Abakus68, łącznie edytowano 5 razy
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1812
Dołączył(a): 18.08.2013
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 21.09.2017 22:00

Toż my sąsiady :mrgreen: Jestesmy w Sutivanie , przeżywamy tę samą pogodę, i robimy podobne zdjęcia( Twoje lepsze) :mrgreen:

Zastanawiam się jednak, jak można być w Cro i zdawać relację na bieżąco...ja nie jestem w stanie oderwać się od nieznośnej lekkości bytu... :roll:

:papa:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 89232
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 21.09.2017 22:17

Abakus68 napisał(a):
Janusz Bajcer napisał(a):
Abakus68 napisał(a):Odcinek pierwszy:Takie małe preludium.
Na wstępie zaznaczam iż jest to pierwsza relacja na tym forum, która wyjdzie spod mojego pióra. Pióra prawie pięćdziesięciolatka, który i wklejania zdjęć tutaj musi się nauczyć i wielokrotnie pewnie zrobi coś inaczej niż wytrawni tu bywalcy.

Całkiem fajne preludium. :wink: :lol:

Tylko czy zdołam skończyć interesująco, po tym się chyba poznaje mężczyznę ;)

Już widzę, że dasz radę :smo: :lol: :idea:
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017