Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

BiH - slalom między minami

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 01.02.2011 20:34

... wojna - straszna rzecz - oby nam nie było dane ...
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.02.2011 01:39

Leon napisał(a):Znam Pawlaka i Kargula u nas sa tez :D :D

Aaa... tego nie wiedziałem.. :)
U nas to była (własciwie jest nadal) rewelacyjna komedia. Ciekaw jestem, czy śmieszy i bawi również poza granicami Polski.

longtom napisał(a):Chyba się przyznam, że też tu zaglądam. ;)

Takie uczciwe przyznanie się sprawia mi przyjemność i satysfakcję. ;)

Crayfish napisał(a):... wojna - straszna rzecz - oby nam nie było dane ...

Owszem. Przy czym, nie o niej w tych wspomnieniach będzie. Tylko czasem jej pozostałości będą się przypominać...

Pozdrawiam,
Wojtek
K2
Croentuzjasta
Posty: 210
Dołączył(a): 30.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) K2 » 04.02.2011 10:08

Franz napisał(a):
Interseal napisał(a):Cieszę się, że ruszyłeś z tym tematem.

Wprawdzie chronologicznie moje bałkańskie trasy powinienem zacząć od Czarnogóry, ale... jakoś tak wyszło nie po kolei. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek


Czesc Wojtek,

Ja też się cieszę z tego samego co Interseal.
Fajnie by było gdybyś do wakacji się uwinął z relacją :-) Może mi się przydać.

Pozdrawiam
K2
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 04.02.2011 10:16

Franz napisał(a):Ciekaw jestem, czy śmieszy i bawi również poza granicami Polski.

Leon jest niekompetentny w udzielaniu takich odpowiedzi - toż to prawie ziomal :lol:












A pozostałości wojny, to najgorsze te, które w ludziach tkwią ... :(
Ale pamiętać trzeba.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.02.2011 12:05

K2 napisał(a):Fajnie by było gdybyś do wakacji się uwinął z relacją :-) Może mi się przydać.

Za wyjątkiem jednej relacji, która dostała wyższy priorytet, pozostałe idą zwykłym trybem. ;)
Ale ta jest krótsza od pozostałych, więc spokojnie powinna się zakończyć w przyzwoitym czasie. 8)

weldon napisał(a):Leon jest niekompetentny w udzielaniu takich odpowiedzi - toż to prawie ziomal :lol:

Tego nie wiedziałem - w opisie widnieje Split, co mi tak trochę z Chorwacją się kojarzy. ;) Chociaż... rejestracje samochodów tam mają te same literki, co i moja. :P

Ale - na wszelki wypadek - cytowanego zdania znakiem zapytania nie opatrzyłem. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3464
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 04.02.2011 12:40

Franz napisał(a):
longtom napisał(a):Chyba się przyznam, że też tu zaglądam. ;)

Takie uczciwe przyznanie się sprawia mi przyjemność i satysfakcję. ;)



No to też się uczciwie przyznam, że zaglądam, chociaż Czarnogóra zdecydowanie mocniej by mnie przyciągnęła. :wink: Mam nadzieję, że jeszcze czas całkowicie nie zatarł wszystkich wspomnień i coś nam kiedyś pokażesz. Na razie "zwiedzę" bliżej BiH.
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 04.02.2011 12:48

Franz napisał(a):
weldon napisał(a):Leon jest niekompetentny w udzielaniu takich odpowiedzi - toż to prawie ziomal :lol:

Tego nie wiedziałem - w opisie widnieje Split ...

Spędził sporo czasu w Szczecinie, jeżeli mnie pamięć nie myli.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.02.2011 15:41

Lidia K napisał(a):No to też się uczciwie przyznam, że zaglądam, chociaż Czarnogóra zdecydowanie mocniej by mnie przyciągnęła. :wink: Mam nadzieję, że jeszcze czas całkowicie nie zatarł wszystkich wspomnień i coś nam kiedyś pokażesz. Na razie "zwiedzę" bliżej BiH.

Faktycznie, z tej Czarnogóry mi się już nieco zatarło. Postaram się wygrzebać jakieś resztki z pamięci zaraz po tej relacji.

Zawsze mam dylemat - opisać coś wcześniejszego, czy coś z bardziej bieżących wypraw. Do tych najnowszych regularnie już sporządzam notatki, więc jest mi zdecydowanie łatwiej. Z kolei te dawniejsze wyblakną zupełnie, jeśli nie przestukam ich na klawiaturze...

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.02.2011 13:54

Franz napisał(a):
K2 napisał(a):Fajnie by było gdybyś do wakacji się uwinął z relacją :-) Może mi się przydać.

Za wyjątkiem jednej relacji, która dostała wyższy priorytet, pozostałe idą zwykłym trybem. ;)

Spojrzałem krytycznym okiem na te snute przeze mnie wspomnienia w różnych wątkach. Niektóre nie cieszą się specjalnym zainteresowaniem, więc lepiej będzie, jak się skupię na tych bardziej interesujących.

Zatem - do roboty. :)
Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.02.2011 13:55

Pierwszy zjazd w pole wykorzystuję do wykonania manewru i już po chwili mknę z powrotem szosą przecinającą jak strzała Livanjsko polje. Tuż za zakrętem wyprostowującym drogę do kierunku zgodnego z przebiegiem doliny widzę szeroką drogę szutrową, odchodzącą w stronę interesujących mnie gór. Zapewne jest to właśnie moja droga. Skręcam w nią i zaraz mam kolejny zakręt, a właściwie skrzyżowanie, gdyż z prawej dochodzi węższa, polna droga. Obieram kierunek w lewo i nieco dziurawą makadamską cestą jadę równolegle do pasma Dinary. Niebo się trochę chmurzy, wywołując u mnie lekki niepokój. Wprawdzie nie świadczy to w żaden sposób o pogodzie na dzień następny, ale zawsze przyjemniej patrzy się w przyszłość, kiedy miło słoneczko świeci. Zapewne są to zwykłe, popołudniowe chmury na skutek całodziennego parowania.

Obrazek

Mijam kilka zabudowań, przy jednym z nich widać nawet kilkoro ludzi przy zastawionym stole w ogrodzie. A więc okolica nie jest całkowicie wyludniona. Większość domostw nosi jednak wyraźne ślady zniszczenia. Gdy w prawo odchodzi wąska droga polna, decyduję się sprawdzić ten wariant - wygląda mi ona na właściwy sposób dotarcia do planowanego punktu startu. Wkrótce dojeżdżam nią do betonowego muru, zza którego wystaje kościelna wieża. Wychodzę z wozu, by rzucić okiem na okolicę. Kościół wygląda na nienaruszony, tylko przez podejrzanie puste wnętrze wieży zagląda las ze wznoszącego się dalej górskiego zbocza.

Obrazek

Przechodzę kilka metrów wzdłuż ogradzającego teren muru i natrafiam na wyczekiwaną informację. Biała kropa, obwiedziona czerwonym okręgiem, strzałka i nieco zatarty napis, który jednak daje się bez trudu rozszyfrować: Troglav. A więc jestem na właściwym tropie!

Obrazek

Wracam do wozu i zaczynam podjazd w górę. Zaraz za kościołem droga skręca, wspinając się na zalesione zbocze. Nawierzchnia nie jest zła, tylko trzeba ostrożnie pokonywać z rzadka występujące większe dziury. Jadę powoli i trwa to chwilę, zanim docieram na pierwszy ostry zakos. Teraz kawałek na południe i zgodnie z mapą trafiam na leśne skrzyżowanie. Na wprost droga biegnie przez Popovą gredę, by się skończyć gdzieś w lesie, a ja ostro skręcam w prawo i liczę teraz wszelkie zakręty. Jedna serpentyna, lekko w prawo, w lewo, znów w prawo. Za kolejnym zakrętem w lewo powinienem natrafić na szlak.

Ba! Powinienem. Wychodzę z auta i przeszukuję wzrokiem las. Najpierw kontynuuję kierunek, ale niczego znaleźć nie potrafię. Ani w lewo, ani w prawo. Teoretycznie szlak powinien przecinać leśną drogę. Teoretycznie... Cóż, wracam, mijam samochód i sprawdzam, czy może przeoczyłem ten szlak wcześniej. Też nic z tego. Co robić? Ha! Jedziemy dalej - może coś z tego wyniknie.

Obrazek

Mijam po prawej rozszerzenie na tyle spore, że nadawałoby się na nocleg. Ale najpierw trzeba znaleźć punkt startu jutrzejszej trasy. Jadę więc powolutku dalej i zatrzymuję się dopiero na czymś w rodzaju rozstajów. Znów opuszczam wóz i sprawdzam, co to takiego odchodzi od mojej trasy. Jest to porośnięta trawą droga, na tyle szeroka, że można by autem nią jechać. Na tyle również krótka, że już po chwili otwiera się przede mną połoga polana - wprost rewelacyjne miejsce na spędzenie nocy. Ale co ze szlakiem? Otóż... jest! Na drzewie po lewej wymalowane czerwone kółeczko, a obok drzewa - ścieżka!

Ufff... tego właśnie mi było trzeba. Jeszcze zaglądam kilka metrów w głąb lasu, by sprawdzić, jak ta ścieżka wygląda dalej. Okazuje się, że wygląda! Rozradowany wracam do auta i wjeżdżam na polanę. Ustawiam samochód, by stał równo i zupełnie zadowolony sięgam po puszkę złocistego płynu. Trzeba oblać pierwsze sukcesy!

Obrazek

Z piwem w ręku dokonuję inspekcji polany. Spostrzeżenia? Sporo suchego chrustu oraz ślad po ognisku. Wniosek?.. Chwilę się waham, zanim decyduję się rozpalić ognisko. Myślę jednak, że potrafię zapanować nad ogniem w suchych na ogół Górach Dynarskich. Zwłaszcza, że tutaj widać pewną równowagę pomiędzy suszem, a wilgocią bujnej zieleni, zaś ognisko nie będzie wielkie. Ot, tyle, by móc przy nim wspomnieć całą trasę dojazdową i rozmarzyć się nad jutrzejszą wycieczką na Troglav.

Obrazek

Może lepiej z lampą błyskową.

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 05.02.2011 14:06

Franz napisał(a):Może lepiej z lampą błyskową.


Lepiej ... tylko co wtedy z reklamą piwa -"Żywca" !? 8O

:D

No właśnie zawsze się zastanawiam jak to z tymi ogniskami jest ?
Można .. nie można ... widzę, że jakoś sobie radzisz .. czy mocno ryzykujesz ?

U nas (dokładnie u nas) w lesie nie wolno, musi być zgoda straży pożarnej, leśnej, leśniczego.
Do tego wyznaczone przez nich miejsce, nigdzie indziej etc.
Inaczej to kosztuje ... oj kosztuje !

Pozdrawiam.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11730
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 05.02.2011 14:49

mariusz-w napisał(a):U nas w lesie nie wolno, musi być zgoda straży pożarnej, leśnej, leśniczego.

Bo u nas, i w wielu innych krajach "Zachodu" zwykle nic nie wolno :? . Wszystko obwarowane zasadami, przepisami, zakazami, nakazami, flaki się wywracają od tego uporzadkowania :?
Już sobie wyobrażam ognisko gdzieś nieopodal niemieckiego bądź austriackiego kurortu.... afera nieomal na skalę międzynarodową, osadzenie najlepiej w areszcie i dożywotni zakaz wjazdu do tegoż kraju przez niepodporządkowanego obywatela.
Właśnie dlatego wciąż nie odważam się na wakacje w tamtych rejonach wybierając wciąż Bałkany.... gdzie jest jeszcze trochę luzu :roll: , można zatrzymać się na poboczu nie będąc przeganianym przez właścicieli sąsiadującej z drogą łąki i swobodnie zaparkować nie odmierzając linijką odstępów od linii na asfalcie :wink:

A swoją drogą, o ognisku w miejscu noclegowym jeszcze nie pomyśleliśmy :wink:

Czyli na pierwszy ogień Troglav..... a napis na murku taki sam jak ten, który kierował nas onegdaj w Chorwacji na Dinarę :D
I te poszukiwania początku szlaku... miło się o tym czyta :D

Pozdrawiam
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13000
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 05.02.2011 15:04

Aj.
Dopiero dzisiaj tytaj wpadłem...

Tak sobie myslę, że może fajni9e na zokonczenie każdej takiej wędrówki, wstawić taka check listę z naniesionymi miejscówkami.
Np.
BiH

-Mostar-zabytki zwiedzanie,
-Medjugorie- zwiedzanie, miejsce kultu religijnego,
-itd.

Mam ochote założyc taki wątek, dot. np. pętli przez Serbie, BiH, Montenegro, itd.

W tym roku mam zakusy, aby taka włóczęgę zrobić przez kilka Krajow.
Na wszelki wypadek namioty i resztę do kufra, gdybym noclegów nie znalazl.
Na koniec tradycyjnie kilks dni lenistwa w Pakostane. :wink:
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 05.02.2011 15:48

Jak nie pojedziesz w najwyższym sezonie to wszędzie znajdziesz nocleg :) Ja już 3 razy tak byłem i zawsze było ok. Co więcej nawet na Lefkadzie w najwyższym sezonie znalazłem spanie.
Namiot jest o tyle fajny, że można przespać się na dziko w miejscu, które jest tego warte a nie ma infrastruktury. Ja myślę żeby w tym roku zabrać - tylko mam dość mały samochód, a jak wiadomo namiot to i śpiwór i materac.
Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 41844
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.02.2011 19:20

mariusz-w napisał(a):Lepiej ... tylko co wtedy z reklamą piwa -"Żywca" !? 8O

To nie Żywiec. To Corgoń. :P

mariusz-w napisał(a):No właśnie zawsze się zastanawiam jak to z tymi ogniskami jest ?
Można .. nie można ... widzę, że jakoś sobie radzisz .. czy mocno ryzykujesz ?

Nie można. W zasadzie. ;)
O ile we wschodnich Bałkanach jest to powszechnie tolerowane, o tyle w zachodnich jest większe zagrożenie pożarami.
Zawsze oceniam ryzyko i czasem rezygnuję z ogniska. Paliłem już setki ognisk i jak do tej pory - ocena ryzyka była właściwa. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



BiH - slalom między minami - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018